Łukasz Jankowski zwycięzcą żużlowego Sportingbet Cup w Poznaniu
Krzysztof Piech 23-10-2005 , ostatnia aktualizacja 23-10-2005 19:10
Takich tłumów na stadionie Olimpii dawno nie widziano. Pierwszy po 10 latach turniej towarzyski oglądało ponad 7 tys. kibiców!
Frekwencja pozytywnie zaskoczyła wszystkich. - Baliśmy się tylko pustek na trybunach. Wybory prezydenckie i niekorzystne prognozy pogody nie nastrajały optymistycznie. Udało się jednak znakomicie, bo liczyliśmy na 5 tys. kibiców, a przyszło naszym zdaniem ok. 7-8 tys. ludzi - mówił po zawodach Tomasz Wójtowicz, prezes Poznańskiego Stowarzyszenia Żużlowego, które zorganizowało turniej. - Chcieliśmy się przekonać, czy w Poznaniu jest dla kogo robić speedway w wydaniu ligowym. Teraz wiemy, że tak - dodał. A publiczność nie tylko stawiła się na Golęcinie bardzo licznie, ale i żywiołowo reagowała na wydarzenia na torze. Burza braw towarzyszyła Andrzejowi Huszczy, gdy dzielnie biegł z motocyklem do mety by zająć trzecie miejsce. Owacyjnie przyjmowano też popisy Adama Skórnickiego, który zabawiał widownię kręceniem "bączków" na torze.
Zawody, w których wystartowało kilku znanych żużlowców, mogły się podobać. - Jeździło mi się dobrze, ale tor był ciężki do walki. Jeszcze trochę pracy poznańskich działaczy przy nim czeka. Ale to może być w przyszłości świetny obiekt - mówił zwycięzca zawodów Łukasz Jankowski. Trudna nawierzchnia sprawiała zawodnikom trochę problemów, ale obyło się bez poważniejszych w skutkach wypadków. Najgroźniej wyglądał karambol z udziałem Mateusza Szczepaniaka: młody jeździec Włókniarza Częstochowa już w swoim pierwszym starcie wpadł w koleinę przy wyjściu z łuku i runął na tor. Po chwili wstał o własnych siłach, tyle że jedyny motocykl, jaki przywiózł do Poznania, nie nadawał się już do jazdy. Zawodnik wycofał się więc z zawodów, a w jego miejsce jeździł rezerwowy - mieszkający w Luboniu zawodnik Polonii Piła Rafał Krygiel.
O pechu może też mówić Norbert Kościuch. Młodzieżowiec z Leszna po trzech seriach startów pewnie prowadził w turnieju z kompletem punktów. - Przygotowałem silnik specjalnie na poznański tor i było widać efekty, bo byłem bardzo szybki. W czwartym starcie dotknęła mnie jednak złośliwość rzeczy martwych: pękł łańcuch, zablokowało się tylne koło i upadłem na tor. Potem motocykl nie nadawał się już za bardzo do jazdy - powiedział Kościuch. Mimo kłopotów ze sprzętem leszczynianin wygrał bieg dodatkowy o trzecie miejsce w turnieju, do samego końca odpierając ataki Krzysztofa Buczkowskiego.
WYNIKI SPORTINGBET CUP
1. Łukasz Jankowski (Unia Leszno) 14 (3,2,3,3,3), 2. Grzegorz Kłopot (Wybrzeże Gdańsk) 11 (2,2,2,3,2), 3. Norbert Kościuch (Leszno) 10+3 (3,3,3,u,1), 4. Krzysztof Buczkowski 10+2 (2,2,1,2,3), 5. Krystian Klecha (obaj Polonia Bydgoszcz) 10+u (2,3,2,3,w), 6. Adam Skórnicki (Leszno) 9 (w,3,0,3,3), 7. Jacek Krzyżaniak (Bydgoszcz) 9 (1,2,3,d,3), 8. Andrzej Huszcza (ZKŻ Zielona Góra) 7 (3,0,1,2,1), 9. Jordan Jurczyński (TŻ Łódź) 7 (3,0,1,2,1), 10. Marcin Jędrzejewski (Bydgoszcz) 6 (2,3,0,0,1), 11. Łukasz Linette (Fular Gniezno) 6 (3,1,1,0,1), 12. Ronnie Jamroży (WTS Wrocław) 6 (1,1,1,1,2), 13. Robert Umiński (Polonia Piła) 5 (1,0,3,1,0), 14. Dawid Cieślewicz (Gniezno) 4 (d,0,0,2,2), 15. Adrian Płuska (Wrocław) 4 (0,1,2,1,0), 16. Rafał Krygiel (Piła) 2 (1,0,w,1,-), 17. Mateusz Szczepaniak (Włókniarz Częstochowa) 0 (w,-,-,-,-). Wyścig dodatkowy o Puchar Prezesa firmy Eltex: 1. Łukasz Jankowski, 2. Krzysztof Buczkowski, 3. Grzegorz Kłopot, 4. Norbert Kościuch (d).
Najlepszy czas: 67,84 s - Łukasz Jankowski w 3. wyścigu. Sędzia: Marek Wojaczek (Rybnik). Widzów 7,5 tys.
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36006,2981428.html
Dodam, że Łukasz Jankowski tym czasem poprawił stary rekord toru ustanowiony przez samego Hansa Nielsena!