Szymon Szewczyk wściekły na kolegów z kadry!!

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
steve_bramkarz
Młodzik
Posty: 821
Rejestracja: 07 grudnia 2004, 18:55
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Szymon Szewczyk wściekły na kolegów z kadry!!

Postautor: steve_bramkarz » 07 września 2005, 08:35

Szymon Szewczyk, koszykarz Olimpii Lublana, zapowiada, że reprezentacja Polski powalczy w Nowym Sadzie o utrzymanie w europejskiej elicie koszykarzy. Wścieka się jednak na niektórych zawodników z kadry - pisze "GW".

"Dyscyplina musi być! Siatkarze na pewno się zdziwili, jak ich Lozano wyrzucił. A tu jak słyszę jeszcze przed rozpoczęciem kwalifikacji, że komuś się nie chce i chce do domu, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Rozumiem, że organizacja nie jest najlepsza, pieniędzy nie zarabiamy wielkich, sprzęt w tym sezonie to tragedia, choć widać, że się ludzie z PZKosz starają. Ale problem jest w chęciach graczy. Jak będziemy tak dalej podchodzić do sprawy, to jeszcze w Nowym Sadzie dostaniemy po uszach" - powiedział Szewczyk

"Nie spadniemy! Ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żebyśmy nie spadli. Ja ręczę za siebie, nie obiecuję 40 punktów i 20 zbiórek, obiecuję walkę. Czasami w meczu coś mi nie wychodzi, czasem rywale karzą mnie strasznie. Ale obiecuję, że nie spadniemy" - dodał.

"Dla mnie nie ma znaczenia, z kim gramy. Gra dla reprezentacji to zaszczyt, jesteśmy dziesiątką z 40 milionów, reprezentujemy kraj, mamy zaszczyt grać z orzełkiem. To co innego niż klub, tutaj jak przegramy, to nie ma nas. A wielu graczy nie zdaje sobie sprawy z tego, że kadra może im pomóc, bo za wynikami pójdą sponsorzy, zarobki. Drużyną przegranych nie zainteresuje się nikt" - zakończył rozgoryczony Szewczyk.


P.S

I to mi się podoba co mówi Szewczyk !!!!!!!!!!!!!!!!! Oby tylko tak wszyscy zawodnicy myśleli jak on to byłoby zajebiście i nie mówie tylko o koszykówce :/
...w.w.j.d.?...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 07 września 2005, 10:43

A najśmieszniejsze jest to, że wielu graczy trafiło do REPREZENTACJI POLSKI zdecydowanie na wyrost! Zamiast docenić wielkie wyróżnienie, które przyniósł im los, okazuje się, że jeszcze robią jakieś fochy... ehhh... już sam nie wiem - czyżby niektórzy koszykarze byli jednak głupsi niż przedstawiciele innych dyscyplin??? 90% tychże dyscyplin nie może marzyć o choćby porównywalnych pieniądzach, które mają szansę zarobić te gamonie (w czym WIELKIM krokiem powinna być promocja w reprezentacji Polski!), a oni jeszcze robią jakieś fochy... klęska! Wysłać ich na treningi kajakarzy czy sztangistów - niech zobaczą co oznacza praca za o wiele mniejsze pieniądze, a mimo to chęć reprezentowania Polski ZAWSZE i WSZĘDZIE... i to JAK na dodatek!!! A jesli się Panom Wielkim Drugoligowym Koszykarzom nie podoba, to nikt im nie karze uprawiać tego sportu... tak, jak nam - kibicom nikt nie karze oglądać i kibicować takim Polakom, którym się REPREZENTACJA POLSKI nie podoba!

Pozdrawiam.

SZACUNEK dla Szymona SZ. !!!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
MARIO
Kadet
Posty: 1802
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:15
Lokalizacja: ..pierwszy z Brzegu

Postautor: MARIO » 07 września 2005, 13:53

Chłopakom w główkach się poprzewracało - widaż, że zdecydowanie za dużo zarabiają. Gwiazdorzy eh...
..you got to lose, to know how to win..

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 07 września 2005, 19:47

Szymon Szewczyk: Tykająca bomba

Rozmawiał w Tallinie Piotr Szeleszczuk 06-09-2005 , ostatnia aktualizacja 06-09-2005 19:47

- Obiecuję, że ja zrobię wszystko, żebyśmy zostali w Dywizji I. Ale jak patrzę na niektórych kolegów, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Im się po prostu nie chce grać - mówi skrzydłowy kadry Szymon Szewczyk po niedzielnej kompromitującej porażce reprezentacji koszykarzy z Estonią (45:74)

Polacy zakończyli grę w grupie barażowej na ostatnim miejscu. Od niedzieli w Nowym Sadzie zagrają ze Szwecją i Holandią o utrzymanie w eliminacjach do następnych mistrzostw Europy (2007). 23-letni Szewczyk był drugim strzelcem Polaków w tegorocznych meczach z Czechami i Estonią. Od nowego sezonu grać będzie w Eurolidze w Olimpii Lublana.

Piotr Szeleszczuk: Jak się Pan czuje po tak tragicznym meczu jak z Estonią?

Szymon Szewczyk: Fatalnie. Całą noc nie bardzo mogłem spać, bo myślałem, co zrobiłem źle. Oceniać chłopaków to rola trenera, ale ja zastanawiałem się, że mogłem grać lepiej. Tego meczu żałuję, ale bardziej żałuję tego z Czechami, który powinniśmy wygrać. Znowu wkradł się chaos, taka koszykówka kadetów, bo juniorzy grali lepiej od nas. Makabra.

Jak to się stało, że zespół, który grał całkiem nieźle przez trzy mecze, wychodzi na boisko i nie gra nic?

- Na początku była luźna atmosfera, każdy myślał, że to jakoś się ułoży. A tu Estończycy od początku zagrali agresywnie. Na Ignerskim siedzieli tak, że nie mógł oddychać, mnie ktoś non stop bił po rękach i odpychał. Wiedzieli, czego chcą, a u nas mentalność była taka, że mamy te sześć punktów zaliczki i będzie dobrze. Do trenera nie mogę mieć żadnych pretensji, zresztą i tak wiem, że cała Polska usiądzie mu na głowie. Problemem są chęci.

Czemu nie gracie tak ofiarnie jak chociażby Estonia?

- Jak ja byłbym trenerem, to może pozmieniałbym parę rzeczy. Ale trenerem nie jestem, więc robię to, co mi każą. Pracowałem z wieloma trenerami na Zachodzie i tam ludzie są jak talia kart - każdy ma swoje miejsce, jak klucze w recepcji. Jeśli tam wystawisz nos gdzie nie trzeba, to będzie bolało.

Dyscyplina musi być! Siatkarze na pewno się zdziwili, jak ich Lozano wyrzucił. A tu jak słyszę jeszcze przed rozpoczęciem kwalifikacji, że komuś się nie chce i chce do domu, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Rozumiem, że organizacja nie jest najlepsza, pieniędzy nie zarabiamy wielkich, sprzęt w tym sezonie to tragedia, choć widać, że się ludzie z PZKosz starają. Ale problem jest w chęciach graczy. Jak będziemy tak dalej podchodzić do sprawy, to jeszcze w Nowym Sadzie dostaniemy po uszach.

Co z zawodnikami, którzy odmówili gry w kadrze?

- Adam Wójcik pomógł polskiej koszykówce najbardziej i do niego nic nie mam, po tylu latach ma prawo pojechać z dziećmi na wakacje. Tak samo Andrzej Pluta, który jest doświadczonym graczem, fajnie by było, gdyby nam pomógł, ale on swoje już wypocił. Skoro Wojtek Szawarski nie chce, to ja go nie zmuszam, choć go lubię. Ale jak nie chce, to po co ma się snuć?

Maciej Lampe rok temu przyjechał chętnie i wyszły z tego same afery. Ja do Maćka osobiście mam uraz. Ktoś może pomyśleć, że mu zazdroszczę, ale koszykarsko w ogóle nie ma tematu. Chodzi mi o jego mentalność. Mimo że jest zaledwie o kilka lat młodszy ode mnie, to zachowuje się jak szesnastolatek. Moja siostra ma 18 lat i zachowuje się o wiele lepiej. Rozumiem, gdyby się teraz przygotowywał do sezonu, ale jak można się przygotowywać, będąc w Afryce [Lampe będzie jednym z gości NBA na obozie dla dzieci w RPA - red.] czy na wakacjach.

Jeśli spadniemy do Dywizji II...

- Nie spadniemy! Ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żebyśmy nie spadli. Ja ręczę za siebie, nie obiecuję 40 punktów i 20 zbiórek, obiecuję walkę. Czasami w meczu coś mi nie wychodzi, czasem rywale karzą mnie strasznie. Ale obiecuję, że nie spadniemy.

Jeśli spadniemy, to czy ta kadra będzie jeszcze miała sens?

- Dla mnie nie ma znaczenia, z kim gramy. Gra dla reprezentacji to zaszczyt, jesteśmy dziesiątką z 40 milionów, reprezentujemy kraj, mamy zaszczyt grać z orzełkiem. To co innego niż klub, tutaj jak przegramy, to nie ma nas. A wielu graczy nie zdaje sobie sprawy z tego, że kadra może im pomóc, bo za wynikami pójdą sponsorzy, zarobki. Drużyną przegranych nie zainteresuje się nikt.

Podszedłbym do chłopaków i powiedział, co sądzę, ale mam dopiero 22 lata. Do większości tych ludzi nie dociera to, co się do nich mówi, to, czego trener od nich wymaga. Im się po prostu nie chce. Jak widzę innych, to mi się odechciewa trenować, walczyć. Nie po to wylewam pot, żeby ktoś mi przyszedł i powiedział, że mu się nie chce. Wkurza mnie takie marnowanie mojego czasu, mojego zdrowia. Musimy zostawić wszystkie sprawy na boku, w tym momencie musimy być jak jeden trybik.

Czuję się teraz jak tykająca bomba. Chodzę od pewnego czasu struty, to siedzi we mnie. Jestem opanowanym zawodnikiem i potrafię się poskromić, ale jak wybuchnę, to mam nadzieję, że nie zrobię krzywdy koledze, bo to się może zdarzyć. Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy. W Nowym Sadzie okaże się, kto chce grać i kto w tej kadrze zostanie.

Terminarz turnieju w Nowym Sadzie: 11 września (niedziela) Polska - Szwecja, 12 września Szwecja - Holandia, 13 września Polska - Holandia. Spadają dwa zespoły

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 07 września 2005, 19:49

Ja osobiście mogę powiedzieć ze strony ksozykówki którą się interesuje. DSF często pokazywał mecze Alby Berlin (teraz nie wiem jak jest bo wyłączyli mi ten program) ja je oglądałem...cały czas zastanawiałem się czemu tego chłopaka nie powołają do reprezentacji!
SZYMON! respect- nie daj sie- powiedziałeś coś co trafi do chłopaków- brawo za odwagę- teraz zaczną zapierdalac :)

Gość

Postautor: Gość » 09 września 2005, 12:29

mati pisze:Ja osobiście mogę powiedzieć ze strony ksozykówki którą się interesuje. DSF często pokazywał mecze Alby Berlin (teraz nie wiem jak jest bo wyłączyli mi ten program) ja je oglądałem...cały czas zastanawiałem się czemu tego chłopaka nie powołają do reprezentacji!
SZYMON! respect- nie daj sie- powiedziałeś coś co trafi do chłopaków- brawo za odwagę- teraz zaczną zapierdalac :)

Ja też oglądałem i się zastanawiałem jak się stało ze tego chłopaka wybrano w drafcie NBA.

Pomijaj ze to kolejna gwiazda która wolała grać w lidze letniej NBA (tylko nie wiem po co) niż w reprezentacji.


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości