TS Wisla Kraków-Lotos Gdynia 4-3-WISLA MISTRZEM POLSKI!
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Rosso-Nero
- Młodzik
- Posty: 977
- Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
- Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
- Kontaktowanie:
I wygraliśmy
Nasza największą bronią była wiara, mobilizacja i chęć zwycięstwa. I to co głosiłem z m.in. Bartolino stało się faktem. Teraz jechać do Gdyni trzeba i dalej wierzyć
Oby to zwycięstwo odmieniło stan rywalizacji, tchnęło wiatr w żagle okretu zwanego Wisła i jeszcze bardziej zmobilizowało dziewczyny. W chwili obecnej wszystko jest możliwe.
Ponieważ "Impossible is nothing".
Ave Dominique
PS: Myślałem, że mi serce wysiądzie a mam zdrowe.
Ave Dominique
PS: Myślałem, że mi serce wysiądzie a mam zdrowe.
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs
Oczywiście nie obyło się bez fantastycznego używania gwizdków przez 3 panów, ani bez cudownych decyzji Edo (trzymanie na parkiecie Dado, niewzięcie czasu w 3 kwarcie, czy nie posadzenie Niuni na ławkę w 3 kwarcie po 4 faulu)...ale dziś to nie ma wielkiego znaczenia, bo mimo takich przeciwności dziewczyny wygrały...rzut rozpaczy Niki fantastyczny
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
-
Gość
gość
klaszcza dlatego ze w Kibice Lotosu kibicuja tez Lechi gdyz sa z Gdanska.. wiec co za problem?BlackJuRy pisze: kibice lotosu klaszcza tak prowokacyjnie gdy nasi pozdrawiaja Lechie? Takie to jest straszne ze sobie pozdrawiaja inne kluby? Czy moze myslicie ze przestana ich pozdrawiac jak wy tez bedziecie klaskac? Zreszta to nie moja sprawa, mozecie sobie klaskac, a zakladam ze i tak zadnego efektu to nie spowoduje:). To tyle,
GRATULACJE
Jedziemy do Gdyniiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale zajebisty mecz
Dla takich chwil warto byc kibicem. Urwalismy sie ze stryczka, walczymy dalej. 
Ale zajebisty mecz
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
Dominique jesteś wielka !!!!!!!!!!!!!
Ogromne brawa dla całego zaspołu za walkę do końca!
Teraz mecz w Gdyni, który wygramy choćby miał on skończyć się po 3 dogrywkach....
Ten tytuł cały czas na Nas czeka i aby go zdobyć trzeba wygrać już tylko 2 mecze!
Ogromne brawa dla całego zaspołu za walkę do końca!
Teraz mecz w Gdyni, który wygramy choćby miał on skończyć się po 3 dogrywkach....
Ten tytuł cały czas na Nas czeka i aby go zdobyć trzeba wygrać już tylko 2 mecze!
Ostatnio zmieniony 01 maja 2007, 23:02 przez garnett, łącznie zmieniany 1 raz.
Skera nie zagrała źle. Myśle, że zagrała na tą chwilę dobrze. Mecz nr 4, właściwie bez emocji zagrała podejrzewam najlepiej jak potrafi na ten moment. Widać, że coś jest z nią nie tak. Mam nadzieję, że w czwartek pokaże jak potrafi zagrać. Potrzebne jest to bardzo drużynie.
Dzisiejszy mecz: wielka czwarta kwarta. Fatalna (chyba najgorsza od pamiętnej pierwszej kwarty ze Spartakiem w Krakowie) kwarta nr 3. nie widziałem tak bezradnej drużyny. Szkoda, że nie reagował trener. Zdecydowanie za późno wziął czas.
Szkoda, ze tak późno zdjął z parkietu Vilipic. Dziewczynie nie poszło w ataku, na twarzy było widać, jak się stresuje, toteż w obronie też nie potrafiła przykryć centerki Lotosu. Dziewczyna spaliła się na resztę meczu. Weszła póxniej, błędu nie popełniła, ale była nieprzydatna w ataku. Trzeba podziękować Eli za tę trójkę w czwartej kwarcie. Ona dała nam energii. Brawo! Później wreszcie wyszliśmy na prowadzenie (co nie udawało się w meczach i Euroligi przegranych na wyjeździe). Generalnie w takich meczach, gdzie gonimy, mamy problem w końcówkach. Tym razem, po cudownej akcji DC wygraliśmy. Brawo.
Bura dla dziewczyn z Gdyni, które miały jeszcze jeden faul!!! MOgły faulować, piłka z boku i złote medale na szyi. Miejmy nadzieje, że dziewczyny wywalczą powrót do Krakowa. Należy się to im i myślę, też i kibicom, którzy dzisiaj też byli fantastyczni. Ani przez chwilę nie było zawahania, nawet przy 12 pkt przewadze Lotosu. Brawo!!!
Dzisiejszy mecz: wielka czwarta kwarta. Fatalna (chyba najgorsza od pamiętnej pierwszej kwarty ze Spartakiem w Krakowie) kwarta nr 3. nie widziałem tak bezradnej drużyny. Szkoda, że nie reagował trener. Zdecydowanie za późno wziął czas.
Szkoda, ze tak późno zdjął z parkietu Vilipic. Dziewczynie nie poszło w ataku, na twarzy było widać, jak się stresuje, toteż w obronie też nie potrafiła przykryć centerki Lotosu. Dziewczyna spaliła się na resztę meczu. Weszła póxniej, błędu nie popełniła, ale była nieprzydatna w ataku. Trzeba podziękować Eli za tę trójkę w czwartej kwarcie. Ona dała nam energii. Brawo! Później wreszcie wyszliśmy na prowadzenie (co nie udawało się w meczach i Euroligi przegranych na wyjeździe). Generalnie w takich meczach, gdzie gonimy, mamy problem w końcówkach. Tym razem, po cudownej akcji DC wygraliśmy. Brawo.
Bura dla dziewczyn z Gdyni, które miały jeszcze jeden faul!!! MOgły faulować, piłka z boku i złote medale na szyi. Miejmy nadzieje, że dziewczyny wywalczą powrót do Krakowa. Należy się to im i myślę, też i kibicom, którzy dzisiaj też byli fantastyczni. Ani przez chwilę nie było zawahania, nawet przy 12 pkt przewadze Lotosu. Brawo!!!
http://www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=14239
i cytat :
Byłyśmy zdekoncentrowane. Na początku byłam pewna, że kosz nie został uznany. Popełniłyśmy karygodny błąd, który spowodował pomyślną akcję Canty. Ogromny hałas w hali sprawił, że nie słyszałyśmy wskazówek od trenera. Nie wiedziałyśmy, czy mamy faulować czy blokować. Tak na prawdę każda porażka boli, ale to nie sprawiło, że straciłyśmy Mistrza. Mamy świadomość, że kolejne spotkanie gramy u siebie i będziemy faworytem. Jedno zwycięstwo w zanadrzu powoduje, że zagramy następny mecz ze spokojem.
czyli pomogliśmy
i teraz będa teksty jacy to kibice Wisły są źli i niedobrzy ....

i cytat :
Byłyśmy zdekoncentrowane. Na początku byłam pewna, że kosz nie został uznany. Popełniłyśmy karygodny błąd, który spowodował pomyślną akcję Canty. Ogromny hałas w hali sprawił, że nie słyszałyśmy wskazówek od trenera. Nie wiedziałyśmy, czy mamy faulować czy blokować. Tak na prawdę każda porażka boli, ale to nie sprawiło, że straciłyśmy Mistrza. Mamy świadomość, że kolejne spotkanie gramy u siebie i będziemy faworytem. Jedno zwycięstwo w zanadrzu powoduje, że zagramy następny mecz ze spokojem.
czyli pomogliśmy
i teraz będa teksty jacy to kibice Wisły są źli i niedobrzy ....
AVE DOMINIQUE !!!!!!!!!!!!!!
A jednak zwyciestwo!!!
Tak sie cieszę, tym bardziej, że moja wiara po ostatnim pobycie w Gdyni padła. A teraz jest odbudowana i to zupełnie.
Wierzę, że 7 mecz będzie.
A co do samego meczu, to był niezły horror, tylko ze szczęśliwym zakończeniem. Canty jest wielka, a Lotos sfrajerzył, że nie faulował w ostatnich sekundach.
A jednak zwyciestwo!!!
Tak sie cieszę, tym bardziej, że moja wiara po ostatnim pobycie w Gdyni padła. A teraz jest odbudowana i to zupełnie.
Wierzę, że 7 mecz będzie.
A co do samego meczu, to był niezły horror, tylko ze szczęśliwym zakończeniem. Canty jest wielka, a Lotos sfrajerzył, że nie faulował w ostatnich sekundach.
Debiutantka Roku!!!
"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.
Ave Becky!!!
"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.
Ave Becky!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 91 gości





