Co słychać w Polkowicach??
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Polkowicach??
Sorka, że 4post pod rząd piszę.
W Polkowicach CCC bezkonkurencyjne
Puchar prezesa CCC pozostał w domu. „Pomarańczowe” w swoim trzecim meczu odnotowały trzecie zwycięstwo. Dziś ofiarą polkowiczanek padł najsłabszy Sokół Hradec Kralove.
W pierwszy dzisiejszym pojedynku doszło do niespodzianki. Faworyzowana ekipa Dynama Moskwa nie sprostała Dobrym Aniołom z Koszyc. Słowaczki zaczęły od bardzo mocnego uderzenia. Po pierwszej kwarcie prowadziły różnicą 11 punktów i to właśnie ta część meczu okazała się kluczem do ich wygranej. W pozostałych kwartach Rosjanki goniły wynik, ale dojść rywalek nie dały rady. Dobre Anioły zwyciężyły ostatecznie różnicą 10 punktów - 80:70 i stało się jasne, że tzespołem, który wzniesie w górę puchar za zwycięstwo w całym turnieju bdzie CCC. W związku z tym, w meczu z młodym zespołem z Hradca Kralove, trener Krzysztof Koziorowicz dał pograć zmienniczkom. Przez długie okresy na parkiecie przebywały zawodniczki, które zazwyczaj nie mają zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Te odwdzięczyły się dobrą postawą i udowodniły, że można na nie liczyć. Gospodynie prowadziły od pierwszej do ostatniej syreny. Przez większą część spotkania wysoko. W drugiej kwarcie, po czterech minutach gry Czeszkom udało się zbliżyć do naszych na trzy „oczka”, było 19:16. W kolejnych akcjach „trójką” popisała się Daria Meiloszyńska, a spod kosza punktowały Nadia Parker i Gosia Babicka i różnica wzrosła do bezpiecznych 10 punktów. W kolejnych fragmentach polkowiczanki systematycznie powiększały przewagę. Skończyło się na 31 punktach różnicy. Kilka chwil po kończącej syrenie kapitan „pomarańczowych” Veronika Bortelova wzniosła w górę puchar prezesa CCC Polkowice. Drugie miejsce w turnieju zajęły Dobre Anioły z Koszyc, trzecie Dynamo Moska, a czwarte Sokół Hradec Kralove.
- Momentami graliśmy naprawdę przyzowitą koszykówkę, zwłaszcza w defensywie. Do optymalnej dyspozycji wciąż jednak trochę brakuje. Cieszy to, że w naszej grze jest progres. Optimum formy ma przyjść na ligę – powiedział nam trener Koziorowicz. Przypominamy, że ekstraklasa startuje 1 października. W pierwszym meczu polkowiczanki zagrają w Krakowie z tamtejszą Wisłą Can Pack.
DYNAMO MOSKWA – DOBRE ANIOŁY KOSZYCE 70:80 (16:27, 16:15, 18:21, 20:17)
DYNAMO: Kuzina 32, Popova 11, Sytnyak 10, Sholokhova 6, Plotnikova 4, Petrova 3, Vodopianova 2, Keyru, Logunova po 1, Gavrilova 0.
DOBRE ANIOŁY: Lawless 20, Michulkova 15, Kupcikova 14 ,Hrickova 13, Sanoscikova 9, Vackova 5, Carnkova, Nagyova po2.
CCC POLKOWICE - SOKÓŁ HRADEC KRALOVE 80:49 (15:10, 18:14, 28:10, 19:15)
CCC: Babicka, Paździerska po 12, Mieloszyńska, Parker po 10, Pietrzak 9, Trafimawa, Biryuk po 7, Bednarczyk 6, Bortelowa 4, Rozwadowska 3.
SOKÓŁ: Stefanova, Urbanova po 11, Novakova 8, Pohobradska 6, Ovsikova 4, Kysilkova 3, Brezinova, Horakova , Bartakova po 2, Zavalazova, Rosenbaumova po 0.
http://www.ccckosz.polkowice.pl
W Polkowicach CCC bezkonkurencyjne
Puchar prezesa CCC pozostał w domu. „Pomarańczowe” w swoim trzecim meczu odnotowały trzecie zwycięstwo. Dziś ofiarą polkowiczanek padł najsłabszy Sokół Hradec Kralove.
W pierwszy dzisiejszym pojedynku doszło do niespodzianki. Faworyzowana ekipa Dynama Moskwa nie sprostała Dobrym Aniołom z Koszyc. Słowaczki zaczęły od bardzo mocnego uderzenia. Po pierwszej kwarcie prowadziły różnicą 11 punktów i to właśnie ta część meczu okazała się kluczem do ich wygranej. W pozostałych kwartach Rosjanki goniły wynik, ale dojść rywalek nie dały rady. Dobre Anioły zwyciężyły ostatecznie różnicą 10 punktów - 80:70 i stało się jasne, że tzespołem, który wzniesie w górę puchar za zwycięstwo w całym turnieju bdzie CCC. W związku z tym, w meczu z młodym zespołem z Hradca Kralove, trener Krzysztof Koziorowicz dał pograć zmienniczkom. Przez długie okresy na parkiecie przebywały zawodniczki, które zazwyczaj nie mają zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Te odwdzięczyły się dobrą postawą i udowodniły, że można na nie liczyć. Gospodynie prowadziły od pierwszej do ostatniej syreny. Przez większą część spotkania wysoko. W drugiej kwarcie, po czterech minutach gry Czeszkom udało się zbliżyć do naszych na trzy „oczka”, było 19:16. W kolejnych akcjach „trójką” popisała się Daria Meiloszyńska, a spod kosza punktowały Nadia Parker i Gosia Babicka i różnica wzrosła do bezpiecznych 10 punktów. W kolejnych fragmentach polkowiczanki systematycznie powiększały przewagę. Skończyło się na 31 punktach różnicy. Kilka chwil po kończącej syrenie kapitan „pomarańczowych” Veronika Bortelova wzniosła w górę puchar prezesa CCC Polkowice. Drugie miejsce w turnieju zajęły Dobre Anioły z Koszyc, trzecie Dynamo Moska, a czwarte Sokół Hradec Kralove.
- Momentami graliśmy naprawdę przyzowitą koszykówkę, zwłaszcza w defensywie. Do optymalnej dyspozycji wciąż jednak trochę brakuje. Cieszy to, że w naszej grze jest progres. Optimum formy ma przyjść na ligę – powiedział nam trener Koziorowicz. Przypominamy, że ekstraklasa startuje 1 października. W pierwszym meczu polkowiczanki zagrają w Krakowie z tamtejszą Wisłą Can Pack.
DYNAMO MOSKWA – DOBRE ANIOŁY KOSZYCE 70:80 (16:27, 16:15, 18:21, 20:17)
DYNAMO: Kuzina 32, Popova 11, Sytnyak 10, Sholokhova 6, Plotnikova 4, Petrova 3, Vodopianova 2, Keyru, Logunova po 1, Gavrilova 0.
DOBRE ANIOŁY: Lawless 20, Michulkova 15, Kupcikova 14 ,Hrickova 13, Sanoscikova 9, Vackova 5, Carnkova, Nagyova po2.
CCC POLKOWICE - SOKÓŁ HRADEC KRALOVE 80:49 (15:10, 18:14, 28:10, 19:15)
CCC: Babicka, Paździerska po 12, Mieloszyńska, Parker po 10, Pietrzak 9, Trafimawa, Biryuk po 7, Bednarczyk 6, Bortelowa 4, Rozwadowska 3.
SOKÓŁ: Stefanova, Urbanova po 11, Novakova 8, Pohobradska 6, Ovsikova 4, Kysilkova 3, Brezinova, Horakova , Bartakova po 2, Zavalazova, Rosenbaumova po 0.
http://www.ccckosz.polkowice.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Polkowicach??
http://tv.polkowice.pl/ - tutaj relacja z turnieju i krótka rozmowa z trenerem i prezesem.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Polkowicach??
Koszykarki CCC chcą walczyć o medal
Polska Gazeta Wrocławska Marcin Indzierowski
Dzisiaj 09:21:59 , Aktualizacja dzisiaj 09:23:14
CCC Polkowice skompletował skład na sezon. Zespół będzie grał w Ekstralidze i Pucharze Europy.
Daria Mieloszyńska powinna być kluczową postacią w CCC (© Marcin Indzierowski)
Masz zdjęcie do tego tematu?
Wyślij »
W czwartek na ligowe parkiety wyjdą zespoły startujące w rozgrywkach ekstraklasy koszykarek. Po krachu seniorskiego, żeńskiego basketu w Jeleniej Górze dolnośląskim rodzynkiem w 13-zespołowej lidze jest CCC Polkowice, czwarta drużyna poprzedniego sezonu.
Do nowych rozgrywek polkowicki klub podchodzi nie tylko z zamiarem włączenia się do walki o medale w krajowej rywalizacji, ale także z chęcią zaakcentowania swojej obecności na europejskich parkietach. CCC wystartuje w rozgrywkach Pucharu Europy (FIBA Euro-Cup), które ruszą w listopadzie.
- Gramy na dwóch frontach, więc musieliśmy poszerzyć skład zespołu. Nie ma w nim jednak wielkich gwiazd, dlatego tak jak w poprzednim sezonie naszym znakiem firmowym musi być dobra defensywa - podkreśla Krzysztof Koziorowicz, trener CCC.
W sezonie 2008/2009 świetna obrona polkowiczanek rozpoczynała się od bardzo dobrej w tym elemencie gry Justyny Jeziornej. Niestety, kontuzja pięty wyklucza udział kapitan CCC w pierwszych meczach ligowych.
- To dla nas duże osłabienie. Justyna miała świetny poprzedni sezon, dobrze wypadła też w kadrze. Jej nieobecność była widoczna w sparingach, bo na razie w defensywie brakuje nam zadziorności, twardości, czyli tego, co ona nam dawała - przyznaje Koziorowicz.
Polkowiczanki czeka trudny początek sezonu. W czwartek zmierzą się w Krakowie z marzącą o odzyskaniu złota Wisłą Can-Pack (g. 18.30), a w niedzielę ugoszczą mistrzynie kraju, gdyński Lotos (g. 15.50).
- Nie jest to idealny układ gier, ale z drugiej strony wiemy, że nasi rywale nie są jeszcze w najsilniejszych składach, co rodzi szansę sprawienia niespodzianki. Trzeba jednak pamiętać, że na tym etapie rozgrywek ani zwycięstwo, ani porażka niczego nie przesądzą, bo o wszystkim zadecydują wyniki w fazie play-off - twierdzi trener Koziorowicz.
Przed wyjazdem do Krakowa pomarańczowe powinny obawiać się przede wszystkim dwóch zawodniczek Wisły, które świetnie zaprezentowały się w sobotnim pojedynku o Superpuchar Polski z Lotosem Gdynia ( koszykarki spod znaku "Białej Gwiazdy" wygrały mecz 65:47).
Pierwsza z nich to środkowa Ewelina Kobryn, która zdobyła aż 34 punkty. Kapitalnie też zagrała w tym starciu nowa rozgrywającej rodem z Izraela - Liron Cohen. Zanotowała aż 10 asyst, walnie przyczyniając się do wygranej swojej ekipy.
W zespole CCC doszło latem do sporych przetasowań w składzie. Odeszły m.in. dwie kluczowe zawodniczki: Agata Gajda (Energa Toruń) i Jillian Robbins (Dynamo Kursk). Skład wzmocniły: Małgorzata Babicka (Castellani Pontedera), Irina Biryuk (Kozaczka Zaporoże), Veronika Bortelova (Dunav Econt Rousse), Natalia Trafimava (ROW Rybnik) i Nadia Parker (liga NCAA).
Czy odmieniona ekipa pomarańczowych będzie potrafiła powalczyć o trzeci w historii klubu medal?
- Faworytami ligi znów będą Lotos, Wisła i Gorzów. O czwórkę powalczymy my, Toruń i może Rybnik, więc konkurencja będzie spora - kończy trener CCC.
Sezon zasadniczy w ekstraklasie potrwa do 17 marca 2010 roku. Później osiem najlepszych drużyn zagra w fazie play-off o medale, a pozostałe czeka walka o utrzymanie w fazie play-out. Z ligi spadnie jedna drużyna.
Kadra CCC Polkowice:
4 Irina Biryuk (obrońca, 1978, 178 cm)
5 Anna Pietrzak (rozgrywająca, 1987, 167 cm)
6 Karolina Puss (skrzydłowa, 1994, 180 cm)
7 Justyna Jeziorna (obrońca, 1981, 173 cm)
8 Elżbieta Paździerska (obrońca, 1988, 170 cm)
9 Małgorzata Babicka (silna skrzydłowa, 1985, 187 cm)
10 Paulina Nowak (rozgrywająca, 1991, 179 cm)
11 Veronika Bortelova (obrońca, 1978, 169 cm)
12 Katarzyna Bednarczyk (niska skrzydłowa, 1989, 184 cm)
13 Paulina Podgajna (silna skrzydłowa, 1991, 184 cm)
14 Natalia Trafimava (niska skrzydłowa, 1979, 186 cm)
15 Paulina Rozwadowska (center, 1989, 190 cm)
24 Amisha Carter (silna skrzydłowa, 1982, 186 cm)
44 Nadia Parker (center, 1987, 192 cm)
51 Daria Mieloszyńska (niska skrzydłowa, 1983, 188 cm)
* - numer na koszulce
Terminarz gier koszykarek CCC w I rundzie:
1.10 (czwartek): Wisła - CCC,
4.10 (niedziela): CCC - Lotos,
7.10 (środa): ŁKS - CCC,
11.10 (niedziela): CCC - Energa,
14.10 (środa): MUKS - CCC,
17.10 (sobota): CCC - AZS Gorzów,
24.10 (sobota): Lider - CCC,
7.11 (sobota): CCC - Odra,
14.11 (sobota): CCC - Artego,
21.11 (sobota): CCC - ROW,
28.11 (sobota): AZS Poznań - CCC,
5.12 (sobota): CCC - Tęcza.
www.naszemiasto.pl
Polska Gazeta Wrocławska Marcin Indzierowski
Dzisiaj 09:21:59 , Aktualizacja dzisiaj 09:23:14
CCC Polkowice skompletował skład na sezon. Zespół będzie grał w Ekstralidze i Pucharze Europy.
Daria Mieloszyńska powinna być kluczową postacią w CCC (© Marcin Indzierowski)
Masz zdjęcie do tego tematu?
Wyślij »
W czwartek na ligowe parkiety wyjdą zespoły startujące w rozgrywkach ekstraklasy koszykarek. Po krachu seniorskiego, żeńskiego basketu w Jeleniej Górze dolnośląskim rodzynkiem w 13-zespołowej lidze jest CCC Polkowice, czwarta drużyna poprzedniego sezonu.
Do nowych rozgrywek polkowicki klub podchodzi nie tylko z zamiarem włączenia się do walki o medale w krajowej rywalizacji, ale także z chęcią zaakcentowania swojej obecności na europejskich parkietach. CCC wystartuje w rozgrywkach Pucharu Europy (FIBA Euro-Cup), które ruszą w listopadzie.
- Gramy na dwóch frontach, więc musieliśmy poszerzyć skład zespołu. Nie ma w nim jednak wielkich gwiazd, dlatego tak jak w poprzednim sezonie naszym znakiem firmowym musi być dobra defensywa - podkreśla Krzysztof Koziorowicz, trener CCC.
W sezonie 2008/2009 świetna obrona polkowiczanek rozpoczynała się od bardzo dobrej w tym elemencie gry Justyny Jeziornej. Niestety, kontuzja pięty wyklucza udział kapitan CCC w pierwszych meczach ligowych.
- To dla nas duże osłabienie. Justyna miała świetny poprzedni sezon, dobrze wypadła też w kadrze. Jej nieobecność była widoczna w sparingach, bo na razie w defensywie brakuje nam zadziorności, twardości, czyli tego, co ona nam dawała - przyznaje Koziorowicz.
Polkowiczanki czeka trudny początek sezonu. W czwartek zmierzą się w Krakowie z marzącą o odzyskaniu złota Wisłą Can-Pack (g. 18.30), a w niedzielę ugoszczą mistrzynie kraju, gdyński Lotos (g. 15.50).
- Nie jest to idealny układ gier, ale z drugiej strony wiemy, że nasi rywale nie są jeszcze w najsilniejszych składach, co rodzi szansę sprawienia niespodzianki. Trzeba jednak pamiętać, że na tym etapie rozgrywek ani zwycięstwo, ani porażka niczego nie przesądzą, bo o wszystkim zadecydują wyniki w fazie play-off - twierdzi trener Koziorowicz.
Przed wyjazdem do Krakowa pomarańczowe powinny obawiać się przede wszystkim dwóch zawodniczek Wisły, które świetnie zaprezentowały się w sobotnim pojedynku o Superpuchar Polski z Lotosem Gdynia ( koszykarki spod znaku "Białej Gwiazdy" wygrały mecz 65:47).
Pierwsza z nich to środkowa Ewelina Kobryn, która zdobyła aż 34 punkty. Kapitalnie też zagrała w tym starciu nowa rozgrywającej rodem z Izraela - Liron Cohen. Zanotowała aż 10 asyst, walnie przyczyniając się do wygranej swojej ekipy.
W zespole CCC doszło latem do sporych przetasowań w składzie. Odeszły m.in. dwie kluczowe zawodniczki: Agata Gajda (Energa Toruń) i Jillian Robbins (Dynamo Kursk). Skład wzmocniły: Małgorzata Babicka (Castellani Pontedera), Irina Biryuk (Kozaczka Zaporoże), Veronika Bortelova (Dunav Econt Rousse), Natalia Trafimava (ROW Rybnik) i Nadia Parker (liga NCAA).
Czy odmieniona ekipa pomarańczowych będzie potrafiła powalczyć o trzeci w historii klubu medal?
- Faworytami ligi znów będą Lotos, Wisła i Gorzów. O czwórkę powalczymy my, Toruń i może Rybnik, więc konkurencja będzie spora - kończy trener CCC.
Sezon zasadniczy w ekstraklasie potrwa do 17 marca 2010 roku. Później osiem najlepszych drużyn zagra w fazie play-off o medale, a pozostałe czeka walka o utrzymanie w fazie play-out. Z ligi spadnie jedna drużyna.
Kadra CCC Polkowice:
4 Irina Biryuk (obrońca, 1978, 178 cm)
5 Anna Pietrzak (rozgrywająca, 1987, 167 cm)
6 Karolina Puss (skrzydłowa, 1994, 180 cm)
7 Justyna Jeziorna (obrońca, 1981, 173 cm)
8 Elżbieta Paździerska (obrońca, 1988, 170 cm)
9 Małgorzata Babicka (silna skrzydłowa, 1985, 187 cm)
10 Paulina Nowak (rozgrywająca, 1991, 179 cm)
11 Veronika Bortelova (obrońca, 1978, 169 cm)
12 Katarzyna Bednarczyk (niska skrzydłowa, 1989, 184 cm)
13 Paulina Podgajna (silna skrzydłowa, 1991, 184 cm)
14 Natalia Trafimava (niska skrzydłowa, 1979, 186 cm)
15 Paulina Rozwadowska (center, 1989, 190 cm)
24 Amisha Carter (silna skrzydłowa, 1982, 186 cm)
44 Nadia Parker (center, 1987, 192 cm)
51 Daria Mieloszyńska (niska skrzydłowa, 1983, 188 cm)
* - numer na koszulce
Terminarz gier koszykarek CCC w I rundzie:
1.10 (czwartek): Wisła - CCC,
4.10 (niedziela): CCC - Lotos,
7.10 (środa): ŁKS - CCC,
11.10 (niedziela): CCC - Energa,
14.10 (środa): MUKS - CCC,
17.10 (sobota): CCC - AZS Gorzów,
24.10 (sobota): Lider - CCC,
7.11 (sobota): CCC - Odra,
14.11 (sobota): CCC - Artego,
21.11 (sobota): CCC - ROW,
28.11 (sobota): AZS Poznań - CCC,
5.12 (sobota): CCC - Tęcza.
www.naszemiasto.pl
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Polkowicach??
Wymarzony początek sezonu koszykarek CCC Polkowice
Konrad Kaptur
W dwóch pierwszych kolejkach ekstraklasy dziewczyny z CCC odprawiły z kwitkiem głównych pretendentów do tytułu – Wisłę Can Pack Kraków oraz Lotos Gdynia. Takiego obrotu sprawy mało kto się spodziewał.
Anna Pietrzak spisuje się bardzo dobrze, podobnie jak cały zespół "pomarańczowych”.
(Fot. Konrad Kaptur)
- Mamy zespół solidny. Nie ma w nim wielkich gwiazd, ale jest grupa zawodniczek gotowych do walki o każdą piłkę. Poza tym ławka jest długa, co stwarza możliwość częstej rotacji i daje wiele możliwości zarówno w defensywie, jak i w ataku. Myślę, że tę drużynę stać na wiele – mówił przed rozpoczęciem obecnego sezonu Krzysztof Koziorowicz, trener naszych.
Skład polkowickiej drużyny został zbudowany rozsądnie. W zdecydowanej większości tworzą go zawodniczki doświadczone, mające na koncie wiele ligowych bojów. Są w nim również koszykarki młode, głodne sukcesów. Razem tworzą mieszankę wybuchową. Poza tym od samego początku w zespole panuje wspaniała atmosfera, a ta ma niezwykle ważne znaczenie. Śmiało można postawić tezę, że w momentach kluczowych to właśnie atmosfera i gotowość do walki o każdy centymetr parkietu znaczą więcej od sumy indywidualnych umiejętności. Współczesna rywalizacja sportowa coraz częściej rozstrzyga się w głowach, bo w zakresie wytrenowania i wydolności fizycznej zespoły reprezentujące poziom profesjonalny doszły do optimum. Na podstawie dwóch pierwszych meczów naszych dziewczyn można śmiało powiedzieć, że są one monolitem zmotywowanym i gotowym do walki jak mało który zespół. Widać to zwłaszcza po obronie, która jest esencją koszykarskiej filozofii trenera Koziorowicza.
– W baskecie wszystko zaczyna i kończy się na defensywie – takie zdanie słyszałem z ust trenera niejednokrotnie. Przyglądając się temu, co wyprawiają jego podopieczne na parkiecie trudno oprzeć się wrażeniu, że one doskonale owo credo rozumieją i co więcej uznają za swoje. Polkowiczanki bronią zaciekle, niezwykle ostro, nie odpuszczają nawet na moment, są gotowe w razie konieczności rzucić się na parkiet za piłką, która wydaje się być straconą. Dzięki temu ich rywalki są pod olbrzymią presją. Lotos w potyczce z CCC popełnił aż 21 strat, co nie zdarza mu się często. Co więcej, gdynianki przegrały też zbiórkę, a przecież dysponują składem wyższym od naszego.
W tych obydwu elementach "pomarańczowe” górowały również nad wiślaczkami. Defensywa w wykonaniu naszych jest naprawdę bliska ideału i to ona zdecydowała o wygranych z tuzami ekstraklasy. W ataku polkowiczanki mają spore rezerwy, zwłaszcza w rzutach za trzy, których nie trafiają jak na razie zbyt wiele. A mają przecież w swoich szeregach takie strzelby jak Natalia Trafimawa, czy Daria Mieloszyńska. W związku z ostatnimi zwycięstwami polkowiczanek rodzi się pytanie, czy są one tak mocne, czy rywalki dalekie od swojej optymalnej dyspozycji. Nie ulega wątpliwości, że zarówno Wisła, jak i Lotos mogą i pewnie będą grać lepiej. Nie zapominajmy jednak, że my jednak również mamy rezerwy. Przecież do gry wróci wkrótce kontuzjowana Justyna Jeziorna.
- Osiągnięte wyniki cieszą, ale zespół wciąż nie gra tak dobrze, jak może grać. Przed nami sporo pracy, a będziemy jeszcze mocniejsi – deklaruje szkoleniowiec CCC.
http://www.gazetalubuska.pl
CCC zabija rywalki obroną
Polska Gazeta Wrocławska Marcin Indzierowski
Dzisiaj 09:30:34 , Aktualizacja dzisiaj 09:30:34
Na rozkładzie dwie największe drużyny w kraju. Czy rewelacja z Polkowic dziś zdobędzie Łódź?
Rozgrywająca Anna Pietrzak ma sterować ofensywnymi poczynaniami CCC w meczu z ŁKS-em (© Fot. Piotr Krzyżanowski))
Masz zdjęcie do tego tematu?
Wyślij »
Kiedy w połowie sierpnia ogłoszono terminarz rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy na sezon 2009/2010, dla CCC Polkowice zabrzmiał on nieco jak wyrok. Los przydzielił polkowiczankom najpierw pojedynek w Krakowie z Wisłą, a ledwie trzy dni później gościnę Lotosu Gdynia, czyli aktualnych mistrzyń Polski. Bilans dwóch porażek w konfrontacjach z murowanymi faworytami ligi wydawał się całkiem możliwy.
Tymczasem dziś wiemy już, że taki układ terminarza był prawdziwym darem niebios dla koszykarek CCC, które do bólu wykorzystały słabość rywalek z Gdyni i Krakowa i mają na koncie dwa jakże cenne zwycięstwa. Sytuacja zespołu Krzysztofa Koziorowicza jest wręcz komfortowa i bardzo przypomina losy AZS-u Gorzów Wielkopolski. Akademiczki przed rokiem też na początku zagrały z Lotosem i Wisłą, wygrały oba mecze, a to - jak się później okazało - otworzyło im drogę do gry w finale FGE. Gdyby CCC poszło w ślady drużyny z Gorzowa Wielkopolskiego, byłby to wyczyn o historycznym znaczeniu, bowiem na razie największe sukcesy CCC w eks-traklasie to dwa brązowe medale (2005, 2007).
- Nie wybiegamy w przyszłość tak daleko. Nasz cel nie zmienia się i jest nim gra w półfinale ligi. Mamy świadomość, że zespoły Lotosu i Wisły wkrótce będą mocniejsze niż obecnie - przyznaje Krzysztof Korsak, prezes klubu z Polkowic.
Zwycięstwa CCC nad ekipami z Krakowa i Gdyni były możliwe przede wszystkim dzięki temu, że Koziorowicz wyszedł ze słusznego założenia, iż tylko żelazną defensywą jest w stanie zatrzymać przeciwniczki dysponujące potężną mocą w ataku. Dobór taktyki okazał się prawidłowy, a jej wykonawczynie spisały się na medal. Nazwijmy rzeczy po imieniu. Obrona strefowa CCC wręcz zabiła rywalki. Wisła była zdolna rzucić polkowiczankom 67 punktów, a Lotos został zatrzymany na ledwie 42 oczkach (13 po przerwie!).
Dwie wygrane wcale nie oznaczają jednak, że pomarańczowe grają perfekcyjną koszykówkę i nie będą mieć sobie równych w lidze. Trzeba pamiętać, że Lotos i Wisła nie grały w meczach z CCC w optymalnych składach. W gdyńskiej ekipie nie było żadnej Amerykanki, a w Wiśle brakowało skrzydłowej z Brazylii Iziane Castro-Marques oraz środkowej z USA Janell Burse.
Ale i w drużynie CCC wciąż tkwią olbrzymie rezerwy, zwłaszcza w ofensywie. Do zdrowia po kontuzji wraca kapitan zespołu Justyna Jeziorna (w lidze jeszcze nie grała). Dorosłej koszykówki dopiero uczy się środkowa Nadia Parker, dla której jest to pierwszy sezon na europejskich parkietach. Póki co, nie uaktywniła się też świetna snajperka dystansowa, Natalia Trafimava.
- Nasza sytuacja wygląda dziś dobrze i rokowania na przyszłość są bardzo optymistyczne. Od stycznia postaramy się pozyskać zawodniczkę na pozycję centra i wtedy będziemy mieć absolutnie kompletny zespół, z szeroką ławką rezerwowych - zapowiada Korsak.
Hurraoptymistyczne nastroje tonuje jednak przede wszystkim szkoleniowiec CCC.
- Dobra pozycja wyjściowa w lidze jest ważna, ale wszystko i tak rozstrzygnie się w fazie play-off. Do tego czasu wiele może się wydarzyć. To nie jest tak, że najtrudniejsze już za nami. Jeszcze w październiku czekają nas trudne pojedynki z Toruniem, Gorzowem, a także wyjazd do beniaminka z Pruszkowa - tłumaczy Koziorowicz.
Już dziś zostanie rozegrana trzecia seria batalii w ekstraklasie. Zespół CCC zagra w Łodzi z ŁKS-em i jeśli tylko zaprezentuje taką defensywę, jak w pojedynkach z Lotosem i Wisłą, to nie powinno być najmniejszych problemów z odniesieniem pewnego zwycięstwa.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Re: Co słychać w Polkowicach??
No to Ryan Coleman u Was.. Cóż, to taki transfer 50/50. Bo o ile na ligę to super zawodniczka, o tyle w perspektywie Pucharu FIBA to taki średni ruch. Macie 3 Amerykanki. Carter nie posadzicie, bo jest po prostu za dobra. Jak usiądzie Parker, będzie słabiej pod koszem. Jak usiądzie Coleman, będzie luka na 2... Więc ciężki orzech do zgryzienia ma Kozioł. W każdym razie życzę Wam powodzenia w pucharze!


Re: Co słychać w Polkowicach??
Szybka decyzja - Coleman w Polkowicach
Znana z doskonałych występów przeciwko CCC w sezonie 2007/2008 Ryan Coleman jest od dziś nowym nabytkiem naszego zespołu. Zastąpiła Irinę Biryuk, której kontuzja okazała się o wiele poważniejsza niż przypuszczano.
- Okazało się, że nie będziemy mogli skorzystać z Iriny. Wobec tego faktu zostaliśmy postawieni przed koniecznością szybkiego znalezienia zawodniczki na pozycję numer dwa. Wybraliśmy Coleman, bo to gracz sprawdzony w polskiej lidze, o nieprzeciętnym potencjale – mówi Krzysztof Korsak, prezes CCC Polkowice. Coleman dziś przyjechała do Polkowic. W najbliższych dniach przejdzie testy medyczne. Jeżeli wszystko będzie przebiegać zgodnie z planem, to powinna wzmocnić zespół w meczu z Liderem Pruszków, który planowany jest na najbliższą sobotę. Amerykanka ma 26 lat. Przygodę z koszykówką rozpoczynała w lidze NCAA, w ekipie uniwersytetu Eastern Michigan. Broniła barw tej drużyny przez cztery lata – od 2002 do 2006 roku. W polskiej ekstraklasie debiutowała w sezonie 2006/2007. Wówczas występowała w Novej Trading Toruń. Ze średnią 16,5 punktu na mecz była czołowym strzelcem tej drużyny. Następny sezon spędziła w Lesznie, gdzie broniła barw Dudy Tęczy. To z tym zespołem los skrzyżował nasze dziewczyny w walce o półfinał Ford Germaz Ekstraklasy. Coleman dała się wówczas „pomarańczowym” nieźle we znaki. Leszczynianki w dużej mierze dzięki niej pokonały CCC 3:1 i awansowały do półfinału. W szeregach Dudy występowała wówczas także broniąca dziś naszych barw Daria Mieloszyńska i również nieźle uprzykrzyła życie „pomarańczowym”. Teraz „Didi” i Coleman znów będą grać w jednym zespole. W Dudzie Amerykanka notowała średnio 15,7 punktu na mecz, a także 3,2 asysty. Ostatnim, przed przyjazdem do Polkowic, polskim zespołem, w którym grała był Finepharm Jelenia Góra. W poprzednim sezonie Coleman wystąpiła w 17 meczach. Notowała średnio 17,5 punktu oraz 2,5 asysty.
www.ccckosz.polkowice.pl
Znana z doskonałych występów przeciwko CCC w sezonie 2007/2008 Ryan Coleman jest od dziś nowym nabytkiem naszego zespołu. Zastąpiła Irinę Biryuk, której kontuzja okazała się o wiele poważniejsza niż przypuszczano.
- Okazało się, że nie będziemy mogli skorzystać z Iriny. Wobec tego faktu zostaliśmy postawieni przed koniecznością szybkiego znalezienia zawodniczki na pozycję numer dwa. Wybraliśmy Coleman, bo to gracz sprawdzony w polskiej lidze, o nieprzeciętnym potencjale – mówi Krzysztof Korsak, prezes CCC Polkowice. Coleman dziś przyjechała do Polkowic. W najbliższych dniach przejdzie testy medyczne. Jeżeli wszystko będzie przebiegać zgodnie z planem, to powinna wzmocnić zespół w meczu z Liderem Pruszków, który planowany jest na najbliższą sobotę. Amerykanka ma 26 lat. Przygodę z koszykówką rozpoczynała w lidze NCAA, w ekipie uniwersytetu Eastern Michigan. Broniła barw tej drużyny przez cztery lata – od 2002 do 2006 roku. W polskiej ekstraklasie debiutowała w sezonie 2006/2007. Wówczas występowała w Novej Trading Toruń. Ze średnią 16,5 punktu na mecz była czołowym strzelcem tej drużyny. Następny sezon spędziła w Lesznie, gdzie broniła barw Dudy Tęczy. To z tym zespołem los skrzyżował nasze dziewczyny w walce o półfinał Ford Germaz Ekstraklasy. Coleman dała się wówczas „pomarańczowym” nieźle we znaki. Leszczynianki w dużej mierze dzięki niej pokonały CCC 3:1 i awansowały do półfinału. W szeregach Dudy występowała wówczas także broniąca dziś naszych barw Daria Mieloszyńska i również nieźle uprzykrzyła życie „pomarańczowym”. Teraz „Didi” i Coleman znów będą grać w jednym zespole. W Dudzie Amerykanka notowała średnio 15,7 punktu na mecz, a także 3,2 asysty. Ostatnim, przed przyjazdem do Polkowic, polskim zespołem, w którym grała był Finepharm Jelenia Góra. W poprzednim sezonie Coleman wystąpiła w 17 meczach. Notowała średnio 17,5 punktu oraz 2,5 asysty.
www.ccckosz.polkowice.pl
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Re: Co słychać w Polkowicach??
Na puchary do posadzenia jest ofkors Parker. Na zasadzie mniejszego zła - Coleman jest zawodniczką niezwykle ekonomiczną i nie zdarzy jej się nawet połowa takich kiepskich meczów jakie może zafundować Parker. Poza tym na 2 dziura zieje znacznie większa niż na desce. Tofik tez potrafi zbierać w razie potrzeby.
Re: Co słychać w Polkowicach??
świat się kończy - jeśli Ryan Coleman jest zawodniczką TOPOWĄ, która dodatkowo wyczerpuje nasze finanse na klasowego centra w styczniu, to chyba pora umierać... 
Re: Co słychać w Polkowicach??
Kuba pisze:świat się kończy - jeśli Ryan Coleman jest zawodniczką TOPOWĄ, która dodatkowo wyczerpuje nasze finanse na klasowego centra w styczniu, to chyba pora umierać...
drogi Kubo chyba nie zrozumiałeś
-
koszykarz
Re: Co słychać w Polkowicach??
to w sumie test dla RYAN. Czy odnajdzie się w czołowym klubie. Bo dotychczas to grała w słabych klubach...
Jeśli RYAN i DIDI 2 lata temu poprowadziły Leszno do 4 miejsca to teraz jeszcze przecież Verę , Toffi , Amishe Carter , Parker czy Babicką - wydaje się że jesteście skazani na ....medal. a może i finał
Na ,,2'' zresztą mieliście dziurę a teraz macie naprawdę kompletny , doświadczony zespół .
Jeśli RYAN i DIDI 2 lata temu poprowadziły Leszno do 4 miejsca to teraz jeszcze przecież Verę , Toffi , Amishe Carter , Parker czy Babicką - wydaje się że jesteście skazani na ....medal. a może i finał
Na ,,2'' zresztą mieliście dziurę a teraz macie naprawdę kompletny , doświadczony zespół .
Re: Co słychać w Polkowicach??
jeszcze w kwestii pucharów - odwiedzając stronę FIBY jeszcze przed kontuzją Biryuk to już nie było w naszym składzie Parker, więc może ona tylko na lige jest szykowana - nie wiem
odnośnie Coleman - był temat jej sprowadzenia przed sezonem i przyznam szczerze, że cieszyłem się, że się nie udało... Bo widzicie wszyscy - my w Polkowicach jesteśmy już troszkę przeczuleni na punkcie "wzmocnień" w postaci liderek słabych zespołów... mieliśmy już m.in. Pazur, Kaszuwarę czy choćby rok temu Małaszewską... wszystkie były gwiazdami swoich poprzednich drużyn, ale nie potrafiły przeskoczyć na wyższy poziom i boję się, że kolejny raz będzie to samo. Pamiętam jak rok temu, po kontrakcie Małaszewskiej, wywiązała się podobna dyskusja i (głównie za sprawą kibiców Leszna) powstała opozycja, jaka to Natalia utalentowana, zdolna i w ogóle najlepsza w Polsce, już prawie kadrowiczka... rok straciła i teraz powoli odnajduje się w Brzegu (powodzenia!)...
wszystko ok - doprowadziła Leszno razem z Didi do czwórki, ale w gruncie rzeczy - co poza tym? liga była dużo słabsza, na drodze najsłabszy w przeciągu paru lat zespół Orzełka... Poza tym - ciekawi mnie, co Ryan robiła od końca przygody z zeszłym sezonem? nigdzie nie grała, nie trenowała pod niczyim okiem i co? nagle wejdzie w gre i ktoś mi powie, że bez problemu wytrzyma do końca sezonu?! taaaa...
no, ale nie przekreślam jej - zobaczymy, co pokaże. choć jakoś specjalnie wiele sobie nie obiecuję...
odnośnie Coleman - był temat jej sprowadzenia przed sezonem i przyznam szczerze, że cieszyłem się, że się nie udało... Bo widzicie wszyscy - my w Polkowicach jesteśmy już troszkę przeczuleni na punkcie "wzmocnień" w postaci liderek słabych zespołów... mieliśmy już m.in. Pazur, Kaszuwarę czy choćby rok temu Małaszewską... wszystkie były gwiazdami swoich poprzednich drużyn, ale nie potrafiły przeskoczyć na wyższy poziom i boję się, że kolejny raz będzie to samo. Pamiętam jak rok temu, po kontrakcie Małaszewskiej, wywiązała się podobna dyskusja i (głównie za sprawą kibiców Leszna) powstała opozycja, jaka to Natalia utalentowana, zdolna i w ogóle najlepsza w Polsce, już prawie kadrowiczka... rok straciła i teraz powoli odnajduje się w Brzegu (powodzenia!)...
wszystko ok - doprowadziła Leszno razem z Didi do czwórki, ale w gruncie rzeczy - co poza tym? liga była dużo słabsza, na drodze najsłabszy w przeciągu paru lat zespół Orzełka... Poza tym - ciekawi mnie, co Ryan robiła od końca przygody z zeszłym sezonem? nigdzie nie grała, nie trenowała pod niczyim okiem i co? nagle wejdzie w gre i ktoś mi powie, że bez problemu wytrzyma do końca sezonu?! taaaa...
no, ale nie przekreślam jej - zobaczymy, co pokaże. choć jakoś specjalnie wiele sobie nie obiecuję...
Re: Co słychać w Polkowicach??
zgodzę się....sprowadzenie zawodniczki,która nawet minimalny czas,ale nie grała jest zawsze sporą loterią....wiem,że chcecie finału!!!,bo brązowy medal to już przerabialiście(właśnie wtedy była najlepsza drużyna z panią Coker,która zrobiła na mnie ogromne wrażenie stając się gwiazdą ligi). Czy Ryan Wam pomoże w odniesieniu sukcesu? no nie wiem,ale na pewno bedzie jedną z wielu.
Re: Co słychać w Polkowicach??
na jej powrót przyjdzie nam jeszcze troche poczekać...
Re: Co słychać w Polkowicach??
Kuba pisze:świat się kończy - jeśli Ryan Coleman jest zawodniczką TOPOWĄ, która dodatkowo wyczerpuje nasze finanse na klasowego centra w styczniu, to chyba pora umierać...
To jakiej zawodniczki oczekiwałeś? Douglas?
bball
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 108 gości

