Mistrzostwa Świata w Piłce Ręcznej mężczyzn w Chorwacji 2009
Moderator: Moderatorzy
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
no własnieadamp pisze:SEP-CE pisze:A nie 4 ?
4 za zwycięstwo nad Rosją i Niemcami (o ile z nimi wygramy), reszta meczy w 2 rundzie się nie liczy
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Wielka szansa na medal!
Reprezentacja polskich piłkarzy ręcznych nie zwalnia tempa. Po sensacyjnej wygranej z Danią, w niedzielę biało-czerwoni zmasakrowali Serbię 35:23! Do awansu Polaków do pierwszej czwórki trzeba spełnienia już tylko dwóch warunków.
Mecz z Serbią wyglądał w wykonaniu Polaków niemal identycznie jak ten z mistrzami Europy, Duńczykami. Biało-czerwoni od początku postawili takie warunki w obronie, że rywal nie mógł znaleźć sposobu na zdobycie goli. Sławomir Szmal znów dokonywał cudów w bramce, a w ataku Polacy - choć minimalnie mniej skuteczni jak dzień wcześniej - lawinowo powiększali przewagę. Od stanu 3:2 wyszli na 8:2, potem było 11:4, czyli tak samo jak z Danią.
Później było już tylko lepiej: 14:5 w 20. minucie, po kontrze grającego kolejny życiowy mecz Tomasza Tłuczyńskiego, do przerwy 21:7. Serbia nie istniała. Do przerwy mecz był w zasadzie rozstrzygnięty.
W sobotę Duńczycy mieli do odrobienia tylko 8 goli, w dodatku są zespołem o niebo lepszym od Serbów. Tym razem drużyna z Bałkanów nie była w stanie nawet zejść do dziesięciu bramek starty. Kwadrans przed końcem prowadziliśmy nawet 32:15, czyli różnicą 17 bramek! To była deklasacja!
W końcówce Polakom ciężko było się już skoncentrować, ale i nie było takiej potrzeby. Po brutalnym faulu Serba, zalany krwią, z rozciętym łukiem brwiowym boisko opuścił Marcin Lijewski. Do bramki za Szmala wszedł Adam Malcher, a Bogdan Wenta wpuścił na parkiet pełniących w tym meczu role zmienników Karola Bieleckiego i Mariusza Jurasika. Serbom udało się zmniejszyć dystans do dwunastu bramek, ale to i tak nie miało znaczenia.
Szmal zakończył mecz z rewelacyjną skutecznością 55 procent. Zwykle w piłce ręcznej przyjmuje się, że 40 procent obronionych rzutów to wynik światowy. "Kasa" odbił 18 z 33 rzutów Serbów! 100 procent skuteczności miał Tłuczyński, który zdobył 11 goli.
Polska pokazała w kolejnym meczu formę, która bez większych obaw dawałby nam prawo gry o medale. Dawałaby, gdyby nie słaba pierwsza runda chorwackich mistrzostw w wykonaniu biało-czerwonych. Ale te szanse nadal są, a po nieoczekiwanej wygranej Norwegów z Niemcami nawet całkiem spore. Wystarczy we wtorek, w rozpoczynającym się o 17.30 meczu trzymać kciuki, by Niemcy nie zremisowali z Danią. A potem o 20.15 walczyć z Norwegią o zwycięstwo.
POLSKA - SERBIA 35:23 (21:7)
Polska: Sławomir Szmal (18 obronionych), Adam Malcher (3) - Bartłomiej Jaszka 1, Krzysztof Lijewski 1, Patryk Kuchczyński 3, Karol Bielecki, Artur Siódmiak, Damian Wleklak 1, Bartosz Jurecki 5, Mariusz Jurasik 4, Michał Jurecki 3, Tomasz Tłuczyński 11 (3 z karnych), Marcin Lijewski 5, Rafał Gliński 1.
Serbia: Darko Stanić (9 obronionych), Dimitrije Pejanović (9) - Nikola Kojić 2, Alem Toski 1, Marko Vujin 5, Momir Ilić 6 (1), Mladen Bojinović 4 (1), Zarko Sesum 1, Nikola Curuvcija, Aleksandar Stojanović 2, Nenad Vucković 2, Dobrivoje Markowic, Rajko Prodanović.
Kary
Polska - 4 minuty.
Serbia - 8 minuty.
Sędziowali Cacador i Nicolau (Portugalia). Widzów 2000.
Z Chorwacji Leszek Salva
Reprezentacja polskich piłkarzy ręcznych nie zwalnia tempa. Po sensacyjnej wygranej z Danią, w niedzielę biało-czerwoni zmasakrowali Serbię 35:23! Do awansu Polaków do pierwszej czwórki trzeba spełnienia już tylko dwóch warunków.
Mecz z Serbią wyglądał w wykonaniu Polaków niemal identycznie jak ten z mistrzami Europy, Duńczykami. Biało-czerwoni od początku postawili takie warunki w obronie, że rywal nie mógł znaleźć sposobu na zdobycie goli. Sławomir Szmal znów dokonywał cudów w bramce, a w ataku Polacy - choć minimalnie mniej skuteczni jak dzień wcześniej - lawinowo powiększali przewagę. Od stanu 3:2 wyszli na 8:2, potem było 11:4, czyli tak samo jak z Danią.
Później było już tylko lepiej: 14:5 w 20. minucie, po kontrze grającego kolejny życiowy mecz Tomasza Tłuczyńskiego, do przerwy 21:7. Serbia nie istniała. Do przerwy mecz był w zasadzie rozstrzygnięty.
W sobotę Duńczycy mieli do odrobienia tylko 8 goli, w dodatku są zespołem o niebo lepszym od Serbów. Tym razem drużyna z Bałkanów nie była w stanie nawet zejść do dziesięciu bramek starty. Kwadrans przed końcem prowadziliśmy nawet 32:15, czyli różnicą 17 bramek! To była deklasacja!
W końcówce Polakom ciężko było się już skoncentrować, ale i nie było takiej potrzeby. Po brutalnym faulu Serba, zalany krwią, z rozciętym łukiem brwiowym boisko opuścił Marcin Lijewski. Do bramki za Szmala wszedł Adam Malcher, a Bogdan Wenta wpuścił na parkiet pełniących w tym meczu role zmienników Karola Bieleckiego i Mariusza Jurasika. Serbom udało się zmniejszyć dystans do dwunastu bramek, ale to i tak nie miało znaczenia.
Szmal zakończył mecz z rewelacyjną skutecznością 55 procent. Zwykle w piłce ręcznej przyjmuje się, że 40 procent obronionych rzutów to wynik światowy. "Kasa" odbił 18 z 33 rzutów Serbów! 100 procent skuteczności miał Tłuczyński, który zdobył 11 goli.
Polska pokazała w kolejnym meczu formę, która bez większych obaw dawałby nam prawo gry o medale. Dawałaby, gdyby nie słaba pierwsza runda chorwackich mistrzostw w wykonaniu biało-czerwonych. Ale te szanse nadal są, a po nieoczekiwanej wygranej Norwegów z Niemcami nawet całkiem spore. Wystarczy we wtorek, w rozpoczynającym się o 17.30 meczu trzymać kciuki, by Niemcy nie zremisowali z Danią. A potem o 20.15 walczyć z Norwegią o zwycięstwo.
POLSKA - SERBIA 35:23 (21:7)
Polska: Sławomir Szmal (18 obronionych), Adam Malcher (3) - Bartłomiej Jaszka 1, Krzysztof Lijewski 1, Patryk Kuchczyński 3, Karol Bielecki, Artur Siódmiak, Damian Wleklak 1, Bartosz Jurecki 5, Mariusz Jurasik 4, Michał Jurecki 3, Tomasz Tłuczyński 11 (3 z karnych), Marcin Lijewski 5, Rafał Gliński 1.
Serbia: Darko Stanić (9 obronionych), Dimitrije Pejanović (9) - Nikola Kojić 2, Alem Toski 1, Marko Vujin 5, Momir Ilić 6 (1), Mladen Bojinović 4 (1), Zarko Sesum 1, Nikola Curuvcija, Aleksandar Stojanović 2, Nenad Vucković 2, Dobrivoje Markowic, Rajko Prodanović.
Kary
Polska - 4 minuty.
Serbia - 8 minuty.
Sędziowali Cacador i Nicolau (Portugalia). Widzów 2000.
Z Chorwacji Leszek Salva
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Niemaszki nie mogą zremisować, bo za dużo by ryzykowaliBasketFan pisze:Jeżeli zdaży się, że Niemcy "ułożą" się z Danią na remis, to nie pozostaje nam nic innego jak przegrać z Norwegią i tym samym wypier***** w powietrze Niemców.
Ale myślę, że niemiaszki biorą taką ewentualność pod uwagę i zagrają na maxa.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Z tego co ja wiem Niemcy maja duzy klopot jeden z podstawowego skladu na 100% nie zagra a drugi niewiadomo ale istnieje zagrozenie realne ze rowniez ...wiec poki co Niemcy nic nie moga kombinowac oni musza myslec aby wygrac ten mecz w oslabieniu...
A tak naprawde nie ma sie co ogladac za dunczykami i niemcami oni graja przed nami i chlopacy beda wiedziec wynik meczu jzu przed 1 gwizdkiem w swoim, najwazniejsze to jeszcze trzeba spojrzec realnie na to ze Norwegowie to silna ekipa i nie liczcie do przodu bo moze byc ZONK.
A tak naprawde nie ma sie co ogladac za dunczykami i niemcami oni graja przed nami i chlopacy beda wiedziec wynik meczu jzu przed 1 gwizdkiem w swoim, najwazniejsze to jeszcze trzeba spojrzec realnie na to ze Norwegowie to silna ekipa i nie liczcie do przodu bo moze byc ZONK.
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
teraz czas na Nassebzinho pisze:A jednak ! Dania 27-25 Dojczland
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości




