Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
koszykarz
Re: Co słychać w Wiśle?
a mi się wydaje że w Wisełce są już Kułaga , Kotnis w razie czego Gajdosz więc Rózy cięzko by było o minuty na parkiecie...
Re: Co słychać w Wiśle?
Ja mam nadzieje że jednak trafi do Wisły. Nawet jeśli nie załapie się do meczowej 12 to i tak może ogrywać się w drugim zespole, poza tym możliwość pracy z tak dobrym trenerem może jej dać tylko same korzyści.
Re: Co słychać w Wiśle?
koszykarz pisze:a mi się wydaje że w Wisełce są już Kułaga , Kotnis w razie czego Gajdosz więc Rózy cięzko by było o minuty na parkiecie...
ja bym tam Róże wolała zamiast Anety...
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
na Sportowych Faktach o Eurolidze w nowym sezonie. Skład zespołów na początku lipca, a losowanie 21 lipca.
Na razie mamy w Eurolidze Gdynię i Gorzów. Wisła walczy o dziką kartę z siedmioma innymi zespołami.
Na razie mamy w Eurolidze Gdynię i Gorzów. Wisła walczy o dziką kartę z siedmioma innymi zespołami.
Re: Co słychać w Wiśle?
kristofer pisze:na Sportowych Faktach o Eurolidze w nowym sezonie. Skład zespołów na początku lipca, a losowanie 21 lipca.
Na razie mamy w Eurolidze Gdynię i Gorzów. Wisła walczy o dziką kartę z siedmioma innymi zespołami.
Z 6 innymi
Mam nadzieje ze dostaniemy, ale jak ni to trudno. Zawaliło sie sezon to trzeba ponieść konsekwencje i powalczyć o puchar FIBA
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
Z Włoch o eurolidze marzy Venice. Z Węgier pewnie Pecs...
Na szczęście brak euroligii w przypadku Wisły nie grozi kataklizmem, bo skład już na tym etapie wygląda ciekawie. Jak nam pozostanie walka w Fiba Cup to mam nadzieje, że celem będzie finał
Na szczęście brak euroligii w przypadku Wisły nie grozi kataklizmem, bo skład już na tym etapie wygląda ciekawie. Jak nam pozostanie walka w Fiba Cup to mam nadzieje, że celem będzie finał
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
FIBE też będzie miło wygrać 
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
ale to już nie to. A Puchar-FIBA ciężko wygrać. A polskim zespołom ciężko się zdobywa europejskie puchary.
Re: Co słychać w Wiśle?
kristofer pisze:ale to już nie to. A Puchar-FIBA ciężko wygrać. A polskim zespołom ciężko się zdobywa europejskie puchary.
Euroligę cieżej;)
poza tym szanse na Eurolige wciąż są baaardzo duże!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
kristofer pisze:ale to już nie to. A Puchar-FIBA ciężko wygrać. A polskim zespołom ciężko się zdobywa europejskie puchary.
Zawsze musi być ten pierwszy raz.
Prezes TS Wisła: Zespół był podzielony
- W poprzednim sezonie drużyna była podzielona na grupki i tak się nie dało zrobić wyniku. Teraz jest nowy trener, postawiliśmy na inne zawodniczki z zagranicy i chcemy odzyskać tytuł - mówi prezes TS Wisły
Rozmowa z Ludwikiem Mięttą-Mikołajewiczem
Andrzej Klemba: Jak kryzys wpływa na TS Wisła?
Ludwik Miętta-Mikołajewicz: Jest ciężko. Recesja nie ominęła klubu. Sponsorzy mają kłopoty i kiedy trzeba coś ciąć, to najczęściej pada na działalność promocyjną jak sport i kultura. Także wielu reklamodawców czy firm, które rezerwowały basen dla swoich pracowników, zrezygnowało z obiektów TS. Na przykład komenda wojewódzka policji nie korzysta już z naszej pływalni i siłowni. W ciągu pół roku to dla klubu poważna strata rzędu 200-300 tys. zł. Nie jesteśmy w stanie z pieniędzy, które zarabiamy, utrzymać profesjonalnych drużyn. Koszykarki na szczęście mają firmę Can-Pack, która zapewnia cały budżet. Jeśli chodzi o męski zespół koszykówki, to jesteśmy bliżej znalezienia sponsora niż w przypadku siatkarek. Ich już nie wspiera Enion Energia i start w rozgrywkach jest bardzo poważnie zagrożony. Dostaliśmy pismo z Uniwersytetu Ekonomicznego, który chce zbudować silną drużynę w II lidze i wypożyczyć nasze czołowe zawodniczki - Targosz, Surmę i Żochowską. Będziemy o tym rozmawiać. Oprócz koszykarek, które są wizytówką klubu, skupiamy się na sportach indywidualnych, które po prostu mniej kosztują.
Poza recesją gospodarczą także koszykarki dopadł kryzys wyników sportowych. Trzecie miejsce jest poniżej oczekiwań?
- Nie nazywajmy postawy zawodniczek klęską, bo zdobyły Puchar Polski i Superpuchar. Trzecie miejsce to rzeczywiście mniej, niż się spodziewaliśmy, ale nie co roku można zdobywać tytuł. Dotknęły nas kontuzje Chamique Holdsclaw, Anny Wielebnowskiej i Agnieszki Pałki. To spowodowało, że drużyna nie była tak silna jak sezon wcześniej. Lotos przegrał tytuł trzy razy z rzędu i był bardzo zmotywowany, by go odzyskać.
Może błędem były transfery trzech zawodniczek z gdyńskiego przegranego zespołu. Zarówno Slobodanka Maksimović, jak i Dominique Canty nie dały drużynie tyle, ile się można było po nich spodziewać. Na dodatek zdawaliście sobie sprawę z problemów z kolanami Holdsclaw.
- Ale rok wcześniej obie Amerykanki były w naszej zwycięskiej drużynie. Holdsclaw jest dla mnie najlepszą zawodniczką, która trafiła na polskie parkiety. Przed sezonem nic nie wskazywało, by jej problemy były aż tak poważne. Z perspektywy można traktować to jak błąd, ale liczyliśmy, że będzie liderką drużyny.
Bardzo nie lubię oceniać pracy trenerów, ale w tym sezonie nie udało im się stworzyć zespołu. Drużyna była podzielona na grupki, które słabo ze sobą współpracowały. Skerović i Maksimović, trzy Amerykanki i Polki. Podzielony zespół nigdy nie osiągnie dobrego wyniku. Zawodniczki grały poniżej oczekiwań. Zwłaszcza Skerović, ale słabiej spisywały się także Dupree, Canty i Maksimović. Zagraniczna zawodniczka nie powinna być w tym samym klubie dłużej niż trzy lata. Skerović [spędziła w Wiśle pięć sezonów - przyp. red.] chyba była za długo.
Czy nie jest tak, że zawodniczki z WNBA grę w Europie traktują trochę z lekceważeniem?
- Na pewno występy za oceanem to duży prestiż, choć pieniądze niekoniecznie większe. Na mecze przychodzi po kilka, kilkanaście tysięcy widzów, grają w ojczyźnie, gdzie dochodzi rywalizacja między miastami. Nie zgodzę się, że odrabiają pańszczyznę, ale rzeczywiście mogą traktować występy w Europie jako przygotowanie do WNBA.
Zmieniliście filozofię budowania drużyny. Teraz będzie mniej zagranicznych zawodniczek i tylko dwie Amerykanki.
- Zawodniczki ze Stanów Zjednoczonych są najdroższe, a jest kryzys i skład musiał być trochę "tańszy". Musieliśmy wziąć też pod uwagę wahania kursu walut, bo Amerykankom płaci się w dolarach, a Europejkom w euro. W poprzednim sezonie kontuzje sprawiły, że mieliśmy za mało Polek, a przepisy nakazują, by dwie były na parkiecie bez przerwy. Stąd też decyzja, by zmniejszyć liczbę zagranicznych koszykarek w zespole.
Z drugiej strony zainwestowaliśmy większe pieniądze w sztab szkoleniowy. Jose Ignacio Fernandez osiągnął duży sukces z Halconem Avenida, ale udało nam się go namówić do pracy w Polsce. Nie było nawet tak trudno, bo przyznał, że już czuł się trochę wypalony w pracy z zespołem z Salamanki. Liczymy, że stworzy zespół zgrany i dobrze przygotowany do sezonu. Hiszpańska koszykówka idzie do przodu, co widać nawet po postawie reprezentacji na mistrzostwach Europy. Taktyka gry drużyny w ataku oraz obronie szwankowała i sztab szkoleniowy ma te elementy poprawić.
Jak wyglądają szanse Wisły Can-Pack na występy w Eurolidze? Byliście w lidze dopiero trzecim zespołem.
- Na 80-85 proc. w niej zagramy. Wysłaliśmy zgłoszenie drużyny do FIBA i pod koniec czerwca zapadnie decyzja. Do tej pory Polska miała dwa miejsca, ale podczas posiedzenia federacji zmniejszono liczbę zespołów z Francji i Rosji z czterech do trzech. Problemy finansowe ma łotewski TTT Ryga. O trzecie miejsce walczą jeszcze Węgry i Turcja, a Grecja chciałaby przystąpić do rozgrywek. Mamy w FIBA dobrą opinię. Zawsze wywiązywaliśmy się ze zobowiązań przyjmowania rywali i sędziów. Są więc duże szanse, że dostaniemy dziką kartę.
Start w Pucharze FIBA będzie dużo mniej prestiżowy.
- To prawda, ale można w nim dużo dalej zajść. Galatasaray Stambuł, trzecia drużyna turecka, w tym roku wygrała.
Cele na ligę i Euroligę jak co roku?
- Tak, mistrzostwo i ćwierćfinał w europejskich rozgrywkach.
Budujecie zespół, ale umowa z Can-Packiem jeszcze nie została przedłużona.
- Mamy zapewnienie, że nastąpi to po 1 lipca. Stara wygasa 30 czerwca; wtedy też kończy się rok obrachunkowy w firmie Can-Pack.
Miała powstać nowa hala i hotele, ale nie doszło do realizacji tego pomysłu.
- Mamy 8 mln euro z Unii Europejskiej, ale potrzebujemy drugiej części. Klub oczywiście jej nie ma. Miał ją zapewnić Salwator, ale kryzys w pierwszej kolejności uderzył w deweloperów. Umowa jest zawieszona i mamy pozwolenie na szukanie innego inwestora. Jesteśmy w trakcie rozmów z trzema przedstawicielami kapitału zagranicznego. W lipcu ta sprawa powinna się rozstrzygnąć. Czasu jest coraz mniej, bo pieniądze z UE musimy wykorzystać do końca roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
----------------
wywiad ok, choć nadal się nie zgadzam co do Holdsclaw i jej koleżanek...na szczęście to już za nami.
A co do Fernandeza, zamiast Hernandeza...oj panie Klemba
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
wygląda na to że w tym sezonie wszystkie zespoły poza chyba Lotosem mająjakieś tam swoje problemy ....głupi kryzys..
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Co słychać w Wiśle?
Kontrakt z Eweliną Kobryn podpisany
19 czerwca - Towarzystwo Sportowe Wisła w Krakowie informuje, że zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami podpisany został kontrakt pomiędzy naszym klubem a zawodniczką Eweliną Kobryn.
Umowa dotyczy sezonu rozgrywkowego 2009/ 2010.
(Biuro Prasowe Wisły Can-Pack)
19 czerwca - Towarzystwo Sportowe Wisła w Krakowie informuje, że zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami podpisany został kontrakt pomiędzy naszym klubem a zawodniczką Eweliną Kobryn.
Umowa dotyczy sezonu rozgrywkowego 2009/ 2010.
(Biuro Prasowe Wisły Can-Pack)
Re: Co słychać w Wiśle?
friel pisze:wygląda na to że w tym sezonie wszystkie zespoły poza chyba Lotosem mająjakieś tam swoje problemy ....głupi kryzys..
A skad ten wniosek? Brakuje pieniedzy, oj brakuje nawet w Lotosie. Ja bym powiedzial, wszystkie zespoly maja problem, poza Wisla, z ktora Can-Pack jest zwiazany oprocz kontraktow finansowych, ogromna wiezia przyjazni (wiezia ktora trudno porownac do pieniedzy);)
^^
Re: Co słychać w Wiśle?
Euroliga wcale nie tak blisko Wisły Can-Pack
Szymon Opryszek
Poza Wisłą aż sześć klubów z czołowych lig europejskich stara się o "dziką kartę" do Euroligi kobiet. - Szanse Polek oceniam pół na pół - stwierdza Krzysztof Koralewski, wiceprzewodniczący Komisji ds. Rozgrywek FIBA Europe
W ubiegłym sezonie Wisła zajęła dopiero trzecią pozycję w lidze, dlatego dwa miejsca w Eurolidze kobiet przysługujące Polsce przypadną mistrzowi Lotosowi Gdańsk i wicemistrzowi AZS Gorzów Wlkp. Działacze z Krakowa postanowili aplikować o "dziką kartę" do europejskich rozgrywek, w których drużyna występuje nieprzerwanie od 2005 roku. FIBA zdecydowała, że przy podejmowaniu decyzji weźmie pod uwagę oprócz Wisły sześć klubów z czołowych lig Starego Kontynentu: hiszpańskiej, włoskiej, tureckiej, greckiej, węgierskiej i łotewskiej.
- Jak widać chętnych nie brakuje. Szanse Wisły? Pół na pół. To uznana marka, ale tak można powiedzieć o kilku innych klubach starających się o dziką kartę - zapewnia Koralewski.
Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Wisły, jest większym optymistą. - Nasze szanse na "dziką kartę" oceniam na 80 do 85 proc. Do tej pory Polska miała dwa miejsca, ale podczas posiedzenia federacji zmniejszono liczbę zespołów z Francji i Rosji z czterech do trzech. Problemy finansowe ma też łotewski TTT Ryga - mówił w rozmowie z "Gazetą".
Recesja nie powinna jednak mieć wpływu na skład Euroligi. - W naszym kraju kryzys jest widoczny, ale dotyczy słabszych drużyn. Slawianka Czelabińsk została relegowana do Dywizji B, Spartak Nogińsk nie zagra w Dywizji A mimo awansu. Mocnych ten problem omija - tłumaczy Maksym Rjabkow, dyrektor UMMC Jekaterynburg, tegorocznego mistrza Rosji.
Koralewski: - Kryzys raczej zobaczymy podczas transferowych zakupów. Z prestiżowej Euroligi żaden potentat nie zrezygnuje.
O skutkach recesji mówiło się też pod Wawelem, ale lada dzień działacze mają podpisać nową umowę z firmą Can-Pack. Rozpoczęła się też budowa mocnego zespołu, którym pokieruje nowy trener Jose Ignacio Hernandez. Kontrakty podpisały m.in. Amerykanka Janell Burse i Izraelitka Liron Cohen, umowę przedłużyła Ewelina Kobryn. - Trzeba czekać na stanowisko FIBA. Dostałem zadanie awansu do ćwierćfinału Euroligi - przyznaje hiszpański szkoleniowiec.
Tymczasem rywale brązowych medalistek w walce o "dziką kartę" to m.in. utytułowane włoskie Napoli, turecki Galatasaray (zdobywca Pucharu FIBA) i węgierski MiZo Pecs.
- Cały czas lobbuję za Wisłą, spotkałem się nawet z sekretarzem generalnym FIBA. Wisła i MiZo Pecs to najpoważniejsi kandydaci, bo ich głównym atutem jest duża liczba punktów zdobytych do tej pory w rozgrywkach europejskich. Za polskim klubem przemawia też bliskość lotniska, ale, niestety, rywal z Węgier ma o wiele lepszą halę, która spełnia wymogi FIBA - dodaje Koralewski.
Kluby muszą podesłać wszelkie dokumenty do końca czerwca, ostateczną decyzję FIBA Europe podejmie na początku lipca. Na 20 lipca przewidziano losowanie grup Euroligi.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
------------------------------------
Nie wiem czy Wisła dostanie euroligę czy nie, ale wiem że pan Opryszek o temacie pojęcia nie ma i z artykułu na artykuł coraz bardziej się kompromituje...
Galatasaray jako zdobywca Fiba Cup euroligę ma pewną.
Z Włoch o euroligę stara się Faenza, a nie Napoli.
A losowanie jest 21 lipca.
no i od kiedy liga grecka, węgierska czy łotewska są czołowymi ligami?
btw, szopka pt. "3 miejsce w eurolidze dla Polski " zaczęła się w krakowskim wydaniu GW 2 miesiące temu, przed meczem nr 5 o brąz fantastycznym artykuł o tym, że Polska ma pewne 3 miejsce w eurolidze, (że zacytuje fragment) :" Polska w uznaniu zasług dostanie trzecie miejsce w tych rozgrywkach. Zawdzięczamy to silnej pozycji reprezentacji Polski i organizacji ligi w naszym kraju - informuje Grzegorz Ziemblicki, wiceprezes zarządu PLKK. " ...
