21.05.2005 Gołota - Brewster
: 26 kwietnia 2005, 11:48
USA: Wielka promocja walki Gołoty
W Stanach Zjednoczonych, a szczególnie w okolicach Chicago rozpoczęła się wielka promocja walki Andrzeja Gołoty z Lamonem Brwesterem, której stawką będzie mistrzostwo świata w boksie wagi ciężkiej - czytamy w "Nowym Dzienniku".
"Trochę się musiałem naczekać - 13 lat zawodowego boksowania w Stanach Zjednoczonych, ale mam nareszcie plakat, gdzie prawidłowo napisano moje nazwisko" - cieszy się Andrzej Gołota, oceniając projekt graficzny plakatu zapowiadającego jego majowy pojedynek o mistrzostwo świata z Lamonem Brewsterem w chicagowskiej hali United Center.
Jak twierdzą organizatorzy walki w Chicago, jest to ukłon nie tylko w stronę polskiego pięściarza, ale olbrzymiej polskiej społeczności zamieszkującej USA.
Na pomysł wyprodukowania plakatu w języku polskim, gdzie Andrzej Gołota będzie wreszcie Gołotą, a nie "Andrew Golota", wpadli odpowiedzialni za stronę promocyjną w United Center Jim Sofranko i Jim DeMaria. Długo zastanawiano się też, jak ma wyglądać sam plakat, ale organizatorzy doszli do wniosku, że skoro po raz ostatni Chicago miało walkę takiego formatu dokładnie 49 lat temu (w 1956 roku, w starym Chicago Stadium, zamienionym teraz na parking United Center), to i ten współczesny plakat zapowiadający pojedynek o mistrzostwo świata wagi ciężkiej powinien przypominać dawne czasy. Efekt jest znakomity - czarno-białe fotografie obu zawodników i czcionka ta sama, jaka zapraszała kibiców na walki Rocky'ego Marciano czy Jacka Dempseya - co sprawia, że plakat niczym nie różni się od tych, które wiszą w Windy City Gym, sali treningowej Andrzeja Gołoty i Tomka Adamka, pamiętającej czasy, kiedy Muhammad Ali nazywał się jeszcze Cassius Clay.
Grupa promocyjna z United Center, jak i szefowie promocji Don King Production nie tracą zresztą żadnej okazji, by przypomnieć nie tylko Polakom o 21 maja.
źródło: onet.pl
W Stanach Zjednoczonych, a szczególnie w okolicach Chicago rozpoczęła się wielka promocja walki Andrzeja Gołoty z Lamonem Brwesterem, której stawką będzie mistrzostwo świata w boksie wagi ciężkiej - czytamy w "Nowym Dzienniku".
"Trochę się musiałem naczekać - 13 lat zawodowego boksowania w Stanach Zjednoczonych, ale mam nareszcie plakat, gdzie prawidłowo napisano moje nazwisko" - cieszy się Andrzej Gołota, oceniając projekt graficzny plakatu zapowiadającego jego majowy pojedynek o mistrzostwo świata z Lamonem Brewsterem w chicagowskiej hali United Center.
Jak twierdzą organizatorzy walki w Chicago, jest to ukłon nie tylko w stronę polskiego pięściarza, ale olbrzymiej polskiej społeczności zamieszkującej USA.
Na pomysł wyprodukowania plakatu w języku polskim, gdzie Andrzej Gołota będzie wreszcie Gołotą, a nie "Andrew Golota", wpadli odpowiedzialni za stronę promocyjną w United Center Jim Sofranko i Jim DeMaria. Długo zastanawiano się też, jak ma wyglądać sam plakat, ale organizatorzy doszli do wniosku, że skoro po raz ostatni Chicago miało walkę takiego formatu dokładnie 49 lat temu (w 1956 roku, w starym Chicago Stadium, zamienionym teraz na parking United Center), to i ten współczesny plakat zapowiadający pojedynek o mistrzostwo świata wagi ciężkiej powinien przypominać dawne czasy. Efekt jest znakomity - czarno-białe fotografie obu zawodników i czcionka ta sama, jaka zapraszała kibiców na walki Rocky'ego Marciano czy Jacka Dempseya - co sprawia, że plakat niczym nie różni się od tych, które wiszą w Windy City Gym, sali treningowej Andrzeja Gołoty i Tomka Adamka, pamiętającej czasy, kiedy Muhammad Ali nazywał się jeszcze Cassius Clay.
Grupa promocyjna z United Center, jak i szefowie promocji Don King Production nie tracą zresztą żadnej okazji, by przypomnieć nie tylko Polakom o 21 maja.
źródło: onet.pl