Pozdro Perla-milo bylo Ciebie zobaczyc
9 kolejka-ŁKS Łódź - Nova Trading Toruń 76-55
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Widzisz Mikey...a nie mowilam.Meczyk lekki,latwy i przyjemny
.Bylo pare fajnych akcji dla oka i widac,ze z meczu na mecz gra ŁKS-iankek wyglada lepiej.. szanse na medal wzrastaja
Pozdro Perla-milo bylo Ciebie zobaczyc
,koszykarek Widzewa obecnych na hali "wroga"
,a w szczegolnosci dla Skoriusza 
Pozdro Perla-milo bylo Ciebie zobaczyc
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
W sumie można o meczu powiedzieć... różnica klasy - nie wiem tylko czy jednej... Zastanawiające jak torunianki wygrały z Pabianicami - a po chwili zamiast zdziwienia to stara prawda się ciśnie na usta - tak się gra, jak na to pozwala przeciwnik. ŁKS w tym sezonie o czym już pisałem wcześniej, pozwala rywalom na coraz mniej - pozwolił w ostatniej kwarcie prawie na wszystko - stąd "zaledwie" 21 punktów przewagi łodzianek.
Oczywiście brawa dla Skoriusza, Sylwi - ale także jak zwykle spokojna Birbe, pewna ręka Doroty Piątkowskiej - no i w mojej ocenie zdecydowana liderka zespołu (nie licząc rozegrania ma się rozumieć) Kasia Kenig - klasa! Leo zagrała poprawnie - to na dzień dzisiejszy w/g mnie wystarczy - jest czas na zgranie z zespołem, podniesienie formy itd... Cieszę się z występu Agi Wilk - choć akurat jej za cudnie to nie wyszedł - ale mniejsza z tym, ona ma takie niesamowite "papiery" na granie w/g mnie, że cieszy mnie każda jej minuta na parkiecie.
Co do Torunianek - niewątpliwie warsztat mają dość solidny "amerykanki" - i tyle co solidnego u nich. Beatka to stare atuty - niestety... w postaci zaledwie ich namiastki - taki śladowy posmak wysokiej formy. Pozytywne wrażenie (także - choć w mniejszym stopniu - z powodu dobrej gry) zrobiła dominika Mieszkowska. Jeśli kogoś miałbym wyróżnić u gości (już na poważnie - za grę) - byłaby to ZDECYDOWANIE "nasza" Kasia Milewicz.
Oczywiście brawa dla Skoriusza, Sylwi - ale także jak zwykle spokojna Birbe, pewna ręka Doroty Piątkowskiej - no i w mojej ocenie zdecydowana liderka zespołu (nie licząc rozegrania ma się rozumieć) Kasia Kenig - klasa! Leo zagrała poprawnie - to na dzień dzisiejszy w/g mnie wystarczy - jest czas na zgranie z zespołem, podniesienie formy itd... Cieszę się z występu Agi Wilk - choć akurat jej za cudnie to nie wyszedł - ale mniejsza z tym, ona ma takie niesamowite "papiery" na granie w/g mnie, że cieszy mnie każda jej minuta na parkiecie.
Co do Torunianek - niewątpliwie warsztat mają dość solidny "amerykanki" - i tyle co solidnego u nich. Beatka to stare atuty - niestety... w postaci zaledwie ich namiastki - taki śladowy posmak wysokiej formy. Pozytywne wrażenie (także - choć w mniejszym stopniu - z powodu dobrej gry) zrobiła dominika Mieszkowska. Jeśli kogoś miałbym wyróżnić u gości (już na poważnie - za grę) - byłaby to ZDECYDOWANIE "nasza" Kasia Milewicz.
Pewna wygrana łódzkich koszykarek
jg2006-11-26,
ostatnia aktualizacja 2006-11-26 21:11
Łodzianki zagrały dobry mecz i pewnie pokonały Novą Trading Toruń.
W hali przy al. Unii było wczoraj głośniej niż zwykle. Dobre występy gospodyń, sprawiły, że mecz oglądało wielu kibiców, a do tego przyjechali bardzo głośni fani z Torunia. Zawodniczki szybko dostroiły się do atmosfery panującej w hali przy al. Unii, dzięki czemu spotkanie było szybkie i emocjonujące.
Tempo narzuciły przyjezdne, ale łodzianki odpowiedziały szybkimi kontrami. Bezbłędnie wykańczała je Magdalena Skorek, która rozegrała wczoraj świetne spotkanie. Ale nie byłoby punktów młodej rozgrywającej ŁKS, gdyby nie przechwyty, zbiórki i celne podania jej bardziej doświadczonej koleżanki - Sylwii Wlaźlak.
Choć torunianki przez cały czas grały szybko, a ich grą umiejętnie kierowała Beata Predehl, to skuteczna była tylko Michelle Campbell. I to wyłącznie w pierwszej połowie. Kiedy jednak łodzianki zaczęły podwajać, a nawet potrajać krycie, Amerykanka zaczęła się gubić. W drugiej połowie ograniczała się już tylko do zbiórek. W końcu trener Maciej Broczek zdjął ją z boiska, widząc, że i tak meczu nie da się wygrać.
A ełkaesianki ciągle zwiększały przewagę. Już w pierwszej kwarcie wynosiła ona nawet 11 punktów, w drugiej - 16, a w trzeciej - 26. Był to efekt dobrej gry łodzianek w obronie. Skutecznie walczyły pod koszami Birute Dominauskaite i Dorota Piątkowska, choć ta druga zbierała piłki głównie w obronie. Z siłową grą przeciwniczek, zwłaszcza Campbell, nie radziła sobie najlepiej jedynie Leona Krystofova.
W końcówkach trzeciej i czwartej kwarty trener Mirosław Trześniewski wpuścił na boisko Agnieszkę Wilk, dając odpocząć Wlaźlak i Skorek.
Polfa Pabianice w środę zagra z Dudą Leszno.
ŁKS Siemens - Nova Trading Toruń 76:55 (27:18, 20:13, 19:10, 10:14)
ŁKS Siemens: Skorek 23, Wlaźlak 17, Kenig 12, Piątkowska 10, Dominauskaite 9 oraz Krystofova 3, Białogór 2, Owczarek i Wilk;
Nova Trading: Campbell 16, Predehl 8, Coleman 7, Maksel 4, Kovalenko oraz Januszek 9, Mieszkowska 4, Zielińska 3, Milewicz 2, Dobrzyniewicz 2, Gołumbiewska i Grabowska.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35137,3756360.html
jg2006-11-26,
ostatnia aktualizacja 2006-11-26 21:11
Łodzianki zagrały dobry mecz i pewnie pokonały Novą Trading Toruń.
W hali przy al. Unii było wczoraj głośniej niż zwykle. Dobre występy gospodyń, sprawiły, że mecz oglądało wielu kibiców, a do tego przyjechali bardzo głośni fani z Torunia. Zawodniczki szybko dostroiły się do atmosfery panującej w hali przy al. Unii, dzięki czemu spotkanie było szybkie i emocjonujące.
Tempo narzuciły przyjezdne, ale łodzianki odpowiedziały szybkimi kontrami. Bezbłędnie wykańczała je Magdalena Skorek, która rozegrała wczoraj świetne spotkanie. Ale nie byłoby punktów młodej rozgrywającej ŁKS, gdyby nie przechwyty, zbiórki i celne podania jej bardziej doświadczonej koleżanki - Sylwii Wlaźlak.
Choć torunianki przez cały czas grały szybko, a ich grą umiejętnie kierowała Beata Predehl, to skuteczna była tylko Michelle Campbell. I to wyłącznie w pierwszej połowie. Kiedy jednak łodzianki zaczęły podwajać, a nawet potrajać krycie, Amerykanka zaczęła się gubić. W drugiej połowie ograniczała się już tylko do zbiórek. W końcu trener Maciej Broczek zdjął ją z boiska, widząc, że i tak meczu nie da się wygrać.
A ełkaesianki ciągle zwiększały przewagę. Już w pierwszej kwarcie wynosiła ona nawet 11 punktów, w drugiej - 16, a w trzeciej - 26. Był to efekt dobrej gry łodzianek w obronie. Skutecznie walczyły pod koszami Birute Dominauskaite i Dorota Piątkowska, choć ta druga zbierała piłki głównie w obronie. Z siłową grą przeciwniczek, zwłaszcza Campbell, nie radziła sobie najlepiej jedynie Leona Krystofova.
W końcówkach trzeciej i czwartej kwarty trener Mirosław Trześniewski wpuścił na boisko Agnieszkę Wilk, dając odpocząć Wlaźlak i Skorek.
Polfa Pabianice w środę zagra z Dudą Leszno.
ŁKS Siemens - Nova Trading Toruń 76:55 (27:18, 20:13, 19:10, 10:14)
ŁKS Siemens: Skorek 23, Wlaźlak 17, Kenig 12, Piątkowska 10, Dominauskaite 9 oraz Krystofova 3, Białogór 2, Owczarek i Wilk;
Nova Trading: Campbell 16, Predehl 8, Coleman 7, Maksel 4, Kovalenko oraz Januszek 9, Mieszkowska 4, Zielińska 3, Milewicz 2, Dobrzyniewicz 2, Gołumbiewska i Grabowska.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35137,3756360.html
www.lkslodz.pl
2006-11-26 22:53:00 - koszykówka - Pietroc
Pewne zwycięstwo łodzianek
Koszykarki Łódzkiego Klubu Sportowego nie pozostawiły dziś żadnych złudzeń przeciwniczkom z Torunia, który z tych zespołów jest zdecydowanie lepszy. Od 3. minuty aż do końcowej syreny kontrolowały zawody i niewiadomą pozostawał jedynie wymiar kary dla gości. Wynik 76:55 zawodniczki Novy Trading mogą uznać za niezły, gdyż gdyby nie wyraźne "odpuszczenie" w ostatnich 15 minutach, spotkanie w Łodzi mogłoby się zakończyć prawdziwym pogromem.
ŁKS Siemens AGD Łódź - Nova Trading Toruń 76:55 (27:18, 20:13, 19:10, 10:14)
ŁKS Siemens AGD: Skorek 23, Wlaźlak 17 (3), Kenig 12 (1), Piątkowska 10, Dominauskaite 9 (1), Krystofova 3, Białogór 2, Wilk 0, Owczarek 0
Nova Trading: Campbell 16, Januszek 9, Predehl 8 (1), Colemann 7 (1), Maksel 4 (1), Mieszkowska 4 (1), Zielińska 3 (1), Dobrzyniewicz 2, Milewicz 2, Gołumbiewska 0, Kovalenko 0, Grabowska 0
sędziowali: Bieńkowski i Aleksandrowicz
Po chwili poswięconej na poukładanie gry na początku meczu, łodzianki ostro zabrały się za budowanie przewagi. Z wyniku 4:6 dość szybko zrobiło się 27:12. Gospodynie po raz kolejny postawiły niezwykle efektywną w ich wykonaniu obronę strefową, na którą podopieczne Macieja Broczka nie miały skutecznego sposobu. Motorem napędowym w ofensywie były natomiast Sylwia Wlaźlak i Magda Skorek. W końcówce pierwszej odsłony 2 "trójki" zawodniczek z Torunia zmniejszyły ich straty do 11 "oczek".
Na drugą kwartę gospodynie wyszły nieco zdekoncentrowane wysokim prowadzeniem i świadomościa, że są zespołem zdecydowanie lepszym. W PLKK jednak zwycięstwo samo nie przyjdzie, ani też nikt go w prezencie nie podaruje. Wręcz przeciwnie, moment przestoju ŁKS-u wykorzystały koszykarki z Torunia, niwelując część przewagi gospodyń, głównie za sprawą dwóch ciemnoskórych zawodniczek - Ryan Coleman i Michelle Campbell. Po 4. minutach gry w tej odsłonie, trener ŁKS-u, Mirosław Trześniewski, zmuszony był do wzięcia przerwy na żądanie, po której łodzianki się nieco otrząsnęły i znów rozpoczęły budowanie przewagi.
Co może się wydawać dziwne, ŁKS dobrze rozpoczął także trzecią kwartę, która od kilku lat jest "piętą Achillesa" tego zespołu. Tym razem jednak pojedynek w tej fazie wyglądał jak spotkanie profesorek (zwłaszcza w postaci Wlaźlak) z uczennicami. Spokojne punktowanie przeciwniczek trwało przez kilka inut, do momentu, gdy trener Trześniewski postanowił wprowadzić młodą Agnieszkę Wilk, co pozostałe zawodniczki uznały chyba jako znak, że można odpuscić, gdyz mecz jest wygrany. Przez pozostałe 15 minut widzieliśmy już niezbyt ciekawą grę z obu stron, a kibiców podrywały jedynie nieliczne kontry, głównie w wykonaniu Skorek i Kenig.
Koszykarki ŁKS-u bez problemu pokonały dziś drużynę Nova Trading Toruń 76:55. Na pochwały zasługują na pewno Skorek i Wlaźlak, które są w kolejnym meczu jednymi z najlepszych ogniw w zespole. Trudno mieć do łodzianek pretensje o rozprężenie przez długie fragmenty, gdyż przy tak wyraźnej przewadze jest to niuniknione. Martwić może jedynie nienajlepsza gra pod tablicami (najlepszą zbierającą była Wlaźlak !), a także słaba postawa Leony Krystofovej, która już niedługo będzie musiała wziąć na siebie dużą odpowiedzialność, gdy na urlop macierzyński odejdzie Kenig.
Ekipa z Torunia to były dziś praktycznie 2 zawodniczki - Coleman i Campbell, którym przeszkadzała cała reszta. Tylko one potrafiły znaleźć receptę na strefę postawioną przez gospodynie, czy to rzutami z dystansu, czy to dokładnymi podaniami pod kosz i wymuszaniem fauli. W koszykówkę gra jednak 5 zawodniczek i 2 prezentujące niezły poziom to stanowczo za mało, nawet gdyby zespół miał nie robić zmian przez całe 40 minut.
2006-11-26 22:53:00 - koszykówka - Pietroc
Pewne zwycięstwo łodzianek
Koszykarki Łódzkiego Klubu Sportowego nie pozostawiły dziś żadnych złudzeń przeciwniczkom z Torunia, który z tych zespołów jest zdecydowanie lepszy. Od 3. minuty aż do końcowej syreny kontrolowały zawody i niewiadomą pozostawał jedynie wymiar kary dla gości. Wynik 76:55 zawodniczki Novy Trading mogą uznać za niezły, gdyż gdyby nie wyraźne "odpuszczenie" w ostatnich 15 minutach, spotkanie w Łodzi mogłoby się zakończyć prawdziwym pogromem.
ŁKS Siemens AGD Łódź - Nova Trading Toruń 76:55 (27:18, 20:13, 19:10, 10:14)
ŁKS Siemens AGD: Skorek 23, Wlaźlak 17 (3), Kenig 12 (1), Piątkowska 10, Dominauskaite 9 (1), Krystofova 3, Białogór 2, Wilk 0, Owczarek 0
Nova Trading: Campbell 16, Januszek 9, Predehl 8 (1), Colemann 7 (1), Maksel 4 (1), Mieszkowska 4 (1), Zielińska 3 (1), Dobrzyniewicz 2, Milewicz 2, Gołumbiewska 0, Kovalenko 0, Grabowska 0
sędziowali: Bieńkowski i Aleksandrowicz
Po chwili poswięconej na poukładanie gry na początku meczu, łodzianki ostro zabrały się za budowanie przewagi. Z wyniku 4:6 dość szybko zrobiło się 27:12. Gospodynie po raz kolejny postawiły niezwykle efektywną w ich wykonaniu obronę strefową, na którą podopieczne Macieja Broczka nie miały skutecznego sposobu. Motorem napędowym w ofensywie były natomiast Sylwia Wlaźlak i Magda Skorek. W końcówce pierwszej odsłony 2 "trójki" zawodniczek z Torunia zmniejszyły ich straty do 11 "oczek".
Na drugą kwartę gospodynie wyszły nieco zdekoncentrowane wysokim prowadzeniem i świadomościa, że są zespołem zdecydowanie lepszym. W PLKK jednak zwycięstwo samo nie przyjdzie, ani też nikt go w prezencie nie podaruje. Wręcz przeciwnie, moment przestoju ŁKS-u wykorzystały koszykarki z Torunia, niwelując część przewagi gospodyń, głównie za sprawą dwóch ciemnoskórych zawodniczek - Ryan Coleman i Michelle Campbell. Po 4. minutach gry w tej odsłonie, trener ŁKS-u, Mirosław Trześniewski, zmuszony był do wzięcia przerwy na żądanie, po której łodzianki się nieco otrząsnęły i znów rozpoczęły budowanie przewagi.
Co może się wydawać dziwne, ŁKS dobrze rozpoczął także trzecią kwartę, która od kilku lat jest "piętą Achillesa" tego zespołu. Tym razem jednak pojedynek w tej fazie wyglądał jak spotkanie profesorek (zwłaszcza w postaci Wlaźlak) z uczennicami. Spokojne punktowanie przeciwniczek trwało przez kilka inut, do momentu, gdy trener Trześniewski postanowił wprowadzić młodą Agnieszkę Wilk, co pozostałe zawodniczki uznały chyba jako znak, że można odpuscić, gdyz mecz jest wygrany. Przez pozostałe 15 minut widzieliśmy już niezbyt ciekawą grę z obu stron, a kibiców podrywały jedynie nieliczne kontry, głównie w wykonaniu Skorek i Kenig.
Koszykarki ŁKS-u bez problemu pokonały dziś drużynę Nova Trading Toruń 76:55. Na pochwały zasługują na pewno Skorek i Wlaźlak, które są w kolejnym meczu jednymi z najlepszych ogniw w zespole. Trudno mieć do łodzianek pretensje o rozprężenie przez długie fragmenty, gdyż przy tak wyraźnej przewadze jest to niuniknione. Martwić może jedynie nienajlepsza gra pod tablicami (najlepszą zbierającą była Wlaźlak !), a także słaba postawa Leony Krystofovej, która już niedługo będzie musiała wziąć na siebie dużą odpowiedzialność, gdy na urlop macierzyński odejdzie Kenig.
Ekipa z Torunia to były dziś praktycznie 2 zawodniczki - Coleman i Campbell, którym przeszkadzała cała reszta. Tylko one potrafiły znaleźć receptę na strefę postawioną przez gospodynie, czy to rzutami z dystansu, czy to dokładnymi podaniami pod kosz i wymuszaniem fauli. W koszykówkę gra jednak 5 zawodniczek i 2 prezentujące niezły poziom to stanowczo za mało, nawet gdyby zespół miał nie robić zmian przez całe 40 minut.
KOSZYKÓWKA ŁKS Siemens AGD - Nova Trading 76:55 - Łatwe zwycięstwo
Koszykarki ŁKS Siemens AGD stosunkowo łatwo wygrały na własnym parkiecie z drużyną Nova Trading z Torunia i awansowały w tabeli o jedno oczko wyżej.
Przed meczem oczekiwano, że rywalki łodzianek, opromienione zwycięstwem nad Polfą w Pabianicach, będą bardzo trudną przeszkodą do pokonania. Tymczasem przez 3 kwarty warunki gry dyktowały podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego, demonstrując wiele udanych i skutecznych akcji ofensywnych, w tym z szybkich kontrataków.
W 33 min ŁKS prowadził różnicą 29 punktów (70:41). Zanosiło się na pogrom drużyny z Torunia.
Ale do tego nie doszło, ponieważ w końcówce spotkania koszykarki ŁKS, już pewne swego, zdekoncentrowane, wyraźnie zwolniły tempo gry, oddając inicjatywę zespołowi gości. I tym też należy tłumaczyć, że udało się mu częściowo odrobić poniesione straty.
