pewnie w Łodzi nie spodziewano się że będą tak nisko - dlatego teraz chwytają się wszystkiego..
a Skorek - jak dobrze pójdzie - to wróci do Łodzi po raz 3 - i to w cale nie tak odległym czasie... To się nazywa przywiązanie...
Swoją drogą uważam że Skorek spokojnie może zastąpic Koryzne- a moze i grac jeszcze lepiej niż Edzia.




