Postautor: reaktywacja » 03 czerwca 2015, 10:03
A ja tam myślę, że w Wiśle kasę trzymają na mocnego centra, bo na razie faktycznie wygląda na to, że nie będzie przepaści między trzema czołowymi zespołami - medalistami ubiegłego sezonu, a i środek tabeli będzie mógł z nimi powalczyć. Trochę budująca się Wisła przypomina mi na razie Lotos Gdynia z sezonu 2010/2011, kiedy zajęliśmy czwarte miejsce w lidze z Dikeoulakosem na ławce, Monicą Wright, Milką Bjelicą, Naketią Swanier, Eliną Babkiną, czy Mieloszyńską w składzie. Jeśli nie będzie centra z europejskiej ekstraklasy (Kobryn, inna topowa Europejka czy mocna Amerykanka z WNBA), to wynik walki o mistrzostwo Polski, przynajmniej na papierze, pierwszy raz od lat może być sprawą otwartą.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.