Strona 1 z 1

CCC Polkowice-Lotos Gdynia 75:83

: 12 października 2006, 15:57
autor: Maćko
Gdyby dziewczyny troszke mocniej przykryły Anderson z Lotosu to w czwartej kwarcie szykowałaby się niespodzianka...

: 12 października 2006, 18:16
autor: misiek_pabianice
Ma ktoś może jakieś zdjęcia z tego meczu bo jestem ciekaw jak grają zawodniczki w spódniczkach :?: :)

: 12 października 2006, 19:21
autor: brzydki
misiek_pabianice pisze:Ma ktoś może jakieś zdjęcia z tego meczu bo jestem ciekaw jak grają zawodniczki w spódniczkach :?: :)


ja rowniez z niecierpliwoscia czekam az sie pojawia w sieci. na meczu byli m.in. Ziolkowscy, Seba i Kuba oczywiscie - wiec ktos cos wkoncu wrzuci...

jesli chodzi o sam mecz: zaraz po wejsciu na hale dotarly do mnie fatalne wiesci odnosnie Zyto. kolejny sezon z problemami ze zdrowiem, kolejna przerwa...
od pierwszego gwizdka nasze wygladaly na bardzo spiete - mecz z Lotosem na inauguracje to nie to samo co sparingi z Jelenia. przyklad jak walczyc dawala kolezankom Siwa, ktora szalala na parkiecie od pierwszych sekund. zbiorki, wjazdy, punkty, przechwyty... i jakos to wygladalo do stanu 11:11. pozniej Lotos odjechal na kilkanascie punktow i utrzymywal taka przewage do przerwy. na druga polowe nasze wyszly odmenione. byla pozycja to byl wkoncu rzut. zaimponowaly mi wola walki i wiara, ze nawet z takim rywalem mozna sie podniesc i zniwolowac te -20... i pewnie gdyby nie fenomenalne trojki Anderson w koncowce (4x pod rzad, nie wazne z jakiej pozycji - od 6,25 do 7,5m - i przez rece) doszlyby na remis. no ale trudno. fajnie, ze powalczyly, zebraly doswiadczenie, ktore musi procentowac w dalszej czesci sezonu. terminarz nie jest laskawy i czeka nas kolejny ciezki mecz - Wisla na wyjezdzie i znow trzeba sie pokazac z jak najlepszej strony.

w Lotosie fantastycznie grala Lecia z Ewka. byly nie do zatrzymania i czesto nie do przejscia.

: 12 października 2006, 20:22
autor: brzydki

: 12 października 2006, 22:04
autor: Waldi
Fajne stroje :)

: 13 października 2006, 11:47
autor: paździoch-osanka
brzydki pisze:(...)

jesli chodzi o sam mecz: zaraz po wejsciu na hale dotarly do mnie fatalne wiesci odnosnie Zyto. kolejny sezon z problemami ze zdrowiem, kolejna przerwa...
(...)


Ajjj co do Zyta to juz sytuacja zostala opanowana... na rozgrzewce wyskoczyl jej dysk... :| ale wczoraj odwiedzila kregarza i ja ladnie ponastawial... dzis jedzie do Kraka... wiec jest ok ;) Zyto ma strasznego pecha...od okresu przygotowawczego co chwile cos jej dolega... jak nie plecy to bark jak nie bark to miesien 2-jka jak nie 2-jka to mega wielgasny odcisk na stopie...teraz znow plecy ehhh :| ale daje rade i bedzie dobrze ;) chorowitki juz tak maja ;)

: 13 października 2006, 15:57
autor: brzydki
:)

no to super. dzieki za wiesci prosto z frontu :wink: