Otylek miała wypadek :(((((((((((((((

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 04 października 2005, 17:32

Anonymous pisze:Człowieku ja trzeba surowo i to bardzo surowo napiętnować za spowodowanie wypadku może jak jej się po zadnie do tylka dobiorą media nagłośnia sprawę kilku takich piratów drogowych jak ona opamięta się.


WĄTPIĘ!!!!!!!!!!

Nie takie tragedie się zdarzały i jakoś nie wpłynęło to na świadomość innych kierowców... :evil:
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 04 października 2005, 17:39

simon pisze:Paweł Słomiński, trener Otylii Jędrzejczak.

"...Nie zamierzam mówić teraz, że nie złamała prawa, że nie jechała za szybko, że nie zachowała ostrożności. Przeraża mnie jednak to, jak media wypaczają cały przebieg wydarzeń. Czytam, że jej auto pędziło 180 km/h. Naoczni świadkowie mówią, że poruszała się w kolumnie TIR-ów. One nie mogły jechać aż tak szybko. Nikt nie czeka na ustalenia policji, na spokojną ocenę tego, co się stało. W głowach wielu ludzi wyrok już zapadł..."

i takie jest też moje zdanie


ja z kolei slyszalem ze Otylia wyprzedzała kolumnę samochodow, w tym dwa TIRy.....

z reszta kazdy z nas widzial jak wygladal samochod po tym wypadku, byl wrecz zmasakrowany, pozostal z niego wrak... Przy mneijszej predkosci auto by sie nie roztrzaskalo az tak doszczętnie, wiec tutaj akurat mam watpliwosci co do wypowiedzi tego lekarza....poza tym slyszalem ze predkosciomierz pokazywal ok. 180 km/h (ponoc). Wiec jesli tak bylo to chyba wskazowka sama by chyba nie "wskoczyla" na te predkosc?

dla mnie to byla tylko i wylacznie brawura...
reloaded :]

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 04 października 2005, 17:58

Mytek - spróbuj wyprzedzić kogokolwiek jadąc tak samo szybko, jak oni... normalne jest, że zabierając się za wyprzedzanie przyspiesza się, by jak najszybciej zakończyć ten manewr... widząc na przeciw siebie samochód i nie mogąc wrócić na swój pas (np z powodu "tira" obok) można wybrać dwa rozwiązania w zasadzie... zacząć hamować, ograniczając praktycznie sobie możliwości jakiegokolwiek manewru pózniej bądz też przyspieszyć, by zdążyć się schować zanim będzie za pózno... Sama prędkość więc moim zdaniem nie świadczy o niczym. Ważne by było wiedzieć, czy samo rozpoczęcie manewru wyprzedzania miało wogóle jakieś uzasadnienie, czy też było igraniem z losem... Póki tego nie wiemy - nie znamy okoliczności, pisanie o wypadku mija się z celem. Bardziej Otylii już nie ukaramy... możemy jedynie zwiększać cierpienie całej rodziny, o co chyba nikomu nie chodzi.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 04 października 2005, 21:17

z tego co mowiono to wyprzedzalo tego tira kilka samochodow i gdy jadacy przed Otylia sie schowal to dopiero wtedy zauwazyla Uno jadace z naprzeciwka.

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 04 października 2005, 21:53

Anonymous pisze:ISTOTA SPRAWIEDLIWOSCI = PRAWO RóWNE DLA WSZYSTKICH!!!!


Grunt to mieć odwagę się podpisać 8) 8)

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 04 października 2005, 22:33

Seba pisze:Mytek - spróbuj wyprzedzić kogokolwiek jadąc tak samo szybko, jak oni... normalne jest, że zabierając się za wyprzedzanie przyspiesza się, by jak najszybciej zakończyć ten manewr... .


wiadomo ze tak sie nie da, ale z drugiej strony to TIRy nie jezdza chyba tak szybko ze trzeba az 180 km/h zeby je wyprzedzic.... z reszta z wyprzedzaniem szczegolnie TIRow to w ogole klopot jest, bo to bardzo dluuuugie auta i potrzebna jest o wiele dluzsza droga wyprzedzania, niz "normalnie"... ogolnie to w tej "sprawie" moje zdanie jest takie ze Otylia sobie "zaszalala" i teraz niestety za to placi...niech to bedzie przeszkoda dla wszystkich, dla mnie tez bo tylko raz wyprzedzalem na trzeciego i wiecej nie zamierzam narazie. A tak w ogole to spojrzcie na trasy wylotowe z Poznania na Wrocław (przed Stęszczewem szczegolnie) oraz na Swiecko: tam sie wiara ładuje notorycznie na trzeciego, a raz sam bylem swiadkiem jak ktos wyprzedzal na czwartego wrecz(po dwa auta z kazdej strony - to akurat bylo miedzy poznaniem a rosnowkiem) generalnie to ludzie non-stop igraja z zyciem :/
reloaded :]

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 04 października 2005, 22:45

Mytek... nie o to mi chodziło z tymi 180km/h ... to, że tyle jechała nie oznacza, że na przykład cały czas wyprzedzania tej kolumny poruszała się z taką szybkością... na pewno musiała przyspieszyć, by zacząć wyprzedzać... "coś" skłoniło ją moim zdaniem do dalszego przyspieszenia - właśnie do tych 180km/h... reszta to gdybanie - może gdyby zwalniała... może... zle wybrała i ona i jej rodzina zapłaciła największą cenę! Może będzie to dla kogoś z nas przestrogą... ale tak szczerze mówiąc wątpię - dobrze się dyskutuje, potem jadąc trudniej myśli o mozliwych konsekwencjach.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
MARIO
Kadet
Posty: 1802
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:15
Lokalizacja: ..pierwszy z Brzegu

Postautor: MARIO » 05 października 2005, 07:23

"Super Express" dowiedział się, że znaleźli się naoczni świadkowie wypadku Otylii Jędrzejczak. Jechali tuż za chryslerem Otylii chwilę przed zdarzeniem.

Poruszali się 10-letnim autem, niezdolnym do rozwijania dużych prędkości. Według nich samochód prowadzony przez mistrzynię olimpijską nie jechał szybko - a już na pewno dużo wolniej niż 170 kilometrów na godzinę, jak podawały niektóre media.

"Mistrzyni nie pędziła jak szalona, nie było to zresztą możliwe, jadąc za wielką ciężarówką. Przyspieszyła dopiero w trakcie manewru wyprzedzania" - relacjonowali świadkowie. Według nich to nie rzekoma nadmierna prędkość była przyczyną wypadku, ale niedoświadczenie kierowcy.


"Super Express" przypomina, że Otylia Jędrzejczak ma prawo jazdy od wiosny ubiegłego roku.



źródło: Onet.pl


-------------------------

Otylka mogła jechać w granicach 120 km/h, a podczas samego manewru wyprzedzania przyśpieszyć - a taki Chrysler "kopa" ma..
Mimo wszystko nie chce mi się wierzyć, że wskazówka prędkościomierza zatrzymała się na owym 180 km/h.. Dużo by o tym wszystkim gdybać, jedno jest pewne - cholernie mi żal Otylki, że właśnie tak to się zakończyło, utrata bliskiej osoby, jest już największą karą.. A chyba każdy z nas do dziś ma w oczach te łzy wzruszenia Otylki, gdy ze złotymi medalami stała na podium przy nucie naszego hymnu narodowego, wszyscy byli dumni, jak to się wszystko nagle odwróciło.. :(
..you got to lose, to know how to win..

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 05 października 2005, 17:22

Tu nie chodzi nawet ile jechała.
Dla mnie jest to przykład złego prawa.
Po czym poznajemy dobre prawo.Ano potym że w starciu z KONKRETNĄ ŻYCIOWĄ SYTUACJĄ(nie jakąś wymyśloną (typu jakiś absurdzik np.co bybyło jakby wszyscy jechali po pijaku) przynosi pozytwne aspekty.
BO PRAWO i SPRWIEDLIWOŚĆ (nie mylić z PiS) JEST DO ROZWIĄZYWANIA KONKRETNYCH SYTUACJI.
Dla mnie prawo stawiania pod sąd osoby która spowodowała nieświamy wypadek i straciła najbliższą osobe jest złe bo PRZEGRYWA W ZDERZENIU Z PRAKTYKĄ.

Nie jest prawdą że ukaranie np.matki która spowodowała wypadek samochodowy i straciła córke zwiększy świadomość kierowców.Jeżeli ta sytuacja jakoś wpłynie na świadomość TO JUŻ FAKT SAMEGO WYPADKU I TRAGEDI MATKI A NIE UKARANIA I ZARZUTÓW PROKURATORA.
Choć tak naprawde w 99,9% procentach o walkach o bezspieczenstwo na szosie decydują rzeczy przyziemne:wysokosc mandatu,sciagalnosc mandatu,radary,kontrole itp.

Ja nie wiedzy zadnego pozytywnego aspektu skierownie sprawy do prokuratora WIĘC PYTAM SIĘ PO CO ONO JEST.Bo po coś ma być,a nie tylko aby było i aby powiedziec:...bo takie jest prawo.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 05 października 2005, 20:17

chmmmm.... chyba też tak.... myślę - no nie wiem, szkoda że nie ma Mikeya bo to pisz wymaluj jego działka. Ale chłopak chwilowo w "Wiecznym Mieście", także aż jestem ciekawy jego oceny.

Pytanie zasadnicze to czy funkcją prawa jest "karanie za czyn" czy "prewencja czynu poprzez kary".


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość