Co słychać w Gdyni?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
DA88 pisze:A ja zmienię temat, bo mam pytanie odnośnie oglądania meczów na stronie lotospkobp, jakie wymagane jest tam łącze aby nie przycinało się i nie było problemów z oglądaniem??? Czy jest możliwość ściągnięcia meczów z tejże strony???
Tak jak powiedzial rzymi, sciagnij Real Player i ogladaj mecze poprzez ten program. Wtedy z filmem mozes robic wszystko;p
A odnosnie lacza to film zaladujesz przy kazdej predkosci, jak bedziesz to robil w RP to bedzie pokazany stan ladowania(pobierania) filmu.
^^
Wywiad z Tamiką
Catchings: ''W playoff wszystko jest możliwe''
Została sprowadzona do Gdyni, by poprowadzić Lotos PKO BP po mistrzowski tytuł. - Koncentracja i zaangażowanie w obronie będą niezwykle ważne - mówi w kontekście walki w playoff specjalnie dla s24.pl jedna z najlepszych koszykarek na świecie, Tamika Catchings.
- Jak upłynął Twój pierwszy miesiąc w Polsce?
Tamika Catchings: - Jestem naprawdę zadowolona ze spędzonego tutaj czasu. Chociaż miałyśmy kilka ciężkich i przegranych spotkań, czuję, że zespół jest naprawdę niezły. Wciąż poznajemy się, trwa proces przyjmowania mnie do ekipy, a przypadło to na okres, kiedy straciłyśmy kluczowe zawodniczki.
- Podczas ostatnich godzin negocjacji wysunęliśmy jeden argument, który zadecydował. Nie chodzi jednak o pieniądze - mówił prezes Lotosu PKO BP, Mirosław Krawczyk. Możesz zdradzić, co zatem przesądziło o wyborze oferty z Gdyni?
- Uczciwie mówiąc, przede wszystkim nie chciałam spędzić całego sezonu poza domem. Zaproponowano mi możliwość występowania w krótszym terminie, który pozwoliłby mi na grę przed powrotem do WNBA. To było coś, czego sobie życzyłam. Większość zespołów chciała mnie zakontraktować na sześć-siedem miesięcy. Zdecydowanie nie byłam zainteresowana podobnymi ofertami z racji długiego pobytu zagranicą.
całość w serwisie s24.pl (http://s24.pl/catchings_w_playoff_wszys ... 55669.html)
Została sprowadzona do Gdyni, by poprowadzić Lotos PKO BP po mistrzowski tytuł. - Koncentracja i zaangażowanie w obronie będą niezwykle ważne - mówi w kontekście walki w playoff specjalnie dla s24.pl jedna z najlepszych koszykarek na świecie, Tamika Catchings.
- Jak upłynął Twój pierwszy miesiąc w Polsce?
Tamika Catchings: - Jestem naprawdę zadowolona ze spędzonego tutaj czasu. Chociaż miałyśmy kilka ciężkich i przegranych spotkań, czuję, że zespół jest naprawdę niezły. Wciąż poznajemy się, trwa proces przyjmowania mnie do ekipy, a przypadło to na okres, kiedy straciłyśmy kluczowe zawodniczki.
- Podczas ostatnich godzin negocjacji wysunęliśmy jeden argument, który zadecydował. Nie chodzi jednak o pieniądze - mówił prezes Lotosu PKO BP, Mirosław Krawczyk. Możesz zdradzić, co zatem przesądziło o wyborze oferty z Gdyni?
- Uczciwie mówiąc, przede wszystkim nie chciałam spędzić całego sezonu poza domem. Zaproponowano mi możliwość występowania w krótszym terminie, który pozwoliłby mi na grę przed powrotem do WNBA. To było coś, czego sobie życzyłam. Większość zespołów chciała mnie zakontraktować na sześć-siedem miesięcy. Zdecydowanie nie byłam zainteresowana podobnymi ofertami z racji długiego pobytu zagranicą.
całość w serwisie s24.pl (http://s24.pl/catchings_w_playoff_wszys ... 55669.html)
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Na parkiet wraca Matović, do USA wyjeżdża Catchings
Sezon zasadniczy rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy w koszykówce kobiet powoli dobiega końca. Koszykarki Lotosu PKO BP Gdynia mają wielką szansę na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli, co w fazie play off przekłada się na atut własnego parkietu.
W ostatnim czasie trenerom i kibicom gdyńskiej drużyny sen z powiek spędzały kontuzje czołowych zawodniczek. Najpierw, w meczu Euroligi z Fenerbahce Stambuł rękę złamała Emilija Podrug. Niedługo potem na bóle w kolanie zaczęła się uskarżać Magdalena Leciejewska, a kilka dni temu, tuż przed dwoma ligowymi wyjazdowymi meczami z Uteksem ROW Rybnik i Finepharmem Jelenia Góra, urazu łokcia nabawiła się Ivana Matović.
W krótkim czasie trener Jacek Winnicki stracił wszystkie podstawowe zawodniczki podkoszowe! Straty te okazały się kluczowe w finale Pucharu Polski, w którym gdynianki nie sprostały Wiśle Can Pack Kraków. Na szczęście w meczach ligowych Lotos PKO BP radził sobie znakomicie bez swoich podstawowych koszykarek, niemniej w perspektywie najważniejszych meczów sezonu ich powrót do zdrowia i gry wydaje się kluczowy.
Najbliżej powrotu na boisko jest Ivana Matović. Serbska środkowa opuściła ostatnie mecze w Rybniku i Jeleniej Górze, ale ból w łokciu już ustąpił, a kilka dni odpoczynku powinno korzystnie wpłynąć na jej dyspozycję. Ivana od dzisiaj normalnie trenuje i na czwartkowy mecz z CCC Polkowice w Gdyni będzie już gotowa.
Pod znakiem zapytania stoi za to występ Magdaleny Leciejewskiej.
- Byłam na konsultacjach lekarskich i diagnoza jest taka, że powoli mogę już wchodzić w trening, jednak jeszcze nie z pełnym obciążeniem. We wtorek melduję się więc na treningu i zobaczymy, jak szybko będę zdolna do gry. O tym, czy zagram w czwartek, zadecyduje trener, oczywiście po konsultacji ze mną i z lekarzem - mówi popularna "Lecia".
Czasu na dojście do formy i do pełni zdrowia nie ma za wiele, gdyż mecz z CCC Polkowice, będącym ostatnio w wyśmienitej formie, już za dwa dni. Magda z pewnością przydałaby się na parkiecie, tym bardziej że w tym meczu nie zagra największa gwiazda Lotosu PKO BP, Amerykanka Tamika Catchings.
- Tamika przyleciała do Polski o tydzień wcześniej niż pierwotnie to było ustalone. W związku z tym zastrzegła sobie w kontrakcie tydzień wolnego na początku marca. Amerykanka poleciała do ojczyzny, gdyż musi wypełnić swoje obowiązki wynikające z wcześniej podpisanych umów. Tamika wraca do nas 8 marca - powiedział dyrektor klubu Marcin Kicior.
Wczoraj optymistyczne wieści dotarły też z Chorwacji, gdzie na lekarskie konsultacje poleciała Emilija Podrug. Lekarz Chorwatki przysłał do klubu dokument, z którego wynika, że Emilija już 15 marca powinna wznowić treningi. Wszystko więc wskazuje, że do rundy play off gdyński zespół powinien przystąpić w pełnym składzie, o ile oczywiście - odpukać - nie przytrafią się kolejne urazy.
Do końca sezonu zasadniczego gdynianki grać będą jeszcze z CCC Polkowice, ŁKS Łódź i Wisłą Kraków.
www.naszemiasto.pl
Sezon zasadniczy rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy w koszykówce kobiet powoli dobiega końca. Koszykarki Lotosu PKO BP Gdynia mają wielką szansę na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli, co w fazie play off przekłada się na atut własnego parkietu.
W ostatnim czasie trenerom i kibicom gdyńskiej drużyny sen z powiek spędzały kontuzje czołowych zawodniczek. Najpierw, w meczu Euroligi z Fenerbahce Stambuł rękę złamała Emilija Podrug. Niedługo potem na bóle w kolanie zaczęła się uskarżać Magdalena Leciejewska, a kilka dni temu, tuż przed dwoma ligowymi wyjazdowymi meczami z Uteksem ROW Rybnik i Finepharmem Jelenia Góra, urazu łokcia nabawiła się Ivana Matović.
W krótkim czasie trener Jacek Winnicki stracił wszystkie podstawowe zawodniczki podkoszowe! Straty te okazały się kluczowe w finale Pucharu Polski, w którym gdynianki nie sprostały Wiśle Can Pack Kraków. Na szczęście w meczach ligowych Lotos PKO BP radził sobie znakomicie bez swoich podstawowych koszykarek, niemniej w perspektywie najważniejszych meczów sezonu ich powrót do zdrowia i gry wydaje się kluczowy.
Najbliżej powrotu na boisko jest Ivana Matović. Serbska środkowa opuściła ostatnie mecze w Rybniku i Jeleniej Górze, ale ból w łokciu już ustąpił, a kilka dni odpoczynku powinno korzystnie wpłynąć na jej dyspozycję. Ivana od dzisiaj normalnie trenuje i na czwartkowy mecz z CCC Polkowice w Gdyni będzie już gotowa.
Pod znakiem zapytania stoi za to występ Magdaleny Leciejewskiej.
- Byłam na konsultacjach lekarskich i diagnoza jest taka, że powoli mogę już wchodzić w trening, jednak jeszcze nie z pełnym obciążeniem. We wtorek melduję się więc na treningu i zobaczymy, jak szybko będę zdolna do gry. O tym, czy zagram w czwartek, zadecyduje trener, oczywiście po konsultacji ze mną i z lekarzem - mówi popularna "Lecia".
Czasu na dojście do formy i do pełni zdrowia nie ma za wiele, gdyż mecz z CCC Polkowice, będącym ostatnio w wyśmienitej formie, już za dwa dni. Magda z pewnością przydałaby się na parkiecie, tym bardziej że w tym meczu nie zagra największa gwiazda Lotosu PKO BP, Amerykanka Tamika Catchings.
- Tamika przyleciała do Polski o tydzień wcześniej niż pierwotnie to było ustalone. W związku z tym zastrzegła sobie w kontrakcie tydzień wolnego na początku marca. Amerykanka poleciała do ojczyzny, gdyż musi wypełnić swoje obowiązki wynikające z wcześniej podpisanych umów. Tamika wraca do nas 8 marca - powiedział dyrektor klubu Marcin Kicior.
Wczoraj optymistyczne wieści dotarły też z Chorwacji, gdzie na lekarskie konsultacje poleciała Emilija Podrug. Lekarz Chorwatki przysłał do klubu dokument, z którego wynika, że Emilija już 15 marca powinna wznowić treningi. Wszystko więc wskazuje, że do rundy play off gdyński zespół powinien przystąpić w pełnym składzie, o ile oczywiście - odpukać - nie przytrafią się kolejne urazy.
Do końca sezonu zasadniczego gdynianki grać będą jeszcze z CCC Polkowice, ŁKS Łódź i Wisłą Kraków.
www.naszemiasto.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 98 gości