Szymon Opryszek
Poza Wisłą aż sześć klubów z czołowych lig europejskich stara się o "dziką kartę" do Euroligi kobiet. - Szanse Polek oceniam pół na pół - stwierdza Krzysztof Koralewski, wiceprzewodniczący Komisji ds. Rozgrywek FIBA Europe
W ubiegłym sezonie Wisła zajęła dopiero trzecią pozycję w lidze, dlatego dwa miejsca w Eurolidze kobiet przysługujące Polsce przypadną mistrzowi Lotosowi Gdańsk i wicemistrzowi AZS Gorzów Wlkp. Działacze z Krakowa postanowili aplikować o "dziką kartę" do europejskich rozgrywek, w których drużyna występuje nieprzerwanie od 2005 roku. FIBA zdecydowała, że przy podejmowaniu decyzji weźmie pod uwagę oprócz Wisły sześć klubów z czołowych lig Starego Kontynentu: hiszpańskiej, włoskiej, tureckiej, greckiej, węgierskiej i łotewskiej.
- Jak widać chętnych nie brakuje. Szanse Wisły? Pół na pół. To uznana marka, ale tak można powiedzieć o kilku innych klubach starających się o dziką kartę - zapewnia Koralewski.
Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Wisły, jest większym optymistą. - Nasze szanse na "dziką kartę" oceniam na 80 do 85 proc. Do tej pory Polska miała dwa miejsca, ale podczas posiedzenia federacji zmniejszono liczbę zespołów z Francji i Rosji z czterech do trzech. Problemy finansowe ma też łotewski TTT Ryga - mówił w rozmowie z "Gazetą".
Recesja nie powinna jednak mieć wpływu na skład Euroligi. - W naszym kraju kryzys jest widoczny, ale dotyczy słabszych drużyn. Slawianka Czelabińsk została relegowana do Dywizji B, Spartak Nogińsk nie zagra w Dywizji A mimo awansu. Mocnych ten problem omija - tłumaczy Maksym Rjabkow, dyrektor UMMC Jekaterynburg, tegorocznego mistrza Rosji.
Koralewski: - Kryzys raczej zobaczymy podczas transferowych zakupów. Z prestiżowej Euroligi żaden potentat nie zrezygnuje.
O skutkach recesji mówiło się też pod Wawelem, ale lada dzień działacze mają podpisać nową umowę z firmą Can-Pack. Rozpoczęła się też budowa mocnego zespołu, którym pokieruje nowy trener Jose Ignacio Hernandez. Kontrakty podpisały m.in. Amerykanka Janell Burse i Izraelitka Liron Cohen, umowę przedłużyła Ewelina Kobryn. - Trzeba czekać na stanowisko FIBA. Dostałem zadanie awansu do ćwierćfinału Euroligi - przyznaje hiszpański szkoleniowiec.
Tymczasem rywale brązowych medalistek w walce o "dziką kartę" to m.in. utytułowane włoskie Napoli, turecki Galatasaray (zdobywca Pucharu FIBA) i węgierski MiZo Pecs.
- Cały czas lobbuję za Wisłą, spotkałem się nawet z sekretarzem generalnym FIBA. Wisła i MiZo Pecs to najpoważniejsi kandydaci, bo ich głównym atutem jest duża liczba punktów zdobytych do tej pory w rozgrywkach europejskich. Za polskim klubem przemawia też bliskość lotniska, ale, niestety, rywal z Węgier ma o wiele lepszą halę, która spełnia wymogi FIBA - dodaje Koralewski.
Kluby muszą podesłać wszelkie dokumenty do końca czerwca, ostateczną decyzję FIBA Europe podejmie na początku lipca. Na 20 lipca przewidziano losowanie grup Euroligi.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
------------------------------------
Nie wiem czy Wisła dostanie euroligę czy nie, ale wiem że pan Opryszek o temacie pojęcia nie ma i z artykułu na artykuł coraz bardziej się kompromituje...
Galatasaray jako zdobywca Fiba Cup euroligę ma pewną.
Z Włoch o euroligę stara się Faenza, a nie Napoli.
A losowanie jest 21 lipca.
no i od kiedy liga grecka, węgierska czy łotewska są czołowymi ligami?
btw, szopka pt. "3 miejsce w eurolidze dla Polski " zaczęła się w krakowskim wydaniu GW 2 miesiące temu, przed meczem nr 5 o brąz fantastycznym artykuł o tym, że Polska ma pewne 3 miejsce w eurolidze, (że zacytuje fragment) :" Polska w uznaniu zasług dostanie trzecie miejsce w tych rozgrywkach. Zawdzięczamy to silnej pozycji reprezentacji Polski i organizacji ligi w naszym kraju - informuje Grzegorz Ziemblicki, wiceprezes zarządu PLKK. " ...
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
tyle tego zostało wymienione, że o "Lotosie Gdańsk" w wydaniu pana Opryszczka już nawet nie ma co wspominać... 
bball
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 118 gości