TS Wisla Kraków-Lotos Gdynia 4-3-WISLA MISTRZEM POLSKI!

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 23 kwietnia 2007, 01:02

Gratki dla Lotosu i Wisły za kolejne dobre widowisko. Dobra gra Lotosu i wygrana wartościowymi zmienniczkami. U nas też są, tylko k...a nie grały niemal przez cały sezon. Niech mi ktos wytłumaczy jak to jest ze w finale przeciwko Lotosowi Omanic potrafi posadzić Skere czy DeForge na kilka minut na ławkę,a w sezonie zasadniczym, nic nie umniejszając innym ekipom trzymał je 40 minut? zamiast dac pograć zmienniczkom!!! I teraz są tego efekty.

Liczę ze będzie powtórka z ubiegłego roku i wygramy 1 mecz w Gdyni, najlepiej na samym początku. Canty powinna dlużej grać to ja już jako laik widzę,a nasz coach nie.


Edo nie przeszkadzaj!!! Niech drużyną keiruje Skera z Anką i Mistrz będzie nasz!

PS: Pozdrowienia dla koleżanki z koszulce M.Krawiec nr 10 ;)
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 23 kwietnia 2007, 02:00

Nie jestem tak bardzo przekonany co do błędu Omanica. Kilka pomysłów jego naprawdę wygrało nam mecz w sobotę, i mało brakowało w niedzielę. Może napiszę tak:

Mam wrażenie, że Edo trzyma się wiernie planu nakreślonego przed spotkaniami. Wydumał sobie posadzenie Skery w pierwszym meczu, w drugim miała pograć na maksa, ale jakoś jej nie szło. Zwłaszcza zawiodła mało punktując. Ale mam wrażenie, że Omanic zaufał za bardzo teorii, a nie przypatrzył się grze. Co innego Skrzecz, który konsekwentnie posadził na ławce Lennox i w drugim meczu, choć może wielu podpowiadaczy sugerowałoby co innego. Omanic trochę przekombinował. Podobnie w momencie kontuzji Wielebnej, coś dziwnego się stało na boisku. Może lepiej było wziąć czas, przegadać co robimy a tak, 3 akcje w obronie były fatalne, bo ktoś chyba nie zrozumiał swojej pozycji w obronie strefowej. W tym momencie się zgubiliśmy.

Wisła gra fantastycznie-widowiskowo. A Lotos trochę jak killer-maszyna. Czyste pozycje są wykorzystywane prawie w 100%. U nas trafiać potrafimy z niewiarygodnych pozycji, a nie trafiać spod kosza.

Nie lubię w takim momencie wytykać błędów. Finał się dopiero rozpoczął, nasze dziewczyny grają naprawdę dobrze, a Lotos, cóż, jest bezwzględny. Mam nadzieję, że w Gdyni nasze rezerwowe dołożą swoje.

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 23 kwietnia 2007, 07:29

Oczywiście fearless ma dużo racji, ja też jestem pewna, że pomysł z grą Canty w 1 meczu, a grą Skery w 2 było ustalony przed weekendem, ale trener powinien modyfikować swoje założenia w zależności od tego co dzieje się na parkiecie.
Jasne, że nie ma co już teraz zacząć biadolić ect., to dopiero początek finału i z racji początku na szczęście jeszcze wiele można zmienić...oby Edo wyciągnął wniosku.
Granie 3 wysokimi to jest bardzo dobry pomysł, ale chyba nie ma 2 całe mecze tylko na fragmenty spotkań, bo przez taką taktykę mało gra Skera albo Canty, a Monia nie gra wcale, a one to przecież nasza siła. A granie "na siłę" 3 wysokimi powoduje, że przez kilkanaście minut gra ktoś niewiele wnoszący co gry...no nic teraz jedziemy do Gdyni i walczymy o minimum jedno zwycięstwo, bo na to na pewno nas stać!
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 23 kwietnia 2007, 07:47

Ałgaja pisze:Oczywiście fearless ma dużo racji, ja też jestem pewna, że pomysł z grą Canty w 1 meczu, a grą Skery w 2 było ustalony przed weekendem, ale trener powinien modyfikować swoje założenia w zależności od tego co dzieje się na parkiecie.
no to był duży błąd..
Krawiec dlaczego tak mało grała :?: Gburczyk grała słabo...eval mówi wszystko -2, a grała 16 min
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 23 kwietnia 2007, 09:51

Jeżeli sposób myślenia Omanica w trakcie spotkania jak piszesz fearless
wynikał z Jego pomysłów przedmeczowych i nie skorygował ich w trakcie spotkania na podstawie bierzących wydarzeń boiskowych to jest to Jego ogromny błąd .Podejmowanie decyzji w warunkach stresowych czyli podczas spotkania i modyfikowanie planów przedmeczowych to umiejętności świadczące o klasie trenera.

Sytuacja jaka miała miejsce po kontuzji Wielebnej wynika z faktu ,że zmienniczki które tak mało grały przez cały sezon słabo grają w obronie strefowej do której trzeba nie tyle umiejętności co zrozumienia,zgrania.
Tego brakuje ,bo kiedy niby miały to przećwiczyć ? Napewno nie na treningu.

Gra Lotosu jest rzeczywiście mniej efektowna ,ale tam gra zespół ,akcje są wytrenowane i znakomicie egzekwowane .Potwierdzaja to też statystyki w których zespół bez klasowej rozgrywającej ma tyle asyst.
W Wiśle gra opiera się na indywidualnościach i to one moim zdaniem wygrały mecz sobotni .Pomysłow trenera niestety za wielu nie dostrzegam i czasami żal patrzeć jak ADF kozłując piłke na obwodzie nie może się doczekać dobrze postawionej zasłony by wypracować sobie czystą pozycję do rzutu.

Dlatego podpisuje się pod tym co napisała Ann -Omanic Tobie już dziękujemy....

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 23 kwietnia 2007, 12:38

Można tak przekorem powiedzieć że w Omaniciu nasza siła i nadzieja.

Niestety nie ma się co czarować mamy słabszy skład i teraz piłka leży po stronie Wisły.LOTOS jużi wiele lepiej grać nie będzie (bo już nie ma z kogo wyciskać ,chyba nie z Urbaniak czy Ruchiny).Oczywiście można coś poprawić ale ....
Wisła ma jeszcze atuty np.taka Trafimova jest lepszą zawodniczką od naszej Niemki (która nie czarujmy się poza świetnymi rzutami za 3 jest to zawodniczka bardzo drugorzędna (ważne żeby wykorzystać z niej to co potrafi),Trześniewska też może się zawsze obudzić itd,Krawiec jest groźna co udowodniła w meczach Euroligi.
Mamy też stare kłopotu:
Chamique Holdsclaw jest świetna a my jesteśmy bezradni przeciw tej zawodniczce.Pomysł aby kryła ją Sales jest bezsensowny.

Jak nie mieliśmy tak nie mamy rozgrywającej.W finale gra "stara niedobra" Pawlak.Widać że jej nagły wzrost formy był chwilowy.

Trener Skrzecz.Nie jestem do niego przekonany.Gdy coś sę nie udaje jest bezradny.O ile przy Koziorowiczu gdy prowadziliśmy np .10pkt to uważałem że kontrulujemy sytuację ,przy Skrzeczu przewagę 10 pkt to możemy stracić w 2 minuty.Dodatkowo trójkę amerykanek dobiera w sposób absurdalny.ja rozumiem że zwycięzców się nie sądzi ale pozostawienie Lennox drugi raz na trybunaie trudno uznać za logiczne.Nie jestem przekonony co do tego trenera.
Obrazek

Awatar użytkownika
Fufurek
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 11 kwietnia 2006, 20:33
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Fufurek » 23 kwietnia 2007, 13:45

hellraiser pisze:Można tak przekorem powiedzieć że w Omaniciu nasza siła i nadzieja.


Wisła ma jeszcze atuty np.taka Trafimova jest lepszą zawodniczką od naszej Niemki (która nie czarujmy się poza świetnymi rzutami za 3 jest to zawodniczka bardzo drugorzędna (ważne żeby wykorzystać z niej to co potrafi),Trześniewska też może się zawsze obudzić itd,Krawiec jest groźna co udowodniła w meczach Euroligi.



Trafimava jest u nas zupełnie nie wykorzystana. Zamiast porotować składem, to Omanić daje Gburczyk, która zawodzi po całej lini. Trześniewska wchodzi na parę minut i jakoś nie może się wgrać.
Nie mówiąc o tym, że trzymamy Skerović na parkiecie po 30 minut kiedy jej mecz nie za bardzo idzie(pod względem punktowym) zamiast na trochę dłużej dać Canty która podniesie grę.

Byle do piątku :)
Ostatnio zmieniony 23 kwietnia 2007, 13:50 przez Fufurek, łącznie zmieniany 1 raz.
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 23 kwietnia 2007, 13:48

Vilipic to drewno!! tak beznadziejnej koszykarki dawno nie widziałem!! - mecze w Łodzi, Pabianicach i PP w Gdyni - ilekroć pokazywała sie na parkiecie (gra zdecydowanie za długo) dawała ciała w pełnej krasie...
Zdecydowanie lepsza jest Ela, która powinna grać!!

dorzucę jeszcze 3 grosze: jeśli Wisła przegra ten finał to będzie to w głównej mierze "zasługa" Omanicia, Skerovic (znakomicie jej idzie w tych finałach :lol: ) i drewna Vilipic!

Awatar użytkownika
Fufurek
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 11 kwietnia 2006, 20:33
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Fufurek » 23 kwietnia 2007, 13:52

jelo pisze:dorzucę jeszcze 3 grosze: jeśli Wisła przegra ten finał to będzie to w głównej mierze "zasługa" Omanicia, Skerovic (znakomicie jej idzie w tych finałach :lol: ) i drewna Vilipic!


Omanica to wina będzie. Vilipić potrafi grać dobre mecze, ale w niedziele jej nie wyszedł, a Skerović zawsze dużo robi, została zajechana i nie ma formy.
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 23 kwietnia 2007, 13:59

Fufurek pisze:
jelo pisze:dorzucę jeszcze 3 grosze: jeśli Wisła przegra ten finał to będzie to w głównej mierze "zasługa" Omanicia, Skerovic (znakomicie jej idzie w tych finałach :lol: ) i drewna Vilipic!


Omanica to wina będzie. Vilipić potrafi grać dobre mecze, ale w niedziele jej nie wyszedł, a Skerović zawsze dużo robi, została zajechana i nie ma formy.


więc wszytsko sprowadza się do Omanica... :?

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 23 kwietnia 2007, 14:05

jelo pisze:Vilipic to drewno!! tak beznadziejnej koszykarki dawno nie widziałem!! - mecze w Łodzi, Pabianicach i PP w Gdyni - ilekroć pokazywała sie na parkiecie (gra zdecydowanie za długo) dawała ciała w pełnej krasie...
Zdecydowanie lepsza jest Ela, która powinna grać!!


Tak, Ela zdecydowanie lepsza, potwierdziły to np. mecze Euroligi...Elę bardzo lubię, ale jak ona ma grać za Dado skoro popełnia jak np. wczoraj w niecałe 4 minuty 2 faule? A centrów gorszych od Dado widziałam sporo. Pewnie, że zdarzają jej się słabsze spotkania, ale potrafi także zagrać bardzo dobrze-np. mecz w Rosji ze Spartakiem.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 23 kwietnia 2007, 14:11

Ja tam, jeśli chodzi o Skerovic, to mam inne zdanie. Jakoś nie dziwię się, że od ostatniego meczu w tamtym roku, kiedy rzuciła 34 pkt w Euro, dobrego meczu nie zagrała. (no może z Gorzowem).
Nie sądzę, że została zajechana. Mam inną koncepcję.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 23 kwietnia 2007, 14:18

Vilipic jest bardzo solidna zawodniczka. Pisanie ze obecnie jest słabsza od Eli to jakis nonsens. Trzesniewska jest makabrycznie wolna, w obronie łapie 2 faule w 3 minuty, spoznia sie z kryciem, nie jest w stanie powalczyc praktycznie z jakakolwiek rywalka. Na dodatek ma bardzo słaba psychike i majac taka a nie inna role w Wisle nie daje rady takze w ataku. W ŁSK-ie czy w Polfie bylaby pewnie gwiazda, w Wisle jest absolutnie nieprzydatna. I tu akurat nie doszukiwałbym sie winy Omanica (w przeciwienstwie do Krawiec czy Toffi).
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 23 kwietnia 2007, 14:23

ja będe bronic Dado, wczoraj jej kompletnie mecz nie wyszedł, ale jakby grała Ela to by miała 5 fauli po 1 kwarcie, z całym szacunkiem dla tej zawodniczki to nic z niej już nie bedzie... po prostu katastrofa, na ten moment jej gra sprowadza się do zapasów pod koszem bronionym a spod atakowanej tablicy to jest poprostu zmiatana - kompletna porazka... przy takich środkowych Lotosu ona juz nie ma siły

łysy sobie sam taką sytuacj e wytworzył widac po Jelenie i Andzi, że są zmęczone, tylko AdF znosi to lepiej... poza Gburczyk nie mozna miec zastrzeżeń, jak w takim meczu nawet na 15 min się nie można skoncentrować :? parodia
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 23 kwietnia 2007, 15:18

Też uważam ,że Dado to solidna zawodniczka i problemem jest raczej brak dla niej zmienniczki która dałaby Jej dobre zmiany.Uważam też ,że trudno będzie za podobną kasę znaleźć lepszą środkową na następny sezon.Trzeba też pamiętać,że pod koszem rywala jest najczęściej osamotniona bo pozostałe wysokie Wisły często "uciekają" spod obręczy.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 132 gości