Teraz czekamy na potwierdzenie z naszego klubu i oby to był początek dobrych wiadomości...
Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Oczekiwaliśmy innego pana z Hiszpanii, ale tego też z radością powitam w Krakowie.
To chyba przesądza również pozostanie Marty w Wiśle, bo jak wiadomo ten trener bardzo chciał mieć Martę w Salamance już w poprzednim sezonie, więc tym bardziej teraz będzie zadowolony z obecności Marty w jego drużynie. Co do zawodniczek które mógłby wziąć ze sobą to nie pogardziłbym Snow.
Basko jak dla mnie jest zbyt nierówna i nigdy do końca nie wiadomo co wymyśli na boisku. Bardziej widziałbym De Mondt jako taką strzelbę dystansową, ale to już raczej niemożliwe ze względu na jej raczej pewne pozostanie w Halconie.
Teraz czekamy na potwierdzenie z naszego klubu i oby to był początek dobrych wiadomości...
Teraz czekamy na potwierdzenie z naszego klubu i oby to był początek dobrych wiadomości...
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."
https://bartolino78.wordpress.com
https://bartolino78.wordpress.com
No i bardzo fajnie.
Też bardziej liczyłem na Manolo Reala, ale jeśli będzie Hernandez, to też świetna wiadomość. Pewnie szefowie Wisły jeszcze czekali z ogłoszeniem tego newsa, a w Salamance już wiedzą, że odchodzi, więc uznali, że to nie tajemnica. Faktycznie pewnie w takiej sytuacji Marta zostanie i może pokaże jeszcze więcej niż w poprzednich sezonach. Miło byłoby, aby wziął ze sobą jakąś dobrą zawodniczkę (Snow jak najbardziej), ale trzeba też być ostrożnym, bo pakieciki mamy świeżo w pamięci... Poza tym wydaje mi sie, że to trener, u którego gra kolektyw, a nie nazwiska. Dowodem na to wynik w Eurolidze. Teraz trzeba czekać na oficjalne info ze strony Wisły.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Teraz trzeba czekać na oficjalne info ze strony Wisły.
spoko, jak już na forum poszło, to myślę że szybciutko kilka newsów z obozu Wisły usłyszymy
EDIT
jest i potwierdzenie,szybko
Nowy trener Wisły Can-Pack
10 maja - Jose Ignacio Hernandez został nowym trenerem koszykarek Wisły Can-Pack Kraków. Były szkoleniowiec m.in. Avenidy Salamanka zastąpił na tym stanowisku Wojciecha Downar-Zapolskiego. Pod wodzą trenera Downar-Zapolskiego "Biała Gwiazda" sięgnęła po złoty i brązowy medal mistrzostw Polski, a także po Superpuchar i Puchar Polski.
Kontrakt obecnego trenera z Wisłą Can-Pack wygasa 31 maja. Trener Hernandez oficjalnie przejmie jego obowiązki 1 czerwca.
(Biuro Prasowe Wisły Can-Pack)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
paulo2907 pisze:No i bardzo fajnie.Też bardziej liczyłem na Manolo Reala, ale jeśli będzie Hernandez, to też świetna wiadomość. Pewnie szefowie Wisły jeszcze czekali z ogłoszeniem tego newsa, a w Salamance już wiedzą, że odchodzi, więc uznali, że to nie tajemnica.
W Salamance była dziś na ten temat cała konferencja, bo chyba po tym minionym sezonie spodziewano by się tam odejścia każdego, ale nie trenera (który notabene podobno miał jeszcze rok kontrakt, niemniej dostał świetną ofertę, Wisła ma wysokie aspiracje, więc wyzwanie podjął, a Avenida mu przeszkód robić nie zamierzała).
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Krakusów zachęcam do słuchania Radia Kraków po 20.00, bo w zapowiedzi audycji sportowej była mowa o nowym trenerze koszykarek Wisły. Oczywiście na początku będzie cała sekwencja piłkarska, ale to dzisiaj absolutnie nie dziwi.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Coż.. duży plus za działaczy
Żaden trener nie gwarantuje sukcesu, nigdy nie można mieć pewności jak sie dana osoba sprawdzi w nowym środowisku ale można zminimalizować ryzyko i dac sobie szanse na sukces. I to działacze Wisły zrobili.
Jedyna rzeczą ktora mnie ciut niepokoi to fakt, ze Hiszpan był od lat zasiedziały w jednym klubie.. ale coz, nikt nie jest bez wad, a zalet zapewne ma duzo wiecej niz nasz ostatni trener.
Teraz czas na transfery, oby i tu działacze mile zaskakiwali
aaa.. zeby nie było.. legła, Legia Warszawa, legła Legia Warszawa, legła, legła Warszawa!
Jedyna rzeczą ktora mnie ciut niepokoi to fakt, ze Hiszpan był od lat zasiedziały w jednym klubie.. ale coz, nikt nie jest bez wad, a zalet zapewne ma duzo wiecej niz nasz ostatni trener.
Teraz czas na transfery, oby i tu działacze mile zaskakiwali
aaa.. zeby nie było.. legła, Legia Warszawa, legła Legia Warszawa, legła, legła Warszawa!
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
gratuluje pierwszego transfru!!!
Czyżby Doris szukała nowego miejsca pracy????
Czyżby Doris szukała nowego miejsca pracy????
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Więc w radiu Dunin-Suligostowski też podkreślał, że w Hiszpanii jest duże zaskoczenie po odejściu Hernandeza do Wisły - określono je jako bombę transferową. Can Pack ma zostać dalej sponsorem Wisły - są już po wielu rozmowach. Co do składu to trwają rozmowy i w najbliższych dniach mają być pierwsze decyzje.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
hermes46 pisze:gratuluje pierwszego transfru!!!
Czyżby Doris szukała nowego miejsca pracy????
Prędzej ja zdobęde K2 zimą, a czy zdobędę - tu masz odpowiedź: http://pl.wikipedia.org/wiki/K2#Legenda_K2
Wisła Can-Pack: Potrzeba zmian
Miejsce na podium, Superpuchar i Puchar Polski, a także wyrównana walka o ćwierćfinał Euroligi. Takie wyniki w większości klubów Ford Germaz Ekstraklasy przyjęto by w ciemno. Ale nie pod Wawelem. Tu minione rozgrywki zakończyły się - lekko osłodzonym brązem - rozczarowaniem.
Wiślaczki wraz ze sztabem szkoleniowym od kilku lat przed startem rozgrywek otrzymują od władz klubu te same cele - mistrzostwo, Puchar Polski i ósemka Euroligi. W zakończonym sezonie udało się zrealizować tylko jeden z nich, dlatego o satysfakcji z wyników, a także z gry drużyny nie było mowy.
Koniec dominacji w PLKK
W ciągu ostatnich sezonów Wisła Can-Pack przyzwyczaiła fanów do tego, że na krajowym podwórku na dobrą sprawę zagrozić jej może tylko Lotos PKO BP Gdynia, a w konfrontacjach wiślaczek z resztą ligowej stawki łatwo wskazać faworyta.
Teraz było inaczej. Wisła Can-Pack doznała aż pięciu porażek w rundzie zasadniczej (najgorszy wynik od sezonu 2004/05) i do play-off przystępowała dopiero z czwartej lokaty, co w półfinale skazało wiślaczki na walkę z Lotosem PKO BP, a w rezultacie na "tylko" brązowe krążki. Co świadczy o częstszych porażkach Wisły Can-Pack z teoretycznie słabszymi drużynami? To wypadkowa rosnącego poziomu ligi z gorszą postawą krakowianek w zakończonym sezonie na polskich boiskach.
Ogromny niedosyt w Eurolidze
Upierałem się i będę się upierał, że MKB Euroleasing Sopron był najłatwiejszym zespołem z jakim wiślaczki grały do tej pory w play-off Euroligi i drużyną, którą należało z hukiem wyeliminować z europejskich pucharów.
Fakt, Węgierki dotarły aż do Final Four, ale to nie zmienia faktu, że nie prezentowało wielkiej, ale poukładaną koszykówkę. Właśnie takiej - przy mocniejszym potencjale kadrowym Wisły Can-Pack od MKB - zabrakło podopiecznym Wojciecha Downar-Zapolskiego w konfrontacji z ekipą z Sopronu.
Na plusie
Zdecydowanie Ewelina Kobryn. Środkowa "Białej Gwiazdy" zaliczyła rekordowy w karierze sezon pod względem łącznej ilości punktów (421/średnio 13,2/mecz) i zbiórek (247/średnio 7,7/mecz), a do tego trafiła 57% oddanych rzutów z gry. Kadra będzie mieć z niej sporo pożytku na zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach Europy.
Natomiast z zawodniczek zagranicznych najwyższą notę wystawiłbym Marcie Fernandez. Hiszpanka przez cały sezon grała co prawda "w kratkę", dobre mecze przeplatając słabszymi, ale stanęła na wysokości zadania w meczach o brąz z CCC Polkowice. Jej występ w czwartym spotkaniu z drużyną trenera Krzysztofa Koziorowicza to była poezja koszykówki - Hiszpanka trafiła aż sześć z siedmiu rzutów za trzy punkty i poprowadziła zespół do cennego zwycięstwa wyrównującego stan serii na 2:2.
Na minusie
Daleki jestem od wskazania kozła ofiarnego. Najlepiej, żeby każda zawodniczka i osoby ze sztabu szkoleniowego zrobiły własny rachunek sumienia, odpowiadając na pytanie: czy zrobiłam/zrobiłem wszystko co w mojej mocy, żeby Wisła Can-Pack grała dobrą, zespołową i skuteczną koszykówkę.
Często po porażkach wiślaczki podkreślały brak koncentracji i to, że "źle weszły" w mecz. Widać to było nie tylko w pierwszych, ale i trzecich kwartach. Atmosfera w zespole i poziom motywacji z pewnością kłóciły się w tym sezonie z ambitnymi celami stawianymi przed zespołem. Kibiców z równowagi wybiła zwłaszcza postawa zespołu w dwóch meczach 1/2 finału z Lotosem PKO BP. Wyższość gdynianek nad Wisłą Can-Pack na finiszu rozgrywek nie podlegała dyskusji, ale styl gry i podejście zawodniczek w meczach nad morzem pozostawiły wiele do życzenia.
Widoki na przyszły sezon
- Potrzeba zmian - mówił jeszcze w trakcie sezonu wiceprezes Can-Packu Jerzy Sarna. Jak w klubie zapowiadano, tak zrobiono. Na razie przebudowę "Białej Gwiazdy" rozpoczęto od zakontraktowania doświadczonego szkoleniowca.
Wojciecha Downar-Zapolskiego na ławce trenerskiej w nowym sezonie zastąpi znany z pracy m.in. w Halconie Avenida Salamanka Jose Ignacio Hernandez. Kolejne zmiany muszą zajść w kadrze zespołu. Sporo zawodniczek stanowiących w ostatnim czasie o sile drużyny wyraźnie nie ma już motywacji do gry pod Wawelem, dlatego należy spodziewać się sporych zmian personalnych.
Jak będzie wyglądać nowa Wisła Can-Pack? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze kilka tygodni poczekać. Kluczowe okażą się rozmowy władz klubu ze sponsorem strategicznym. Obecna umowa Can-Packu z Wisłą wygasa w czerwcu. Podpisanie kontraktu z trenerem Hernandezem dowodzi jednak temu, że kataklizm finansowy klubowi nie grozi.
P.S. Celowo w powyższym tekście nie padło ani razu słowo "kontuzja" (urazy wykluczyły z gry m.in Chamique Holdsclaw, Annę Wielebnowską i na dłuższy czas Agnieszkę Pałkę). Te były, są i zawsze będą wpisane w uprawianie zawodowego sportu, a tłumaczenie nimi niepowodzeń i gorszych wyników do najcelniejszych wniosków z pewnością nie prowadzi.
Dariusz Jaroń
(tekst z plkk.pl)
Miejsce na podium, Superpuchar i Puchar Polski, a także wyrównana walka o ćwierćfinał Euroligi. Takie wyniki w większości klubów Ford Germaz Ekstraklasy przyjęto by w ciemno. Ale nie pod Wawelem. Tu minione rozgrywki zakończyły się - lekko osłodzonym brązem - rozczarowaniem.
Wiślaczki wraz ze sztabem szkoleniowym od kilku lat przed startem rozgrywek otrzymują od władz klubu te same cele - mistrzostwo, Puchar Polski i ósemka Euroligi. W zakończonym sezonie udało się zrealizować tylko jeden z nich, dlatego o satysfakcji z wyników, a także z gry drużyny nie było mowy.
Koniec dominacji w PLKK
W ciągu ostatnich sezonów Wisła Can-Pack przyzwyczaiła fanów do tego, że na krajowym podwórku na dobrą sprawę zagrozić jej może tylko Lotos PKO BP Gdynia, a w konfrontacjach wiślaczek z resztą ligowej stawki łatwo wskazać faworyta.
Teraz było inaczej. Wisła Can-Pack doznała aż pięciu porażek w rundzie zasadniczej (najgorszy wynik od sezonu 2004/05) i do play-off przystępowała dopiero z czwartej lokaty, co w półfinale skazało wiślaczki na walkę z Lotosem PKO BP, a w rezultacie na "tylko" brązowe krążki. Co świadczy o częstszych porażkach Wisły Can-Pack z teoretycznie słabszymi drużynami? To wypadkowa rosnącego poziomu ligi z gorszą postawą krakowianek w zakończonym sezonie na polskich boiskach.
Ogromny niedosyt w Eurolidze
Upierałem się i będę się upierał, że MKB Euroleasing Sopron był najłatwiejszym zespołem z jakim wiślaczki grały do tej pory w play-off Euroligi i drużyną, którą należało z hukiem wyeliminować z europejskich pucharów.
Fakt, Węgierki dotarły aż do Final Four, ale to nie zmienia faktu, że nie prezentowało wielkiej, ale poukładaną koszykówkę. Właśnie takiej - przy mocniejszym potencjale kadrowym Wisły Can-Pack od MKB - zabrakło podopiecznym Wojciecha Downar-Zapolskiego w konfrontacji z ekipą z Sopronu.
Na plusie
Zdecydowanie Ewelina Kobryn. Środkowa "Białej Gwiazdy" zaliczyła rekordowy w karierze sezon pod względem łącznej ilości punktów (421/średnio 13,2/mecz) i zbiórek (247/średnio 7,7/mecz), a do tego trafiła 57% oddanych rzutów z gry. Kadra będzie mieć z niej sporo pożytku na zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach Europy.
Natomiast z zawodniczek zagranicznych najwyższą notę wystawiłbym Marcie Fernandez. Hiszpanka przez cały sezon grała co prawda "w kratkę", dobre mecze przeplatając słabszymi, ale stanęła na wysokości zadania w meczach o brąz z CCC Polkowice. Jej występ w czwartym spotkaniu z drużyną trenera Krzysztofa Koziorowicza to była poezja koszykówki - Hiszpanka trafiła aż sześć z siedmiu rzutów za trzy punkty i poprowadziła zespół do cennego zwycięstwa wyrównującego stan serii na 2:2.
Na minusie
Daleki jestem od wskazania kozła ofiarnego. Najlepiej, żeby każda zawodniczka i osoby ze sztabu szkoleniowego zrobiły własny rachunek sumienia, odpowiadając na pytanie: czy zrobiłam/zrobiłem wszystko co w mojej mocy, żeby Wisła Can-Pack grała dobrą, zespołową i skuteczną koszykówkę.
Często po porażkach wiślaczki podkreślały brak koncentracji i to, że "źle weszły" w mecz. Widać to było nie tylko w pierwszych, ale i trzecich kwartach. Atmosfera w zespole i poziom motywacji z pewnością kłóciły się w tym sezonie z ambitnymi celami stawianymi przed zespołem. Kibiców z równowagi wybiła zwłaszcza postawa zespołu w dwóch meczach 1/2 finału z Lotosem PKO BP. Wyższość gdynianek nad Wisłą Can-Pack na finiszu rozgrywek nie podlegała dyskusji, ale styl gry i podejście zawodniczek w meczach nad morzem pozostawiły wiele do życzenia.
Widoki na przyszły sezon
- Potrzeba zmian - mówił jeszcze w trakcie sezonu wiceprezes Can-Packu Jerzy Sarna. Jak w klubie zapowiadano, tak zrobiono. Na razie przebudowę "Białej Gwiazdy" rozpoczęto od zakontraktowania doświadczonego szkoleniowca.
Wojciecha Downar-Zapolskiego na ławce trenerskiej w nowym sezonie zastąpi znany z pracy m.in. w Halconie Avenida Salamanka Jose Ignacio Hernandez. Kolejne zmiany muszą zajść w kadrze zespołu. Sporo zawodniczek stanowiących w ostatnim czasie o sile drużyny wyraźnie nie ma już motywacji do gry pod Wawelem, dlatego należy spodziewać się sporych zmian personalnych.
Jak będzie wyglądać nowa Wisła Can-Pack? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze kilka tygodni poczekać. Kluczowe okażą się rozmowy władz klubu ze sponsorem strategicznym. Obecna umowa Can-Packu z Wisłą wygasa w czerwcu. Podpisanie kontraktu z trenerem Hernandezem dowodzi jednak temu, że kataklizm finansowy klubowi nie grozi.
P.S. Celowo w powyższym tekście nie padło ani razu słowo "kontuzja" (urazy wykluczyły z gry m.in Chamique Holdsclaw, Annę Wielebnowską i na dłuższy czas Agnieszkę Pałkę). Te były, są i zawsze będą wpisane w uprawianie zawodowego sportu, a tłumaczenie nimi niepowodzeń i gorszych wyników do najcelniejszych wniosków z pewnością nie prowadzi.
Dariusz Jaroń
(tekst z plkk.pl)
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
W Wiśle szykują się duże zmiany
Duże zmiany nastąpią w kadrze Wisły Can Pack Kraków przed zbliżającym się sezonem, ale za wcześnie aby mówić o nazwiskach - poinformował w poniedziałek PAP wiceprezes krakowskiego klubu Piotr Dunin-Suligostowski.
- Na pewno będą zmiany, ale nie oznacza to że wszystkim koszykarkom grającym w sezonie 2008/2009 podziękujemy i będziemy budować coś od zera. Niemniej powtórzę będą to bardzo poważne zmiany - powiedział Piotr Dunin-Suligostowski.
Nazwisk nie chciał jednak zdradzać, gdyż dopiero rozpoczną się rozmowy na temat składu z nowym trenerem krakowskich koszykarek.
W niedzielę oficjalnie ogłoszono, że krakowski zespół w sezonie 2009/2010 poprowadzi Jose Ignacio Hernandez, który przez ostatnie lata pracował z ekipą wielokrotnego wicemistrza Hiszpanii Halcon Avenida Salamanka.
- Wśród ofert które rozpatrywaliśmy, przeważają te z zagranicy. W naszej ocenie były one lepsze jakościowo i dlatego zdecydowaliśmy się na ściągnięcie trenera z poza Polski. Uznaliśmy, że może ktoś ze świeżym spojrzeniem, z zewnątrz, trochę inaczej ustawi drużynę, będzie sobie radził lepiej niż to miało miejsce w tym nieudanym dla nas sezonie - dodał Dudin-Suligostowski.
Na razie w 100 procentach nie jest pewne, że sponsorem strategicznym pozostanie firma Can Pack, ale włodarze klubu są dobrej myśli.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z firmą Can Pack. Wszystkie ruchy jakie wykonujemy są z władzami firmy konsultowane. Obecna umowa sponsorska obowiązuje do czerwca 2009 roku, ale mamy nadzieję, że kolejna będzie podpisana - powiedział Dunin-Suligostowski.
Przygotowania do sezonu rozpoczną się sierpniu. Na razie szczegóły nie są znane, gdyż muszą być skonsultowane z nowym trenerem. Jednak w planach jest m.in. udział w międzynarodowym turnieju w Koszycach.
Hernandez zastąpił w Wiśle Wojciecha Downar-Zapolskiego, pod wodzą którego krakowianki w 2008 roku wywalczyły mistrzostwo Polski, a w minionym sezonie uległy w półfinale późniejszemu mistrzowi Lotosowi PKO BP Gdynia 0-3.
W sezonie 2008/2009 Wisła Can Pack zajęła 3. miejsce i zdobyła Puchar Polski oraz SuperPuchar.
PAP
Duże zmiany nastąpią w kadrze Wisły Can Pack Kraków przed zbliżającym się sezonem, ale za wcześnie aby mówić o nazwiskach - poinformował w poniedziałek PAP wiceprezes krakowskiego klubu Piotr Dunin-Suligostowski.
- Na pewno będą zmiany, ale nie oznacza to że wszystkim koszykarkom grającym w sezonie 2008/2009 podziękujemy i będziemy budować coś od zera. Niemniej powtórzę będą to bardzo poważne zmiany - powiedział Piotr Dunin-Suligostowski.
Nazwisk nie chciał jednak zdradzać, gdyż dopiero rozpoczną się rozmowy na temat składu z nowym trenerem krakowskich koszykarek.
W niedzielę oficjalnie ogłoszono, że krakowski zespół w sezonie 2009/2010 poprowadzi Jose Ignacio Hernandez, który przez ostatnie lata pracował z ekipą wielokrotnego wicemistrza Hiszpanii Halcon Avenida Salamanka.
- Wśród ofert które rozpatrywaliśmy, przeważają te z zagranicy. W naszej ocenie były one lepsze jakościowo i dlatego zdecydowaliśmy się na ściągnięcie trenera z poza Polski. Uznaliśmy, że może ktoś ze świeżym spojrzeniem, z zewnątrz, trochę inaczej ustawi drużynę, będzie sobie radził lepiej niż to miało miejsce w tym nieudanym dla nas sezonie - dodał Dudin-Suligostowski.
Na razie w 100 procentach nie jest pewne, że sponsorem strategicznym pozostanie firma Can Pack, ale włodarze klubu są dobrej myśli.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z firmą Can Pack. Wszystkie ruchy jakie wykonujemy są z władzami firmy konsultowane. Obecna umowa sponsorska obowiązuje do czerwca 2009 roku, ale mamy nadzieję, że kolejna będzie podpisana - powiedział Dunin-Suligostowski.
Przygotowania do sezonu rozpoczną się sierpniu. Na razie szczegóły nie są znane, gdyż muszą być skonsultowane z nowym trenerem. Jednak w planach jest m.in. udział w międzynarodowym turnieju w Koszycach.
Hernandez zastąpił w Wiśle Wojciecha Downar-Zapolskiego, pod wodzą którego krakowianki w 2008 roku wywalczyły mistrzostwo Polski, a w minionym sezonie uległy w półfinale późniejszemu mistrzowi Lotosowi PKO BP Gdynia 0-3.
W sezonie 2008/2009 Wisła Can Pack zajęła 3. miejsce i zdobyła Puchar Polski oraz SuperPuchar.
PAP
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 122 gości

