Postautor: koszykarz » 19 czerwca 2009, 22:28
Tylko 13 klubów w kobiecej ekstraklasie?
JOACHIM PRZYBYŁ, (as)
Ford Germaz Ekstraklasa koszykarek na razie opiera się kryzysowi, choć ze stawki prawdopodobnie ubędzie klub z Jeleniej Góry. - Nie będziemy nikogo szukać na to miejsce - mówi wiceprezes PLKK Grzegorz Ziemblicki.
Wszystko wskazuje na to, że w ekstraklasie znów będziemy mieli nieparzystą liczbę drużyn. 15 czerwca upłynął termin wstępnych zgłoszeń do ekstraklasy i brakuje wniosku z Jeleniej Góry.
- Przypuszczam, że już się tego klubu nie doczekamy. Nie będziemy jednak szukać innego zespołu w to miejsce, bo procedura zgłoszeniowa jest skomplikowana i już się rozpoczęła - wyjaśnia Ziemblicki.
promocja
Basket 25 warunkowo
Kolejnym etapem zgłoszeń będą oświadczenia o braku zadłużenia, gwarancje budżetowe, dokumenty dotyczące hal i wpisowe. Największy problem będzie zapewne z tym pierwszym elementem, bo w czasach kryzysu mało klubów realizuje swoje zobowiązania na bieżąco.
- Aż tak źle nie powinno być, bo część klubów już przysłała do nas dokumenty. Zresztą same zadłużenie nie jest powodem wykluczenia z ligi, wystarczy mieć podpisane z wierzycielami odpowiednie porozumienia zawierające harmonogram spłaty zaległości - podkreśla Ziemblicki.
Pozwolenie warunkowe otrzyma chyba bydgoski Basket 25. Problemem beniaminka jest bowiem hala Chemika, która nie przeszła wstępnej weryfikacji wiceprezesa Ziemblickiego. Na szczęście władze miasta zadeklarowały jej modernizację. - Najpóźniej w połowie września chciałbym kolejny raz obejrzeć już gotowy obiekt - mówi Ziemblicki.
Władze ligi chciałyby, żeby zespół z Bydgoszczy, od nowego sezonu występujący pod nazwą Artego, kilka spotkań rozegrał w Łuczniczce. - Nie chcielibyśmy pozbawiać beniaminka atutu własnej hali, ale ze względów promocyjnych zależy nam także na transmisjach z Bydgoszczy. Być może dobrym pomysłem było rozegranie w dużej hali spotkań z medalistami z poprzedniego sezonu - przyznaje Ziemblicki.
Na razie Polki
Tymczasem oba kluby z regionu budują składy na przyszły sezon. Energa Toruń i Artego obrały zresztą podobne strategie: chcą swoją siłę oprzeć na polskich koszykarkach. Energa zakłada pozyskanie tylko jednej Amerykanki na pozycję środkowej, za to praktycznie ma gotowy krajowy szkielet zespołu. Jako ostatnia warunki nowego kontraktu uzgodniła Patrycja Gulak, kadrę wcześniej wzmocniła rozgrywająca reprezentacji Agata Gajda. Oprócz tego Energa podpisała umowę z reprezentantką Polski juniorek, której nazwiska nie chce na razie zdradzać. Z ubiegłorocznego składu ubyły Justyna Grabowska (ROW Rybnik), Marta Żyłczyńska (Cukierki Brzeg), niewyjaśniona jest przyszłość Joanny Chełczyńskiej (być może trafi do Artego).
W Bydgoszczy też praca wre. - Prawdopodobnie w środę ogłosimy polski skład zespołu. Pracowaliśmy ciężko nad umowami, mamy dogadane zawodniczki, które zdobyły awans oraz wzmocnienia (na pozycje 1 i 4 - red). Jako, że w ekstraklasie obowiązują nowe wzory umów, właśnie na początku przyszłego tygodnia zaczniemy je podpisywać. Po powrocie w środę z urlopu trenera Adama Ziemińskiego będziemy konkretyzować także rozmowy z zagranicznymi koszykarkami (na pozycje 1 i 5 - red) - mówi Czesław Woźniak, prezes klubu.