Eurobasket zhakowany

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Eurobasket zhakowany

Postautor: qBK » 09 września 2007, 21:41

http://www.eurobasket.com/

Obecnie:
We apologize for the problems.
We are currently re-indexing the databases.
Please check it back shortly.

Przed 17.00 można było zobaczyć tylko "This site is fuck" czy coś takiego :shock: - na stronie głównej, a wszystkie podstrony zwracały błąd.

A przed chwilą chciałem wejść na litewskie ARVI Marijampole i znalazłem "Hacked By M3rhametsiz" :roll:
http://www.bcarvi.lt/

Też musiało być tknięte niedawno, bo w google jest zaindeksowana normalna strona z 5 września...

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 13 września 2007, 21:10

Ojszczypłoty o mentalności gnojków zamalowujących znaki drogowe. Oto co sądzę o tego typu "hakerach". Czym innym jest zaatakować "siłowe" instytucje reżimowe ( jeśli już wprowadzać tego typu klasyfikację ) a czym innym zwykłe stronki klubów sportowych, może jeszcze stowarzyszeń niepełnosprawnych albo przedszkoli...

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 18 września 2007, 23:22

W 95% mam dokładnie takie samo zdanie. Generalnie takie coś bardzo działa mi na nerwy i faktycznie najczęściej to zachowanie takie jak dewastowanie przydrożnych koszy na śmieci.

Dlaczego w 95 a nie w 100 - uwaga będzie esej ;)

Otóż chodzi o to, że czasem jednak jakąś formę takiego zachowania - może nie aż tak drastyczną - popieram. Wiele stron internetowych jest niedopracowanych, "wypluwają" (jak to mawiała moja profesor od algebry :lol:) setki błędów, nie działają poprawnie, użytkownicy to zgłaszają i nic z tego, więc można "dać nauczkę" komuś takiemu - ale jakąś lekką, typu zmiana strony głównej albo wstawienie jakiegoś tekstu, bo kasowanie całych baz danych mocno przekracza granicę dobrego smaku.

Co do Eurobasketu, to od jakiegoś czasu roiło się w nim od błędów, a ostatnie kilka tygodni to już errory na co drugiej stronie. Z tego co wiem to kilka miesięcy temu zmieniali serwery aby móc obsłużyć coraz większą liczbę odwiedzin, ale widać nie przyłożyli się do bezpieczeństwa.

Piszę tego posta bo właśnie przeglądam Basket.ru i szlag mnie trafia - 90% stron nie działa, nieprawidłowe linki albo jeśli już strona się ładuje, to bez niektórych danych, nie działa przejście do archiwum sezonów itd. Znając konstrukcję strony metodą prób i błędów można znaleźć interesujące dane, ale zabiera to sporo czasu i energii :) A tak ogólnie co do serwisu to aplikowanie na stronie głównej 100 "najświeższych" newsów (z ostatnich 3 miesięcy) i to wraz ze zdjęciami do każdego to chyba lekka przesada :lol: Jedyne w czym się poprawili to zmiana "russain" na "russian" w tytule strony :)

Żeby nie było że popieram hakowanie - ale często to jedyna forma kontaktu z autorami strony bo nigdzie nie są podawane dane kontaktowe, a autorzy mają w d... czy coś działa czy nie. Napisałem do PZKosza dwa miesiące temu że na ich stronie przy włączonym przez pewne programy blokowaniu antyspamowym nie działają linki do stron pokrewnych (w sekcji po lewej). Zero reakcji, zresztą spodziewałem się tego. Napisałem na pzkosz@pzkosz.pl bo nie przewidzieli że coś może być nie tak ze stroną i ktoś będzie chciał się skontaktować z webmasterem. Odebrała pewnie pani Ewa z sekretariatu albo pan Heniek z zarządu i skasowali po przeczytaniu dwóch linijek. A problem jest banalny, 5 minut roboty.

Pewnie, strona miłośników grzybów z Suchej Beskidzkiej może być zawalona błędami, może nie być namiarów na autora - mają takie prawo. Ale jeśli do cholery strona instytucji nazwijmy to "państwowej" (nie wiem jak to wygląda z pzkoszem, ale to nie jest prywatna organizacja tylko ogólnokrajowy związek sportowy) ma zmniejszoną użyteczność ze względu na zaniedbania webmastera, ja ich o tym informuje i nic z tym nie robią to człowieka może krew zalać. Może się za bardzo stresuję :) ale jeśli już coś robią to niech to będzie porządnie zrobione, a nie "macie strone i się odpie...". A powiedzmy pan Stasiu który nie zna się na komputerach wchodzi na stronę, widzi w sekcji linki "PRR Sportowcy na rynku pracy" którym jest zainteresowany i nie może przejść na stronę, za cholerę nie ma pojęcie że mu to firewall blokuje itd. I tak PZKosz prezentuje ogólnie nienaganny poziom, a jak widzę strony które działają tylko pod Internet Explorerem, najlepiej z obniżonym poziomem bezpieczeństwa, to nóż się w kieszeni otwiera.

Takich sytuacji można mnożyć na dziesiątkach portali państwowych i nie tylko. Strona NFZ była mega dziurawa przez długi czas, poszły dziesiątki maili i nikt nic z tym nie robił przez długi czas. A ja z kumplem przypadkiem trafiliśmy w uczęszczanym mocno portalu na no dość poufne dane użytkowników, o których publikacji na pewno nie byli świadomi i na pewno sporo z nich nie chciałoby ich udostępniać (coś w stylu publicznie widoczne IP które można przypisać do konkretnych osób - bez ich wiedzy) - dwa maile, 2 tygodnie bez odpowiedzi, dopiero kiedy napisałem to na portalu w sekcji błędy, skontaktowali się ze mną.

Praktyka zwykle jest taka że nikt nawet sobie nie wyobraża - z tego co wiem to Eurobasket od długiego czasu ledwo zipie, ale jakoś się trzymają, kilka podobnych portali jakiś czas temu padło. Arvi - to już była przesada, pewnie jakiś 15-latek znalazł stronkę z gotowymi błędami które można googlem odszukać i już z niego wielki hakier...

Jeśli czyta to jakiś doświadczony webmaster i chce mnie najechać za moją stronę - będę się bronił :) Wiem, pewne rzeczy na niej są dalekie od ideału; przede wszystkim moja strona jest nieoficjalna (jeszcze.. :) ), ale ostatnio systematyczne ją przerabiam i mam nadzieję że do końca roku będzie już ok.

Jeśli ktoś to przeczytał to gratuluję wytrwałości :)


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość