Postautor: Pamela » 24 maja 2007, 12:27
Co dalej z żeńską koszykówką w ŁKS?
Pojawiły się opinie, że rozpada się ligowa żeńska koszykówka w ŁKS. Trener Mirosław Trześniewski uspokaja, choć mówi, że przyszłość zależy od kasy.
Co porabiają koszykarki ŁKS po zakończonym sezonie w rozgrywkach ekstraklasy?
Mirosław Trześniewski, trener zespołu: - Nasze zawodniczki trenują dwa razy w tygodniu w hali i dwa razy mają indywidualne zajęcia biegowe. Nie ma już wśród nas Magdaleny Skorek i Olgi Żytomirskiej. Pierwsza z nich zdecydowała się przenieść do Rybnika, a druga do Leszna. Chcieliśmy, aby u nas pozostały, ale obie stanowczo odmówiły.
Dlaczego?
Z pewnością duży wpływ na taką postawę obu zawodniczek wywarły nieuregulowane w porę kwestie finansowe. Mieliśmy obiecane pieniądze z Wydziału Promocji Miasta Łodzi, ale dopiero w tym tygodniu dojdzie do podpisania stosownej umowy. A nam pieniądze były już potrzebne w kwietniu, aby wypłacić apanaże wynikające z kontraktów, zawartych przez koszykarki z naszym klubem.
Czy nie obawia się pan, że dalszy ciąg kłopotów Spółki Koszykarskiej ŁKS może doprowadzić do likwidacji tej wielce zasłużonej sekcji, mającej przed laty wspaniałe osiągnięcia, zarówno na arenie krajowej jak i zagranicznej?
- Tak dramatycznego scenariusza nie przewiduję. W tej chwili, dzięki bardzo wydatnej pomocy wiceprezydenta Łodzi Marka Michalika, jesteśmy w trakcie pozyskiwania poważnych sponsorów. Wszystko wskazuje na to, że staniemy mocniej na nogach pod względem finansowym. A jak będziemy posiadali odpowiednią kasę w klubie to i będziemy w stanie pozyskać wartościowe koszykarki, nie tylko na miejsce Skorek i Żytomirskiej.
Prowadzimy rozmowy z zawodniczkami, które są zdecydowane zasilić szeregi naszej drużyny. Oczywiście, nie za uścisk dłoni prezesa.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon