Strona 1 z 1

Inne ligi europejskie

: 26 października 2008, 17:46
autor: rzymi
Premier League

Wielkie wydarzenie w Londynie! Blisko 5-letnia seria Chelsea przerwana! Howard Webb świadkiem

Do niezwykle ważnego wydarzenia doszło na Stamford Bridge w Londynie w meczu 9. kolejki angielskiej Premier League. Liverpool pokonał na wyjeździe Chelsea Londyn 1:0 i przełamał blisko 5-letnią serię bez porażki na własnym boisku "The Blues"! Chelsea ostatni raz przegrała u siebie 21 lutego 2004 roku! Spotkanie sędziował znakomicie znany polskim kibicom Howard Webb.

Jedyną bramkę meczu już w 10. minucie strzelił dla Liverpoolu Hiszpan Xabi Alonso. Pomocnik "The Reds" zdecydował się na strzał sprzed pola karnego, piłka po jego uderzeniu odbiła się od klatki piersiowej Jose Bosingwy i wpadła do siatki obok kompletnie zdezorientowanego Petra Cecha.

W pierwszej połowie nie było już zbyt wiele dogodnych sytuacji do zmiany rezultatu. Chelsea atakowała, ale dość nieporadnie, a Liverpool ograniczał się do gry z kontrataku.

Druga część spotkania nie przyniosła zmiany rezultatu. "The Blues" starali się z całych sił, ale z rzadka udawało im się przedrzeć pod bramkę Jose Reiny, a jeżeli już dochodzili do jakichkolwiek sytuacji, hiszpański bramkarz pewnie interweniował.

Liverpool był bliżej podwyższenia prowadzenia, niż Chelsea wyrównania. W 61. minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Alonso. Petr Cech nawet nie drgnął, ale futbolówka trafiła w słupek.

W końcówce spotkania groźnie strzelał jeszcze Ryan Babel, uderzenie Holendra było jednak niecelne. W ostatnie minutach mimo desperackich wynik się nie zmienił. Liverpool pokonał na Stamford Bridge Chelsea 1:0 i przerwał serię 86. spotkań bez porażki u siebie klubu ze Stamford Bridge! Po raz ostatni Chelsea przegrała 21 lutego 2004 roku z Arsenalem. Trenerem zespołu był wtedy jeszcze Włoch Claudio Ranieri.

"The Reds" dzięki zwycięstwu zostali liderem Premier League.

Sędzią spotkania był dobry znajomy polskich kibiców, Howard Webb. "Bohater" meczu Euro 2008 Austria - Polska spisał się dobrze. Kilkukrotnie kibice i piłkarze Chelsea mieli do niego pretensje, ale telewizyjne powtórki wykazywały, że policjant z Rotherham miał w tych kontrowersyjnych sytuacjach rację.


Premier League, 9. kolejka, Londyn
Chelsea Londyn - Liverpool FC 0:1 (0:1)
Bramka: Xabi Alonso 10.

---
Będzie bunt piłkarzy w legendarnym klubie?
Czy Rafael Benitez zostanie w Liverpoolu? Póki co włodarze "The Reds" nie kwapią się do przedłużenia z nim kontraktu. Nie wiedzą, że igrają z ogniem. Jeżeli Hiszpan odejdzie, może dojść do buntu piłkarzy, na którego czele stanie sam Fernando Torres - donosi "News Of The World".

Od kiedy Liverpoolem rządzą dwaj Amerykanie - Hicks i Gillet, Benitez wyraźnie męczy się w tym klubie. Obydwaj niespecjalnie go cenią i o ich pełnym poparciu może tylko pomarzyć. Butni "Jankesi" mogą docenić Rafę dopiero wtedy, gdy go zabraknie!

Jeśli Benitez odejdzie, za nim może pójść aż sześciu czołowych zawodników "The Reds", z niezastąpionym Fernando Torresem włącznie. Liverpool wraz z Benitezem i Torresem może stracić także Jose Reinę, Javiera Mascherano, Dirka Kuijta, Alberta Rierę i Martina Skrtela.

"NOTW" powołuje się na osobę blisko związaną z Liverpoolem. "Benitez chce zostać w Liverpoolu na długo i jest na to zdecydowany. Ale nikt nie podejmuje z nim rozmów na temat nowego kontraktu, choć jeden z właścicieli powiedział już dawno temu, że to jeden z priorytetów" - mówi informator.

"To zaalarmowało Rafę. Na tym etapie swojej kariery chce on wiedzieć, jaka czeka go przyszłość. A przecież mocno zainteresowane są nim kluby z Hiszpanii i Włoch" - zaznacza osoba podająca informacje "News Of The World".

Najważniejszy jest jednak fakt, że jeśli Benitez odejdzie, na Anfield Road bardzo możliwy jest bunt. "Pół tuzina zawodników wiąże swoją przyszłość z Rafą. Będzie rebelia, jeśli opuści klub"

Choć były szkoleniowiec Valencii jest jednym z najlepszych trenerów na Wyspach, zarabia przeciętnie jak na warunki Premier League - "tylko" 3,5 miliona funtów rocznie, czyli aż o 3 miliony mniej niż na przykład Luiz Felipe Scolari z Chelsea. A duet oszczędnych Amerykanów nie pali się do tego, by dać uwielbianemu przez piłkarzy trenerowi podwyżkę. Jeśli nie pójdą po rozum do głowy, mogą potem bardzo żałować swojego skąpstwa.

---

Sir Alex chce, by zastąpił go Mourinho
Sir Alex Ferguson trenerem Manchesteru United był chyba zawsze. Niektórzy twierdzą, że był nim jeszcze zanim się urodził. Jednak kiedyś przyjdzie czas przekazać rolę poskromiciela "Czerwonych Diabłów" komuś innemu. Komu? "Fergie" ma swojego kandydata - to Jose Mourinho!

Jak donosi "News Of The World" wstępne rozmowy między włodarzami Man Utd a Mourinho już się odbyły! Najważniejsze jednak, że "The Special One" ma błogosławieństwo Fergusona. - Ci dwaj stali się sobie bliscy, gdy Portugalczyk był trenerem Chelsea. Darzą się wzajemnym szacunkiem. A rodzina Glazerów (właścicieli Manchesteru United - przyp. WP) bardzo ufa Fergusonowi jeśli chodzi o wybór jego następcy - mówi "NOTW" osoba blisko związana z MU.

- Mourinho to najczęściej wymieniane nazwisko. On ma osobowość i sukcesy. Podołałby niesamowicie trudnemu zadaniu zastąpienia Sir Alexa - dodaje źródło brytyjskiej gazety.

Innym kandydatem do zastąpienia Fergusona jest Fabio Capello, którego Szkot także bardzo wysoko ceni. Ale Włoch powiedział już, że kiedy zakończy pracę z reprezentacją Anglii, odejdzie na emeryturę. A Mourinho ma wsparcie nie tylko u Fergusona, ale też w szatni Man Utd. Rio Ferdinand, jeden z najbardziej "wpływowych" zawodników, uważa, że obecny trener Interu Mediolan jest jedynym człowiekiem, który mógłby kontynuować pracę Sir Alexa.

Sam Mourinho z chęcią podjąłby się pracy na Old Trafford. Źródło bliskie Chelsea Londyn, gdzie pracował uważa, że Portugalczyk miał obsesję na punkcie Manchesteru United i wielokrotnie mówił, jak bardzo chciałby prowadzić największy klub na świecie.

Kiedy może dojść do najbardziej spektakularnej zmiany trenerów ostatnich lat? Być może już po zakończeniu sezonu 2009/2010 - osoby blisko związane z Man Utd uważają, że sir Alex odejdzie niedługo przed swoimi 69. urodzinami.

---
Serie A

Inter stracił punkty

Do największej niespodzianką w 8. kolejce piłkarskiej Serie A doszło na stadionie Giuseppe Meazza gdzie dotychczas liderujący Inter Mediolan stracił punkty w meczu z Genoa.

Piłkarze Jose Mourinho od 30. minuty grali z przewagą jednego zawodnika, jednak nie byli w stanie tego wykorzystać. Pojedynek zakończył się bezbramkowym remisem. W efekcie drużyna z Mediolanu straciła pozycję lidera na rzecz Udinese Calcio, które dzisiaj pokonała u siebie AS Romę. Do czołówki dobili również gracze Napoli, zwyciężając na wyjeździe z Lazio. W tej chwili trzy pierwsze drużyny mają po 17. punktów.

