matrix pisze:
FGE czołową ligą europejską?![]()
,ale zaraz po rosyjskiej,francuskiej,hiszpańskiej,włoskiej i może jeszcze tureckiej,a lepsza od rumuńskiej....taa to rzeczywiscie czołówka,a widać to po meczach Naszych drużyn w Eurolidze i występach narodowej reprezentacji...a wszystko oceniamy przez pryzmat 2-3 polskich klubów,bo reszta to klubiki,gdzie na niektóre sportowe hale koszykarka zagraniczna bałaby się wyjść na trening?
PS.takim pisaniem to można Naszych prezesów z Romanem Ludwiczukiem na czele wprawić w samozachwyt....jest dobrze,a podejrzewam,że będzie jeszcze lepiej!!!
Jeśli plkk jest mniej więcej 5 ligą w Europie to chyba znaczy że jest niestety czołową. Tym bardziej, że w tyle zostaje dobre kilkanaście lig: słowacka, grecka, serbska, niemiecka, łotewska, litewska, węgierska, holenderska, bułgarska, szwedzka, ukraińska, a nawet czeska (tak wyniki między czołówką a resztą są jeszcze bardziej kosmiczne niż u nas)....itd.
Występy w pucharach europejskich nie mają prostego przełożenia na siłę ligi i tym samym kadrę - pierwsze przykłady z brzegu to Węgry, Słowacja czy Grecja - liga gorsza od naszej, występy pucharowe gorsze od naszych, a mimo to występ na ME dużo lepszy od naszego.
I jeszcze jednak refleksja na koniec: niejaka Iza Piekarska grała w ostatnim sezonie w Turcji (czyli w lidze silnej, silniejszej od naszej) i co z tego? niestety nic...
