Polfa Pabianice - Azoty Meblotap AZS Chełm 88:68
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Bez sensacji w ekstraklasie koszykarek
Mecze PZU Polfy Pabianice i ŁKS Siemens zakończyły się zgodnie z planem - pabianiczanki wygrały z Meblotapem Chełm, a łodzianki uległy CCC Polkowice
Po serii trzech dobrych występach koszykarki PZU Polfy Pabianice w sobotnim meczu z Meblotapem Chełm zaprezentowały słabszą formę. Wystarczyło to jednak do zwycięstwa z niżej notowanym rywalem. To może jednak być za mało na Wisłę Kraków i Lotos Gdynia.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła sobotnia solenizantka Agnieszka Pałka, ale po chwili - po rzutach Maryny Sazonenko i Joanny Szymczak-Górzyńskiej - Meblotap prowadził 8:6. Wtedy jednak gospodynie rzuciły 14 punktów z rzędu. W drugiej, niezbyt ciekawej kwarcie pabianiczanki nie potrafiły jednak znacząco powiększyć przewagi. Grały lepiej w obronie, ale w ataku zdobyły bowiem zaledwie 15 punktów.
Po zmianie kolejny raz ze znakomitej strony zaprezentowała się Olga Pantelejewa, która drugi raz w tym sezonie miała 100-procentową skuteczność w rzutach za dwa punkty. Dzięki niej pabianiczanki prowadziły 64:42. W ostatniej kwarcie z gospodyniami próbowała walczyć Aleksandra Chomać. Wiele to nie pomogło i szkoleniowiec z Pabianic mógł pozwolić sobie na wpuszczenie na boisko rezerwowych: Anity Szemraj i Małgorzaty Kudłak.
PZU POLFA PABIANICE - MEBLOTAP CHEŁM 88:68 (31:20, 15:12, 18:10, 24:26)
PZU Polfa: Pantelejewa 24, da Costa 16, Krystofova 14, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7, Krupska-Tyszkiewicz 3, Kudłak, Szemraj, Wlaźlak po 2.
Meblotap: Chomać 23, Sazonenko 11, Marczanka 9, da Silva, Żurkowska po 6, Szymczak-Górzyńska 5, Szyćko 4, Hołowczyc, Piątkowska po 2.
Jerzy Walczyk
(źródło: www.gazeta.pl - Łódź )
Małe sprostowanie - Aga nie miała w sobotę imienin.
Mecze PZU Polfy Pabianice i ŁKS Siemens zakończyły się zgodnie z planem - pabianiczanki wygrały z Meblotapem Chełm, a łodzianki uległy CCC Polkowice
Po serii trzech dobrych występach koszykarki PZU Polfy Pabianice w sobotnim meczu z Meblotapem Chełm zaprezentowały słabszą formę. Wystarczyło to jednak do zwycięstwa z niżej notowanym rywalem. To może jednak być za mało na Wisłę Kraków i Lotos Gdynia.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła sobotnia solenizantka Agnieszka Pałka, ale po chwili - po rzutach Maryny Sazonenko i Joanny Szymczak-Górzyńskiej - Meblotap prowadził 8:6. Wtedy jednak gospodynie rzuciły 14 punktów z rzędu. W drugiej, niezbyt ciekawej kwarcie pabianiczanki nie potrafiły jednak znacząco powiększyć przewagi. Grały lepiej w obronie, ale w ataku zdobyły bowiem zaledwie 15 punktów.
Po zmianie kolejny raz ze znakomitej strony zaprezentowała się Olga Pantelejewa, która drugi raz w tym sezonie miała 100-procentową skuteczność w rzutach za dwa punkty. Dzięki niej pabianiczanki prowadziły 64:42. W ostatniej kwarcie z gospodyniami próbowała walczyć Aleksandra Chomać. Wiele to nie pomogło i szkoleniowiec z Pabianic mógł pozwolić sobie na wpuszczenie na boisko rezerwowych: Anity Szemraj i Małgorzaty Kudłak.
PZU POLFA PABIANICE - MEBLOTAP CHEŁM 88:68 (31:20, 15:12, 18:10, 24:26)
PZU Polfa: Pantelejewa 24, da Costa 16, Krystofova 14, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7, Krupska-Tyszkiewicz 3, Kudłak, Szemraj, Wlaźlak po 2.
Meblotap: Chomać 23, Sazonenko 11, Marczanka 9, da Silva, Żurkowska po 6, Szymczak-Górzyńska 5, Szyćko 4, Hołowczyc, Piątkowska po 2.
Jerzy Walczyk
(źródło: www.gazeta.pl - Łódź )
Małe sprostowanie - Aga nie miała w sobotę imienin.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
-
Matii-nzl
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Polfa Pabianice - Azoty Meblotap AZS Chełm 88:68
Ekstraklasa koszykarek. Nie doszło do niespodzianki w Pabianicach. Koszykarki Azotów Meblotapu mimo całkiem dobrej gry nie mogły sprostać wiceliderowi Polfie
Niespodzianką dla kibiców w Pabianicach była natomiast obecność na meczu w roli widza Renaty Piestrzyńskiej, wieloletniej zawodniczki Polfy, a w tym sezonie występującej w barwach Meblotapu. Spodziewająca się dziecka świetna koszykarka obserwowała z trybun zmagania koleżanek ze swoich dwóch zespołów.
Gospodynie wypadły słabiej niż w ostatnich meczach, ale różnica potencjałów obu rywali sprawiła, że ich zwycięstwo z chełmiankami nie było zagrożone. Po serii trzech dobrych spotkań z CCC Polkowice, w lidze i dwóch w Pucharze Polski, koszykarki Polfy Pabianice w sobotnim meczu z Meblotapem Chełm zaprezentowały słabą formę. W zbiórkach zawodniczki Azotów Meblotapu praktycznie nie ustępowały renomowanym rywalkom (30:29 dla Polfy), a w stratach wypadły nawet lepiej od nich (18 strat gospodyń, przy 13 chełmianek). Polfa ma jednak na tyle silny skład, że może grać źle, ale i tak będzie wygrywać.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła Agnieszka Pałka, ale po chwili - po rzutach Maryny Sazonenko i Joanny Szymczak-Górzyńskiej - Meblotap prowadził 8:4. Od tego momentu garstka widzów zaczęła z zaciekawieniem przyglądać się boiskowym wydarzeniom. Gospodynie zastosowały jednak swój słynny odjazd, czyli zdobyły 14 punktów z rzędu i w 7. min prowadziły już 20:8.
W drugiej kwarcie, podczas której królowała nuda, pabianiczanki nie potrafiły jednak znacząco powiększyć przewagi. Zagrały wprawdzie znacznie lepiej w obronie, ale w ataku było nieco gorzej. Zdobyły bowiem zaledwie 15 punktów, czyli mniej niż w pierwszej kwarcie.
Po zmianie stron kolejny wielki dzień miała Olga Pantelejewa, która po raz drugi w tym sezonie miała stuprocentową skuteczność w rzutach za dwa punkty. Dzięki Pantelejewej pabianiczanki na koniec trzeciej kwarty uzyskały w 22-punktowe prowadzenie 64:42. Meblotap walczył, a najbardziej Aleksandra Chomać, która szczególnie dała się we znaki w ostatniej kwarcie. Chełmska środkowa w tej części meczu zdobyła aż 14 punktów. Nie pomogło to na wiele, bo Polfa w 34. min uzyskała najwyższe prowadzenie meczu - 76:48. Trener Herkt mógł więc pozwolić sobie na wpuszczenie na boisko rezerwowych: Anity Szemraj i Małgorzaty Kudłak.
POLFA PABIANICE 88
AZOTY MEBLOTAP CHEŁM 68
KWARTY
31:20, 15:12, 18:10, 24:26
Polfa: Pantelejewa 24, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7, Krupska-Tyszkiewicz 3 oraz Da Costa 16, Krystofova 14, Kudłak 2, Szemraj 2, Wlaźlak 2
Azoty Meblotap: Chomać 23, Sazonenko 11, Marczanka 9, Szymczak-Górzyńska 5, Piątkowska 2 oraz Da Silva 6, Żurkowska 6, Szyćko 4, Hołowczyc 2, Chomicka
Jerzy Walczyk, mp
(źródło: www.gazeta.pl - Lublin)
-----------------------------------------
Ja wiem, czy taka niespodzianka?
mnie tam Jej obecność absolutnie nie zaskoczyła !!
A na trybunach tesh nie siedziała, bo elegancko dopingowała i rozmawiała z trenerem na ławce Meblotapu.
Ekstraklasa koszykarek. Nie doszło do niespodzianki w Pabianicach. Koszykarki Azotów Meblotapu mimo całkiem dobrej gry nie mogły sprostać wiceliderowi Polfie
Niespodzianką dla kibiców w Pabianicach była natomiast obecność na meczu w roli widza Renaty Piestrzyńskiej, wieloletniej zawodniczki Polfy, a w tym sezonie występującej w barwach Meblotapu. Spodziewająca się dziecka świetna koszykarka obserwowała z trybun zmagania koleżanek ze swoich dwóch zespołów.
Gospodynie wypadły słabiej niż w ostatnich meczach, ale różnica potencjałów obu rywali sprawiła, że ich zwycięstwo z chełmiankami nie było zagrożone. Po serii trzech dobrych spotkań z CCC Polkowice, w lidze i dwóch w Pucharze Polski, koszykarki Polfy Pabianice w sobotnim meczu z Meblotapem Chełm zaprezentowały słabą formę. W zbiórkach zawodniczki Azotów Meblotapu praktycznie nie ustępowały renomowanym rywalkom (30:29 dla Polfy), a w stratach wypadły nawet lepiej od nich (18 strat gospodyń, przy 13 chełmianek). Polfa ma jednak na tyle silny skład, że może grać źle, ale i tak będzie wygrywać.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła Agnieszka Pałka, ale po chwili - po rzutach Maryny Sazonenko i Joanny Szymczak-Górzyńskiej - Meblotap prowadził 8:4. Od tego momentu garstka widzów zaczęła z zaciekawieniem przyglądać się boiskowym wydarzeniom. Gospodynie zastosowały jednak swój słynny odjazd, czyli zdobyły 14 punktów z rzędu i w 7. min prowadziły już 20:8.
W drugiej kwarcie, podczas której królowała nuda, pabianiczanki nie potrafiły jednak znacząco powiększyć przewagi. Zagrały wprawdzie znacznie lepiej w obronie, ale w ataku było nieco gorzej. Zdobyły bowiem zaledwie 15 punktów, czyli mniej niż w pierwszej kwarcie.
Po zmianie stron kolejny wielki dzień miała Olga Pantelejewa, która po raz drugi w tym sezonie miała stuprocentową skuteczność w rzutach za dwa punkty. Dzięki Pantelejewej pabianiczanki na koniec trzeciej kwarty uzyskały w 22-punktowe prowadzenie 64:42. Meblotap walczył, a najbardziej Aleksandra Chomać, która szczególnie dała się we znaki w ostatniej kwarcie. Chełmska środkowa w tej części meczu zdobyła aż 14 punktów. Nie pomogło to na wiele, bo Polfa w 34. min uzyskała najwyższe prowadzenie meczu - 76:48. Trener Herkt mógł więc pozwolić sobie na wpuszczenie na boisko rezerwowych: Anity Szemraj i Małgorzaty Kudłak.
POLFA PABIANICE 88
AZOTY MEBLOTAP CHEŁM 68
KWARTY
31:20, 15:12, 18:10, 24:26
Polfa: Pantelejewa 24, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7, Krupska-Tyszkiewicz 3 oraz Da Costa 16, Krystofova 14, Kudłak 2, Szemraj 2, Wlaźlak 2
Azoty Meblotap: Chomać 23, Sazonenko 11, Marczanka 9, Szymczak-Górzyńska 5, Piątkowska 2 oraz Da Silva 6, Żurkowska 6, Szyćko 4, Hołowczyc 2, Chomicka
Jerzy Walczyk, mp
(źródło: www.gazeta.pl - Lublin)
-----------------------------------------
Niespodzianką dla kibiców w Pabianicach była natomiast obecność na meczu w roli widza Renaty Piestrzyńskiej, wieloletniej zawodniczki Polfy, a w tym sezonie występującej w barwach Meblotapu. Spodziewająca się dziecka świetna koszykarka obserwowała z trybun zmagania koleżanek ze swoich dwóch zespołów.
Ja wiem, czy taka niespodzianka?
mnie tam Jej obecność absolutnie nie zaskoczyła !!
A na trybunach tesh nie siedziała, bo elegancko dopingowała i rozmawiała z trenerem na ławce Meblotapu.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Matii-nzl pisze:Hersi pisze:Może Matii zaczął sobie dorabiać jako wróżka?![]()
a co Hersi? bedziesz za rok utrzymywal Zorlnierowicza i Depte w Chełmie ??
zgadzam się z Matiim.Utrzymywanie takiego stanu rzeczy jaki jest obecnie dobiega końca.Jest to ostatni sezon w którym miasto oraz Meblotap sponsoruje klub ( tzn.AZS Lublin).Na koniec sezonu bedzie postawiony warunek-albo zarząd oraz wszystkie decyzje zapadają w Chełmie ,albo koniec sponsoringu.Mam nadzieję że zwicięży zdrowy rozsądek i nadal będziemy mieli w Chełmie zespół w ekstraklasie.
jest to wiarygodne info.
pozdro.
PZU Polfa Pabianice - Azoty-Meblotap AZS Chełm 88:68 - Kolejne zwycięstwo
Poniedziałek, 23 stycznia 2006r.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice są na najlepszej drodze do zajęcia drugiego miejsca po sezonie zasadniczym. Podopieczne trenera Tomasza Herkta pokonały na własnym parkiecie Azoty Meblotap AZS Chełm 88:68.
Leo Kristofova (z piłką) zdobyła 14 punktów
Takie rozstrzygnięcie było do przewidzenia, obydwa zespoły rywalizują przecież o zupełnie inne cele (Polfa o medal, Meblotap o zapewnienie sobie utrzymania w ekstraklasie).
Już po pierwszej kwarcie było jasne, kto zejdzie z parkietu w lepszym nastroju. Pabianiczanki wygrały 31:20 i emocje praktycznie się skończyły.
Zwraca uwagę wysoka skuteczność gospodyń (67 procent w rzutach z gry). Znów klasą dla siebie była rozgrywająca Olga Pantelejewa. Zdobyła 24 punkty, mając stuprocentową skuteczność rzutów za dwa punkty (9/9) i rzutów wolnych (3/3), zebrała także sześć piłek i miała aż pięć asyst. To się nazywa perfekcyjnie wykonana robota.
PZU Polfa Pabianice - Azoty-Meblotap AZS Chełm 88:68 (31:20, 15:12, 18:10, 24:26)
Polfa: Pantelejewa 24, Costa 16, Kristofova 14, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7, Krupska-Tyszkiewicz 3, Kudłak, Szemraj i Wlaźlak po 2.
Meblotap: Chomać 23, Sazonenko 11, Marczanka 9, Da Silva i Żurkowska po 6, Szymczak-Górzyńska 5, Szyćko 4, Halouchyts i Piątkowska po 2, Chomicka.
W sobotę o godz. 17 pabianiczanki nie powinny mieć żadnych kłopotów z kolejnym zwycięstwem. Zmierzą się bowiem w Jeleniej Górze z beniaminkiem, Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra.
Mamy nadzieję, iż pabianiczanki wybiorą się na ten mecz odpowiednio wcześniej. Czeka je przecież długa podróż (w kiepskich warunkach atmosferycznych).
(bart) - Express Ilustrowany
Poniedziałek, 23 stycznia 2006r.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice są na najlepszej drodze do zajęcia drugiego miejsca po sezonie zasadniczym. Podopieczne trenera Tomasza Herkta pokonały na własnym parkiecie Azoty Meblotap AZS Chełm 88:68.
Leo Kristofova (z piłką) zdobyła 14 punktów
Takie rozstrzygnięcie było do przewidzenia, obydwa zespoły rywalizują przecież o zupełnie inne cele (Polfa o medal, Meblotap o zapewnienie sobie utrzymania w ekstraklasie).
Już po pierwszej kwarcie było jasne, kto zejdzie z parkietu w lepszym nastroju. Pabianiczanki wygrały 31:20 i emocje praktycznie się skończyły.
Zwraca uwagę wysoka skuteczność gospodyń (67 procent w rzutach z gry). Znów klasą dla siebie była rozgrywająca Olga Pantelejewa. Zdobyła 24 punkty, mając stuprocentową skuteczność rzutów za dwa punkty (9/9) i rzutów wolnych (3/3), zebrała także sześć piłek i miała aż pięć asyst. To się nazywa perfekcyjnie wykonana robota.
PZU Polfa Pabianice - Azoty-Meblotap AZS Chełm 88:68 (31:20, 15:12, 18:10, 24:26)
Polfa: Pantelejewa 24, Costa 16, Kristofova 14, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7, Krupska-Tyszkiewicz 3, Kudłak, Szemraj i Wlaźlak po 2.
Meblotap: Chomać 23, Sazonenko 11, Marczanka 9, Da Silva i Żurkowska po 6, Szymczak-Górzyńska 5, Szyćko 4, Halouchyts i Piątkowska po 2, Chomicka.
W sobotę o godz. 17 pabianiczanki nie powinny mieć żadnych kłopotów z kolejnym zwycięstwem. Zmierzą się bowiem w Jeleniej Górze z beniaminkiem, Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra.
Mamy nadzieję, iż pabianiczanki wybiorą się na ten mecz odpowiednio wcześniej. Czeka je przecież długa podróż (w kiepskich warunkach atmosferycznych).
(bart) - Express Ilustrowany
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Ponieważ był to pierwszy mecz jaki miałem okazję na żywo obejrzeć w tym sezonie (dwa inne na itvp.pl), a staram się na bieżąco czytać opisy innych forumowiczów to:
1. Jestem zdziwiony słabiutką postawą w obronie - podobno miała to być nasza najważniejsza broń.
2. Gra w ataku natomiast, wydaje mi się lepiej zorganizowana niż w poprzednim sezonie
3. Trener usprawiedliwia niby efektowne, ale nieefektywne zagranie swojej pupilki (chyba powinien to przemilczeć), choć z drugiej strony z kim takie zagrania jak nie z Meblotapem
4. Za dużo - zdecydowanie za dużo strat (może chcą grać zbyt efektownie)
Poza tym, jak inni wspominali może nie było potrzeby koncentracji przed takim przeciwnikiem.
1. Jestem zdziwiony słabiutką postawą w obronie - podobno miała to być nasza najważniejsza broń.
2. Gra w ataku natomiast, wydaje mi się lepiej zorganizowana niż w poprzednim sezonie
3. Trener usprawiedliwia niby efektowne, ale nieefektywne zagranie swojej pupilki (chyba powinien to przemilczeć), choć z drugiej strony z kim takie zagrania jak nie z Meblotapem
4. Za dużo - zdecydowanie za dużo strat (może chcą grać zbyt efektownie)
Poza tym, jak inni wspominali może nie było potrzeby koncentracji przed takim przeciwnikiem.
- Trenejro
- Młodzik
- Posty: 730
- Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Może mecz nie był najwyższych lotów, ale tak to bywa w spotkaniach z dużo słabszymi przeciwnikami.
Mnie cieszy to, że dziewczyny równo punktują: Pantelejewa 24, Costa 16, Kristofova 14, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7... Jak widac, mimo tego, że Panti zdobywa większość punktów (wyrywając się do kontry i przez to olewając zadania obronne.............) to i reszta potrafi się wstrzelić i zdobywać kosze. Oby tak dalej.
Co do Panti natomiast - ciesze się, że mamy tak silny punkt w zespole, jednak czasami przesadza z indywidualnymi akcjami.
W głowie utknął mi jeszcze jeden moment meczu - mianowicie, kiedy Panti straciła piłkę w ataku - poszła kontra, a Panti nie zrobiła nic, by ją z powrotem wywalczyć, nawet nie pokwapiła się z powrotem do obrony...
Po takim zagraniu - dla mnie - to jest ława..... w normalnych warunkach
Panti - apeluję - mniej Jordana, więcej Paytona...!!!
Mnie cieszy to, że dziewczyny równo punktują: Pantelejewa 24, Costa 16, Kristofova 14, Pałka 10, Toma 8, Lamparska 7... Jak widac, mimo tego, że Panti zdobywa większość punktów (wyrywając się do kontry i przez to olewając zadania obronne.............) to i reszta potrafi się wstrzelić i zdobywać kosze. Oby tak dalej.
Co do Panti natomiast - ciesze się, że mamy tak silny punkt w zespole, jednak czasami przesadza z indywidualnymi akcjami.
W głowie utknął mi jeszcze jeden moment meczu - mianowicie, kiedy Panti straciła piłkę w ataku - poszła kontra, a Panti nie zrobiła nic, by ją z powrotem wywalczyć, nawet nie pokwapiła się z powrotem do obrony...
Po takim zagraniu - dla mnie - to jest ława..... w normalnych warunkach
Panti - apeluję - mniej Jordana, więcej Paytona...!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


