Drax pisze:Najlepszą salą na jakiej kiedykolwiek grały akademiczki to początek lat 90-tych i sala AZS - u na Młyńskiej. Oczywiście wątpię żeby którykolwiek z "dzisiejszych" kibiców AZS to pamiętał, ale tam naprawdę była świetna atmosfera, był doping i tam faktycznie można powiedzieć że grały "u siebie". Nie wiem jak ta sala wygląda dzisiaj, była dośc mała, ale mogło tam wejśc na pewno więcej ludzi niż na dzisiejszą Chwiałkę. No i oczywisty plus w porównaniu z Chwiałką - nie można tam raczej natknąć się na "trenero-prezesa" A.J.
wyobraz sobie ze jednak sa kibice (i nie maja po 60 lat