Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak trudne zadanie stoi przed podopiecznymi trenera Tomasza Herkta.
Lotos chce przecież odzyskać mistrzowski tytuł i, obok Wisły Kraków, wydaje się poza zasięgiem pozostałych zespołów w ekstraklasie. Czy Polfę będzie stać na nawiązanie walki w podobnym stylu, jak w ubiegłym sezonie lub pierwszym tej edycji w Gdyni? Nie będzie łatwo. Dyrektor klubu Zbigniew Grzanka przywiózł wczoraj z Warszawy Amerykankę Amandę Carver. Wzięła ona udział w wieczornych zajęciach i wszystko wskazuje na to, iż w sobotę pokaże się na parkiecie. Z USA ma też wrócić jej rodaczka Taleesha Hardy, znana już kibicom Polfy.
Jest wielce prawdopodobne, że to w Pabianicach pojawi się wkrótce kolejna koszykarka z zagranicy, ale jej transfer wymaga dopracowania pewnych szczegółów formalnych. Liczymy, że Polfa postawi trudne warunki Lotosowi.
Dla ełkaesianek spotkanie z gorzowiankami bez pudła można określić mianem arcyważnego. Podopieczne Mirosława Trześniewskiego walczą przecież o zajęcie jak najwyższego miejsca przed fazą play off i w starciach z bezpośrednimi rywalkami chcą być górą.
Z drużyną pilnie trenują dwie Brazylijki - Eldra de Carla da Paixao oraz Renata Santos de Oliveira, z którymi szkoleniowiec oraz działacze wiążą spore nadzieje. Istotne, że w zespole nikt nie narzeka na kłopoty zdrowotne (poza kierownikiem Wojciechem Smacznym). To daje możliwość manewrów kadrowego. Własna hala i doping kibiców sprawiaja, że mamy prawo oczekiwać zwycięstwa gospodyń.
(bart) - Express Ilustrowany


