CCC-PZU Polfa 42:54, 51:73, Brązowy medal dla PZU Polfy!!!!!

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Kibic MRKS-U
Amator
Posty: 179
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 16:34
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: Kibic MRKS-U » 24 kwietnia 2006, 20:24

ObrazekTo było wiadome!!! :D

Awatar użytkownika
Manic
Żak
Posty: 382
Rejestracja: 11 grudnia 2005, 22:31
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Manic » 24 kwietnia 2006, 20:34

Chodż spóżnione to szczere gratulacje dla Włókniarza!!!
Ostatnio zmieniony 24 kwietnia 2006, 21:15 przez Manic, łącznie zmieniany 1 raz.
Można przeżyć życie w sposób tak pełny, iż pod koniec jesteś gotów na śmierć, gdyż nie zostaje ci nic innego do roboty ;)

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 24 kwietnia 2006, 20:49

Manic pisze:Chodż spużnione to szczere gratulacje dla Włókniarza!!!
Wiem ze umówiliśmy się niewytykanie sobie błedów ale dla dobra forum "Choć spóźnione..."
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Maryjan
Nowy na forum
Posty: 76
Rejestracja: 26 marca 2006, 23:29
Lokalizacja: Łódź - Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Maryjan » 24 kwietnia 2006, 21:55

Mikey pisze:
Manic pisze:Chodż spużnione to szczere gratulacje dla Włókniarza!!!
Wiem ze umówiliśmy się niewytykanie sobie błedów ale dla dobra forum "Choć spóźnione..."


Nie wytykanie chyba... :wink:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 24 kwietnia 2006, 22:36

Maryjan pisze:
Mikey pisze:
Manic pisze:Chodż spużnione to szczere gratulacje dla Włókniarza!!!
Wiem ze umówiliśmy się niewytykanie sobie błedów ale dla dobra forum "Choć spóźnione..."


Nie wytykanie chyba... :wink:
Jesteś pewny ze rzeczowniki odczasownikowe piszemy osobno? Ja nie, więc się nie będe upierał ale zdaje mi się ze zasada jest inna choć głowy nie dam, w kazdym razie jeśli masz racje to dzieki za poprawkę
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 25 kwietnia 2006, 06:53

CCC Polkowice – PZU Polfa 42:54 (10:9; 15:15; 8:15; 9:15)
CCC Polkowice – PZU Polfa 51:73 (13:15; 5:14; 12:21; 21:23)


Medal jest nasz!!!


Stan rywalizacji: 1:3.
Po roku posuchy pabianickie koszykarki wróciły na podium. Na parkiecie CCC odbierały brązowy medal Mistrzostw Polski Ford Germaz Basket Ligi. Była to swoista zemsta za porażkę w „małym finale” w ubiegłym roku – wtedy to polkowiczanki świętowały medal w Pabianicach.
Oba mecze pod względem widowiskowym nie były godne walki o trzecią lokatę ligi. Drużyny nie mogły wstrzelić się do kosza, skuteczność często nie przekraczała 40 procent. Głupie błędy i straty także nie wprawiały w zachwyt. Jedyne, czego nie można odmówić zawodniczkom, to zaangażowania i walki do końca – zwłaszcza naszym.
Pierwszy mecz był chyba najbrzydszym w całym sezonie w wykonaniu koszykarek PZU Polfy. Wystarczy wspomnieć, że I kwarta zakończyła się wynikiem 10:9, a nasza skuteczność do przerwy wyniosła 28 procent! Mimo to graliśmy z zaciętością. Jeszcze słabsze polkowiczanki nie były wymagającym przeciwnikiem. Każdą słabość CCC bezlitośnie wykorzystywała Micaela „Kae” Jacintho. Jej szybkie ręce co rusz wyłuskiwały piłkę rywalkom. Skoczność z kolei blokowała niemalże każdą próbę rzutu miejscowej zawodniczki. Do dobrej obrony Kae dorzuciła niezły atak i mieliśmy bohaterkę meczu. Ze względu na niski procent rzutów z gry, mecz był wyrównany. Żaden z zespołów nie osiągał większej przewagi niż 2-4 punkty. Po 26 minutach gry (6 min. w III kwarcie) było 31:30 po koszu Agnieszki Jaroszewicz – broniącej naszych barw w ubiegłym sezonie. CCC Polkowice w III kwarcie zaczęły grać dopiero od 5. minuty - po „trójce” Agaty Nowackiej (28:30). Rozgrywająca gospodyń, rodowita pabianiczanka Nowacka, doznała na początku ostatniej ćwiartki pojedynku bolesnego urazu kolana. Wyeliminowało ja to z dalszej gry. Bez swego dowódcy i przy słabszej dyspozycji Edyty Koryzny polkowiczanki stały się kompletnie bezradne. Skuteczne pod rząd akcje pabianiczanek podcięły rywalkom skrzydła. Po dwóch osobistych Kae, trzech wolnych Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz, koszach Elżbiety Trześniewskiej oraz Krupskiej-Tyszkiewicz wyszliśmy na 10 punktowe prowadzenie – 42:52 na 2 minuty przed końcem spotkania. Ubiegłoroczne brązowe medalistki nie oddały już żadnego celnego rzutu. Ostatni głos należał do nas, a dokładnie do „jedynki” Krupskiej-Tyszkiewicz, która ładnym rzutem hakiem ustaliła wynik pierwszego meczu.
Po środowym pojedynku prowadziliśmy 2:1 i nie wolno było tego roztrwonić. Pabianiczanki doskonale o tym wiedziały i wykorzystując absencję rozgrywającej CCC mocno broniły i walczyły. Przyciskane polkowiczanki popełniały masę błędów, które dawały nam kontry lub piłkę. Również w tym meczu oba zespoły nie powalały skutecznością, ale pabianiczanki nadrabiały rzutami zza linii 6.25 m (w całym spotkaniu oddały aż 7 celnych rzutów). Ciężar gry wzięła na siebie Krupa – penetrowała, asystowała, trafiała za trzy. Zwłaszcza w końcówce II kwarty wykazała się silną psychiką. Dzięki jej trzem „trójkom” PZU Polfa odjechała z wyniku 18:20 na 18:29. To ostatecznie zaważyło na losach meczu. Podłamane i bezradne gospodynie poddały mecz. Po 27 minutach gry (7 min w III kwarcie) było 26:44. Trener miejscowych, Andrzej Nowakowski, zaczął wprowadzać na parkiet rezerwowe zawodniczki. Nasz zespół za to robił to, czego niekiedy brakowało w innych meczach – dobijał rywala. Nie było większego rozluźnienia w końcówce, prostych strat, ale szczelna obrona, zdobywanie punktów i trzymanie wyniku. Pabianiczankom zasłużenie zawieszono medale na szyi, bo od początku do końca były zdeterminowane do zdobycia III miejsca w Mistrzostwach Polski 2005/2006.
Zazwyczaj po meczach oceniałam występy poszczególnych koszykarek. Tym razem chciałabym tego nie czynić. Nadmienię jedynie, że dwa mecze miały dwie bohaterki – Brazylijkę Micaelę Jacintho oraz Beatę Krupską-Tyszkiewicz. Jednak wszystkie zawodniczki (oraz naturalnie trenerzy) przyczyniły się do sukcesu. Za pracę w całym sezonie, w końcówce, na początku, dobrą obronę, zbiórki, walkę itp. należą się wszystkim brawa. Mimo przeciwnościom – kontuzji Olgi Pantelejevej i Karli da Costa, zawirowaniom – na przykład pięciu meczom z AZS Poznań, czasem bardzo ostrym i nieprzychylnym głosom kibiców „niedowiarków”, zrealizowano tegoroczny cel. Oczywiście, można (i trzeba!) się doczepić paru rzeczy – choćby zmarnowania szansy gry o złoto – ale na oceny podsumowujące sezon jeszcze będzie czas. Teraz cieszmy się z medalu, wierząc w lepsze miejsce za rok, czego szczerze życzę.
W Polkowicach zagrały: Jacintho 25 i 13 (1x3), Krupska-Tyszkiewicz 12 i 20 (4x3), Toma 6 i 8, Lamparska 5 i 13 (1x3), Krystofova 4 i 4, Pałka 2 i 12 (1x3), Wlaźlak 0 i 3.
Medal zawisł na szyi także kontuzjowanych koszykarek PZU Polfy: Olgi Pantelejevej, Karli da Costa i Alicji Perlińskiej.




(źródło: ja)


-------------------------------------------------------------------------------------

Tak bardzo, bardzo od siebie napiszę, że cieszę się ogromnie !! !! !! Jak napisałam w arc'ie - medal nie powinien oznaczać spoczynku na laurach, ale na razie jeszcze się cieszę, wspominam meczyki medalowe (choć ta skuteczność #-o). Sam wyjazd także baardzoo miły, sympatyczny i fajny !! (no z jednym wyjątkiem - PRZEPRASZAM FRANEK !! !! !! :? :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:). I w ogóle bardzo się cieszę, że wygraliśmy, że medal odbieraliśmy na wyjeździe !! !! !! W Pabianicach - nawet gdyby było 3:0 - nie byłoby to samo :P !!

Oki, tyle. Sorki, że tak późno, ale dopiero w ndz wróciłam z podróży, a wczoraj dochodziłam do siebie 8).


Aaa !! Zapomniałabym !! FLUIDY 'ŻONDZOM' 8) 8) :D :lol:
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość