rzymi pisze:Mecz z Deportivo ma transmitować nawet Al-Jazeera
Dziwna moda na Bliskim Wchodzie
W Bahrajnie kibice szaleją za... Lechem
Komu kibicuje się w Katarze, Bahrajnie czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich? Wydawałoby się, że tym klubom, które kochają fani na całym świecie - Manchesterowi United, Barcelonie, Realowi. To jednak złudne wyobrażenie. Kibice na Bliskim Wschodzie szaleją za... Lechem Poznań. Drużyna Franciszka Smudy robi tam prawdziwą furorę.
A wszystko przez pracujących w krajach Bliskiego Wschodu polskich kibiców pochodzących z Poznania i okolic. "Na początku nie mieliśmy jak oglądać meczów Lecha w Bahrajnie. Potem wielu z nas zaczęło używać do tego programów internetowych. Teraz możemy go nawet oglądać w barach. Oczywiście, mamy tu kluby kibiców wielkich ekip jak Manchester United, czy Barcelona, ale wielu z nas woli wspierać mniejsze zespoły" - mówi młody fan ze stolicy Bahrajnu Manamy.
Fani z Bliskiego Wschodu marzą o tym, by pojechać na stadion przy ulicy Bułgarskiej i już planują tę wyprawę. "Nie mamy tu oryginalnych koszulek Lecha, bo nie są u nas dostępne. Chcę to zmienić. Chcę jechać do Polski. Moim celem jest zobaczyć ten klub na żywo" - opowiada Radi Matar z Abu Dhabi.
Czwartkowy mecz Lecha z Deportivo La Coruna będzie można zobaczyć w Azji i USA. Relacje zamierzają przeprowadzić m.in. Al-Jazeera i Arabic TV.
www.dziennik.pl
Lech najpopularniejszy wśród... Arabów
Według serwisu PolishSoca.com, Lech Poznań jako pierwszy polski klub cieszy się rosnącą popularnością za granicami naszego kraju. Największe zainteresowanie budzi na Bliskim Wschodzie.
Skąd nagłe zainteresowanie Lechem? Wielu spekuluje, że klub z Wielkopolski rozsławili kibicujący polscy imigranci w Bahrainie, Katarze i ZEA. Abrad Dejani powiedział serwisowi PolishSoca.com, że zainteresowanie Lechem zwiększył internet. - Na początku nie mieliśmy dostępu do meczów Lecha w Bahrainie. Więc wielu z nas używało Sopcasta, by na żywo śledzić mecze w sieci. Zainteresowanie urosło do tego stopnia, że tu w Manamie mecze są transmitowane w barach. Wszyscy kochają Lecha i wiele osób już planuje wyjazdy do Polski, by oglądać mecze na żywo. Pewnie, mamy tu też kibiców wielkich klubów - jak Barcelona czy Manchester, ale wielu woli kibicować "czarnemu koniowi". Moim ulubieńcem jest Semir Stilić, to numer jeden w Katarze - wyjaśnia Dejani.
Obecnie mecze "Kolejorza" można oglądać w większości dużych miast Kataru, Bahrainu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kibic z tego ostatniego kraju chce założyć pierwszy lokalny fanklub, argumentując, że zainteresowanie jest ogromne. Fani spotykają się co tydzień i wspólnie oglądają mecze. Z każdą kolejką ligową jest ich coraz więcej. Jak stwierdził pomysłodawca fanklubu, chce też sprowadzić do kraju oryginalne pamiątki klubowe, ponieważ obecnie wielu kibiców chodzi w podróbkach. A do 2012 ma zamiar wybrać się do Poznania.
Czwartkowy mecz Lecha będzie transmitowany na żywo na trzech kontynentach. W Hiszpanii pokażą go aż dwie stacje (La Sexta, Televeo Spain). W USA na transmisję zgodziła się telewizja Sentanta, a w krajach arabskich mecz pokaże... Al-Jazeera. A nie ma domu na Półwyspie Arabskim, który nie odbierałby tego kanału. Jeśli zainteresowanie okaże się tak duże, jak się oczekuje, wtedy największa arabska stacja telewizyjna rozważa wykupienie dalszych relacji.
źródło: PolishSoca.com




