AZS Poznań: Stabilizacja
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Łukasz-fan
- Młodzik
- Posty: 647
- Rejestracja: 11 lutego 2005, 15:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
jelo pisze:Monika Ciecierska podpisała kontrakt!
Monika Ciecierska podpisała nowy kontrakt z AZS Poznań. Zawodniczka mająca 33 lata i mierząca 182 cm, grająca jako skrzydłowa zdecydowała się pozostać w klubie na kolejny sezon. Tym samym działaczom AZS udało się utrzymać wszystkie najlepsze koszykarki z zeszłorocznych rozgrywek Ford Germaz Basket Liga.
zrodlo: http://members.lycos.co.uk/azspoznan/
źródło: www.azs.poznan.pl
INEA AZS POZNAŃ => www.azs.poznan.pl
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
AZS Poznań: Przygotowania na finiszu
Koszykarki poznańskiego AZS miniony sezon w Ford Germaz Basket Lidze zakończyły na siódmym miejscu. Obecnie poznańskie koszykarki rozpoczynają ostatnią fazę przygotowań do nadchodzących wielkimi krokami rozgrywek ligowych.
Obecnie zespół trenuje dwa razy dziennie, wcześnie rano oraz późnym popołudniem. Zajęcia na sali przeplatane są treningami na siłowni i w terenie. Już w poniedziałek koszykarki udadzą się na obóz do Rawicza - Przed nami ostatni etap przygotowań do rozgrywek. Obóz w Rawiczu, turniej we Wrocławiu, gry kontrolne – informuje kapitan AZS Monika Sibora.
Niestety szeregi akademiczek w ostatnich dniach opuściła młoda, utalentowana Marta Urbaniak, która ostatni sezon rozegrała w barwach Lotosu Gdynia. – Z Martą rozstać musieliśmy się przymusowo, powodem były względy finansowe. Lotos zażyczył sobie zbyt dużych naszym zdaniem pieniędzy za wypożyczenie nam tej zawodniczki – informuje prezes klubu Paweł Leszek Klepka.
Niestety nadal również niewiadomo jakiej wysokości budżetem będzie dysponować poznański klub. – Na razie o ostatecznym kształcie budżetu informacji nadal podać nie mogę. Ciągle prowadzimy rozmowy ze sponsorami. Na razie mam budżet pozwalający na utrzymanie – poinformował prezes. – Ostateczny budżet poznamy pod koniec września, gdy zakończymy negocjacje z zainteresowanymi firmami – dodaje.
Sternicy klubu gorączkowo poszukują sponsora i pieniędzy, które pozwolą zespołowi powalczyć o coś więcej niż środek tabeli. Nie próżnuje również nowo powstały w klubie dział ds. marketingu i promocji. - W tym względzie można powiedzieć zmieniło się wszystko. W ostatnich tygodniach podpisaliśmy Patronaty Medialne zarówno z telewizją (WTK), radiem (Roxy FM), prasą (Gazeta Wyborcza) jak i portalami internetowymi (Pyra.pl, Tutej.pl oraz epoznan.pl). Kładziemy nacisk na to, by spotkania naszych koszykarek oglądała jak największa liczba widzów, dlatego już na inauguracje sezonu przygotowaliśmy kilka tysięcy ulotek oraz setki plakatów, które znajdą się w samym sercu Poznania - informuje dyrektor ds. marketingu i promocji Łukasz Zarzycki. - Za cel wzięliśmy sobie ściągniecie dużej widowni, dlatego też zdecydowaliśmy się zmienić nieco organizacje miejsc na widowni tak, aby kibice mieli lepsze warunki do oglądania spotkań w poznańskiej Arenie. Chcemy aby kibice, którzy przyjdą do Areny nie nudzili się i jeszcze na długo zapamiętali wspaniałą atmosferę panującą na meczach AZS Poznań - dodaje.
11 października akademiczki zainaugurują sezon 2006/2007, na własnym parkiecie zmierzą się z AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.
(Łukasz Klin)
(źródło: www.plkk.pl )
Koszykarki poznańskiego AZS miniony sezon w Ford Germaz Basket Lidze zakończyły na siódmym miejscu. Obecnie poznańskie koszykarki rozpoczynają ostatnią fazę przygotowań do nadchodzących wielkimi krokami rozgrywek ligowych.
Obecnie zespół trenuje dwa razy dziennie, wcześnie rano oraz późnym popołudniem. Zajęcia na sali przeplatane są treningami na siłowni i w terenie. Już w poniedziałek koszykarki udadzą się na obóz do Rawicza - Przed nami ostatni etap przygotowań do rozgrywek. Obóz w Rawiczu, turniej we Wrocławiu, gry kontrolne – informuje kapitan AZS Monika Sibora.
Niestety szeregi akademiczek w ostatnich dniach opuściła młoda, utalentowana Marta Urbaniak, która ostatni sezon rozegrała w barwach Lotosu Gdynia. – Z Martą rozstać musieliśmy się przymusowo, powodem były względy finansowe. Lotos zażyczył sobie zbyt dużych naszym zdaniem pieniędzy za wypożyczenie nam tej zawodniczki – informuje prezes klubu Paweł Leszek Klepka.
Niestety nadal również niewiadomo jakiej wysokości budżetem będzie dysponować poznański klub. – Na razie o ostatecznym kształcie budżetu informacji nadal podać nie mogę. Ciągle prowadzimy rozmowy ze sponsorami. Na razie mam budżet pozwalający na utrzymanie – poinformował prezes. – Ostateczny budżet poznamy pod koniec września, gdy zakończymy negocjacje z zainteresowanymi firmami – dodaje.
Sternicy klubu gorączkowo poszukują sponsora i pieniędzy, które pozwolą zespołowi powalczyć o coś więcej niż środek tabeli. Nie próżnuje również nowo powstały w klubie dział ds. marketingu i promocji. - W tym względzie można powiedzieć zmieniło się wszystko. W ostatnich tygodniach podpisaliśmy Patronaty Medialne zarówno z telewizją (WTK), radiem (Roxy FM), prasą (Gazeta Wyborcza) jak i portalami internetowymi (Pyra.pl, Tutej.pl oraz epoznan.pl). Kładziemy nacisk na to, by spotkania naszych koszykarek oglądała jak największa liczba widzów, dlatego już na inauguracje sezonu przygotowaliśmy kilka tysięcy ulotek oraz setki plakatów, które znajdą się w samym sercu Poznania - informuje dyrektor ds. marketingu i promocji Łukasz Zarzycki. - Za cel wzięliśmy sobie ściągniecie dużej widowni, dlatego też zdecydowaliśmy się zmienić nieco organizacje miejsc na widowni tak, aby kibice mieli lepsze warunki do oglądania spotkań w poznańskiej Arenie. Chcemy aby kibice, którzy przyjdą do Areny nie nudzili się i jeszcze na długo zapamiętali wspaniałą atmosferę panującą na meczach AZS Poznań - dodaje.
11 października akademiczki zainaugurują sezon 2006/2007, na własnym parkiecie zmierzą się z AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.
(Łukasz Klin)
(źródło: www.plkk.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
AZS Poznań - Tęcza Leszno 50-54
AZS Poznań w meczu sparingowym z Dudą Tęcza Leszno przegrał 50-54!
Brawo Tęcza!!
AZS Poznań - Duda Tęcza Leszno 50:54 (12:18, 12:17, 11:12, 10:12)
AZS Poznań: Jarkowska 20, Sibora 11, Idczak 8, Aleliunaite-Jankovska 5, Rafałowicz 4, Szarowska 2, Malendowicz 0, Iwanowska 0.
Tęcza Leszno: Rivers 14, Talarczyk 9, Najmowicz 8, Żyłczyńska 7, Siwczak 6, Krzywicka 4, Król 3, Lubak 3, Budnik 0, Rezler 0, Grześczyk 0.
źródło strona AZS Poznań
AZS Poznań w meczu sparingowym z Dudą Tęcza Leszno przegrał 50-54!
Brawo Tęcza!!
AZS Poznań - Duda Tęcza Leszno 50:54 (12:18, 12:17, 11:12, 10:12)
AZS Poznań: Jarkowska 20, Sibora 11, Idczak 8, Aleliunaite-Jankovska 5, Rafałowicz 4, Szarowska 2, Malendowicz 0, Iwanowska 0.
Tęcza Leszno: Rivers 14, Talarczyk 9, Najmowicz 8, Żyłczyńska 7, Siwczak 6, Krzywicka 4, Król 3, Lubak 3, Budnik 0, Rezler 0, Grześczyk 0.
źródło strona AZS Poznań
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
AZS Poznań: Zapełnimy Arenę po brzegi
Pod hasłem "Zapełnimy Arenę po brzegi” kibice, włodarze klubu oraz same zawodniczki, zachęcają wszystkich sympatyków koszykówki do oglądania meczów ekstraklasy kobiet w Poznaniu.
- Przede wszystkim mamy na celu aby na spotkania koszykarek AZS Poznań przychodziło jak najwięcej ludzi – mówił członek zarządu AZS odpowiedzialny za marketing w tym klubie - Łukasz Zarzycki. - Chcemy również, by były to całe rodziny i żeby każdy wychodząc z Areny zapamiętał znakomitą atmosferę panującą na spotkaniach żeńskiej koszykówki – dodaje.
Sternicy klubu nie wykluczają dalszych akcji mających na celu promocję kobiecej koszykówki w Poznaniu. Nie ukrywają jednak, że wiele w tym względzie zależeć będzie od inauguracyjnego meczu. - Prawdę mówiąc wszystko okaże się podczas inauguracji sezonu. Liczymy, że na trybunach poznańskiej Areny pojawi się znacznie więcej ludzi niż w ostatnich sezonach, choć zdajemy sobie sprawę, iż od razu tego nie da się zrobić. Dlatego z całą pewnością podobne akcje będą miały miejsce podczas tego sezonu niejednokrotnie – zakończył Zarzycki.
(Łukasz Klin)
(źródło: www.plkk.pl )
Pod hasłem "Zapełnimy Arenę po brzegi” kibice, włodarze klubu oraz same zawodniczki, zachęcają wszystkich sympatyków koszykówki do oglądania meczów ekstraklasy kobiet w Poznaniu.
- Przede wszystkim mamy na celu aby na spotkania koszykarek AZS Poznań przychodziło jak najwięcej ludzi – mówił członek zarządu AZS odpowiedzialny za marketing w tym klubie - Łukasz Zarzycki. - Chcemy również, by były to całe rodziny i żeby każdy wychodząc z Areny zapamiętał znakomitą atmosferę panującą na spotkaniach żeńskiej koszykówki – dodaje.
Sternicy klubu nie wykluczają dalszych akcji mających na celu promocję kobiecej koszykówki w Poznaniu. Nie ukrywają jednak, że wiele w tym względzie zależeć będzie od inauguracyjnego meczu. - Prawdę mówiąc wszystko okaże się podczas inauguracji sezonu. Liczymy, że na trybunach poznańskiej Areny pojawi się znacznie więcej ludzi niż w ostatnich sezonach, choć zdajemy sobie sprawę, iż od razu tego nie da się zrobić. Dlatego z całą pewnością podobne akcje będą miały miejsce podczas tego sezonu niejednokrotnie – zakończył Zarzycki.
(Łukasz Klin)
(źródło: www.plkk.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Zmiany w koszykarskim AZS Poznań
Z nowym sponsorem lub sponsorami, ale prawdopodobnie bez podstawowej rozgrywającej rozpoczną nowy sezon koszykarki AZS Poznań.
Rozgrywki ekstraklasy koszykarek rozpoczną się za dwa tygodnie - w pierwszej kolejce poznanianki zmierzą się w akademickich derbach z AZS Gorzów Wlkp. Później - aż do końca października powinny rozegrać kolejnych pięć spotkań - pierwsze sześć kolejek odbywa się bowiem w cyklu środa - sobota. Tyle że nie wiadomo, z kim AZS zagra na wyjeździe 15 października. Zgodnie z terminarzem akademiczki powinny zmierzyć się z Meblotapem Chełm, ale ten nie zgłosił się do rozgrywek. Jego miejsce ma zająć SMS Warszawa, ale decyzję w tej sprawie rada nadzorcza PLKK podejmie na początku przyszłego tygodnia.
Do nowego sezonu poznański klub przystąpi bogatszy o nowych sponsorów - prawdopodobnie dwóch. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - mówi prezes sekcji koszykówki AZS Paweł Leszek Klepka. - Dopóki dokumenty nie są podpisane, staram się nie cieszyć - dodaje. Wiadomo jednak, że jedną z tych firm jest Grupa Inea. A skąd wiadomo? Bo AZS już wysłał pismo do PLKK, w którym informuje, że w nowym sezonie drużyna będzie występować pod nazwą Inea-AZS Poznań. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jeżeli obie umowy zostaną podpisane, a ma to się stać jeszcze w tym tygodniu, budżet klubu zwiększy się o ok. 200-220 tys. zł. - Klub bogaty nie będzie, ale pieniądze od sponsorów zapewnią nam większą stabilizację. Długów nie mamy, jako jedni z nielicznych płacimy wszystkie zobowiązania, choć może nie zawsze tego dnia, gdy powinniśmy - opowiada Klepka. Czy w tej sytuacji poznański klub może zostać jeszcze wzmocniony? - Może o tym pomyślimy, choć nie zapomnijmy, że rynek jest już przebrany. Nie stać nas na Amerykankę wysokiej klasy, a te co przyjeżdżają ostatnio do Polski są co najwyżej przeciętne - mówi prezes Klepka.
Tymczasem poznański zespół przebywa na zgrupowaniu w Rawiczu, ale bez dwóch podstawowych zawodniczek - Moniki Ciecierskiej i Natalii Waligórskiej. Pierwsza ma zapalenie ścięgna Achillesa i będzie jeszcze przez kilka dni odpoczywać. Nie zagra więc w weekend w turnieju we Wrocławiu. Poważniejsza jest sytuacja z Waligórską. Rozgrywająca reprezentacji Polski będzie bowiem miała zabieg czyszczenia łąkotki w kolanie. Po zabiegu - prawdopodobnie zostanie on przeprowadzony już w piątek - czeka ją dwutygodniowa przerwa w treningach. Nie zagra więc w pierwszej kolejce przeciwko AZS Gorzów.
Koszykarką AZS Poznań nie zostanie ostatecznie Marta Urbaniak - wychowanka Olimpii Poznań, która później trafiła do Lotosu Gdynia. - Co innego uzgadnialiśmy z prezesem Lotosu, a co innego dostaliśmy później na piśmie. Mieliśmy zapłacić 8-10 tys. zł za wypożyczenie i dawać zawodniczce jej wynagrodzenie kontraktowe. Z Gdyni dostaliśmy jednak pismo, że za wypożyczenie trzeba zapłacić 15 tys. zł plus VAT, a później 13 tys. zł plus VAT. Marta to zawodniczka perspektywiczna, bardzo dobra, ale nie z pierwszej piątki - tłumaczy Klepka. - Po co mamy szkolić zawodniczkę dla kogoś i jeszcze płacić takie pieniądze? To lepiej przeznaczyć je na szkolenie poznanianek, bo to jesteśmy winni miastu - dodaje. Chęć gry w AZS zgłosiła Katarzyna Jarkowsk - siostra Joanny, która ostatnio była wypożyczona z Unii Swarzędz. - Trenuje z nami na zgrupowaniu - mówi trener Roman Haber.
(grand)
(źródło: www.gazeta.pl - Poznań)
Z nowym sponsorem lub sponsorami, ale prawdopodobnie bez podstawowej rozgrywającej rozpoczną nowy sezon koszykarki AZS Poznań.
Rozgrywki ekstraklasy koszykarek rozpoczną się za dwa tygodnie - w pierwszej kolejce poznanianki zmierzą się w akademickich derbach z AZS Gorzów Wlkp. Później - aż do końca października powinny rozegrać kolejnych pięć spotkań - pierwsze sześć kolejek odbywa się bowiem w cyklu środa - sobota. Tyle że nie wiadomo, z kim AZS zagra na wyjeździe 15 października. Zgodnie z terminarzem akademiczki powinny zmierzyć się z Meblotapem Chełm, ale ten nie zgłosił się do rozgrywek. Jego miejsce ma zająć SMS Warszawa, ale decyzję w tej sprawie rada nadzorcza PLKK podejmie na początku przyszłego tygodnia.
Do nowego sezonu poznański klub przystąpi bogatszy o nowych sponsorów - prawdopodobnie dwóch. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - mówi prezes sekcji koszykówki AZS Paweł Leszek Klepka. - Dopóki dokumenty nie są podpisane, staram się nie cieszyć - dodaje. Wiadomo jednak, że jedną z tych firm jest Grupa Inea. A skąd wiadomo? Bo AZS już wysłał pismo do PLKK, w którym informuje, że w nowym sezonie drużyna będzie występować pod nazwą Inea-AZS Poznań. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jeżeli obie umowy zostaną podpisane, a ma to się stać jeszcze w tym tygodniu, budżet klubu zwiększy się o ok. 200-220 tys. zł. - Klub bogaty nie będzie, ale pieniądze od sponsorów zapewnią nam większą stabilizację. Długów nie mamy, jako jedni z nielicznych płacimy wszystkie zobowiązania, choć może nie zawsze tego dnia, gdy powinniśmy - opowiada Klepka. Czy w tej sytuacji poznański klub może zostać jeszcze wzmocniony? - Może o tym pomyślimy, choć nie zapomnijmy, że rynek jest już przebrany. Nie stać nas na Amerykankę wysokiej klasy, a te co przyjeżdżają ostatnio do Polski są co najwyżej przeciętne - mówi prezes Klepka.
Tymczasem poznański zespół przebywa na zgrupowaniu w Rawiczu, ale bez dwóch podstawowych zawodniczek - Moniki Ciecierskiej i Natalii Waligórskiej. Pierwsza ma zapalenie ścięgna Achillesa i będzie jeszcze przez kilka dni odpoczywać. Nie zagra więc w weekend w turnieju we Wrocławiu. Poważniejsza jest sytuacja z Waligórską. Rozgrywająca reprezentacji Polski będzie bowiem miała zabieg czyszczenia łąkotki w kolanie. Po zabiegu - prawdopodobnie zostanie on przeprowadzony już w piątek - czeka ją dwutygodniowa przerwa w treningach. Nie zagra więc w pierwszej kolejce przeciwko AZS Gorzów.
Koszykarką AZS Poznań nie zostanie ostatecznie Marta Urbaniak - wychowanka Olimpii Poznań, która później trafiła do Lotosu Gdynia. - Co innego uzgadnialiśmy z prezesem Lotosu, a co innego dostaliśmy później na piśmie. Mieliśmy zapłacić 8-10 tys. zł za wypożyczenie i dawać zawodniczce jej wynagrodzenie kontraktowe. Z Gdyni dostaliśmy jednak pismo, że za wypożyczenie trzeba zapłacić 15 tys. zł plus VAT, a później 13 tys. zł plus VAT. Marta to zawodniczka perspektywiczna, bardzo dobra, ale nie z pierwszej piątki - tłumaczy Klepka. - Po co mamy szkolić zawodniczkę dla kogoś i jeszcze płacić takie pieniądze? To lepiej przeznaczyć je na szkolenie poznanianek, bo to jesteśmy winni miastu - dodaje. Chęć gry w AZS zgłosiła Katarzyna Jarkowsk - siostra Joanny, która ostatnio była wypożyczona z Unii Swarzędz. - Trenuje z nami na zgrupowaniu - mówi trener Roman Haber.
(grand)
(źródło: www.gazeta.pl - Poznań)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Kontuzja "Waligóry"
Rozgrywająca reprezentacji Polski oraz poznańskiego AZS-u - Natalia Waligórska nie wystąpi w kilku najbliższych meczach rozpoczynającego się niebawem sezonu 2006/2007 Ford Germaz Ekstraklasy.
Powodem absencji zawodniczki są kłopoty z prawym kolanem. – Natalia po ciężkich meczach eliminacji do mistrzostw Europy musiała poddać się leczeniu prawego kolana. W ostatnich dniach przeszła zabieg artroskopii kolana – informuje masażysta poznańskich koszykarek Tomasz Rybarczyk.
Pomimo kontuzji Waligórskiej [na zdjęciu] w klubie nie tracą optymizmu. - Wszyscy w klubie liczymy, że Natalia szybko wróci do gry, bo jest nam bardzo potrzebna. Myślę, że przerwa spowodowana kontuzją potrwa około 2 tygodni – zakończył Rybarczyk.
Popularna "Waligóra" w minionym sezonie rozegrała w barwach AZS 25 spotkań, spędzając na parkiecie średnio 31 minut. W tym czasie rozgrywająca reprezentacji Polski notowała średnio 8.6 punktów, miała także 3.8 zbiórki i 3.3 asysty.
Łukasz Klin
www.plkk.pl
Rozgrywająca reprezentacji Polski oraz poznańskiego AZS-u - Natalia Waligórska nie wystąpi w kilku najbliższych meczach rozpoczynającego się niebawem sezonu 2006/2007 Ford Germaz Ekstraklasy.
Powodem absencji zawodniczki są kłopoty z prawym kolanem. – Natalia po ciężkich meczach eliminacji do mistrzostw Europy musiała poddać się leczeniu prawego kolana. W ostatnich dniach przeszła zabieg artroskopii kolana – informuje masażysta poznańskich koszykarek Tomasz Rybarczyk.
Pomimo kontuzji Waligórskiej [na zdjęciu] w klubie nie tracą optymizmu. - Wszyscy w klubie liczymy, że Natalia szybko wróci do gry, bo jest nam bardzo potrzebna. Myślę, że przerwa spowodowana kontuzją potrwa około 2 tygodni – zakończył Rybarczyk.
Popularna "Waligóra" w minionym sezonie rozegrała w barwach AZS 25 spotkań, spędzając na parkiecie średnio 31 minut. W tym czasie rozgrywająca reprezentacji Polski notowała średnio 8.6 punktów, miała także 3.8 zbiórki i 3.3 asysty.
Łukasz Klin
www.plkk.pl
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Roman Haber: Mam nadzieję, że nie jest to przeciętna drużyna i nie ze środka tabeli.
W środę początek sezonu w ekstraklasie koszykarek. Jakie zmiany zaszły w drużynie AZS Poznań, jaki jest cel poznańskich koszykarek - odpowiada trener AZS Roman Haber
Poprzedni sezon poznanianki zakończyły na siódmej pozycji wśród 10 drużyn. Akademiczki były jednak bliskie sprawienia sensacji i wyeliminowania w ćwierćfinale Polfy Pabianice. W tym sezonie w Ford Germaz Baske Lidze będzie rywalizować 12 zespołów. Poznański AZS może jednak spokojnie liczyć na poprawienie swojej pozycji.
Andrzej Grupa: AZS Poznań to przeciętna drużyna środka tabeli - prawda to czy fałsz?
Roman Haber: W tej chwili trudno na to pytanie odpowiedzieć. Mam nadzieję, że nie jest to przeciętna drużyna i nie ze środka tabeli. Mamy swoje aspiracje i ambicje, ale kilka drużyn się wzmocniło i tak do końca nie wiadomo, na co je stać.
A czego będzie Pan wymagać od zawodniczek, jaki stawia im cel?
- Będziemy walczyć o miejsca od trzeciego do ósmego. Wydaje się bowiem, że Lotos Gdynia i Wisła Kraków są poza zasięgiem, ale reszta jest spokojnie w naszym zasięgu. Będę się starał tak nastawić zawodniczki, by myślały o zdobyciu brązowego medalu, bo na to nas na pewno stać. Wiele będzie zależało jednak od układu spotkań, kontuzji, dyspozycji dnia dziewczyn. Dawniej się mówiło, że medal jest też właściwie gwarantowany dla Pabianic. Tyle że my w osłabionym składzie na turnieju we Wrocławiu byliśmy bliscy pokonania Polfy. Nie wiem, na co będzie stać zespół z Gorzowa, który ma w składzie Amerykankę, Słowenkę i też pewnie myśli o medalu. Skład zmieniły drużyny z Brzegu czy Polkowic. Amerykanki pościągały ekipy z Leszna i Jeleniej Góry. My nie zmieniliśmy składu i może to okaże się naszym atutem.
O Pana drużynie można chyba powiedzieć, że jest najbardziej poznańska spośród wszystkich przedstawicieli Poznania w rozmaitych ekstraklasach.
- O, to na pewno. Prawie wszystkie dziewczyny, które u nas grają, pochodzą z Poznania, są więc w domu. Wyjątkiem jest np. nasza czołowa zawodniczka Monika Ciecierska, ale przecież ona będzie występować tutaj już czwarty sezon. Anna Pamuła studiuje w Poznaniu czwarty rok, również więc można powiedzieć, że jest powiązana z Poznaniem.
Drużynę wzmocniły kolejne wychowanki Olimpii Poznań. Jest szansa, że któraś z nich, poza Weroniką Idczak, pokaże się w tym roku w ekstraklasie?
- Liczę na Agatę Rafałowicz, która debiut ma już za sobą, a w tym roku powinna być zmienniczką rozgrywającej. Podoba mi się gra Olgi Pacyńskiej, która jest niezła pod względem rzutowym, ale słabsza fizycznie. Nad tym przygotowaniem fizycznym będziemy pracować. We Wrocławiu w meczach ze słabszymi rywalami rzucała po 12-14 pkt, czyli możliwości ma. A pozostałe dziewczyny muszą sporo pracować, pewnie też dostaną swoją szansę. W tej chwili trenuje jeszcze z nami wysoka dziewczyna ze Szczecina, która przyjechała do Poznania studiować. Marlena Wdowczyk ma 195 cm wzrostu, na treningu potrafiła zablokować Redę Aleliunaite i to też ciekawy materiał na przyszłość.
Ma Pan w składzie dwie reprezentantki Polski. Czy Natalia Waligórska i Natalia Mrozińska wykorzystają w lidze doświadczenie ze spotkań reprezentacji?
- Mam taką nadzieję. Waligórska jest w tej chwili po drobnym zabiegu czyszczenia łękotki i może nie wrócić do drużyny na pierwszy mecz z Gorzowem. Liczę jednak na nią w kolejnych meczach; już w poprzednim sezonie pokazała się z dobrej strony. Z kolei Mrozińska była ostatnio w kadrze trochę na wyrost, bo kontuzjowane były Dydek i Wielebnowska. Poprzedni sezon miała słabszy, ale sama mówiła, że była zmęczona. Przestała się rozwijać, a to niedobrze. Może w tym roku znów będzie grać tak, jak dwa sezony temu.
Większy zawód w poprzednim sezonie sprawiła jednak była mistrzyni Europy Reda Aleliunaite-Jankowska. Jak będzie w tym roku?
- Na pewno lepiej. Już w spotkaniach z ŁKS czy Polfą Pabianice pokazała niezłą koszykówkę, choćby w starciach przeciwko Agnieszce Pałce. Miała dużo zbiórek i bloków, a tego od niej oczekujemy. Reda musi pokazać, że zasługuje na takie wynagrodzenie, jakie chciałaby dostawać. Teraz powinna podchodzić do każdego spotkania ambicjonalnie, bo po słabszym poprzednim sezonie straciła prawie połowę swoich zarobków.
Jak wygląda sytuacja finansowa i organizacyjna klubu?
- Te pieniądze, które mamy, powinny nam wystarczyć do spokojnego przejścia przez ten sezon. Niewykluczone, że wspomoże nas jeszcze jedna firma z Poznania. W poprzednim sezonie musiał nam pomóc klub AZS, bo jeden ze sponsorów wycofał się w trakcie rozgrywek i nie wypełnił umowy. Ale wszystkie sprawy finansowe rozliczyliśmy co do złotówki, nie mamy żadnych długów. Zobaczymy jeszcze, jak będzie wyglądać sytuacja przed fazą play-off. Niewykluczone, że wówczas zdecydujemy się wzmocnić zespół jakąś zawodniczką zagraniczną.
Kilka spotkań sparingowych, które rozegraliście, to nie za mało? Zwłaszcza, że choćby ostatni turniej we Wrocławiu graliście bez dwóch podstawowych zawodniczek...
- Uważam, że nie. Zagraliśmy 9 meczów, a przecież nie musimy zgrywać zespołu, bo skład właściwie się nie zmienił. Polkowice zmieniły prawie cały skład, a meczów zagrały 12. Owszem, mieliśmy jeszcze spotkać się w sparingu z Lesznem w drodze powrotnej z Wrocławia, ale rywal się wycofał. Nikt nie chciał też przyjechać w sobotę, by zagrać jeszcze sparing przed ligą. Ale może to i dobrze, zagramy gierkę wewnętrzną. Zależy mi na tym, by dziewczyny wyciszyć przed ligą. Przez trzy tygodnie zagrają sześć spotkań, nie mogą więc już teraz być zmęczone. Liczę, że kłopoty zdrowotne są już poza Moniką Ciecierską, a i Natalia Waligórska szybko wznowi treningi. Przygotowanie motoryczne jest niezłe, czekamy więc na pierwsze mecze.
(Rozmawiał Andrzej Grupa)
Kiedy i gdzie gra Inea-AZS Poznań?
Żeby wejść na pierwszy mecz poznańskich koszykarek, wystarczy mieć aktualny, środowy egzemplarz "Gazety Wyborczej"! To dość specyficzny bilet na to spotkanie. Inea-AZS Poznań swoje spotkania rozgrywać będzie w Arenie. Ponieważ największa poznańska sala widowiskowo-sportowa często jest wynajmowana do organizacji koncertów, wystaw czy konkursów, niektóre mecze mogą odbyć się w sali POSiR przy ul. Chwiałkowskiego lub zostać przełożone na inny termin. Właśnie z powodu zajęcia Areny zaplanowany na 25 października mecz z mistrzem Polski Wisłą-Can-Pack Kraków odbędzie się najpierw w Krakowie, a dopiero rewanż w Poznaniu.
11.10 Inea-AZS - AZS Gorzów (rewanż 16.12)
14.10 SMS Łomianki - Inea-AZS (6.01)
18.10 Inea-AZS - Cukierki Odra Brzeg (13.01)
21.10 Lotos Gdynia - Inea-AZS (20.01)
25.10 Wisła Kraków - Inea-AZS (24.01)
29.10 CCC Polkowice - Inea-AZS (27.01)
11.11 Inea-AZS - Polfa Pabianice (3.02)
18.11 Nova Trading Toruń - Inea-AZS (10.02)
25.11 Inea-AZS Poznań - AZS Jelenia Góra (17.02)
2.12 Inea-AZS Poznań - ŁKS Łódź (24.02)
9.12 Duda-PWSZ Leszno - Inea-AZS (3.03)
Osiem najlepszych drużyn po fazie zasadniczej zagra w fazie play-off. Cztery pozostałe ekipy walczyć będą o utrzymanie się w ekstraklasie - systemem każdy z każdym, z zaliczeniem punktów zdobytych w sezonie zasadniczym.
(grand)
(źródło: www.gazeta.pl - Poznań)
W środę początek sezonu w ekstraklasie koszykarek. Jakie zmiany zaszły w drużynie AZS Poznań, jaki jest cel poznańskich koszykarek - odpowiada trener AZS Roman Haber
Poprzedni sezon poznanianki zakończyły na siódmej pozycji wśród 10 drużyn. Akademiczki były jednak bliskie sprawienia sensacji i wyeliminowania w ćwierćfinale Polfy Pabianice. W tym sezonie w Ford Germaz Baske Lidze będzie rywalizować 12 zespołów. Poznański AZS może jednak spokojnie liczyć na poprawienie swojej pozycji.
Andrzej Grupa: AZS Poznań to przeciętna drużyna środka tabeli - prawda to czy fałsz?
Roman Haber: W tej chwili trudno na to pytanie odpowiedzieć. Mam nadzieję, że nie jest to przeciętna drużyna i nie ze środka tabeli. Mamy swoje aspiracje i ambicje, ale kilka drużyn się wzmocniło i tak do końca nie wiadomo, na co je stać.
A czego będzie Pan wymagać od zawodniczek, jaki stawia im cel?
- Będziemy walczyć o miejsca od trzeciego do ósmego. Wydaje się bowiem, że Lotos Gdynia i Wisła Kraków są poza zasięgiem, ale reszta jest spokojnie w naszym zasięgu. Będę się starał tak nastawić zawodniczki, by myślały o zdobyciu brązowego medalu, bo na to nas na pewno stać. Wiele będzie zależało jednak od układu spotkań, kontuzji, dyspozycji dnia dziewczyn. Dawniej się mówiło, że medal jest też właściwie gwarantowany dla Pabianic. Tyle że my w osłabionym składzie na turnieju we Wrocławiu byliśmy bliscy pokonania Polfy. Nie wiem, na co będzie stać zespół z Gorzowa, który ma w składzie Amerykankę, Słowenkę i też pewnie myśli o medalu. Skład zmieniły drużyny z Brzegu czy Polkowic. Amerykanki pościągały ekipy z Leszna i Jeleniej Góry. My nie zmieniliśmy składu i może to okaże się naszym atutem.
O Pana drużynie można chyba powiedzieć, że jest najbardziej poznańska spośród wszystkich przedstawicieli Poznania w rozmaitych ekstraklasach.
- O, to na pewno. Prawie wszystkie dziewczyny, które u nas grają, pochodzą z Poznania, są więc w domu. Wyjątkiem jest np. nasza czołowa zawodniczka Monika Ciecierska, ale przecież ona będzie występować tutaj już czwarty sezon. Anna Pamuła studiuje w Poznaniu czwarty rok, również więc można powiedzieć, że jest powiązana z Poznaniem.
Drużynę wzmocniły kolejne wychowanki Olimpii Poznań. Jest szansa, że któraś z nich, poza Weroniką Idczak, pokaże się w tym roku w ekstraklasie?
- Liczę na Agatę Rafałowicz, która debiut ma już za sobą, a w tym roku powinna być zmienniczką rozgrywającej. Podoba mi się gra Olgi Pacyńskiej, która jest niezła pod względem rzutowym, ale słabsza fizycznie. Nad tym przygotowaniem fizycznym będziemy pracować. We Wrocławiu w meczach ze słabszymi rywalami rzucała po 12-14 pkt, czyli możliwości ma. A pozostałe dziewczyny muszą sporo pracować, pewnie też dostaną swoją szansę. W tej chwili trenuje jeszcze z nami wysoka dziewczyna ze Szczecina, która przyjechała do Poznania studiować. Marlena Wdowczyk ma 195 cm wzrostu, na treningu potrafiła zablokować Redę Aleliunaite i to też ciekawy materiał na przyszłość.
Ma Pan w składzie dwie reprezentantki Polski. Czy Natalia Waligórska i Natalia Mrozińska wykorzystają w lidze doświadczenie ze spotkań reprezentacji?
- Mam taką nadzieję. Waligórska jest w tej chwili po drobnym zabiegu czyszczenia łękotki i może nie wrócić do drużyny na pierwszy mecz z Gorzowem. Liczę jednak na nią w kolejnych meczach; już w poprzednim sezonie pokazała się z dobrej strony. Z kolei Mrozińska była ostatnio w kadrze trochę na wyrost, bo kontuzjowane były Dydek i Wielebnowska. Poprzedni sezon miała słabszy, ale sama mówiła, że była zmęczona. Przestała się rozwijać, a to niedobrze. Może w tym roku znów będzie grać tak, jak dwa sezony temu.
Większy zawód w poprzednim sezonie sprawiła jednak była mistrzyni Europy Reda Aleliunaite-Jankowska. Jak będzie w tym roku?
- Na pewno lepiej. Już w spotkaniach z ŁKS czy Polfą Pabianice pokazała niezłą koszykówkę, choćby w starciach przeciwko Agnieszce Pałce. Miała dużo zbiórek i bloków, a tego od niej oczekujemy. Reda musi pokazać, że zasługuje na takie wynagrodzenie, jakie chciałaby dostawać. Teraz powinna podchodzić do każdego spotkania ambicjonalnie, bo po słabszym poprzednim sezonie straciła prawie połowę swoich zarobków.
Jak wygląda sytuacja finansowa i organizacyjna klubu?
- Te pieniądze, które mamy, powinny nam wystarczyć do spokojnego przejścia przez ten sezon. Niewykluczone, że wspomoże nas jeszcze jedna firma z Poznania. W poprzednim sezonie musiał nam pomóc klub AZS, bo jeden ze sponsorów wycofał się w trakcie rozgrywek i nie wypełnił umowy. Ale wszystkie sprawy finansowe rozliczyliśmy co do złotówki, nie mamy żadnych długów. Zobaczymy jeszcze, jak będzie wyglądać sytuacja przed fazą play-off. Niewykluczone, że wówczas zdecydujemy się wzmocnić zespół jakąś zawodniczką zagraniczną.
Kilka spotkań sparingowych, które rozegraliście, to nie za mało? Zwłaszcza, że choćby ostatni turniej we Wrocławiu graliście bez dwóch podstawowych zawodniczek...
- Uważam, że nie. Zagraliśmy 9 meczów, a przecież nie musimy zgrywać zespołu, bo skład właściwie się nie zmienił. Polkowice zmieniły prawie cały skład, a meczów zagrały 12. Owszem, mieliśmy jeszcze spotkać się w sparingu z Lesznem w drodze powrotnej z Wrocławia, ale rywal się wycofał. Nikt nie chciał też przyjechać w sobotę, by zagrać jeszcze sparing przed ligą. Ale może to i dobrze, zagramy gierkę wewnętrzną. Zależy mi na tym, by dziewczyny wyciszyć przed ligą. Przez trzy tygodnie zagrają sześć spotkań, nie mogą więc już teraz być zmęczone. Liczę, że kłopoty zdrowotne są już poza Moniką Ciecierską, a i Natalia Waligórska szybko wznowi treningi. Przygotowanie motoryczne jest niezłe, czekamy więc na pierwsze mecze.
(Rozmawiał Andrzej Grupa)
Kiedy i gdzie gra Inea-AZS Poznań?
Żeby wejść na pierwszy mecz poznańskich koszykarek, wystarczy mieć aktualny, środowy egzemplarz "Gazety Wyborczej"! To dość specyficzny bilet na to spotkanie. Inea-AZS Poznań swoje spotkania rozgrywać będzie w Arenie. Ponieważ największa poznańska sala widowiskowo-sportowa często jest wynajmowana do organizacji koncertów, wystaw czy konkursów, niektóre mecze mogą odbyć się w sali POSiR przy ul. Chwiałkowskiego lub zostać przełożone na inny termin. Właśnie z powodu zajęcia Areny zaplanowany na 25 października mecz z mistrzem Polski Wisłą-Can-Pack Kraków odbędzie się najpierw w Krakowie, a dopiero rewanż w Poznaniu.
11.10 Inea-AZS - AZS Gorzów (rewanż 16.12)
14.10 SMS Łomianki - Inea-AZS (6.01)
18.10 Inea-AZS - Cukierki Odra Brzeg (13.01)
21.10 Lotos Gdynia - Inea-AZS (20.01)
25.10 Wisła Kraków - Inea-AZS (24.01)
29.10 CCC Polkowice - Inea-AZS (27.01)
11.11 Inea-AZS - Polfa Pabianice (3.02)
18.11 Nova Trading Toruń - Inea-AZS (10.02)
25.11 Inea-AZS Poznań - AZS Jelenia Góra (17.02)
2.12 Inea-AZS Poznań - ŁKS Łódź (24.02)
9.12 Duda-PWSZ Leszno - Inea-AZS (3.03)
Osiem najlepszych drużyn po fazie zasadniczej zagra w fazie play-off. Cztery pozostałe ekipy walczyć będą o utrzymanie się w ekstraklasie - systemem każdy z każdym, z zaliczeniem punktów zdobytych w sezonie zasadniczym.
(grand)
(źródło: www.gazeta.pl - Poznań)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
INEA AZS Poznań przed sezonem: Stabilizacja i rozwój
Po długiej przerwie wznawia rozgrywki ekstraklasa koszykarek – Ford Germaz Ekstraklasa. W tym gronie po raz kolejny wystąpią również koszykarki poznańskiego AZS-u, które dzięki pozyskanemu niedawno sponsorowi strategicznemu – INEA – multimedialna sieć kablowa chcą poprawić siódmą pozycję z zeszłego sezonu. W nadchodzących rozgrywkach poznanianki występować będą pod nazwą INEA AZS Poznań.
Kosmetyczne zmiany
W poznańskim zespole , w porównaniu do poprzednich sezonów, nie zaszło wiele zmian. W drużynie pozostały wszystkie zawodniczki, które w poprzednim sezonie decydowały o obliczu akademiczek. – Zmieniło się niewiele, drużyna jest w podobnym kształcie. Doszły do nas tylko młode zawodniczki, które uzupełnią kadrę zespołu – informuje trener i dyrektor AZS, Roman Haber.
Jedyną zmianą personalną w klubie jest zatrudnienie jako asystenta trenera Ryszarda Cudaka, znanego ze znakomitej ręki do szkolenia młodych i zdolnych koszykarek .Wiele lat związanego z poznańską Olimpią. - Drugim trenerem, moim asystentem, będzie w tym sezonie Ryszard Cudak, znakomity wychowawca wielu młodych, zdolnych dziewczyn. Do naszej drużyny dołączą również kolejne cztery młode zawodniczki Olimpii. Olimpia w ten sposób chce nam pomóc w tworzeniu zaplecza zespołu i stabilizacji koszykówki w Poznaniu – informuje Haber.
Przygotowania zgodnie z planem
Koszykarki przygotowania do nowego sezonu rozpoczęły 3 sierpnia. Najpierw trenowały na własnych obiektach, potem udały się na Akademickie Mistrzostwa Polski w Grach Zespołowych, które rozegrane zostały w dniach 27-31 sierpnia w Warszawie. Dodajmy, że nasze zawodniczki w tych zawodach okazały się bezkonkurencyjne. Tym samym po raz trzeci okazały się najlepszą akademicką koszykarką ekipą kraju. Następnie koszykarki wyjechały na obóz przygotowawczy, który miał miejsce w Rawiczu. Po zakończeniu obozu akademiczki wzięły udział w turnieju przedsezonowym we Wrocławiu, następnie ponownie trenowały w Poznaniu.
Światełko w tunelu
Ciężko pracowały przed sezonem nie tylko koszykarki, ale również i klubowi sternicy, którzy starali się zabezpieczyć odpowiednie środki finansowe na funkcjonowanie drużyny. Trud i cierpliwość włodarzy klubu w końcu została wynagrodzona. W ostatnich dniach poznański zespól znalazł bowiem sponsora strategicznego.
Od najbliższego sezonu sponsorem strategicznym akademiczek będzie firma INEA. Markę INEA tworzą: najwięksi w Wielkopolsce operatorzy kablowi między innymi: Telewizja Kablowa Poznań S.A., PUT Koma S.A. oraz dostawca usług internetowych - Internet Cable Provider Sp. z o.o. Czyżby dla poznańskiej koszykówki po latach ligowej przeciętności znów miało zaświecić słońce? Przekonamy się o tym zapewne już niebawem.
W klubie za sprawą młodych, ambitnych młodych ludzi ruszył marketing. W całym Poznaniu począwszy od najbliższej niedzieli wisieć będą plakaty informujące o meczu, rozdawane będą ulotki. Wszystko po to, by żeńska koszykówka w stolicy Wielkopolski odzyskała swój dawny blask. - Przede wszystkim mamy na celu aby na spotkania koszykarek AZS Poznań przychodziło jak najwięcej ludzi – mówił członek zarządu AZS odpowiedzialny za marketing w tym klubie - Łukasz Zarzycki. - Chcemy również, by były to całe rodziny i żeby każdy wychodząc z Areny zapamiętał znakomitą atmosferę panującą na spotkaniach żeńskiej koszykówki – dodaje.