Za przodującą trójką znalazł się AC Milan. Podopieczni Carlo Ancelottiego skromnie pokonali na wyjeździe Atalantę 1:0. Gola dającego komplet punktów Rossonerim zdobył w 80. minucie niezawodny Kaka.

[wszystko z wp.pl]

: 26 października 2008, 21:10
autor: rzymi
W Bundeslidze na fotel lidera powrócił zespół z Hoffenheim - wygrali 3:0 z HSV Hamburg.

: 08 listopada 2008, 23:35
autor: rzymi
Real - Malaga 4:3 (4 bramki Higuaina)
Barcelona - Valladolid (do 73. minuty) 5:0 - 4 bramki Eto'o


co oni tak czwórkami strzelają bramki?

: 12 listopada 2008, 21:25
autor: rzymi
Krach dotyka Liverpool!

Możliwe jest, że już w styczniu z FC Liverpool musiało będzie odejść kilku piłkarzy. Wszystko spowodowane jest ogólnoświatowym kryzysem finansowym.
Właściciele Liverpoolu, Amerykanie, Tom Hicks i George Millet, otrzymali dwa miesiące czasu na spłatę 350 milionów funtów kredytu. Jest wielce prawdopodobne, że konieczne będzie wykupienie zespołu przez nowego inwestora, albo, co jest o wiele gorszą informacją dla kibiców, wyprzedaż zawodników.
Prezes banku inwestycyjnego Seymour Pierce, Keith Harris twierdzi że sytuacja jest bardzo poważna: - Nigdy nie było trudniej znaleźć kogoś zainteresowanego kupnem zespołu niż w tej chwili. Mało kto jest skłonny wyłożyć pieniądze na klub.

Innym zagrożonym klubem jest lokalny rywal Liverpoolu, Everton

wp.pl

: 13 grudnia 2008, 14:26
autor: rodgers-kibic z torunia
Dziś wielkie derby Hiszpaniii; Barcelona podejmuje Real Madryt.
Mimo, iż bardziej lubie drużynę z Madrytu, to jednak w tym spotkaniu zwycięzy" Duma Katalonii".Poprostu grają lepiej.Nie ponoszą głupich porażek, a poza tym to oni są gospodarzami.

: 13 grudnia 2008, 15:18
autor: Siero
blee :?

: 13 grudnia 2008, 15:48
autor: sebzinho
rodgers-kibic z torunia pisze:Dziś wielkie derby Hiszpaniii; Barcelona podejmuje Real Madryt.
Mimo, iż bardziej lubie drużynę z Madrytu, to jednak w tym spotkaniu zwycięzy" Duma Katalonii".Poprostu grają lepiej.Nie ponoszą głupich porażek, a poza tym to oni są gospodarzami.


Wygra REAL ! 8)

: 13 grudnia 2008, 16:39
autor: FAIR PLAY
z dudkiem w bramce :lol:

3-1 dla Barcy - moj typ

: 14 grudnia 2008, 01:19
autor: rzymi
Obrazek

Obrazek


Lepiej na oglądanie Gran Derbi nie mogłem trafić :) szał.

: 14 grudnia 2008, 08:10
autor: Siero
Barcelona - Real Madryt 2:0 (0:0)

BRAMKI:

1:0 Eto'o 83, 2:0 Messi (90)

: 14 grudnia 2008, 09:05
autor: FAIR PLAY
wiedzialem ze dwoma ale nie sadzilem ze real jest az tak slaby zeby nie strzelic bramki :lol: 12 pkt przewagi w premiera division i mysle ze na tym etapie brak zagrozenia ze strony realu ;)

: 21 grudnia 2008, 13:24
autor: rzymi

: 31 grudnia 2008, 06:49
autor: rzymi
No to Gerrard może mieć kłopoty :cry: :? szkoda, taki wzór dla wielu młodych zawodników...

: 31 grudnia 2008, 09:35
autor: Siero
rzymi pisze:No to Gerrard może mieć kłopoty :cry: :? szkoda, taki wzór dla wielu młodych zawodników...
to jest lekcja z cylku nie wolno :lol: