Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 26 lutego 2009, 22:56

paulo2907 pisze:
Endrju pisze:
Skoro jest taką gwiazdą, to dlaczego gdynianki nie zdobyły tytułu?


Bo zdarzył się cud 8)

Cuda zdarzają się tylko w polityce czy gospodarce. :lol:


Za duzo sie Tuska nasłuchałes :lol: :lol: :lol:

"Pewien fircyk bez krępacji

Cud obiecał całej nacji.

Trafnie uznał ! - Lud to kupi !

Lud naiwny, ciemny, głupi
" :lol: :lol: :lol:

http://www.youtube.com/watch?v=jHqlNorToNE
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Postautor: bigbird » 27 lutego 2009, 08:19

paulo2907 pisze:Dla twierdzących, że Wisła popełnia błąd, polecam statystyki meczów nr 3 i 7 ubiegłorocznych finałów. W pierwszym z nich Chamique miała 5/15 z gry, natomiast w spotkaniu decydującym o tytule zdobyła co prawda 17 pkt, miała 9 zbiórek i 4 asysty, jednak z gry zaledwie 6/17 i 5 strat. Potwierdza to tezę, że jest zawodniczką wybitną, ale niekoniecznie ma dobry wpływ na zespół.


Posługując się takim argumentem to właściwie żadna zawodniczka nie ma dobrego wpływu na zespół… Można by powiedzieć, że np. Catchings nie ma dobrego wpływu na zespół, skoro w finale PP miała 7/18 z gry, a w decydującym meczu z Fenerbahce popełniała straty w kluczowych momentach... Albo że Lauren Jackson nie ma dobrego wpływu na zespół, skoro w 3 meczu Spartaku z Walencją miała skuteczność 4/14 z gry. Każdej zawodniczce zdarzają się słabe dni i takie statystyki nic nie udowadniają. A prawdziwym skarbem jest posiadanie takiej zawodniczki, która mimo słabszego dnia jest w stanie wykręcić 17 punktów, 9 zbiórek i 4 asysty, tak jak CH w podanym jako przykład przez Ciebie 7 meczu finałów...
Według mnie Wisła popełniła błąd nie tyle zatrudniając Holdsclaw, ile każąc jej wracać tak wcześnie. Po co miała wrócić już na początku lutego, skoro w tym miesiącu oprócz PP żadnych ważniejszych meczów dla Wisły nie było? Mogła wrócić dopiero na play-off, już w pełni wykurowana. Błędem było też to, że działacze Wisły nie poszukali jeszcze jednej Amerykanki przed zamknięciem okienka transferowego, skoro było wiadomo, że z Holdsclaw jest niepewna sytuacja. Nie musiałaby to być wcale droga zawodniczka, może ktoś z pokroju Katie Feenstra. Wtedy w najgorszym przypadku Wisła miałaby 3 Amerykanki, a w najlepszym miałaby 4 i pewnie Canty by poszła usiąść na trybunach – chyba nikt by nie żałował. A tak to Wisła ma tylko 2 Amerykanki, z których jedna gra w tym sezonie cieniznę, a Lotos ma 3 w dość dobrej formie.

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Postautor: fmaster » 27 lutego 2009, 10:14

tą formę jeszcze trzeba utrzymać w przypadku naszych Amerykanek, a w przypadku krakowskich amerykanek formę mozna odzyskać. Poza tym sezon jest długi, wszystko może się zdarzyć. Siła obu drużyn jest porównywalna i zapowiada się fantastyczny finał. Sorry Gorzów i Polkowice :)

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 27 lutego 2009, 12:48

fmaster pisze:tą formę jeszcze trzeba utrzymać w przypadku naszych Amerykanek, a w przypadku krakowskich amerykanek formę mozna odzyskać. Poza tym sezon jest długi, wszystko może się zdarzyć. Siła obu drużyn jest porównywalna i zapowiada się fantastyczny finał. Sorry Gorzów i Polkowice :)


tak samo prawdopodobne jak "fantastyczny (pół)finał" :D Wszystko w rekach Polkowic :lol: :lol: :lol:
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 01 marca 2009, 02:47

bigbird pisze:
paulo2907 pisze:Dla twierdzących, że Wisła popełnia błąd, polecam statystyki meczów nr 3 i 7 ubiegłorocznych finałów. W pierwszym z nich Chamique miała 5/15 z gry, natomiast w spotkaniu decydującym o tytule zdobyła co prawda 17 pkt, miała 9 zbiórek i 4 asysty, jednak z gry zaledwie 6/17 i 5 strat. Potwierdza to tezę, że jest zawodniczką wybitną, ale niekoniecznie ma dobry wpływ na zespół.


Posługując się takim argumentem to właściwie żadna zawodniczka nie ma dobrego wpływu na zespół… Można by powiedzieć, że np. Catchings nie ma dobrego wpływu na zespół, skoro w finale PP miała 7/18 z gry, a w decydującym meczu z Fenerbahce popełniała straty w kluczowych momentach... Albo że Lauren Jackson nie ma dobrego wpływu na zespół, skoro w 3 meczu Spartaku z Walencją miała skuteczność 4/14 z gry. Każdej zawodniczce zdarzają się słabe dni i takie statystyki nic nie udowadniają. A prawdziwym skarbem jest posiadanie takiej zawodniczki, która mimo słabszego dnia jest w stanie wykręcić 17 punktów, 9 zbiórek i 4 asysty, tak jak CH w podanym jako przykład przez Ciebie 7 meczu finałów...
Według mnie Wisła popełniła błąd nie tyle zatrudniając Holdsclaw, ile każąc jej wracać tak wcześnie. Po co miała wrócić już na początku lutego, skoro w tym miesiącu oprócz PP żadnych ważniejszych meczów dla Wisły nie było? Mogła wrócić dopiero na play-off, już w pełni wykurowana. Błędem było też to, że działacze Wisły nie poszukali jeszcze jednej Amerykanki przed zamknięciem okienka transferowego, skoro było wiadomo, że z Holdsclaw jest niepewna sytuacja. Nie musiałaby to być wcale droga zawodniczka, może ktoś z pokroju Katie Feenstra. Wtedy w najgorszym przypadku Wisła miałaby 3 Amerykanki, a w najlepszym miałaby 4 i pewnie Canty by poszła usiąść na trybunach – chyba nikt by nie żałował. A tak to Wisła ma tylko 2 Amerykanki, z których jedna gra w tym sezonie cieniznę, a Lotos ma 3 w dość dobrej formie.

Sorry, ale Wisła to nie Lotos, gdzie dwa lata temu Betty Lennox wszystkie siedem meczów finałowych oglądała z trybun, a w tym sezonie też jedna pani tam powędruje, jeśli Podrug odzyska formę po kontuzji... Nie mówię, że ściągnięcie jeszcze jednej Amerykanki byłoby złe, ale tych grzybów w barszczu (czytaj: możliwych wewnętrznych tarć) byłoby wtedy już za dużo, co nie tyle nie poprawiłoby gry wiślaczek, a wręcz odbiło się na nich niekorzystnie.
Co do reakcji na mój post - dalej upieram się przy swoim zdaniu. Jeśli chodzi o ten wpływ na zespół, miałem na myśli, że skoro Holdsclaw jest tak genialną zawodniczką, to czemu w decydujących momentach decydującego meczu nie była w stanie przechylić szali wygranej na korzyść Lotosu? Jej wysokiego poziomu nikt nie kwestionuje, ale liczą się jeszcze cechy charakteru, umiejętność mobilizacji partnerek. Tak się składa, że zdecydowaną większość punktów zdobywa we wcześniejszych fazach meczów, pod koniec opadając z sił. Przy wyniku na styku jest to szalenie niebezpieczne dla własnej drużyny. Nie pamiętam już dokładnie przebiegu tych meczów, ale jestem wręcz pewny, że w czwartej kwarcie (pod koniec meczu nr 7 także w dogrywce) Chamique popsuła sobie statystykę rzutów, podejmując pod wpływem zmęczenia i zbyt indywidualnej gry błędne decyzje. Czy w takim wypadku można mówić o dobrym wpływie na zespół?
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

kwassek
Młodzik
Posty: 687
Rejestracja: 01 maja 2006, 10:34
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontaktowanie:

Postautor: kwassek » 10 marca 2009, 16:14

Koszulki CANDICE DUPREE - AUKCJA !!!!

Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków we współpracy z TS Wisła Can-Pack ma zaszczyt zaprosić Państwa do udziału w aukcji charytatywnej na rzecz 12 - letniego Arka Warchała.

Przedmiotem tej licytacji są koszulki treningowe Candice Dupree z meczu „EUROLEAGUE WOMEN ALL STAR GAME 2009 PARIS”.


Obrazek
Obrazek

Zwycięzca licytacji, jeśli będzie sobie tego życzył, będzie mógł odebrać koszulkę przed meczem Wisła Can-Pack – Lotos Gdynia w dniu 15.03.2009 z rąk samej Candice Dupree !!!

Linki do aukcji:

http://allegro.pl/show_item.php?item=578894253
http://allegro.pl/show_item.php?item=578900120

Arkadiusz Warchał ur. 03.06.1997r w Wadowicach. Zamieszkały Gorzeń Dolny (koło Wadowic). Urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową (rozszczep kręgosłupa) i wodogłowiem. Ma niedowład kończyn dolnych, w związku z czym porusza się na wózku inwalidzkim. Przeszedł 12 różnych zabiegów i operacji. Ostatnia miała miejsce w październiku zeszłego roku. Jest pod stałą opieką specjalistów z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu. Od urodzenia jest rehabilitowany w tutejszym Ośrodku Zdrowia oraz w Stowarzyszeniu Dzieci Niepełnosprawnych w Wadowicach. Ma również indywidualne zajęcia rehabilitacyjne na basenie.

seka a
Nowy na forum
Posty: 2
Rejestracja: 05 sierpnia 2008, 11:27

Postautor: seka a » 07 kwietnia 2009, 07:21

makonetentom na poprawę humoru 8)


Rozmowa z Jerzym Sarną, wiceprezesem firmy Can-Pack, głównym sponsorem koszykarek Wisły

---------------------------
Koszykarki Wisły Can-Pack po trzech porażkach z Lotosem po raz pierwszy od czterech lat nie osiągnęły finału mistrzostw Polski.
Czy główny sponsor wiślaczek przedłuży umowę z drużyną na kolejny sezon?

- Jeszcze sezon się nie zakończył, więc nie mamy oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Drużynę Wisły czekają po świętach mecze o brązowy medal z CCC Polkowice. Po ich zakończeniu można będzie dokonać oceny sezonu: co się udało, czego nie osiągnęliśmy i dlaczego. Dokonana też będzie ocena skuteczności promocji naszej firmy poprzez sport, a z Wisła współdziałamy już pięć lat.

Na ocenę rzutować będzie głównie nie obronienie przez koszykarki tytułu mistrza Polski. Wiślaczki zdobyły za to Puchar Polski i Superpuchar...

- To są pewne plusiki, największym plusem byłoby wygranie ekstraklasy. Utrata mistrzowskiego tytułu - po trzechletniej serii zwycięstw - stanowi największy zawód.

A Euroliga?

- Jak co roku wyszliśmy z grupy, ale ćwierćfinał okazał się znów barierą nieosiągalną. Z wszystkich występów Wisły w Eurolidze w tym roku byliśmy najbliżej awansu do grona ośmiu najlepszych drużyn kontynentu, niewiele brakło. Pozostał niedosyt.

Co sprawiło, że drużyna nie osiągnęła wszystkich celów, słabsza jej postawa, czy też plaga kontuzji?

- Postawę zawodniczek przeanalizujemy dokładnie po sezonie, kiedy poznamy pełne statystyki. Ocenie podlegać też będzie myśl trenerska. Na pewno kontuzje miały wpływ na grę, trenerzy mieli wąskie pole rotacji składu. Sezonu nie ukończyły Anna Wielebnowska i Chamique Holdsclaw, które miały mocno wesprzeć drużynę. Holdsclaw w pełnym zdrowiu byłaby w stanie powstrzymać Tamikę Catchings z Lotosu.
Może rezygnacja z Anny DeForge, która oglądała mecz z Lotosem z trybuny, była błędem?

- Wchodzimy na poletko hipotetyczne, co by było gdyby. W ubiegłym sezonie Anna nie grała tak dobrze jak dawniej, choć w finale spełniła zadanie i pomogła utrzymać tytuł 8) . Miała jednak pewne dolegliwości zdrowotne, co nie rokowało dobrze na kolejny sezon. Pewnie, że teraz można powiedzieć, że by się przydała, bo brakło w Wiśle rzucającego obrońcy wysokiej klasy, ale przed sezonem nikt nie przewidzi wszelkich okoliczności.

Gdyby dziś Pan głosował na zebraniu zarządu Can-Pack, to za dalszym wspieraniem koszykówki, czy nie?

- Powiem tyle: jestem przedstawicielem swej firmy, ale też kibicem Wisły.

Zródlo: Dziennik Polski

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 07 kwietnia 2009, 07:44

Nie.. nie zabrakło ADF. Zabrakło kogoś grającego w jej stylu. Ale nie jej. Problemem nie było rozwiązanie kontraktu z nią, a to kto przyszedł na jej miejsce.

Mam nadzieje że nikt w klubie nie wpadnie na pomysł by probowac znow ja sciagnac :| (moge sie zgodzić natomiast na jej pomnik przed hala, najlepiej w pozie w jakiej oddawała rzut w meczu nr 7 w Gdyni). Nam potrzeba, młodych, ale juz sporo umiejących, wilków, a nie zgranych kart.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 07 kwietnia 2009, 08:51

tak owszem. zabrakło. zabrakło przede wszystkim liderki, a taka rolę pełniła Anka przez ostatnie 3 lata w Wiśle.
a te panie które miały ją zastąpić tzw. trójmiejski pakiet pokazały na co je stać 8)

Miała jednak pewne dolegliwości zdrowotne, co nie rokowało dobrze na kolejny sezon.


ooo,a to ciekawostka... :?
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Obserwator
Nowy na forum
Posty: 82
Rejestracja: 10 lipca 2008, 14:19

Postautor: Obserwator » 07 kwietnia 2009, 09:45

Dla osób które nie ogladały wczoraj:
http://www.tvp.pl/sport/magazyny-sporto ... z-ta-wisla

07.04.2009 r. - "Sportowy wieczór": Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków, gładko przegrały w półfinale PLKK z Lotosem PKO BP Gdynia. Co dalej z drużyną, która w trzech poprzednich sezonach była najlepsza? Zobacz materiał Piotra Falkowskiego i rozmowę Macieja Jabłońskiego z prezesem Ludwikiem Mięttą-Mikołajewiczem.

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Postautor: kristofer » 07 kwietnia 2009, 14:43

ja widziałbym miejsce dla Anny DeForge w Wiśle. Jako grająca trenerka aktualnych jeszcze mistrzyń Polski.

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Alexa » 07 kwietnia 2009, 17:03

kristofer pisze:ja widziałbym miejsce dla Anny DeForge w Wiśle. Jako grająca trenerka aktualnych jeszcze mistrzyń Polski.


To ja sobie pogdybam, gdyby Anka byla Polka to moglaby taka role spelniac, nie mialabym nic przeciwko, ale niestety jest Amerykanka i w zwiazku z powyzszym taki pomysl bylby bezsensowny - w momencie kiedy chcielismy cos ugrac w Euro. Anka miala kiepski sezon, nawet ona sama to przyznala na zakonczenie poprzedniego. Abstrahuje oczywiscie od faktu kto zostal na jej miejsce sprowadzony bo to sa dla mnie dwie rozne rzeczy. Tzn. osobiscie uwazam, ze Anka byla jedna z najlepszych, i to nie tylko koszykarsko, zawodniczek zagranicznych jakie w Wisle ostatnimi czasy graly, ale jednak po kiepskim sezonie mozna bylo sie rozstac (bez zgrzytow i nieladnego postepowania wlodarzy klubu, jakie niestety nastapilo) - dla dobra obu stron. A na jej miesce poszukac kogos lepszego. Tym kims na pewno nie jest Canty - osobny problem, ale wolalabym, bez obrazy, zebysmy nie postepowali wedle powiedzenia "z braku laku starczy kit" - na miejsce Anki powinno sie bylo poszukac po prostu lepszej zawodniczki. I tyle.

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Alexa » 07 kwietnia 2009, 17:11

ann pisze:
Miała jednak pewne dolegliwości zdrowotne, co nie rokowało dobrze na kolejny sezon.


ooo,a to ciekawostka... :?


Nie wiem czy miala czy nie wiec trudno mi sie ustosunkowac do slow Sarny, ale sama narzekala na przemeczenie a czlowiek nie staje sie mlodszy, nie da sie grac na okraglo chyba, ze sie ma dwadziescia pare lat.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 07 kwietnia 2009, 17:20

Alexa pisze:
ann pisze:
Miała jednak pewne dolegliwości zdrowotne, co nie rokowało dobrze na kolejny sezon.


ooo,a to ciekawostka... :?


Nie wiem czy miala czy nie wiec trudno mi sie ustosunkowac do slow Sarny, ale sama narzekala na przemeczenie a czlowiek nie staje sie mlodszy, nie da sie grac na okraglo chyba, ze sie ma dwadziescia pare lat.


przemęczenie to nie dolegliwość zdrowotna.
zresztą nieważne, nie brnę już dalej w ten temat, bo to nie ma sensu, ale szkoda, że Pan prezes nic nie wspomina o tym, że zakontraktowana została zawodniczka, która ma przeklekłe dolegliwości kolan i to nie od wczoraj, a dodatkowo nawiała już w swojej karierze z 4 klubów, bo straciła serce do gry.
ale ok, dalsze dyskusję na ten temat sobie daruje...na razie 8)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Alexa » 07 kwietnia 2009, 17:25

ann pisze:[
przemęczenie to nie dolegliwość zdrowotna.


Zgadzam sie ale przyznasz, ze jednak troche przeszkadza w graniu na pelnych obrotach - tylko tyle.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 128 gości