Piłka ręczna-Mistrzostwa Europy 2006 kobiet
Moderator: Moderatorzy
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Piłka ręczna-Mistrzostwa Europy 2006 kobiet
Broniąca tytułu reprezentacja Norwegii oraz Niemcy i Słowenia będą rywalami polskich piłkarek ręcznych w grupie B mistrzostw Europy, które w dniach 7-17 grudnia odbędą się w Szwecji.
Czwartkowy mecz w Goeteborgu Polska - Niemcy (godz. 17.00) zainauguruje rozgrywki. (transmisja Polsat Sport)
Przed dwoma laty w Budapeszcie Norwegia wygrała w finale ME z Danią 27:25, a brązowy medal wywalczyła ekipa gospodarzy. Polki nie brały udziału w turnieju finałowym, po wyeliminowaniu ich
przez Hiszpanię.
Podopieczne trenera Zenona Łakomego mogą się jednak pocieszać słabym występem ich rywalek w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w St. Petersburgu. Norwegia, przetrzebiona wówczas kontuzjami jej najlepszych zawodniczek, spisała się znacznie poniżej oczekiwań - na dziewiątym miejscu. Wyżej sklasyfikowano Niemki, które w meczu o piątą pozycję przegrały z Holandią 26:28. Słowenia była 14.
"Polska" grupa została przez fachowców nazwana grupą śmierci. Trener Zenon Łakomy, który funkcję tę objął niedawno, bo 24 października powiedział, że mimo to awans do drugiej rundy jest w zasięgu jego podopiecznych. Podkreślił też, że jest to zespół przyszłościowy, a ME są tylko etap przejściowym do przyszłorocznych mistrzostw świata, które będą eliminacją olimpijską.
Jego zdaniem nie pominięto żadnej wartościowej zawodniczki, a jedynym mankamentem przygotowań była plaga kontuzji. Z 38 zawodniczek próbowanych w szerokiej kadrze przed mistrzostwami, aż 18 doznało różnego rodzaju urazów - powiedział polski szkoleniowiec. - Te które ostatecznie wybraliśmy pracują bardzo solidnie. Gdy objąłem reprezentację sporo konsultowałem się z szefem wyszkolenia Jerzym Noszczakiem i trenerami czołowych klubów. Myślę, że przy powołaniach nikogo nie ominęliśmy.
Sukcesu trener upatruje w zmianie stylu gry "biało-czerwonych". Musimy jak najszybciej przestawić się na styl grania, który obowiązuje w najlepszych drużynach świata - dodał Łakomy. - Szybki atak, szybkie zmiany pozycji, a przede wszystkim gra zespołowa. Indywidualności - tak, są bardzo potrzebne, ale bez gwiazdorstwa.
Paradoksalnie fachowcy z całego świata bardzo pochlebnie ocenili występ Polek podczas niedawnego turnieju w Danii o Puchar Świata z udziałem siedmiu drużyn z czołowej dziesiątki światowej piłki ręcznej. Tam co prawda polska drużyna przegrała wszystkie swoje spotkania, ale minimalnie i dzielnie stawiała czoło wyżej notowanym rywalkom.
Bolało nas oczywiście to, że przegrywałyśmy, ale nie oddawałyśmy pola, grałyśmy do samego końca - powiedziała kapitan polskiej reprezentacji, a zarazem trenerka bramkarek, Iwona Łącz. - Budujące jest jednak to, że nasze umiejętności zostały wysoko ocenione. Okazało się, że ambicją i tym stylem gry, który zaszczepił w nas trener Łakomy, możemy sprawić niemałą
niespodziankę.
Najważniejszy będzie pierwszy mecz, pokaże co będzie dalej - dodała bramkostrzelna Karolina Siódmiak, na co dzień występująca we francuskim Le Havre. - Po wygranej będzie luźniej, myśli o przegranej nie dopuszczam do siebie. Puchar Świata zagrałyśmy według wskazówek trenera. W tym kierunku trzeba iść. Okazało się, że potrafimy grać szybką piłkę.
Dziś można usiąść i odetchnąć, ale to co się działo w październiku to było jakieś wariactwo - przypomniał szef wyszkolenia Związku Piłki Ręcznej w Polsce Jerzy Noszczak. - Dopiero 24 października zarząd wybrał trenera, potem podpisaliśmy kontrakt z duńską firmą Hummel, która zaopatruje wszystkie reprezentacje Polski w odpowiedni sprzęt sportowy. Widać wreszcie jakąś myśl w grze.
Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w St. Petersburgu wyglądało to tragicznie. Żadnej myśli, bardzo zły styl gry - dodał Noszczak. - Teraz będziemy się cieszyć jak zajmiemy 8-12 miejsce. Nie można zapominać, że to drużyna z przyszłością i w moim przekonaniu wszystko idzie właściwymi torami. Zaczęły od udanych fragmentów gry, a te fragmenty stają się coraz dłuższe.
Zenon Łakomy nie chciał dużo mówić o rywalkach, bo wychodzi z założenia, że każdy wie o ich wysokiej klasie. Norwegia od 20 lat chyba tylko dwa razy nie stała na podium ME lub MŚ. Niemki to piąty zespół ubiegłorocznych MŚ. Pracowałem tam 10 lat, wiec doskonale znam ich mentalność, a materiałów o nich mam aż za dużo. Słowenki opierają kadrę o zawodniczki Krimu Lublana, który regularnie dochodzi do finałów rozgrywek pucharowych. Jedyna nadzieja, że to grupa piłkarek ponad 30-letnich, a gramy z nimi na końcu, więc może im zabraknie kondycji... - powiedział trener.
Podział na grupy turnieju finałowego ME 2006:
A: Węgry, Serbia i Czarnogóra, Austria, Macedonia
B: Norwegia, Niemcy, Słowenia, Polska
C: Rosja, Ukraina, Chorwacja, Szwecja
D: Dania, Hiszpania, Francja, Holandia
Czwartkowy mecz w Goeteborgu Polska - Niemcy (godz. 17.00) zainauguruje rozgrywki. (transmisja Polsat Sport)
Przed dwoma laty w Budapeszcie Norwegia wygrała w finale ME z Danią 27:25, a brązowy medal wywalczyła ekipa gospodarzy. Polki nie brały udziału w turnieju finałowym, po wyeliminowaniu ich
przez Hiszpanię.
Podopieczne trenera Zenona Łakomego mogą się jednak pocieszać słabym występem ich rywalek w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w St. Petersburgu. Norwegia, przetrzebiona wówczas kontuzjami jej najlepszych zawodniczek, spisała się znacznie poniżej oczekiwań - na dziewiątym miejscu. Wyżej sklasyfikowano Niemki, które w meczu o piątą pozycję przegrały z Holandią 26:28. Słowenia była 14.
"Polska" grupa została przez fachowców nazwana grupą śmierci. Trener Zenon Łakomy, który funkcję tę objął niedawno, bo 24 października powiedział, że mimo to awans do drugiej rundy jest w zasięgu jego podopiecznych. Podkreślił też, że jest to zespół przyszłościowy, a ME są tylko etap przejściowym do przyszłorocznych mistrzostw świata, które będą eliminacją olimpijską.
Jego zdaniem nie pominięto żadnej wartościowej zawodniczki, a jedynym mankamentem przygotowań była plaga kontuzji. Z 38 zawodniczek próbowanych w szerokiej kadrze przed mistrzostwami, aż 18 doznało różnego rodzaju urazów - powiedział polski szkoleniowiec. - Te które ostatecznie wybraliśmy pracują bardzo solidnie. Gdy objąłem reprezentację sporo konsultowałem się z szefem wyszkolenia Jerzym Noszczakiem i trenerami czołowych klubów. Myślę, że przy powołaniach nikogo nie ominęliśmy.
Sukcesu trener upatruje w zmianie stylu gry "biało-czerwonych". Musimy jak najszybciej przestawić się na styl grania, który obowiązuje w najlepszych drużynach świata - dodał Łakomy. - Szybki atak, szybkie zmiany pozycji, a przede wszystkim gra zespołowa. Indywidualności - tak, są bardzo potrzebne, ale bez gwiazdorstwa.
Paradoksalnie fachowcy z całego świata bardzo pochlebnie ocenili występ Polek podczas niedawnego turnieju w Danii o Puchar Świata z udziałem siedmiu drużyn z czołowej dziesiątki światowej piłki ręcznej. Tam co prawda polska drużyna przegrała wszystkie swoje spotkania, ale minimalnie i dzielnie stawiała czoło wyżej notowanym rywalkom.
Bolało nas oczywiście to, że przegrywałyśmy, ale nie oddawałyśmy pola, grałyśmy do samego końca - powiedziała kapitan polskiej reprezentacji, a zarazem trenerka bramkarek, Iwona Łącz. - Budujące jest jednak to, że nasze umiejętności zostały wysoko ocenione. Okazało się, że ambicją i tym stylem gry, który zaszczepił w nas trener Łakomy, możemy sprawić niemałą
niespodziankę.
Najważniejszy będzie pierwszy mecz, pokaże co będzie dalej - dodała bramkostrzelna Karolina Siódmiak, na co dzień występująca we francuskim Le Havre. - Po wygranej będzie luźniej, myśli o przegranej nie dopuszczam do siebie. Puchar Świata zagrałyśmy według wskazówek trenera. W tym kierunku trzeba iść. Okazało się, że potrafimy grać szybką piłkę.
Dziś można usiąść i odetchnąć, ale to co się działo w październiku to było jakieś wariactwo - przypomniał szef wyszkolenia Związku Piłki Ręcznej w Polsce Jerzy Noszczak. - Dopiero 24 października zarząd wybrał trenera, potem podpisaliśmy kontrakt z duńską firmą Hummel, która zaopatruje wszystkie reprezentacje Polski w odpowiedni sprzęt sportowy. Widać wreszcie jakąś myśl w grze.
Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w St. Petersburgu wyglądało to tragicznie. Żadnej myśli, bardzo zły styl gry - dodał Noszczak. - Teraz będziemy się cieszyć jak zajmiemy 8-12 miejsce. Nie można zapominać, że to drużyna z przyszłością i w moim przekonaniu wszystko idzie właściwymi torami. Zaczęły od udanych fragmentów gry, a te fragmenty stają się coraz dłuższe.
Zenon Łakomy nie chciał dużo mówić o rywalkach, bo wychodzi z założenia, że każdy wie o ich wysokiej klasie. Norwegia od 20 lat chyba tylko dwa razy nie stała na podium ME lub MŚ. Niemki to piąty zespół ubiegłorocznych MŚ. Pracowałem tam 10 lat, wiec doskonale znam ich mentalność, a materiałów o nich mam aż za dużo. Słowenki opierają kadrę o zawodniczki Krimu Lublana, który regularnie dochodzi do finałów rozgrywek pucharowych. Jedyna nadzieja, że to grupa piłkarek ponad 30-letnich, a gramy z nimi na końcu, więc może im zabraknie kondycji... - powiedział trener.
Podział na grupy turnieju finałowego ME 2006:
A: Węgry, Serbia i Czarnogóra, Austria, Macedonia
B: Norwegia, Niemcy, Słowenia, Polska
C: Rosja, Ukraina, Chorwacja, Szwecja
D: Dania, Hiszpania, Francja, Holandia
Ostatnio zmieniony 07 grudnia 2006, 15:00 przez Pamela, łącznie zmieniany 1 raz.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Reprezentacja Polski na ME wraz z numerami
Bramkarki:
1-Sabina Kubisztal (Zagłębie Lubin).
12-Iwona Łącz (Sośnica Gliwice),
16-Magdalena Chemicz (SPR Safo ICom Lublin),
Rozgrywające:
3-Dorota Malczewska (SPR Safo ICom),
8-Dagmara Kowalska (Vfl Oldenburg, Niemcy),
10-Karolina Siódmiak (Le Havre, Francja),
14-Karolina Kudłacz (HC Lipsk, Niemcy),
15-Agata Wypych (Piotrcovia),
17-Izabela Duda (Storhamar Handball, Norwegia),
obrotowe:
2-Aleksandra Jacek (Zagłębie),
7-Ewa Damięcka (SPR Safo ICom).
Skrzydłowe:
4-Kaja Załęczna (Zagłębie),
5-Agnieszka Jochymek (Zagłębie),
6-Hanna Strzałkowska (Piotrcovia).
9-Małgorzata Majerek (SPR Safo ICom),
11-Kinga Polenz (Piotrcovia),
Rezerwowe:
Małgorzata Sadowska,
Lucyna Wilamowska (AZS AWFiS Gdańsk),
Gabriela Kornacka (Hand Olimpic Club, Francja).
PS.Ekspertem podczas tego turnieju jest Mikey
Bramkarki:
1-Sabina Kubisztal (Zagłębie Lubin).
12-Iwona Łącz (Sośnica Gliwice),
16-Magdalena Chemicz (SPR Safo ICom Lublin),
Rozgrywające:
3-Dorota Malczewska (SPR Safo ICom),
8-Dagmara Kowalska (Vfl Oldenburg, Niemcy),
10-Karolina Siódmiak (Le Havre, Francja),
14-Karolina Kudłacz (HC Lipsk, Niemcy),
15-Agata Wypych (Piotrcovia),
17-Izabela Duda (Storhamar Handball, Norwegia),
obrotowe:
2-Aleksandra Jacek (Zagłębie),
7-Ewa Damięcka (SPR Safo ICom).
Skrzydłowe:
4-Kaja Załęczna (Zagłębie),
5-Agnieszka Jochymek (Zagłębie),
6-Hanna Strzałkowska (Piotrcovia).
9-Małgorzata Majerek (SPR Safo ICom),
11-Kinga Polenz (Piotrcovia),
Rezerwowe:
Małgorzata Sadowska,
Lucyna Wilamowska (AZS AWFiS Gdańsk),
Gabriela Kornacka (Hand Olimpic Club, Francja).
PS.Ekspertem podczas tego turnieju jest Mikey
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Pamela - złośnica !!!!!!!!!!!!!!!!! a-fe, nieładnie. Niestety, decyzją admnina kkforum Mikey będzie zgodnie z deklaracją ekspertem podczas mistrzostw w warcaby...
a ponieważ jesteś chyba jedyną znaną mi (ach, kiedyś poznałem taką "ręczną" z Bałtyku Gdynia...
- grały z Anilaną
- ale dawno to było) forumową piłkarką ręczną i do tego trenerką (wyrazy współczucia dla tych młodych adeptek piłki...) ustanawiam Ciebie kierownikiem tego wątku.
proszę o zawsze najnowsze:
- newsy
- opinie (także autorskie)
- ogólny zarys turnieju - kalendarza, szans, taktyki (co i kiedy trza wygrać i jak), opis przeciwników
- aktualnych wyników wraz z komentarzem
itd.
proszę o zawsze najnowsze:
- newsy
- opinie (także autorskie)
- ogólny zarys turnieju - kalendarza, szans, taktyki (co i kiedy trza wygrać i jak), opis przeciwników
- aktualnych wyników wraz z komentarzem
itd.
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Oj tam od razu zlosnica..Daj sie chlopakowi wykazac
A nawiasem mowiac to nie musisz wspolczuc mlodym szczypiornistka,ktore trenuje.Przeciwnie-nie wiem jak to robie-ale bardzo mnie szanuja i cenia za to,ze poswiecam im czas i jako seniorka daje im przyklad (ale tylko na boisku
)
Wracajac do watku to..Rozpatrze Twoj wniosek jak wroce z tre
.Akurat ominie mnie 1 mecz bialo-czerwonych
ale od czego sa powtorki
Tymczasem zamieszczam wywiad z trenerem kadry,ktory byl przeprowadzony przed wylotem na ME.Wywiad ten przeprowadzil Marek Skorupski.
Jak przebiegały przygotowania do ME?
- Mój pierwszy kontakt z zespołem nastąpił 30 października. Bezpośrednio po ligowym meczu AZS AWFiS Gdańsk z Safo Lublin. Spotkaliśmy się w Katowicach na krótkim zgrupowaniu przed Pucharem Śląska. Kadrę stanowiły zawodniczki, które uznaliśmy, że mogą na ME, być tymi, które są w tej chwili najlepsze i ze względów zdrowotnych stają do dyspozycji reprezentacji. Wszystkie bardzo chętnie stawiły się na zgrupowaniu. Rozegraliśmy trzy mecze – ze słabymi Włochami, średnią Ukrainą i bardzo dobrą Hiszpanią. Myślę, że ten sprawdzian, jak na pierwszy wspólny pobyt, był w miarę udany.
Później było zgrupowanie w Cetniewie przed bardzo ciężką imprezą – Pucharem Świata (druga edycja w wydaniu kobiet). Wielu twierdziło przed wyjazdem, że jest to za trudne, iż po mistrzostwach świata w Sankt Petersburgu nie warto jechać na taką imprezę, gdyż można bardzo wysoko przegrywać. Zdecydowałem się, że koniecznie trzeba startować na imprezach tej rangi. Musimy zdobywać doświadczenie z tymi najlepszymi. Jest jeden warunek. Na takiej imprezie trzeba walczyć do ostatniej kropli potu. Dziewczyny w Danii zrobiły dobre wrażanie na obserwatorach, szczególnie z EHF, którzy znają naszą drużynę od wielu lat. Wszystko było w porządku od strony sportowej, mimo porażek. Jeśli się przegrywa gospodarzem, Danią, dwoma bramkami. Jeśli gra się z wicemistrzem świata, dość długo wyrównane spotkanie, myślę o Rumunii. Jeśli przegrywa się pechowo z coraz wyżej notowaną Szwecją, gospodarzem ME, to można mieć nadzieję na dalsze postępy.
Jedynym zmartwieniem była bardzo przykra kontuzja Niedźwiedź-Cecotki. Iwona przypadkowo złamała kciuka. Również nasza najmłodsza - Kinga Byzdra, popchnięta w brutalny sposób, skręciła nogę w stawie kolanowym. Myślę, że obie dość szybko wrócą do gry i będą w przyszłości stanowiły o sile tej drużyny.
Później wróciliśmy na zgrupowanie w Cetniewie przed samymi ME. Mieliśmy planowany wyjazd do Szwecji na dwa towarzyskie mecze. Aura nie pozwoliła nam tam polecieć. Lotnisko przez trzy dni w Warszawie nie było czynne. Wróciliśmy na obóz w to samo miejsce. I zostały nam w Warszawie trzy niezbyt mocne treningi.
Czy nie będzie brakowało tych meczów ze Szwecją?
- Chyba tylko w przypadku Kudłacz, która wróciła po przerwie i od czasu kontuzji nie zagrała żadnego spotkania międzypaństwowego. Z drugiej strony jest zawsze pytanie czy po takim urazie byłoby dobrze puścić ją w tak trudny mecz z bardzo twardo grającymi Szwedkami? W tej chwili Karolina trenuje z zespołem na pełnych obrotach. Powinna być silnym punktem drużyny.
Której kontuzjowanej zawodniczki będzie Panu najbardziej brakowało?
- Bez zastanowienia powiem, że Iwony Cecotki, która dla wielu była takim odkryciem drużyny. Bardzo dobrze zagrała w Katowicach, a także z Rumunią (10 bramek) w Pucharze Świata. Rumuński trener, który praktycznie z nikim nie rozmawia. Nie zna nikogo poza swoją wielkością, bezpośrednio po tym co się stało w meczu ze Szwecją, przyszedł do nas z zapytaniem co się stało, jaki jest stan zdrowia Iwony? To świadczy o tym, że zrobiła na nich spore wrażenie. Przede wszystkim jest to dziewczyna, która bardzo ładnie umie się wkomponować w każdą sytuację drużyny. Ma świetny charakter jeśli chodzi o zespołowość. Myślę, że to jest i dla nas i dla niej wielka przykrość, że nie ma jej z nami.
Czy Wioletę Serwę też ze składu wyeliminowała kontuzja?
- Tak. Musieliśmy zawiesić jej treningi, gdyż odezwała się stara kontuzja związana z problemami ścięgna Achillesa. Groziło to, przy dalszych obciążeniach, większym urazem. Szkoda, gdyż ona również podchodzi do swych obowiązków bardzo solidnie. Pasuje do stylu gry jaki sobie założyliśmy, czyli do gry w maksymalnym tempie przez 60 minut, gry mocno na nogach, w obronie, w kontrze, w ataku. W przyszłości też będą na nią stawiał.
Z obserwacji oraz statystyk Pucharu Śląska oraz Pucharu Świata wynikało, że najsłabszą pozycją w drużynie jest prawe skrzydło. Czy uważa Pan, że rywale też będą na to zwracali uwagę?
Chciałbym, aby dalej odpuszczali prawe skrzydło, bo rzeczywiście ono było naszym najsłabszym ogniwem w drużynie. Było to spowodowane przerwą obu zawodniczek. Jedna związana była z macierzyństwem a także kontuzją - myślę o Majerek, a uraz bezpośrednio przed przygotowaniami miała Strzałkowska. Te dwie piłkarki mimo tych problemów podjęły współpracę z reprezentacją. Na tej pozycji największe straty ponieśliśmy, bo i Młot i Rogucka nie mogą grać na tej imprezie.
Czy miesiąc, który spędza Pan z reprezentacją, to wystarczający czas, aby dobrze poznać kadrowiczki?
- Dość szybko poznaję ludzi. Do końca można poznać zawodników i zawodniczki po przegranych. Dopiero wtedy wyłazi prawdziwy charakter. W tej chwili w 95 procentach jestem pewny, co do oceny tych zawodniczek. Ten czas pozwolił mi je poznać w pracy, w zachowaniu po wygranych i przegranych. Wiem z kim mam do czynienia w każdym przypadku.
Czyli dziewczyny w przypadku przegranych prawidłowo reagują, sportową złością?
- Dokładnie. I do tego je namawiam. Myślę, że tak musi być. Z porażki trzeba wyciągać tylko pozytywne wnioski. Nikt nie nauczy się od razu być mistrzem. Jeśli tak znakomita grupa siatkarek czy siatkarzy potrzebowała tyle czasu, żeby coś osiągnąć. W naszym przypadku ta droga jest jeszcze trudniejsza. Ale ona musi na tym polegać. Pracujemy ciężko. Nie boimy się konfrontacji. Niwelujemy błędy. Cel, który sobie wyznaczyliśmy, żeby grać w przyszłości o coś, a nie tylko być uczestnikiem, musi nam przyświecać.
W Szwecji mecze będą odbywać się w wielotysięcznych halach. Czy to będzie stanowiło problem dla polskiego zespołu?
- Myślę, że żadna z nich nie grała w hali Scandinavium, mogącej pomieścić 12 tys.widzów. Będzie to niesamowite przeżycie. Najważniejsze będzie jednak, to co pokażemy na parkiecie i jak mocno będziemy się starali i walczyli przeciwko uznanym firmom. Grupa B nazywana jest najtrudniejszą. Trener Szwecji podczas ceremonii losowania zdecydował się na grupę C, gdyż tam co prawda jest Rosja, ale z pozostałych rywali uznał za takich, z którymi można wygrać. Świadczy o tym, że uciekał od naszej grupy - z Norwegią, Niemcami i Słowenią. Gramy z przeciwniczkami, które swoją renomę zawdzięczają nie tylko temu co już zrobiły w historii, ale też temu co znaczą w tej chwili.
Czy nastawiacie się na jakiś konkretny mecz, czy każde spotkanie potraktujecie podobnie?
- Najpierw najważniejszy mecz, to jest mecz otwarcia z Niemcami. Chcemy walczyć, zobaczymy na ile to się ułoży. Żadnego odpuszczania nie będzie z Norwegią. Potem jest dzień przerwy. Później może być mecz ostatniej szansy, trzeci w kolejności, z drużyną Słowenii. Z prasy zagranicznej wyczytałem, że Słoweńcy liczą, że ich szansą na awans jest zwycięstwo z Polską. Zresztą jesteśmy tak postrzegani przez rywali. Chcemy walczyć o to, aby niektórych wyprowadzić z błędu.
Co oprócz samej walki może Pan obiecać polskim kibicom?
- Przede wszystkim lepszą jakoś grania. Coraz szybszą grę w ataku, z dużą zmianą pozycji. Jest tylko jeden problem – czy po tak krótkim przygotowaniu starczy nam sił. Z góry jednak wiem, że przy innym sposobie gry nie mamy tam żadnych szans.
Wracajac do watku to..Rozpatrze Twoj wniosek jak wroce z tre
Jak przebiegały przygotowania do ME?
- Mój pierwszy kontakt z zespołem nastąpił 30 października. Bezpośrednio po ligowym meczu AZS AWFiS Gdańsk z Safo Lublin. Spotkaliśmy się w Katowicach na krótkim zgrupowaniu przed Pucharem Śląska. Kadrę stanowiły zawodniczki, które uznaliśmy, że mogą na ME, być tymi, które są w tej chwili najlepsze i ze względów zdrowotnych stają do dyspozycji reprezentacji. Wszystkie bardzo chętnie stawiły się na zgrupowaniu. Rozegraliśmy trzy mecze – ze słabymi Włochami, średnią Ukrainą i bardzo dobrą Hiszpanią. Myślę, że ten sprawdzian, jak na pierwszy wspólny pobyt, był w miarę udany.
Później było zgrupowanie w Cetniewie przed bardzo ciężką imprezą – Pucharem Świata (druga edycja w wydaniu kobiet). Wielu twierdziło przed wyjazdem, że jest to za trudne, iż po mistrzostwach świata w Sankt Petersburgu nie warto jechać na taką imprezę, gdyż można bardzo wysoko przegrywać. Zdecydowałem się, że koniecznie trzeba startować na imprezach tej rangi. Musimy zdobywać doświadczenie z tymi najlepszymi. Jest jeden warunek. Na takiej imprezie trzeba walczyć do ostatniej kropli potu. Dziewczyny w Danii zrobiły dobre wrażanie na obserwatorach, szczególnie z EHF, którzy znają naszą drużynę od wielu lat. Wszystko było w porządku od strony sportowej, mimo porażek. Jeśli się przegrywa gospodarzem, Danią, dwoma bramkami. Jeśli gra się z wicemistrzem świata, dość długo wyrównane spotkanie, myślę o Rumunii. Jeśli przegrywa się pechowo z coraz wyżej notowaną Szwecją, gospodarzem ME, to można mieć nadzieję na dalsze postępy.
Jedynym zmartwieniem była bardzo przykra kontuzja Niedźwiedź-Cecotki. Iwona przypadkowo złamała kciuka. Również nasza najmłodsza - Kinga Byzdra, popchnięta w brutalny sposób, skręciła nogę w stawie kolanowym. Myślę, że obie dość szybko wrócą do gry i będą w przyszłości stanowiły o sile tej drużyny.
Później wróciliśmy na zgrupowanie w Cetniewie przed samymi ME. Mieliśmy planowany wyjazd do Szwecji na dwa towarzyskie mecze. Aura nie pozwoliła nam tam polecieć. Lotnisko przez trzy dni w Warszawie nie było czynne. Wróciliśmy na obóz w to samo miejsce. I zostały nam w Warszawie trzy niezbyt mocne treningi.
Czy nie będzie brakowało tych meczów ze Szwecją?
- Chyba tylko w przypadku Kudłacz, która wróciła po przerwie i od czasu kontuzji nie zagrała żadnego spotkania międzypaństwowego. Z drugiej strony jest zawsze pytanie czy po takim urazie byłoby dobrze puścić ją w tak trudny mecz z bardzo twardo grającymi Szwedkami? W tej chwili Karolina trenuje z zespołem na pełnych obrotach. Powinna być silnym punktem drużyny.
Której kontuzjowanej zawodniczki będzie Panu najbardziej brakowało?
- Bez zastanowienia powiem, że Iwony Cecotki, która dla wielu była takim odkryciem drużyny. Bardzo dobrze zagrała w Katowicach, a także z Rumunią (10 bramek) w Pucharze Świata. Rumuński trener, który praktycznie z nikim nie rozmawia. Nie zna nikogo poza swoją wielkością, bezpośrednio po tym co się stało w meczu ze Szwecją, przyszedł do nas z zapytaniem co się stało, jaki jest stan zdrowia Iwony? To świadczy o tym, że zrobiła na nich spore wrażenie. Przede wszystkim jest to dziewczyna, która bardzo ładnie umie się wkomponować w każdą sytuację drużyny. Ma świetny charakter jeśli chodzi o zespołowość. Myślę, że to jest i dla nas i dla niej wielka przykrość, że nie ma jej z nami.
Czy Wioletę Serwę też ze składu wyeliminowała kontuzja?
- Tak. Musieliśmy zawiesić jej treningi, gdyż odezwała się stara kontuzja związana z problemami ścięgna Achillesa. Groziło to, przy dalszych obciążeniach, większym urazem. Szkoda, gdyż ona również podchodzi do swych obowiązków bardzo solidnie. Pasuje do stylu gry jaki sobie założyliśmy, czyli do gry w maksymalnym tempie przez 60 minut, gry mocno na nogach, w obronie, w kontrze, w ataku. W przyszłości też będą na nią stawiał.
Z obserwacji oraz statystyk Pucharu Śląska oraz Pucharu Świata wynikało, że najsłabszą pozycją w drużynie jest prawe skrzydło. Czy uważa Pan, że rywale też będą na to zwracali uwagę?
Chciałbym, aby dalej odpuszczali prawe skrzydło, bo rzeczywiście ono było naszym najsłabszym ogniwem w drużynie. Było to spowodowane przerwą obu zawodniczek. Jedna związana była z macierzyństwem a także kontuzją - myślę o Majerek, a uraz bezpośrednio przed przygotowaniami miała Strzałkowska. Te dwie piłkarki mimo tych problemów podjęły współpracę z reprezentacją. Na tej pozycji największe straty ponieśliśmy, bo i Młot i Rogucka nie mogą grać na tej imprezie.
Czy miesiąc, który spędza Pan z reprezentacją, to wystarczający czas, aby dobrze poznać kadrowiczki?
- Dość szybko poznaję ludzi. Do końca można poznać zawodników i zawodniczki po przegranych. Dopiero wtedy wyłazi prawdziwy charakter. W tej chwili w 95 procentach jestem pewny, co do oceny tych zawodniczek. Ten czas pozwolił mi je poznać w pracy, w zachowaniu po wygranych i przegranych. Wiem z kim mam do czynienia w każdym przypadku.
Czyli dziewczyny w przypadku przegranych prawidłowo reagują, sportową złością?
- Dokładnie. I do tego je namawiam. Myślę, że tak musi być. Z porażki trzeba wyciągać tylko pozytywne wnioski. Nikt nie nauczy się od razu być mistrzem. Jeśli tak znakomita grupa siatkarek czy siatkarzy potrzebowała tyle czasu, żeby coś osiągnąć. W naszym przypadku ta droga jest jeszcze trudniejsza. Ale ona musi na tym polegać. Pracujemy ciężko. Nie boimy się konfrontacji. Niwelujemy błędy. Cel, który sobie wyznaczyliśmy, żeby grać w przyszłości o coś, a nie tylko być uczestnikiem, musi nam przyświecać.
W Szwecji mecze będą odbywać się w wielotysięcznych halach. Czy to będzie stanowiło problem dla polskiego zespołu?
- Myślę, że żadna z nich nie grała w hali Scandinavium, mogącej pomieścić 12 tys.widzów. Będzie to niesamowite przeżycie. Najważniejsze będzie jednak, to co pokażemy na parkiecie i jak mocno będziemy się starali i walczyli przeciwko uznanym firmom. Grupa B nazywana jest najtrudniejszą. Trener Szwecji podczas ceremonii losowania zdecydował się na grupę C, gdyż tam co prawda jest Rosja, ale z pozostałych rywali uznał za takich, z którymi można wygrać. Świadczy o tym, że uciekał od naszej grupy - z Norwegią, Niemcami i Słowenią. Gramy z przeciwniczkami, które swoją renomę zawdzięczają nie tylko temu co już zrobiły w historii, ale też temu co znaczą w tej chwili.
Czy nastawiacie się na jakiś konkretny mecz, czy każde spotkanie potraktujecie podobnie?
- Najpierw najważniejszy mecz, to jest mecz otwarcia z Niemcami. Chcemy walczyć, zobaczymy na ile to się ułoży. Żadnego odpuszczania nie będzie z Norwegią. Potem jest dzień przerwy. Później może być mecz ostatniej szansy, trzeci w kolejności, z drużyną Słowenii. Z prasy zagranicznej wyczytałem, że Słoweńcy liczą, że ich szansą na awans jest zwycięstwo z Polską. Zresztą jesteśmy tak postrzegani przez rywali. Chcemy walczyć o to, aby niektórych wyprowadzić z błędu.
Co oprócz samej walki może Pan obiecać polskim kibicom?
- Przede wszystkim lepszą jakoś grania. Coraz szybszą grę w ataku, z dużą zmianą pozycji. Jest tylko jeden problem – czy po tak krótkim przygotowaniu starczy nam sił. Z góry jednak wiem, że przy innym sposobie gry nie mamy tam żadnych szans.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
mecz bez histori
Niemki rozjechały nas. To było pewne 
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
ME: Niemcy – Polska 30:20
W pierwszym meczu grupy B Mistrzostw Europy kobiet, rozegranym w hali Scandinavium w Goeteborgu, Niemcy pokonały Polską 30:20 (14:9). Najkuteczneijszą polską zawodniczką okazała się Kinga Polenz (5 goli).Sabina Kubisztal w pierwszej połowie obroniła dwa rzuty karne.
Para sędzin Monika Hagen i Maria Hallberg tym razem nie przyniosła polskiej reprezentacji szczęścia. Uważni kibice mogą pamiętać Szwedki z pierwszego eliminacyjnego meczu ME w tym roku Litwa – Polska, w Olicie, wygranym przez biało- czerwone 10 bramkami.
Podopieczne Zenona Łakomego tylko przez niespełna 20 minut toczyły wyrównany bój z szóstą drużyną mistrzostw świata. Potem przewaga Niemek, które w Szwecji celują w medal, nie podlegała dyskusji. Trzeba dodać, że największe zagrożenie powodowała nie utytułowana Grit Jurack, która w tym meczu zdobyła 1130 bramkę dla swojego zespołu, ale Nadine Krause. 10 z 15 rzutów zawodniczki TSV Bayer 04 Leverkusen trafiło do polskiej bramki. Zasłużenie wybrano ją najlepszą piłkarką meczu.
Zaczęło się całkiem obiecująco. Polki po akcjach z obu skrzydeł, przy wsparciu obrotowej Aleksandry Jacek, prowadziły wyrównane spotkanie. Między słupkami refleksem popisywała się Sabina Kubisztal – obroniła 11 (w tym dwa karne) na 39 rzutów. W efekcie nasza drużyna prowadziła 7:6. Od tego momentu coś zacięło się w polskim zespole. Rywalki, zdobywając trzy kolejne bramki, objęły prowadzenie, którego nie oddały już do końcowej syreny. Niemki, grając agresywnie w defensywie, zaczęły wykorzystywać stracone przez Polki piłki w ataku. Po kontrach lub po rzutach z drugiej linii Krause przewaga zespołu Armina Emricha systematycznie rosła. Podczas przerwy na żądanie trener Łakomy miał pretensje o nie straszenie przeciwniczek rzutem z drugiej linii, a także o zaniechanie zmian pozycji.
Początek drugiej połowy był wyrównany. Toczyła się walka bramka za bramkę. Trwało to niestety tylko do stanu 16:21. W tym okresie skutecznie grała Dagmara Kowalska i Agata Wypych. Pasywna postawa w obronie i seryjne błędy w ataku pozwoliły Niemkom na ponowne powiększenie przewagi. Polkom brakowało determinacji i zespołowych akcji, z których zasłynęły z niedawnego Pucharu Świata. Słabo wypadła Karolina Kudłacz, której brak ogrania po wyleczeniu kontuzji, był bardzo widoczny.
Rywalki na długo przed ostatnią syreną zaczęły się uśmiechać, zapewne myśląc o kolejnym przeciwniku – Słowenii. Właśnie pokonanie przez Polskę w niedzielę tej reprezentacji będzie kluczem do zakwalifikowania się do następnej rundy mistrzostw.
Niemcy – Polska 30:20 (14:9)
NIEMCY: Woltering, Graefer - Haerdter 3, Jurack 4, Geschke, Woerz, Mueller 1 (2’), Reiche 1, Krause 10, Baumbach 4, Melbeck 4, Althaus 3 (2’). Kary 4 min. Trener: A. Emrich.
POLSKA: Kubisztal, Łącz – Jacek 3, Malczewska 1 (2x2’), Załęczna 1 (2’), Jochymek (2’), Damięcka 1, Kowalska 3, Majerek 2, Siódmiak 1, Polenz 5, Kudłacz, Wypych 2, Duda 1. Kary 8 min. Trener: Z. Łakomy.
Sędziowie: Hagen, Hallberg (obie Szwecja).
Ps.w sumie..dobrze,ze tego nie widzialam
W sumie tym meczem Polki przekreslily sobie szanse na awans do dalszej fazy turnieju 
W pierwszym meczu grupy B Mistrzostw Europy kobiet, rozegranym w hali Scandinavium w Goeteborgu, Niemcy pokonały Polską 30:20 (14:9). Najkuteczneijszą polską zawodniczką okazała się Kinga Polenz (5 goli).Sabina Kubisztal w pierwszej połowie obroniła dwa rzuty karne.
Para sędzin Monika Hagen i Maria Hallberg tym razem nie przyniosła polskiej reprezentacji szczęścia. Uważni kibice mogą pamiętać Szwedki z pierwszego eliminacyjnego meczu ME w tym roku Litwa – Polska, w Olicie, wygranym przez biało- czerwone 10 bramkami.
Podopieczne Zenona Łakomego tylko przez niespełna 20 minut toczyły wyrównany bój z szóstą drużyną mistrzostw świata. Potem przewaga Niemek, które w Szwecji celują w medal, nie podlegała dyskusji. Trzeba dodać, że największe zagrożenie powodowała nie utytułowana Grit Jurack, która w tym meczu zdobyła 1130 bramkę dla swojego zespołu, ale Nadine Krause. 10 z 15 rzutów zawodniczki TSV Bayer 04 Leverkusen trafiło do polskiej bramki. Zasłużenie wybrano ją najlepszą piłkarką meczu.
Zaczęło się całkiem obiecująco. Polki po akcjach z obu skrzydeł, przy wsparciu obrotowej Aleksandry Jacek, prowadziły wyrównane spotkanie. Między słupkami refleksem popisywała się Sabina Kubisztal – obroniła 11 (w tym dwa karne) na 39 rzutów. W efekcie nasza drużyna prowadziła 7:6. Od tego momentu coś zacięło się w polskim zespole. Rywalki, zdobywając trzy kolejne bramki, objęły prowadzenie, którego nie oddały już do końcowej syreny. Niemki, grając agresywnie w defensywie, zaczęły wykorzystywać stracone przez Polki piłki w ataku. Po kontrach lub po rzutach z drugiej linii Krause przewaga zespołu Armina Emricha systematycznie rosła. Podczas przerwy na żądanie trener Łakomy miał pretensje o nie straszenie przeciwniczek rzutem z drugiej linii, a także o zaniechanie zmian pozycji.
Początek drugiej połowy był wyrównany. Toczyła się walka bramka za bramkę. Trwało to niestety tylko do stanu 16:21. W tym okresie skutecznie grała Dagmara Kowalska i Agata Wypych. Pasywna postawa w obronie i seryjne błędy w ataku pozwoliły Niemkom na ponowne powiększenie przewagi. Polkom brakowało determinacji i zespołowych akcji, z których zasłynęły z niedawnego Pucharu Świata. Słabo wypadła Karolina Kudłacz, której brak ogrania po wyleczeniu kontuzji, był bardzo widoczny.
Rywalki na długo przed ostatnią syreną zaczęły się uśmiechać, zapewne myśląc o kolejnym przeciwniku – Słowenii. Właśnie pokonanie przez Polskę w niedzielę tej reprezentacji będzie kluczem do zakwalifikowania się do następnej rundy mistrzostw.
Niemcy – Polska 30:20 (14:9)
NIEMCY: Woltering, Graefer - Haerdter 3, Jurack 4, Geschke, Woerz, Mueller 1 (2’), Reiche 1, Krause 10, Baumbach 4, Melbeck 4, Althaus 3 (2’). Kary 4 min. Trener: A. Emrich.
POLSKA: Kubisztal, Łącz – Jacek 3, Malczewska 1 (2x2’), Załęczna 1 (2’), Jochymek (2’), Damięcka 1, Kowalska 3, Majerek 2, Siódmiak 1, Polenz 5, Kudłacz, Wypych 2, Duda 1. Kary 8 min. Trener: Z. Łakomy.
Sędziowie: Hagen, Hallberg (obie Szwecja).
Ps.w sumie..dobrze,ze tego nie widzialam
Ostatnio zmieniony 07 grudnia 2006, 21:26 przez Pamela, łącznie zmieniany 3 razy.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Wyniki z 07.12:
Rosja-Chorwacja 27-22 (14-10) (13-12)
Rosja:SUSLINA,SIDOROVA-POLTORATSKAYA 4,ROMENSKAYA ,POSTNOVA 2,KAREEVA 4,BODNIEVA 3,ANDRYUSHINA 2,POLENOVA 4,TUREY ,SHIPILOVA ,MARENNIKOVA 1,YAKOVLEVA 5,BLIZNOVA 2,trener:TREFILOV Evgeny
Chorwacja:GRUBISIC,JELCIC-HRGOVIC 1,KOZNJAK 1,LOVRIC,GACE 1,ARSLANAGIC 7,PUSIC 1,PALCIC 2,PASICNIK 6,PENEZIC,ZEBIC 3,MILANOVIC-LITRE,trener:SOJAT Josip
Serbia-Macedonia 23-25 (11-14) (12-11)
Serbia:DJERIC,JOVANOVIC,VOJCIC-MEDVED 2,GROZDANIC,KOPEREC 1,MLADENOVIC 3,BARTOSIC 4,LEKIC,DAMJANOVIC,MICIC,ERIC 3,VOJCIC,DMITROVIC 5,ROKIC 5,trener:KOLKOVIC Sandra
Macedonia:KOLESNIK,ANDREJEVA-KOCEVSKA,PLATON,OHOLANGA LOKI 5,RADULOVIC 7,PORTJANKO 3,CRVENKOSKA 1,PECEVSKA 1,NAUKOVIC 8,trener:PORTNOJ Andrej
Hiszpania-Holandia 26-16 (11-9) (15-7)
Hiszpania:ELEJAGA VARGAS-CASTRO RAMIREZ,PINEDO SAENZ,BOX ALONSO 1,SANROMAN ELEXPURU 2,MORALES TENDERO,MANGUE GONZALEZ 7,AGUILAR DIAZ 6,LOPEZ QUIROS C. 2,FRAILE CELAYA 4,ORTUNO TORRICO 2,FERNANDEZ MOLINOS,ONCINA MORENO 2,trener:FLORIDO MARTINEZ Miguel Angel
Holandia:TIENSTRA,KLIJN-MULDER 3,KOELEN VAN DER 1,ROBBEN 2,HILSTER 1,PAAP 1,GROOT,LAMEIN 3,KARSTEN,VISSER 2,PUSIC 2,HOFMAN,WISSEL VAN DER 1,trener:RÖTTGER Sjors
Norwegia-Słowenia 43-20 (19-9) (24-11)
Norwegia:GRIMSBO,LUNDE-JOHANSEN 3,NYBERG 1,AAMODT 6,SNORROEGGEN,LYBEKK 2,NOSTVOLD 5,BREIVANG 1,LUNDE 5,HAMMERSENG 5,JOHANSEN 9,FRAFJORD 5,RIEGELHUTH 1,trener:BREIVIK Marit
Słowenia:STEFANISIN,MARINCEK-ARGENTI,DERCAR 3,CIORA 1,ILIC,PUS 1,DEREPASKO,KURENT TATAROVAC,HRNJIC 1,SOTLER 1,ODER 5,MIHIC 1,FRESER 7,trener:BEGUS Robert
Ukraina-Szwecja 18-22 (8-11) (10-11)
Ukraina:TYMOSHENKOVA,MAKARENKO-BOKLASHCHUK,SAKADA 3,SHEYENKO 1,VERGELYUK-STRI 1,YATSENKO,RAYKHEL 1,RADCHENKO 1,TSYHITSA 8,SHYBANOVA,REZNIR 1,SHYMKUTE 1,LYAPINA,trener:RATNER Mariya
Szwecja:BRORSSON,GRUNDSTRÖM-FLOGNMAN 2,BOSON 1,HOLMGREN,LAGERSTRÖM,WIEL FREDEN 2,KRANTZ 3,KÖNSBERG 1,CHRIFI,ENSTRÖM 4,ERIKSSON,TORSTENSSON 9,trener:SCHEFVERT Ulf
Węgry-Austria 42-23 (15-12) (27-11)
Węgry:HERR,PALINGER-FERLING 3,VERTEN 1,MEHLMANN 10,KIRSNER 6,BORBELY,HORNYAK 2,GÖRBICZ 2,KOVACSICZ 8,SITI 2,TOTH 2,SZAMORANSKY 3,SZÜCS 3,trener:NEMETH Andras
Dania-Francja 20-24 (10-8 ) (10-16)
Dania:BAGER DUE,MORTENSEN-SKOV 1,NIELSEN,SJOBERG,BONDE CHRISTENSEN 1,LUND NIELSEN 1,MORTENSEN,FRUELUND 7,THOMSEN 3,KRISTENSEN 1,BILLE-HANSEN 1,trener:LYNGHOLM Brian
Francja:NICOLAS-LAMBERT,KAMTO NIJTAM 3,SPINCER 2,PECQUEUX-ROLLAND,BAUDOIN 3,HERBRECHT 1,CANO 7,WENDLING 3,JACQUINOT,NICOLAS,DEMBELE 2,VANPARYS-TORRES 2,TOUNKARA 1,trener:KRUMBHOLZ Olivier
Rosja-Chorwacja 27-22 (14-10) (13-12)
Rosja:SUSLINA,SIDOROVA-POLTORATSKAYA 4,ROMENSKAYA ,POSTNOVA 2,KAREEVA 4,BODNIEVA 3,ANDRYUSHINA 2,POLENOVA 4,TUREY ,SHIPILOVA ,MARENNIKOVA 1,YAKOVLEVA 5,BLIZNOVA 2,trener:TREFILOV Evgeny
Chorwacja:GRUBISIC,JELCIC-HRGOVIC 1,KOZNJAK 1,LOVRIC,GACE 1,ARSLANAGIC 7,PUSIC 1,PALCIC 2,PASICNIK 6,PENEZIC,ZEBIC 3,MILANOVIC-LITRE,trener:SOJAT Josip
Serbia-Macedonia 23-25 (11-14) (12-11)
Serbia:DJERIC,JOVANOVIC,VOJCIC-MEDVED 2,GROZDANIC,KOPEREC 1,MLADENOVIC 3,BARTOSIC 4,LEKIC,DAMJANOVIC,MICIC,ERIC 3,VOJCIC,DMITROVIC 5,ROKIC 5,trener:KOLKOVIC Sandra
Macedonia:KOLESNIK,ANDREJEVA-KOCEVSKA,PLATON,OHOLANGA LOKI 5,RADULOVIC 7,PORTJANKO 3,CRVENKOSKA 1,PECEVSKA 1,NAUKOVIC 8,trener:PORTNOJ Andrej
Hiszpania-Holandia 26-16 (11-9) (15-7)
Hiszpania:ELEJAGA VARGAS-CASTRO RAMIREZ,PINEDO SAENZ,BOX ALONSO 1,SANROMAN ELEXPURU 2,MORALES TENDERO,MANGUE GONZALEZ 7,AGUILAR DIAZ 6,LOPEZ QUIROS C. 2,FRAILE CELAYA 4,ORTUNO TORRICO 2,FERNANDEZ MOLINOS,ONCINA MORENO 2,trener:FLORIDO MARTINEZ Miguel Angel
Holandia:TIENSTRA,KLIJN-MULDER 3,KOELEN VAN DER 1,ROBBEN 2,HILSTER 1,PAAP 1,GROOT,LAMEIN 3,KARSTEN,VISSER 2,PUSIC 2,HOFMAN,WISSEL VAN DER 1,trener:RÖTTGER Sjors
Norwegia-Słowenia 43-20 (19-9) (24-11)
Norwegia:GRIMSBO,LUNDE-JOHANSEN 3,NYBERG 1,AAMODT 6,SNORROEGGEN,LYBEKK 2,NOSTVOLD 5,BREIVANG 1,LUNDE 5,HAMMERSENG 5,JOHANSEN 9,FRAFJORD 5,RIEGELHUTH 1,trener:BREIVIK Marit
Słowenia:STEFANISIN,MARINCEK-ARGENTI,DERCAR 3,CIORA 1,ILIC,PUS 1,DEREPASKO,KURENT TATAROVAC,HRNJIC 1,SOTLER 1,ODER 5,MIHIC 1,FRESER 7,trener:BEGUS Robert
Ukraina-Szwecja 18-22 (8-11) (10-11)
Ukraina:TYMOSHENKOVA,MAKARENKO-BOKLASHCHUK,SAKADA 3,SHEYENKO 1,VERGELYUK-STRI 1,YATSENKO,RAYKHEL 1,RADCHENKO 1,TSYHITSA 8,SHYBANOVA,REZNIR 1,SHYMKUTE 1,LYAPINA,trener:RATNER Mariya
Szwecja:BRORSSON,GRUNDSTRÖM-FLOGNMAN 2,BOSON 1,HOLMGREN,LAGERSTRÖM,WIEL FREDEN 2,KRANTZ 3,KÖNSBERG 1,CHRIFI,ENSTRÖM 4,ERIKSSON,TORSTENSSON 9,trener:SCHEFVERT Ulf
Węgry-Austria 42-23 (15-12) (27-11)
Węgry:HERR,PALINGER-FERLING 3,VERTEN 1,MEHLMANN 10,KIRSNER 6,BORBELY,HORNYAK 2,GÖRBICZ 2,KOVACSICZ 8,SITI 2,TOTH 2,SZAMORANSKY 3,SZÜCS 3,trener:NEMETH Andras
Dania-Francja 20-24 (10-8 ) (10-16)
Dania:BAGER DUE,MORTENSEN-SKOV 1,NIELSEN,SJOBERG,BONDE CHRISTENSEN 1,LUND NIELSEN 1,MORTENSEN,FRUELUND 7,THOMSEN 3,KRISTENSEN 1,BILLE-HANSEN 1,trener:LYNGHOLM Brian
Francja:NICOLAS-LAMBERT,KAMTO NIJTAM 3,SPINCER 2,PECQUEUX-ROLLAND,BAUDOIN 3,HERBRECHT 1,CANO 7,WENDLING 3,JACQUINOT,NICOLAS,DEMBELE 2,VANPARYS-TORRES 2,TOUNKARA 1,trener:KRUMBHOLZ Olivier
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
no ja tego nie rozumiem czemu Lucynka jest rezerwowa
Kiepski początek
Kiepski początek
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Na prosbe Simona komentarz wlasny
Zdziwila mnie tak niska wygrana Rosji-pewno sie Trefilov wkurw,a jest to bardzo impulsywny trener,wiecznie niezadowolonego i zawsze wrzeszczacy.Spodziewalam sie lepszego startu po Serbkach,zawiodly Dunki,Hiszpanki oraz gospodynie turnieju Szwedki wygraly zgodnie z planem,Norwezki i Wegierki rozgromily swoje przeciwniczki, co na tej randze imprez nie powinno sie zdazyc-mecze powinny toczyc sie w napieciu od 1 do 60 min,a nie tylko do 1 bramki
O meczu Polek nie chce sie wypowiedac,bo nie widzialam tego meczu...Wkurw jest natomiast to,ze tak latwo Niemki z nami wygraly.Do przerwy prowadzily 5 bramkami,a skonczylo sie na 10-total porazka i wstyd
Prognozujac na jutro-Polki dostana po tylko i to sporo-niestety.W pozostalych spotkaniach prognozuje wygrana Niemek,Serbek i Wegierek
Tabele:
Grupa A
1 Węgry 1 1 0 0 42 23 19 2
2 Macedonia 1 1 0 0 25 23 2 2
3 Serbia 1 0 0 1 23 25 -2 0
4 Austria 1 0 0 1 23 42 -19 0
Grupa B
1 Norwegia 1 1 0 0 43 20 23 2
2 Niemcy 1 1 0 0 30 20 10 2
3 POLSKA 1 0 0 1 20 30 -10 0
4 Słowenia 1 0 0 1 20 43 -23 0
Grupa C
1 Rosja 1 1 0 0 27 22 5 2
2 Szwecja 1 1 0 0 22 18 4 2
3 Ukraina 1 0 0 1 18 22 -4 0
4 Chorwacja 1 0 0 1 22 27 -5 0
Grupa D
1 Hiszpania 1 1 0 0 26 16 10 2
2 Francja 1 1 0 0 24 20 4 2
3 Dania 1 0 0 1 20 24 -4 0
4 Holandia 1 0 0 1 16 26 -10 0
Jutro nastepne mecze:
Słowenia-Niemcy
Austria-Serbia
Macedonia-Węgry
Polska-Norwegia (19.15 relacja polsat sport)
Zdziwila mnie tak niska wygrana Rosji-pewno sie Trefilov wkurw,a jest to bardzo impulsywny trener,wiecznie niezadowolonego i zawsze wrzeszczacy.Spodziewalam sie lepszego startu po Serbkach,zawiodly Dunki,Hiszpanki oraz gospodynie turnieju Szwedki wygraly zgodnie z planem,Norwezki i Wegierki rozgromily swoje przeciwniczki, co na tej randze imprez nie powinno sie zdazyc-mecze powinny toczyc sie w napieciu od 1 do 60 min,a nie tylko do 1 bramki
O meczu Polek nie chce sie wypowiedac,bo nie widzialam tego meczu...Wkurw jest natomiast to,ze tak latwo Niemki z nami wygraly.Do przerwy prowadzily 5 bramkami,a skonczylo sie na 10-total porazka i wstyd
Tabele:
Grupa A
1 Węgry 1 1 0 0 42 23 19 2
2 Macedonia 1 1 0 0 25 23 2 2
3 Serbia 1 0 0 1 23 25 -2 0
4 Austria 1 0 0 1 23 42 -19 0
Grupa B
1 Norwegia 1 1 0 0 43 20 23 2
2 Niemcy 1 1 0 0 30 20 10 2
3 POLSKA 1 0 0 1 20 30 -10 0
4 Słowenia 1 0 0 1 20 43 -23 0
Grupa C
1 Rosja 1 1 0 0 27 22 5 2
2 Szwecja 1 1 0 0 22 18 4 2
3 Ukraina 1 0 0 1 18 22 -4 0
4 Chorwacja 1 0 0 1 22 27 -5 0
Grupa D
1 Hiszpania 1 1 0 0 26 16 10 2
2 Francja 1 1 0 0 24 20 4 2
3 Dania 1 0 0 1 20 24 -4 0
4 Holandia 1 0 0 1 16 26 -10 0
Jutro nastepne mecze:
Słowenia-Niemcy
Austria-Serbia
Macedonia-Węgry
Polska-Norwegia (19.15 relacja polsat sport)
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
To moze dla niewtajemniczonych:
Turnieje ME kobiet w piłce ręcznej odbywają się co dwa lata od 1994 r. Trzy tytuły mistrzowskie zdobyły Dunki, dwa Norweżki, które w poprzednim finale pokonały te pierwsze, i jeden Węgierki. W rozgrywanych w Szwecji wystartuje 16 reprezentacji podzielonych na 4 grupy.Do drugiej rundy awansują po 3 najlepsze drużyny.
Dotychczas gospodarzami turniejow byli:Niemcy,Dania 2razy,Holandia,Rumunia,Wegry i teraz Szwecja
Ps.zapraszam wiecej osob do dyskusji,a takze polecam mecze pilkarek-niekoniecznie w wykonaniu naszej reprezentacji
Turnieje ME kobiet w piłce ręcznej odbywają się co dwa lata od 1994 r. Trzy tytuły mistrzowskie zdobyły Dunki, dwa Norweżki, które w poprzednim finale pokonały te pierwsze, i jeden Węgierki. W rozgrywanych w Szwecji wystartuje 16 reprezentacji podzielonych na 4 grupy.Do drugiej rundy awansują po 3 najlepsze drużyny.
Dotychczas gospodarzami turniejow byli:Niemcy,Dania 2razy,Holandia,Rumunia,Wegry i teraz Szwecja
Ps.zapraszam wiecej osob do dyskusji,a takze polecam mecze pilkarek-niekoniecznie w wykonaniu naszej reprezentacji
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Wyniki z 08.12:
Słowenia-Niemcy 30-31 (13- 18 )(17-13)
Słowenia:STEFANISIN-ARGENTI,DERCAR,ILIC 2,PUS 5,DEREPASKO 4,KURENT TATAROVAC5,HRNJIC 1,ODER 10,FRESER 3
Niemcy:WOLTERING,GRÄFER-HÄRDTER,JURACK 2,WÖRZ 5,MÜLLER 3,REICHE 2,LOERPER,KRAUSE 8,BAUMBACH 3,MELBECK 4,ALTHAUS 4
Austria-Serbia 32-27 (17-10) (15-17)
Austria:RUSNATCHENKO,BLAZEK-FLANDORFER,OFENBÖCK 5,RICHTER,MAGELINSKAS,TEODOROVIC 1,BUDECEVIC 2,THURNER,ENGEL 5,LOGVIN 8,ROTIS NAGY 6,SPIRIDON 5
Serbia:DJERIC,VOJCIC-MEDVED 7,GROZDANIC 4,KOPEREC 2,MLADENOVIC 3,BARTOSIC,LEKIC 4,DAMJANOVIC 3,MICIC,ERIC 1,DMITROVIC 2,ROKIC 1
Macedonia-Wegry 22-30 (10-16) (12-14)
Macedonia:KOLESNIK,ANDREJEVA-KOCEVSKA,PLATON,OHOLANGA LOKI,GJORGJIEVSKA 1,BOEVA 2,RADULOVIC 3,MLADENOVSKA 1,CRVENKOSKA,PECEVSKA 2,NAUKOVIC 11
Wegry:HERR,PALINGER-FERLING 2,VERTEN 1,MEHLMANN 3,KIRSNER 3,BORBAS 2,HORNYAK,GÖRBICZ 8,SITI,TOTH 5,SZAMORANSKY 4,SZÜCS ,BALOGH 2
Słowenia-Niemcy 30-31 (13- 18 )(17-13)
Słowenia:STEFANISIN-ARGENTI,DERCAR,ILIC 2,PUS 5,DEREPASKO 4,KURENT TATAROVAC5,HRNJIC 1,ODER 10,FRESER 3
Niemcy:WOLTERING,GRÄFER-HÄRDTER,JURACK 2,WÖRZ 5,MÜLLER 3,REICHE 2,LOERPER,KRAUSE 8,BAUMBACH 3,MELBECK 4,ALTHAUS 4
Austria-Serbia 32-27 (17-10) (15-17)
Austria:RUSNATCHENKO,BLAZEK-FLANDORFER,OFENBÖCK 5,RICHTER,MAGELINSKAS,TEODOROVIC 1,BUDECEVIC 2,THURNER,ENGEL 5,LOGVIN 8,ROTIS NAGY 6,SPIRIDON 5
Serbia:DJERIC,VOJCIC-MEDVED 7,GROZDANIC 4,KOPEREC 2,MLADENOVIC 3,BARTOSIC,LEKIC 4,DAMJANOVIC 3,MICIC,ERIC 1,DMITROVIC 2,ROKIC 1
Macedonia-Wegry 22-30 (10-16) (12-14)
Macedonia:KOLESNIK,ANDREJEVA-KOCEVSKA,PLATON,OHOLANGA LOKI,GJORGJIEVSKA 1,BOEVA 2,RADULOVIC 3,MLADENOVSKA 1,CRVENKOSKA,PECEVSKA 2,NAUKOVIC 11
Wegry:HERR,PALINGER-FERLING 2,VERTEN 1,MEHLMANN 3,KIRSNER 3,BORBAS 2,HORNYAK,GÖRBICZ 8,SITI,TOTH 5,SZAMORANSKY 4,SZÜCS ,BALOGH 2
Ostatnio zmieniony 08 grudnia 2006, 22:08 przez Pamela, łącznie zmieniany 1 raz.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
W swoim drugim spotkaniu na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej reprezentacja Polski przegrała 21:32 z Norweżkami, które bronią wywalczonego dwa lata temu tytułu. W niedzielę Polki czeka mecz ze Słowenią o trzecie miejsce w grupie B.
Podobnie jak w czwartkowym meczu przeciwko Niemkom tak i w spotkaniu z obrończyniami tytułu mistrzowskiego Polki dzielnie stawiały czoła rywalkom na początku spotkania. Ostatni remis (5:5) zanotowano w 11. min. Potem Norweżki krok po kroku powiększały przewagę, ale nie szło im to zbyt łatwo. Głównie było to zasługą świetnie usposobionych tego dnia polskich bramkarek. W pierwszej połowie Iwona Łącz wychodziła obronną ręką z sytuacji sam na sam, udanie interweniowała przy strzałach z dystansu. Zanotowała 40- procentową skuteczność. Po przerwie podobne popisy były dziełem Magdaleny Chemicz, ale jej średnią zaniżyła słaba gra jej koleżanek w końcówce meczu.
Zawodniczki ze Skandynawii bardzo agresywnie grały w obronie, często faulując Polki w obrębie pola 6 m. Pewną egzekutorką rzutów karnych była Karolina Kudłacz, która zdobyła najwięcej bramek w polskiej ekipie - osiem, w tym pięć z linii siedmiu metrów (pomyliła się tylko raz).
Pierwszy kryzys przyszedł w 23. minucie. Polska ekipa przegrywała tylko 10:12 i wtedy to rywalki w ciągu pięciu minut zdobyły pięć goli z rzędu. Polkom nic się nie udawało, ich zagrania na koło prawie w stu procentach kończyły się utratą piłki, za to kontry Norweżek były zabójcze. Na domiar złego silne strzały, cudem odbite przez bramkarki, najczęściej wracały do rąk mistrzyń Europy. W dodatku podopieczne trenera Zenona Łakomego zaczęły niecelnie podawać na skrzydła.
Wynik mógł być korzystniejszy, ale w końcówce "biało-czerwone" zupełnie opadły z sił. W ostatnich siedmiu minutach zdobyły tylko jedną bramkę, przy sześciu rzuconych przez rywalki. I tak tuż przed końcową syreną ze stanu 20:26 zrobiło się 21:32.
Polki, dzięki lepszej różnicy bramek, zajmują trzecie miejsce w grupie. Oznacza to, że aby przejść do drugiej rundy drużynie Łakomego wystarczy remis w niedzielnym meczu (początek godz. 14.15) przeciwko Słowenii. Awans zapewniony mają Norweżki i Niemki.
Polska-Norwegia 21:32 (12:18 ) (9-14)
POLSKA: Łącz, Chemicz – Jacek 1 (2x2’), Malczewska 1, Załęczna 1, Jochymek 3, Damięcka, Kowalska (2’), Majerek, Siódmiak 2, Polenz 2, Kudłacz 8, Wypych 2, Duda 1 (2’). Kary 8 min. Trener: Z. Łakomy.
NORWEGIA: Lunde, Pedersen – A.H. Johansen 2 (2’), Aamodt, Snorroeggen 1, Lybekk 1 (2’), Nostvold 2, Breivang 2, Lunde 4, Hammerseng 9, K.M.Johansen 4, Frafjord 5, Suvdal, Riegelhuth 2. Kary 6 min. Trener: M. Breivik.
Sędziowie: Cirligeanu, Bejenariu (obaj Rumunia).
Ps.jak przejdzie mi wkurw to moze napisze pare slow od siebie...
Podobnie jak w czwartkowym meczu przeciwko Niemkom tak i w spotkaniu z obrończyniami tytułu mistrzowskiego Polki dzielnie stawiały czoła rywalkom na początku spotkania. Ostatni remis (5:5) zanotowano w 11. min. Potem Norweżki krok po kroku powiększały przewagę, ale nie szło im to zbyt łatwo. Głównie było to zasługą świetnie usposobionych tego dnia polskich bramkarek. W pierwszej połowie Iwona Łącz wychodziła obronną ręką z sytuacji sam na sam, udanie interweniowała przy strzałach z dystansu. Zanotowała 40- procentową skuteczność. Po przerwie podobne popisy były dziełem Magdaleny Chemicz, ale jej średnią zaniżyła słaba gra jej koleżanek w końcówce meczu.
Zawodniczki ze Skandynawii bardzo agresywnie grały w obronie, często faulując Polki w obrębie pola 6 m. Pewną egzekutorką rzutów karnych była Karolina Kudłacz, która zdobyła najwięcej bramek w polskiej ekipie - osiem, w tym pięć z linii siedmiu metrów (pomyliła się tylko raz).
Pierwszy kryzys przyszedł w 23. minucie. Polska ekipa przegrywała tylko 10:12 i wtedy to rywalki w ciągu pięciu minut zdobyły pięć goli z rzędu. Polkom nic się nie udawało, ich zagrania na koło prawie w stu procentach kończyły się utratą piłki, za to kontry Norweżek były zabójcze. Na domiar złego silne strzały, cudem odbite przez bramkarki, najczęściej wracały do rąk mistrzyń Europy. W dodatku podopieczne trenera Zenona Łakomego zaczęły niecelnie podawać na skrzydła.
Wynik mógł być korzystniejszy, ale w końcówce "biało-czerwone" zupełnie opadły z sił. W ostatnich siedmiu minutach zdobyły tylko jedną bramkę, przy sześciu rzuconych przez rywalki. I tak tuż przed końcową syreną ze stanu 20:26 zrobiło się 21:32.
Polki, dzięki lepszej różnicy bramek, zajmują trzecie miejsce w grupie. Oznacza to, że aby przejść do drugiej rundy drużynie Łakomego wystarczy remis w niedzielnym meczu (początek godz. 14.15) przeciwko Słowenii. Awans zapewniony mają Norweżki i Niemki.
Polska-Norwegia 21:32 (12:18 ) (9-14)
POLSKA: Łącz, Chemicz – Jacek 1 (2x2’), Malczewska 1, Załęczna 1, Jochymek 3, Damięcka, Kowalska (2’), Majerek, Siódmiak 2, Polenz 2, Kudłacz 8, Wypych 2, Duda 1 (2’). Kary 8 min. Trener: Z. Łakomy.
NORWEGIA: Lunde, Pedersen – A.H. Johansen 2 (2’), Aamodt, Snorroeggen 1, Lybekk 1 (2’), Nostvold 2, Breivang 2, Lunde 4, Hammerseng 9, K.M.Johansen 4, Frafjord 5, Suvdal, Riegelhuth 2. Kary 6 min. Trener: M. Breivik.
Sędziowie: Cirligeanu, Bejenariu (obaj Rumunia).
Ps.jak przejdzie mi wkurw to moze napisze pare slow od siebie...
Ostatnio zmieniony 08 grudnia 2006, 22:37 przez Pamela, łącznie zmieniany 2 razy.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



