Wywiad: Ewelina Kobryn: Serce na parkiecie
Jak w kiku zdaniach opisałaby Pani dzisiejsze spotkanie?
- Można powiedzieć, że mecz został przegrany pechowo w samej końcówce. To bardzo boli. Tymbardziej, że jeżeli chodzi o dotychczasowe mecze był spotkaniem, które mogło byc przez nas łatwo wygrane. Miałyśmy okazję pokazać się z dobrej strony przed własną publicznością. Szkoda, ale mam nadzieję, że to nie zahamuje naszych występów w dalszej fazie rozgrywek Euroligii.
Co się stało z Lotosem? W pewnym momencie meczu zespół przestał zdobywać punkty.
- Zespół Famili grał 8-9 zawodniczkami, a my miałyśmy 5 ewentualnie 6 koszykarek, które grały dzisiaj. Napewno był to ciężki mecz, przygotowywałyśmy się do niego naprawdę solidnie. Jeżeli chodzi o przygotowania taktyczne to cały tydzień rozpoczynając od poniedziałku trwały treningi pod tym kątem. Był to mecz walki, mecz pod dużą presją, zacięty do ostatnich sekund, niestety przegrany. No, ale gramy dalej.
Dlaczego zespół Lotosu nie faulował w końcówce?
- Hmm... (śmiech) Czemu nie faulowałyśmy? No właśnie. Dobre pytanie! W sumie, nie wiemy. Nie wziełyśmy tego w tym momencie pod uwagę, ale nie myślałyśmy też, że będzie to celny rzut.
Którą z zawodniczek Famili wyróżniłaby Pani po tym meczu?
Napewno P.J.Taylor i Zampellę, która bardzo dobrze rzucała za 3 punkty. Bez żadnych kompleksów. Tymbardziej, że robiła to przez nasze ręce. Miała dzisiaj "dzień konia".
A którą z zawodniczek Lotosu zasłużyła na szczególne uznanie?
- Napewno walczyłyśmy wszystkie, każda zostawiła swojeserce na parkiecie, każda z nas popełniła też napewno jakieś błędy, ale wyróżniłabym Agnieszkę Bibrzycką.
Załóżmy, że Lotos awansował dalej. Na co możemy liczyć?
- Narazie gramy następny mecz w Jekatierinburgu i tylko na tym się skupiamy. Jedziemy tam walczyć, drużyna ma być jeszcze wzmocniona no i mam nadzieję, że wydobędziemy z siebie dużo siły. Mam jednak nadzieję i głęboko w to wierzę, że awansujemy dalej.
Czy wzmocnienia są pewne? Może zdradzi nam Pani jakieś nazwiska?
- Co do wzmocneń to będą napewno. Mają to być zawodniczki zza oceanu. Natomiast co do nazwisk to nic nie wiemy na ten temat. Są one objęte ścisłą tajemnicą.
Rozmawiał Radosław Derk
www.e-basket.pl
..you got to lose, to know how to win..