friel pisze:zaryzykuję stwierdzenie że los się do Wisły usmiechnął troche niesprawiedliwie teraz mają ogromne ułatwienie w drodze do półfinałów tylko czy patrząc na cały sezon w PLKK Wisła na to zasłużyła? watpie... tak czy siak czekamy na naszego przeciwnika
No nie, masakra po prostu...

Na początku drugiej połowy przy pressingu Polkowic Doris specjalnie stanęła tyłem do Parker, wiedziała, że partnerka z Wisły zagra do niej przez pół boiska półgórną piłkę i Amerykanka skoczy na nią (Dorotę, nie piłkę) tak, jakby nie tylko chciała odebrać jej piłkę, ale też poważnie uszkodzić...

Daj spokój człowieku. O jakim uśmiechu losu tutaj piszesz?? Parker należy współczuć, ale też podkreślić, że sama sobie sprawiła takie kłopoty. Może jeszcze management Wisły ma wydać specjalne oświadczenie, w którym przeprasza za jej kontuzję i zobowiązuje się nie wystawiać jutro w Polkowicach jednej z podkoszowych?

Parker nie znaczy tyle dla Polkowic, co Fernandez dla Wisły i jestem przekonany, że ze zdrową Martą pierwszy mecz byłby wygrany. Można by więc mówić o dużym uśmiechu losu CCC, ale co było to było. Zresztą w środę wiślaczki grały praktycznie niemal bez dwóch bardzo ważnych obwodowych, bo widać, że Marta nie jest w pełni sił, a Katka to już temat na inne opowiadanie... Ciężko określić czy jutro będą w lepszej formie. Oby, ale różnie to może być.
Co do tego czy ktoś zasłużył na coś w play offach, czy nie - to już zupełny aburd. Wiadomo, po co jest ta faza sezonu, jaką ma wagę. Tutaj gra się absolutnie na maksa, a to co się działo wcześniej w sezonie zasadniczym, nie ma jakiegolwiek znaczenia. Przypomnę tylko, że bodajże 3 lata temu siatkarki Muszynanki zdobyły tytuł, startując do play off z piątego miejsca. W tym sezonie mistrzem w hokeja zostało trzecie po sezonie zasadniczym Podhale, wygrywając w finale wszystkie cztery mecze z nr 1, czyli Cracovią, która w sześciu meczach RS pokonała ekipę z Nowego Targu 5 razy. Czyli idąc tym tropem - Podhale nie miało prawa zdobyć mistrzostwa...