Bardzo dobrą partię rozegrały wczoraj obie rozgrywające ŁKS - Sylwia Wlaźlak i Magdalena Skorek, które nie tylko umiejętnie kierowały swymi koleżankami, ale także popisywały się celnymi rzutami na kosz. One też miały największy udział we wczorajszym sukcesie.
W pierwszej piątce drużyny z Torunia wystąpiły dwie czarnoskóre Amerykanki - Ryan Coleman i Michelle Campbell oraz Ukrainka Lada Kowalenko, które zazwyczaj bardzo dzielnie spisują się w grze obronnej, jak i w ataku. W pojedynku z ŁKS niewiele miały jednak do powiedzenia.
Jeżeli na podobnym poziomie łodzianki powalczą w kolejnych meczach, to jest całkiem prawdopodobne, że mogą przed decydującą fazą play off zająć wysokie, czwarte, miejsce w tabeli.
ŁKS Siemens AGD - Nova Trading 76:55 (27:18, 20:13, 19:10, 10:14)
ŁKS: Skorek 23, Wlaźlak 17, Kenig 12, Piątkowska 10, Dominauskaite 9, Kristofova 3, Białogór 2, Owczarek, Wilk.
Nova: Campbell 16, Januszek 9, Predehl 8, Coleman 7, Mieszkowska 4, Maksel 4, Zielińska 3, Milewicz 2, Dobrzyniewicz 2, Gołumbiewska Grabowska, Kowalenko.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Koszykarki ŁKS Siemens AGD stosunkowo łatwo wygrały na własnym parkiecie z drużyną Nova Trading z Torunia i awansowały w tabeli o jedno oczko wyżej.
Przed meczem oczekiwano, że rywalki łodzianek, opromienione zwycięstwem nad Polfą w Pabianicach, będą bardzo trudną przeszkodą do pokonania. Tymczasem przez 3 kwarty warunki gry dyktowały podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego, demonstrując wiele udanych i skutecznych akcji ofensywnych, w tym z szybkich kontrataków.
W 33 min ŁKS prowadził różnicą 29 punktów (70:41). Zanosiło się na pogrom drużyny z Torunia.
Ale do tego nie doszło, ponieważ w końcówce spotkania koszykarki ŁKS, już pewne swego, zdekoncentrowane, wyraźnie zwolniły tempo gry, oddając inicjatywę zespołowi gości. I tym też należy tłumaczyć, że udało się mu częściowo odrobić poniesione straty.
Bardzo dobrą partię rozegrały wczoraj obie rozgrywające ŁKS - Sylwia Wlaźlak i Magdalena Skorek, które nie tylko umiejętnie kierowały swymi koleżankami, ale także popisywały się celnymi rzutami na kosz. One też miały największy udział we wczorajszym sukcesie.
W pierwszej piątce drużyny z Torunia wystąpiły dwie czarnoskóre Amerykanki - Ryan Coleman i Michelle Campbell oraz Ukrainka Lada Kowalenko, które zazwyczaj bardzo dzielnie spisują się w grze obronnej, jak i w ataku. W pojedynku z ŁKS niewiele miały jednak do powiedzenia.
Jeżeli na podobnym poziomie łodzianki powalczą w kolejnych meczach, to jest całkiem prawdopodobne, że mogą przed decydującą fazą play off zająć wysokie, czwarte, miejsce w tabeli.
ŁKS Siemens AGD - Nova Trading 76:55 (27:18, 20:13, 19:10, 10:14)
ŁKS: Skorek 23, Wlaźlak 17, Kenig 12, Piątkowska 10, Dominauskaite 9, Kristofova 3, Białogór 2, Owczarek, Wilk.
Nova: Campbell 16, Januszek 9, Predehl 8, Coleman 7, Mieszkowska 4, Maksel 4, Zielińska 3, Milewicz 2, Dobrzyniewicz 2, Gołumbiewska Grabowska, Kowalenko.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



