No, to własnie tak miało wyglądać od początku do końca
Kto by przypuszczał, że to bedzie musiało trwać pięć meczy
Dzisiaj zagrał prawdziwy Włókniarz Pabianice.
Waleczny, ambitny od początku ,do końca.(choć w połowie drugiej i czwartej kwarty lekki przestój)
Jacintho-pierwsza połowa super-jak wiatr. Nieuchwytna dla poznanianek.
Druga niestety juz trochę słabiej, ale występ ogólnie bardzo pozytywny.
Koncert gry "szpili". Kto był, to widział. Bez komentarza. Extraklasa
Martwi jedynie jej huśtawka dyspozycji( jeden mecz słaby, kolejny extra).
No i na koniec SYLWIA. To lokomotywa tej drużyny. Jak to dobrze, że odzyskała formę na decydujące mecze fazy PO.
No a jej rzut w koncówce za trzy z własnej połowy-mistrzostwo świata.
Ogólnie wszystkie zawodniczki nie zawiodły.
Szkoda, że trener nie dał więcej czasu na pogranie "młodym".
Gdyby nie publiczność,domagająca sie ich wejścia, to zagrałyby jeszcze krócej.
Postrzegam to jako błąd p.Herkta. Właśnie w takich meczach powinny sie "ogrywać", no bo jak nie w takich, to kiedy- z Lotosem
Wydaje mi się, że poznanianki przyjechały do Pabianic bez woli zwycięstwa. Choć Włokniarz miał piorunujący początek, to wydaje mi się,że nie podjęły walki.
Twierdzę to na podstawie wcześniej widzianych meczy.
Nie wiem, może doszły do wniosku, że piąty mecz z Pabianicami to już sukces
Spodziewałam sie wiecej po AZS-ie.
No cóż, mimo wszystko poznaniankom należą się wielkie słowa uznania za całokształt w tej rundzie PO.
Kibice AZS-u --byli ,dopingowali (nawet jak nie szło, a nieszło przez cały mecz) i chwała im za to. Pozdro.
Nasi kibice, no cóż -- byłi, nawet dopingoałi, no ale nie było...tego, no....
no kogo
No a teraz mecze w sobotę i niedzielę.
Będzie się działo.
