Puchar Świata w skokach narciarskich 2006/2007
: 23 listopada 2006, 14:57
W piątek i w sobotę po raz piąty z kolei w Kuusamo odbędą się inauguracyjne zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich.
W kwalifikacjach o prawo startu w konkursach na skoczni Ruka walczyć będą Adam Małysz, Kamil Stoch, Stefan Hula i Piotr Żyła.
Kadrowicze wyjechali do Finlandii w sobotę. W Lahti, w pobliżu domu trenera Hannu Lepistoe, mieli trenować do środy i dopiero tego dnia wieczorem przenieść się do Kuusamo. Zmianę planów wymusiła konieczność - awaria systemu chłodzenia na obiekcie w Lahti. Skocznię zamknięto i polska ekipa już w niedzielę pojechała do Kuusamo.
Jednak tam treningi także nie były możliwe. W liczącej 18 tysięcy miejscowości położonej tuż przy kręgu polarnym temperatura wynosiła przez ostatnie dwa dni 1-2 stopnie poniżej zera. Organizatorzy obawiali się, że przy tak lekkim mrozie skoczkowie podczas treningów szybko zniszczą przygotowany już na zawody rozbieg i zeskok. Podobnie jak w Lahti obiekt zamknięto.
Nic nie dały protesty uczestników, których zdecydowana większość przyjechała już na miejsce zawodów. Finowie nie ugięli się pod presją i nie wydali zgody na treningi. Negocjacje trwają, ale na razie zawodnicy zamiast skakać odpoczywają. Sprzyja temu aura, nie nastrajająca do zbytniej aktywności - w Kuusamo o tej porze roku jasno jest zaledwie przez pięć-sześć godzin.
Polacy już mieli okazję skakać na śniegu. W pierwszej połowie listopada trenowali zarówno w Lahti, jak i w Kuusamo. W zdecydowanie najlepszej dyspozycji jest Małysz, który z tym sezonem wiąże duże oczekiwania. Pewności siebie po trzech chudych sezonach dodała mu zmiana trenera i zwycięstwo w letniej Grand Prix.
- Ciągle jestem niebezpieczny - uważa trzykrotny zdobywca Pucharu Świata, podkreślając jednak, że podczas przygotowań brakowało mu porównania jego formy z tą prezentowaną obecnie przez innych czołowych zawodników. Zdaniem Apoloniusza Tajnera, byłego trenera Małysza, "Adama stać będzie w Kuusamo na wszystko". - On jest bardzo dobrze przygotowany. Nie popełnia błędów technicznych, jest bardzo aktywny na progu, bardzo dynamiczny w pierwszej fazie lotu. Zaczyna przypominać zawodnika sprzed paru lat - tłumaczy prezes PZN.
Małysz podkreślił, że do starego skakania nie ma powrotu. - Zbyt wiele się zmieniło w ostatnich latach jeśli chodzi o przepisy. Kombinezony, narty, waga. Musiałem przytyć trzy kilogramy. Ten sport się zmienił i musiałem się do tego dostosować - mówi. Teraz czekam z niecierpliwością na te pierwsze konkursy. Chcę, żeby było dobrze i wierzę, że będzie. Dobry początek to taka zachęta na resztę sezonu.
Z cienia największego polskiego skoczka chce w najbliższych miesiącach wyjść uważany za wielki talent Stoch. - Ten ostatni sezon był dla mnie niesamowicie ciężki. Oprócz zawodów miałem na głowie naukę. Nie skakałem najlepiej. Teraz jestem już po maturze, odpocząłem. Studia na krakowskiej AWF zaczynam w marcu, więc mogę się skupić wyłącznie na skakaniu - deklaruje 19-latek.
W lecie bardzo duże postępy poczynił Hula. - Bardzo liczymy na jego udane występy. Na razie dyspozycja Stefana wygląda obiecująco - uważa asystent Lepistoe Łukasz Kruczek. Celem samego zawodnika jest "regularne zdobywanie punktów w Pucharze Świata". Oczywiście dla wszystkich reprezentantów najważniejszą imprezą będą w tym sezonie mistrzostwa świata, które odbędą się w Japonii na przełomie lutego i marca.
Obiekt Ruka nie budzi sympatii wielu skoczków. To dlatego, że jest położony na odsłoniętym terenie i bardzo często konkursy przebiegają tam przy dosyć silnym i zmiennym wietrze. W ostatnich latach organizatorzy kilkakrotnie z tego powodu zmuszeni byli odwoływać zawody. - Mam nadzieję, że teraz będzie sprawiedliwie i o miejscach będzie decydowała forma. Taka wietrzna loteria na początek nie jest dobra - podkreśla Małysz.
Skocznia, na której odbędą się inauguracyjne konkursy PŚ powstała w 1964 roku. Jej rekord - 148 m - od sześciu lat należy do Fina Veli-Mattiego Lindstroema. Obiekt ma punkt konstrukcyjny K-120 metrów. Odległość jury, po przekroczeniu której każdorazowo zbiera się komisja sędziowska, wynosi 142 m. Maksymalna długość rozbiegu wynosi 107,25 m, a kąt nachylenia w miejscu odbicia 11,5 stopnia. Wysokość progu - 3,5 m. Średnia prędkość na rozbiegu wynosi 95 km/h.
Program zawodów:
czwartek
16.00 - oficjalny trening (dwie serie)
18.00 - kwalifikacje
piątek
16.15 - seria próbna
17.20 - pierwsza seria konkursowa
sobota
14.30 - kwalifikacje
16.15 - pierwsza seria konkursowa
W kwalifikacjach o prawo startu w konkursach na skoczni Ruka walczyć będą Adam Małysz, Kamil Stoch, Stefan Hula i Piotr Żyła.
Kadrowicze wyjechali do Finlandii w sobotę. W Lahti, w pobliżu domu trenera Hannu Lepistoe, mieli trenować do środy i dopiero tego dnia wieczorem przenieść się do Kuusamo. Zmianę planów wymusiła konieczność - awaria systemu chłodzenia na obiekcie w Lahti. Skocznię zamknięto i polska ekipa już w niedzielę pojechała do Kuusamo.
Jednak tam treningi także nie były możliwe. W liczącej 18 tysięcy miejscowości położonej tuż przy kręgu polarnym temperatura wynosiła przez ostatnie dwa dni 1-2 stopnie poniżej zera. Organizatorzy obawiali się, że przy tak lekkim mrozie skoczkowie podczas treningów szybko zniszczą przygotowany już na zawody rozbieg i zeskok. Podobnie jak w Lahti obiekt zamknięto.
Nic nie dały protesty uczestników, których zdecydowana większość przyjechała już na miejsce zawodów. Finowie nie ugięli się pod presją i nie wydali zgody na treningi. Negocjacje trwają, ale na razie zawodnicy zamiast skakać odpoczywają. Sprzyja temu aura, nie nastrajająca do zbytniej aktywności - w Kuusamo o tej porze roku jasno jest zaledwie przez pięć-sześć godzin.
Polacy już mieli okazję skakać na śniegu. W pierwszej połowie listopada trenowali zarówno w Lahti, jak i w Kuusamo. W zdecydowanie najlepszej dyspozycji jest Małysz, który z tym sezonem wiąże duże oczekiwania. Pewności siebie po trzech chudych sezonach dodała mu zmiana trenera i zwycięstwo w letniej Grand Prix.
- Ciągle jestem niebezpieczny - uważa trzykrotny zdobywca Pucharu Świata, podkreślając jednak, że podczas przygotowań brakowało mu porównania jego formy z tą prezentowaną obecnie przez innych czołowych zawodników. Zdaniem Apoloniusza Tajnera, byłego trenera Małysza, "Adama stać będzie w Kuusamo na wszystko". - On jest bardzo dobrze przygotowany. Nie popełnia błędów technicznych, jest bardzo aktywny na progu, bardzo dynamiczny w pierwszej fazie lotu. Zaczyna przypominać zawodnika sprzed paru lat - tłumaczy prezes PZN.
Małysz podkreślił, że do starego skakania nie ma powrotu. - Zbyt wiele się zmieniło w ostatnich latach jeśli chodzi o przepisy. Kombinezony, narty, waga. Musiałem przytyć trzy kilogramy. Ten sport się zmienił i musiałem się do tego dostosować - mówi. Teraz czekam z niecierpliwością na te pierwsze konkursy. Chcę, żeby było dobrze i wierzę, że będzie. Dobry początek to taka zachęta na resztę sezonu.
Z cienia największego polskiego skoczka chce w najbliższych miesiącach wyjść uważany za wielki talent Stoch. - Ten ostatni sezon był dla mnie niesamowicie ciężki. Oprócz zawodów miałem na głowie naukę. Nie skakałem najlepiej. Teraz jestem już po maturze, odpocząłem. Studia na krakowskiej AWF zaczynam w marcu, więc mogę się skupić wyłącznie na skakaniu - deklaruje 19-latek.
W lecie bardzo duże postępy poczynił Hula. - Bardzo liczymy na jego udane występy. Na razie dyspozycja Stefana wygląda obiecująco - uważa asystent Lepistoe Łukasz Kruczek. Celem samego zawodnika jest "regularne zdobywanie punktów w Pucharze Świata". Oczywiście dla wszystkich reprezentantów najważniejszą imprezą będą w tym sezonie mistrzostwa świata, które odbędą się w Japonii na przełomie lutego i marca.
Obiekt Ruka nie budzi sympatii wielu skoczków. To dlatego, że jest położony na odsłoniętym terenie i bardzo często konkursy przebiegają tam przy dosyć silnym i zmiennym wietrze. W ostatnich latach organizatorzy kilkakrotnie z tego powodu zmuszeni byli odwoływać zawody. - Mam nadzieję, że teraz będzie sprawiedliwie i o miejscach będzie decydowała forma. Taka wietrzna loteria na początek nie jest dobra - podkreśla Małysz.
Skocznia, na której odbędą się inauguracyjne konkursy PŚ powstała w 1964 roku. Jej rekord - 148 m - od sześciu lat należy do Fina Veli-Mattiego Lindstroema. Obiekt ma punkt konstrukcyjny K-120 metrów. Odległość jury, po przekroczeniu której każdorazowo zbiera się komisja sędziowska, wynosi 142 m. Maksymalna długość rozbiegu wynosi 107,25 m, a kąt nachylenia w miejscu odbicia 11,5 stopnia. Wysokość progu - 3,5 m. Średnia prędkość na rozbiegu wynosi 95 km/h.
Program zawodów:
czwartek
16.00 - oficjalny trening (dwie serie)
18.00 - kwalifikacje
piątek
16.15 - seria próbna
17.20 - pierwsza seria konkursowa
sobota
14.30 - kwalifikacje
16.15 - pierwsza seria konkursowa