Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Tak to prawda Halina Iwaniec, + Grazyna Seweryn, Marta Starowicz--->3 legendy krakowskiej Wisełki...jak dla mnie!
Co do zawodniczek i ich przywiązaniu do barw, to zostawmy to bo ja twierdze że 99% zagranicznych zawodniczek gra wyłacznie tam gdzie im lepiej zaplacą...to jest chyba oczywiste!
Dla nas kibiców jest to bolesne ale tego nie zmienimy...niestety!
Ostatnio rozmawiałem z Eweliną która kiedyś nas opuściła i poszła do Gdyni i co teraz jak wróciła mam jej nie lubić? Mam dla niej szacunek /uczciwie powiedziała że dostala lepsze warunki finansowe i możliwośc rozwoju /i oceniam ją tylko pod kątem sportowym...choć jak odchodziła do naszego najwiekszego rywala to było to jak wbicie noża w plecy!
Teraz cieszy nas swa grą i chwała jej za to!
Ja nie oczekuje od nikogo żeby podziwiał i lubił Holdsclaw...
co do aluzji roku 1985; od tego roku moge porównywać zawodniczki jakie grały w polskiej lidze stąd mój sąd że Holdsclaw to najlepsza koszykarka jaka biegał po polskich parkietach...i dlatego podkreślam ten rok bo oprócz tysiaca meczy które oglądnąłem Wisełki mam swój wiek i warto o tym tez pamietać!
i ja tutaj nie oceniam wartości, które ceni sie u ludzi u sportowców u polityków itd ja tylko oceniam klase sportowa bo to mnie interesuje u zawodniczki która reprezentuje mój klub na boisku!
Więc gramy o mistrza i ona nam w tym pomoże!
A i po to chyba jest to forum aby wypowiedzieć swoją opinię?!
Naprawde nie musimy sie zgadzać!
Ja kibicuję Wiśle na każdym froncie i tylko to sie liczy! od 1985r...
Co do zawodniczek i ich przywiązaniu do barw, to zostawmy to bo ja twierdze że 99% zagranicznych zawodniczek gra wyłacznie tam gdzie im lepiej zaplacą...to jest chyba oczywiste!
Dla nas kibiców jest to bolesne ale tego nie zmienimy...niestety!
Ostatnio rozmawiałem z Eweliną która kiedyś nas opuściła i poszła do Gdyni i co teraz jak wróciła mam jej nie lubić? Mam dla niej szacunek /uczciwie powiedziała że dostala lepsze warunki finansowe i możliwośc rozwoju /i oceniam ją tylko pod kątem sportowym...choć jak odchodziła do naszego najwiekszego rywala to było to jak wbicie noża w plecy!
Teraz cieszy nas swa grą i chwała jej za to!
Ja nie oczekuje od nikogo żeby podziwiał i lubił Holdsclaw...
co do aluzji roku 1985; od tego roku moge porównywać zawodniczki jakie grały w polskiej lidze stąd mój sąd że Holdsclaw to najlepsza koszykarka jaka biegał po polskich parkietach...i dlatego podkreślam ten rok bo oprócz tysiaca meczy które oglądnąłem Wisełki mam swój wiek i warto o tym tez pamietać!
i ja tutaj nie oceniam wartości, które ceni sie u ludzi u sportowców u polityków itd ja tylko oceniam klase sportowa bo to mnie interesuje u zawodniczki która reprezentuje mój klub na boisku!
Więc gramy o mistrza i ona nam w tym pomoże!
A i po to chyba jest to forum aby wypowiedzieć swoją opinię?!
Naprawde nie musimy sie zgadzać!
Ja kibicuję Wiśle na każdym froncie i tylko to sie liczy! od 1985r...
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!
JaroTS pisze:i ja tutaj nie oceniam wartości, które ceni sie u ludzi u sportowców u polityków itd ja tylko oceniam klase sportowa bo to mnie interesuje u zawodniczki która reprezentuje mój klub na boisku!
Więc gramy o mistrza i ona nam w tym pomoże!
.
Ja nie mam pewności że nam pomoże, ani że nagle a niespodziewanie z powodu bólu kolan (czy też innej przyczyny) nie pojedzie sobie do USA, Chin czy gdzieś indziej, albo czy nagle (jak to już zrobiła w innych 3 klubach) nie powie że nie ma serca do gry w tej drużynie.
I dlatego nie mogę oceniać jej li tylko pod względem klasy sportowej- bo ma ona chore kolana i swoje gwiazdorskie akcje.
Na dzień dzisiejszy posiadanie Szamikły w drużynie pomogło nam wygrać 2 mecze w eurolidze (w Orenburgu i Pecsu), ale też jeden kluczowy przegrać (z Salamanką) i obawiam się że w kolejnych meczach Szamikła też nie zagra...a nadrabiać tego nie będzie kiedy.
Mam nadzieje że jeśli moje proroctwa okażą się prawdziwe, to działacze nie strzelą sobie samobója pt. "żywa legenda kiedyś wróci" tylko od razu Dupree na MiZo włączą do zespołu.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Dokładnie no chyba po to sprowadzają Dupree żeby była alternatywą dla CH H.
Polka przyjdzie za Anie W.
Zobaczymy tylko w jakiej sportowej formie bedzie Dupree, zdrowa jest tylko jak tam z rzutem z 4, 5 metra?
I mówię niech Holdsclaw oszczedzają na finał z Lotosem przyda sie bardzo
Polka przyjdzie za Anie W.
Zobaczymy tylko w jakiej sportowej formie bedzie Dupree, zdrowa jest tylko jak tam z rzutem z 4, 5 metra?
I mówię niech Holdsclaw oszczedzają na finał z Lotosem przyda sie bardzo
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!
- Kaśka#4
- Żak
- Posty: 324
- Rejestracja: 10 kwietnia 2006, 12:09
- Lokalizacja: Kraków - miasto Wiślaków :)
DUPREE JUŻ W KRAKOWIE
Dziś o godzinie 18:20 na treningu koszykarek Wisły Can-Pack Kraków prosto z lotniska pojawiła się Candice Dupree
24-letnia silna skrzydłowa w minionym sezonie wystąpiła w 36 spotkaniach Wisły Can-Pack w PLKK (licząc sezon zasadniczy i play-off). Przeciętnie notowała po 12,5 punktu i 6,5 zbiórki w każdym meczu.
Dupree reprezentowała Wisłę także w spotkaniach Euroligi, średnio zdobywając w tych rozgrywkach po 9,5 punktu.
Byłą jedna z autorek zeszłorocznego Mistrzostwa Polski.
Mało prawdopodobne jest by Dupree zagrała we środowym meczu z Mizo Pecs
Przypominamy iż mecz z Mizo Pecs rozpocznie się w środę o 18:30 na który wszystkich serdecznie zapraszamy!
www.kibicewisly.pl
Istnieja realne szanse iz Dupree jednak zasiadzie na lawce rezerwowych w srodowym spotkaniu
mistrz, mistrz nasz TS!
Wisła Can-Pack walczy z pechem
Waldemar Kordyl
Mistrzyniom Polski w koszykówce zaczyna brakować polskich zawodniczek, a przed nimi bardzo ważny mecz w Gorzowie Wlkp. Ewelina Kobryn jest już szóstą wiślaczką, a trzecią z podstawowego składu, która odniosła kontuzję w tym sezonie
26-letnia środkowa jest najrówniej grającą koszykarką w Wiśle. Pod względem skuteczności rzutów za dwa punkty ustępuje tylko Chamique Holdsclaw, innej kontuzjowanej wiślaczce. W środę Kobryn doznała urazu stawu skokowego już w drugiej kwarcie i jej występy w najbliższym czasie stoją pod znakiem zapytania.
Zgodnie z przepisami Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet w każdym meczu przez pełnych 40 minut muszą występować dwie Polki. W Gorzowie mistrzynie Polski będą miały spore kłopoty z wystawieniem zawodniczek prezentujących odpowiedni poziom.
Pierwszym pechowcem była Agnieszka Pałka. Najpierw skręciła staw skokowy, a po powrocie szybko złamała serdeczny palec lewej ręki. Po niej ze składu Wisły wypadły na krótko Jelena Skerović (kontuzja kostki) i Dorota Gburczyk (uraz barku). Po spotkaniu z Nadieżdą Orenburg Chamique Holdsclaw wyjechała do USA wykonać artroskopię kolana. Najmniej szczęścia miała Anna Wielebnowska. Po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie nie zagra do końca sezonu.
Do końca roku Wiśle pozostało do rozegrania pięć spotkań - trzy w ekstraklasie i dwa w Eurolidze.
W związku z regulaminem PLKK w szlagierze z AZS-em Gorzów od pierwszej minuty zagrają Dorota Gburczyk i Aneta Kotnis. Na ławce rezerwowych usiądą niedoświadczone Paulina Gajdosz i Karolina Zając oraz wracająca po kontuzji, ale nieprzygotowana do gry Pałka. - Sporo biegałam i chodziłam na siłownię, ale nie miałam kontaktu z piłką. Jeśli jednak będzie trzeba, wejdę na boisko - zapewnia koszykarka.
Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes TS Wisła, twierdzi, że kontuzja Kobryn nie jest tak groźna, jak początkowo wyglądało. - Niewykluczony jest jej wyjazd na mecz z Besiktasem Stambuł w najbliższą środę - poinformował.
W Wiśle szukali Polki, która mogłaby wzmocnić drużynę, ale nie znaleźli odpowiedniej zawodniczki. Wszystko jest uzależnione od powrotu do zdrowia aktualnych wiślaczek. 20 grudnia mistrzynie Polski zmierza się z MUKS-em Poznań i to będzie ostatni mecz w tym roku. Na ligowe boiska wrócą 24 stycznia.
- Niewiele drużyn podniosłoby się po tylu kontuzjach. Chyba już wyczerpaliśmy limit pecha i niepowodzeń? - zastanawiał się Dunin-Suligostowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Waldemar Kordyl
Mistrzyniom Polski w koszykówce zaczyna brakować polskich zawodniczek, a przed nimi bardzo ważny mecz w Gorzowie Wlkp. Ewelina Kobryn jest już szóstą wiślaczką, a trzecią z podstawowego składu, która odniosła kontuzję w tym sezonie
26-letnia środkowa jest najrówniej grającą koszykarką w Wiśle. Pod względem skuteczności rzutów za dwa punkty ustępuje tylko Chamique Holdsclaw, innej kontuzjowanej wiślaczce. W środę Kobryn doznała urazu stawu skokowego już w drugiej kwarcie i jej występy w najbliższym czasie stoją pod znakiem zapytania.
Zgodnie z przepisami Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet w każdym meczu przez pełnych 40 minut muszą występować dwie Polki. W Gorzowie mistrzynie Polski będą miały spore kłopoty z wystawieniem zawodniczek prezentujących odpowiedni poziom.
Pierwszym pechowcem była Agnieszka Pałka. Najpierw skręciła staw skokowy, a po powrocie szybko złamała serdeczny palec lewej ręki. Po niej ze składu Wisły wypadły na krótko Jelena Skerović (kontuzja kostki) i Dorota Gburczyk (uraz barku). Po spotkaniu z Nadieżdą Orenburg Chamique Holdsclaw wyjechała do USA wykonać artroskopię kolana. Najmniej szczęścia miała Anna Wielebnowska. Po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie nie zagra do końca sezonu.
Do końca roku Wiśle pozostało do rozegrania pięć spotkań - trzy w ekstraklasie i dwa w Eurolidze.
W związku z regulaminem PLKK w szlagierze z AZS-em Gorzów od pierwszej minuty zagrają Dorota Gburczyk i Aneta Kotnis. Na ławce rezerwowych usiądą niedoświadczone Paulina Gajdosz i Karolina Zając oraz wracająca po kontuzji, ale nieprzygotowana do gry Pałka. - Sporo biegałam i chodziłam na siłownię, ale nie miałam kontaktu z piłką. Jeśli jednak będzie trzeba, wejdę na boisko - zapewnia koszykarka.
Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes TS Wisła, twierdzi, że kontuzja Kobryn nie jest tak groźna, jak początkowo wyglądało. - Niewykluczony jest jej wyjazd na mecz z Besiktasem Stambuł w najbliższą środę - poinformował.
W Wiśle szukali Polki, która mogłaby wzmocnić drużynę, ale nie znaleźli odpowiedniej zawodniczki. Wszystko jest uzależnione od powrotu do zdrowia aktualnych wiślaczek. 20 grudnia mistrzynie Polski zmierza się z MUKS-em Poznań i to będzie ostatni mecz w tym roku. Na ligowe boiska wrócą 24 stycznia.
- Niewiele drużyn podniosłoby się po tylu kontuzjach. Chyba już wyczerpaliśmy limit pecha i niepowodzeń? - zastanawiał się Dunin-Suligostowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Coz.. Lotos sie cieszy. Brak niskiej "Polki" w PO bardzo ogranicza nasze pole manewru. Dupree z Boba będą musiały grać wymiennie.. a jak wróci jeszcze Mique, to albo będzie grac na "dwójce" albo posadzi na ławie tamte dwie..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
czekolada pisze:Greebo pisze:Coz.. Lotos sie cieszy.
Tak, skaczemy z radości. Z reszta podobnie jak wy w zeszłym sezonie po kontuzjach Pauliny i Tamiki...
Czy ja coś o kontuzji w Wiśle piałem.. bo jak na mój gust to piłem raczej do złego zbilansowania naszego składu, jeśli chodzi o Polki..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 97 gości





