Złota Otylia!
: 29 lipca 2005, 07:32
Otylia Jędrzejczak, bijąc własny rekord świata, została w Montrealu mistrzynią świata na dystansie 200 m stylem motylkowym.
To było zwycięstwo o "pół paznokcia" ufff
- Wiedziałam, że na pierwszych 100 metrach nie wolno mi wyprzedzać Schipper, bo ona zwykle zaczyna bardzo szybko i utrzymanie jej tempa mogło być dla mnie zabójcze – powiedziała „Rzeczpospolitej” Otylia Jędrzejczak. Udało mi się zachować do niej rozsądną stratę. Na drugiej setce zamierzałam przyspieszyć i wyprzedzić ją, ale mocno się przestraszyłam, bo nie chciała odpaść. Płynęłyśmy głowa w głowę i gdyby nie Australijka, na pewno nie pobiłabym rekordu świata. Podziękowałam jej za walkę. Dlaczego płakałam na podium? Bo nadal nie mogę uwierzyć, że pobiłam rekord, a gdy zobaczyłam tylu Polaków wiwatujących na moją cześć, łzy same napłynęły – dodała.
(www.onet.pl)
Brawo Otylka!
To było zwycięstwo o "pół paznokcia" ufff
- Wiedziałam, że na pierwszych 100 metrach nie wolno mi wyprzedzać Schipper, bo ona zwykle zaczyna bardzo szybko i utrzymanie jej tempa mogło być dla mnie zabójcze – powiedziała „Rzeczpospolitej” Otylia Jędrzejczak. Udało mi się zachować do niej rozsądną stratę. Na drugiej setce zamierzałam przyspieszyć i wyprzedzić ją, ale mocno się przestraszyłam, bo nie chciała odpaść. Płynęłyśmy głowa w głowę i gdyby nie Australijka, na pewno nie pobiłabym rekordu świata. Podziękowałam jej za walkę. Dlaczego płakałam na podium? Bo nadal nie mogę uwierzyć, że pobiłam rekord, a gdy zobaczyłam tylu Polaków wiwatujących na moją cześć, łzy same napłynęły – dodała.
(www.onet.pl)
Brawo Otylka!