Pech Waligórskiej
Nie wszystko w klubie układa się jednak po myśli trenerów i działaczy. Zespól w trakcie przygotowań musiała opuścić młoda, zdolna Marta Urbaniak. Dlaczego? Pierwotnie zawodniczka ta przyszła do Poznania na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu z Lotosu Gdynia. Dość szybko koszykarka powróciła jednak do Gdyni, ponieważ prezesi obydwu klubów nie potrafili do końca porozumieć się w kwestii kwoty wypożyczenia. W dodatku zabieg artroskopii kolana przejść musiała Natalia Waligórska, która z tego powodu nie wystąpi w pierwszych pojedynkach sezonu.
Umiarkowany optymizm
Na co liczy kierownictwo klubu w kolejnym sezonie. - Ciężko na razie powiedzieć, bo do sezonu zostało jeszcze trochę czasu, a potencjał wszystkich zespołów tak do końca nie jest znany. Na razie faworytami są Wisła, Lotos, Gorzów, który dzięki wsparciu byłego premiera i sponsorów czyni ciągłe postępy. Ja uważam, że nas będzie stać na miejsca 1-6 – twierdzi Haber.
11 października akademiczki zainaugurują sezon 2006/2007, na własnym parkiecie zmierzą się z AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.
(Łukasz Klin)
(źródło: www.plkk.pl )
Po długiej przerwie wznawia rozgrywki ekstraklasa koszykarek – Ford Germaz Ekstraklasa. W tym gronie po raz kolejny wystąpią również koszykarki poznańskiego AZS-u, które dzięki pozyskanemu niedawno sponsorowi strategicznemu – INEA – multimedialna sieć kablowa chcą poprawić siódmą pozycję z zeszłego sezonu. W nadchodzących rozgrywkach poznanianki występować będą pod nazwą INEA AZS Poznań.
Kosmetyczne zmiany
W poznańskim zespole , w porównaniu do poprzednich sezonów, nie zaszło wiele zmian. W drużynie pozostały wszystkie zawodniczki, które w poprzednim sezonie decydowały o obliczu akademiczek. – Zmieniło się niewiele, drużyna jest w podobnym kształcie. Doszły do nas tylko młode zawodniczki, które uzupełnią kadrę zespołu – informuje trener i dyrektor AZS, Roman Haber.
Jedyną zmianą personalną w klubie jest zatrudnienie jako asystenta trenera Ryszarda Cudaka, znanego ze znakomitej ręki do szkolenia młodych i zdolnych koszykarek .Wiele lat związanego z poznańską Olimpią. - Drugim trenerem, moim asystentem, będzie w tym sezonie Ryszard Cudak, znakomity wychowawca wielu młodych, zdolnych dziewczyn. Do naszej drużyny dołączą również kolejne cztery młode zawodniczki Olimpii. Olimpia w ten sposób chce nam pomóc w tworzeniu zaplecza zespołu i stabilizacji koszykówki w Poznaniu – informuje Haber.
Przygotowania zgodnie z planem
Koszykarki przygotowania do nowego sezonu rozpoczęły 3 sierpnia. Najpierw trenowały na własnych obiektach, potem udały się na Akademickie Mistrzostwa Polski w Grach Zespołowych, które rozegrane zostały w dniach 27-31 sierpnia w Warszawie. Dodajmy, że nasze zawodniczki w tych zawodach okazały się bezkonkurencyjne. Tym samym po raz trzeci okazały się najlepszą akademicką koszykarką ekipą kraju. Następnie koszykarki wyjechały na obóz przygotowawczy, który miał miejsce w Rawiczu. Po zakończeniu obozu akademiczki wzięły udział w turnieju przedsezonowym we Wrocławiu, następnie ponownie trenowały w Poznaniu.
Światełko w tunelu
Ciężko pracowały przed sezonem nie tylko koszykarki, ale również i klubowi sternicy, którzy starali się zabezpieczyć odpowiednie środki finansowe na funkcjonowanie drużyny. Trud i cierpliwość włodarzy klubu w końcu została wynagrodzona. W ostatnich dniach poznański zespól znalazł bowiem sponsora strategicznego.
Od najbliższego sezonu sponsorem strategicznym akademiczek będzie firma INEA. Markę INEA tworzą: najwięksi w Wielkopolsce operatorzy kablowi między innymi: Telewizja Kablowa Poznań S.A., PUT Koma S.A. oraz dostawca usług internetowych - Internet Cable Provider Sp. z o.o. Czyżby dla poznańskiej koszykówki po latach ligowej przeciętności znów miało zaświecić słońce? Przekonamy się o tym zapewne już niebawem.
W klubie za sprawą młodych, ambitnych młodych ludzi ruszył marketing. W całym Poznaniu począwszy od najbliższej niedzieli wisieć będą plakaty informujące o meczu, rozdawane będą ulotki. Wszystko po to, by żeńska koszykówka w stolicy Wielkopolski odzyskała swój dawny blask. - Przede wszystkim mamy na celu aby na spotkania koszykarek AZS Poznań przychodziło jak najwięcej ludzi – mówił członek zarządu AZS odpowiedzialny za marketing w tym klubie - Łukasz Zarzycki. - Chcemy również, by były to całe rodziny i żeby każdy wychodząc z Areny zapamiętał znakomitą atmosferę panującą na spotkaniach żeńskiej koszykówki – dodaje.
Pech Waligórskiej
Nie wszystko w klubie układa się jednak po myśli trenerów i działaczy. Zespól w trakcie przygotowań musiała opuścić młoda, zdolna Marta Urbaniak. Dlaczego? Pierwotnie zawodniczka ta przyszła do Poznania na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu z Lotosu Gdynia. Dość szybko koszykarka powróciła jednak do Gdyni, ponieważ prezesi obydwu klubów nie potrafili do końca porozumieć się w kwestii kwoty wypożyczenia. W dodatku zabieg artroskopii kolana przejść musiała Natalia Waligórska, która z tego powodu nie wystąpi w pierwszych pojedynkach sezonu.
Umiarkowany optymizm
Na co liczy kierownictwo klubu w kolejnym sezonie. - Ciężko na razie powiedzieć, bo do sezonu zostało jeszcze trochę czasu, a potencjał wszystkich zespołów tak do końca nie jest znany. Na razie faworytami są Wisła, Lotos, Gorzów, który dzięki wsparciu byłego premiera i sponsorów czyni ciągłe postępy. Ja uważam, że nas będzie stać na miejsca 1-6 – twierdzi Haber.
11 października akademiczki zainaugurują sezon 2006/2007, na własnym parkiecie zmierzą się z AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.
(Łukasz Klin)
(źródło: www.plkk.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Inea AZS Poznań: Kibiców czeka wiele atrakcji
data: 10-10-2006 10:39
- Na kibiców czeka wiele atrakcji i mamy nadzieję, że nikt nie będzie się nudził na meczach ekstraklasy - mówi specjalnie dla Pyra.pl Łukasz Zarzyczki, członek zarządu INEAZ AZS Poznań odpowiadający za marketing.
Jak wygląda sprawa biletów i karnetów na mecze INEA AZS Poznań?
Łukasz Zarzycki członek Zarządu: Zarząd INEA AZS Poznań zdecydował, iż w tym sezonie nie będzie otwartej sprzedaży karnetów, otrzymali je tylko patroni medialni oraz sponsorzy, zdecydowaliśmy się również, iż ceny biletów nie były wysokie, więc będą wynosić 5 zł. Zależy nam na tym, aby na meczach było jak najwięcej kibiców. Będziemy również prowadzić różne akcje marketingowe, już na pierwszy mecz można wejść ukazując Gazetę Wyborczą z dnia meczu.
Czy w porównaniu do zeszłego sezonu zmieniło się coś w organizacji zawodów w Poznaniu? Mam na myśli oprawę, organizację?
- Oczywiście, można powiedzieć wszystko. Rozpoczęliśmy od tego, aby ograniczyć ilość miejsc, ponieważ 6 tysięcy to stanowczo za dużo. Kibice ginęli rozsiadając się na hali. Dlatego zamknęliśmy połowę Areny, a wokół parkietu będzie stało kilka rzędów krzeseł. Będzie występował również zespół taneczny, który będzie na każdym meczu AZS, będą konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Na inaugurację sezonu sponsor INEA ufundowała pamięć USB, będą również koszulki i szaliki klubowe, a także zestawy książek. Dlatego na kibiców czeka wiele atrakcji i mamy nadzieję, że nikt nie będzie się nudził na meczach ekstraklasy.
AZS Poznań gra na dwóch obiektach jeden mieści się w Arenie a drugi na obiektach przy ulicy Chwiałkowskiego. Na jakiej zasadzie wybierane są gdzie rozgrywane są mecze AZSu i przypomnijmy kibicom jak do nich trafić?
- W tym sezonie większość meczów będziemy rozgrywać w Arenie, hala przy ulicy Chwiałkowskiego nie spełnia wymogów PLKK, możemy tam grać tylko i wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, gdy Arena jest zajęta.
Jak wiemy - najbliższe spotkania rozgrywane będą w środę - czy to stała pora rozgrywania meczów AZSu Poznań?
- Tak, wszystkie środowe mecze rozgrywane będą o godz. 17.30 natomiast sobotnie o godzinie 17.
Gdzie można zakupić bilety na spotkania koszykarek? Czy są wyznaczone punkty sprzedaży tak, żeby każdy chętny mógł dotrzeć?
- Bilety będzie można nabyć zawsze przed meczem. Nie przewidzieliśmy przedsprzedaży, ale jeżeli w trakcie sezonu okaże się, iż jest taka potrzeba to nie widzę żadnego problemu.
Czyli nabyć będzie można bilety tylko przed Areną?
- W tej chwili tak, jeśli będzie duże zainteresowanie pomyślimy o przedsprzedaży.
Czy w sprzedaży będą programy meczowe? Czy zwykły kibic, który będzie miał ochotę przejść się na mecz? Nie będzie się czuł obco? Czy przygotowana będzie dla niego jakaś mapa drogowa? Wskazówki? Tak żeby nie bal się pójść na mecz? Po prostu nie szedł w "nieznajome"?
- Programy jak zawsze będą przygotowywane przez kibiców i rozdawane za darmo. Z całą pewnością nie można się bać przyjścia na mecz, wystarczy być raz, obejrzeć spotkanie, piękne dziewczyny i naprawdę można zakochać się w tej dyscyplinie sportowej.
(Karol Bąkowski)
źródło: http://www.pyra.pl
data: 10-10-2006 10:39
- Na kibiców czeka wiele atrakcji i mamy nadzieję, że nikt nie będzie się nudził na meczach ekstraklasy - mówi specjalnie dla Pyra.pl Łukasz Zarzyczki, członek zarządu INEAZ AZS Poznań odpowiadający za marketing.
Jak wygląda sprawa biletów i karnetów na mecze INEA AZS Poznań?
Łukasz Zarzycki członek Zarządu: Zarząd INEA AZS Poznań zdecydował, iż w tym sezonie nie będzie otwartej sprzedaży karnetów, otrzymali je tylko patroni medialni oraz sponsorzy, zdecydowaliśmy się również, iż ceny biletów nie były wysokie, więc będą wynosić 5 zł. Zależy nam na tym, aby na meczach było jak najwięcej kibiców. Będziemy również prowadzić różne akcje marketingowe, już na pierwszy mecz można wejść ukazując Gazetę Wyborczą z dnia meczu.
Czy w porównaniu do zeszłego sezonu zmieniło się coś w organizacji zawodów w Poznaniu? Mam na myśli oprawę, organizację?
- Oczywiście, można powiedzieć wszystko. Rozpoczęliśmy od tego, aby ograniczyć ilość miejsc, ponieważ 6 tysięcy to stanowczo za dużo. Kibice ginęli rozsiadając się na hali. Dlatego zamknęliśmy połowę Areny, a wokół parkietu będzie stało kilka rzędów krzeseł. Będzie występował również zespół taneczny, który będzie na każdym meczu AZS, będą konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Na inaugurację sezonu sponsor INEA ufundowała pamięć USB, będą również koszulki i szaliki klubowe, a także zestawy książek. Dlatego na kibiców czeka wiele atrakcji i mamy nadzieję, że nikt nie będzie się nudził na meczach ekstraklasy.
AZS Poznań gra na dwóch obiektach jeden mieści się w Arenie a drugi na obiektach przy ulicy Chwiałkowskiego. Na jakiej zasadzie wybierane są gdzie rozgrywane są mecze AZSu i przypomnijmy kibicom jak do nich trafić?
- W tym sezonie większość meczów będziemy rozgrywać w Arenie, hala przy ulicy Chwiałkowskiego nie spełnia wymogów PLKK, możemy tam grać tylko i wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, gdy Arena jest zajęta.
Jak wiemy - najbliższe spotkania rozgrywane będą w środę - czy to stała pora rozgrywania meczów AZSu Poznań?
- Tak, wszystkie środowe mecze rozgrywane będą o godz. 17.30 natomiast sobotnie o godzinie 17.
Gdzie można zakupić bilety na spotkania koszykarek? Czy są wyznaczone punkty sprzedaży tak, żeby każdy chętny mógł dotrzeć?
- Bilety będzie można nabyć zawsze przed meczem. Nie przewidzieliśmy przedsprzedaży, ale jeżeli w trakcie sezonu okaże się, iż jest taka potrzeba to nie widzę żadnego problemu.
Czyli nabyć będzie można bilety tylko przed Areną?
- W tej chwili tak, jeśli będzie duże zainteresowanie pomyślimy o przedsprzedaży.
Czy w sprzedaży będą programy meczowe? Czy zwykły kibic, który będzie miał ochotę przejść się na mecz? Nie będzie się czuł obco? Czy przygotowana będzie dla niego jakaś mapa drogowa? Wskazówki? Tak żeby nie bal się pójść na mecz? Po prostu nie szedł w "nieznajome"?
- Programy jak zawsze będą przygotowywane przez kibiców i rozdawane za darmo. Z całą pewnością nie można się bać przyjścia na mecz, wystarczy być raz, obejrzeć spotkanie, piękne dziewczyny i naprawdę można zakochać się w tej dyscyplinie sportowej.
(Karol Bąkowski)
źródło: http://www.pyra.pl
Wywiad z Moniką Siborą przeprowadzony po meczu INEA AZS Poznań - Cukierki Brzeg wygranym przez Poznanianki. Rozmawiał Tomasz Stefaniak
Gratuluje zwycięskiego meczu w Waszym wykonaniu i podtrzymania świetnej passy. Jak oceniasz swoją dzisiejszą dyspozycje i poczynania koleżanek z zespołu?
Bardzo się cieszę, bo to trzecie z kolei zwycięstwo, drużyna cala na to pracowała i uważam, że zasłużyła sobie na pozycję, którą mamy w tabeli. Mam nadzieje, że nie stracimy już tego wicelidera, chociaż, do końca sezonu jeszcze wiele meczy i na pewno gdzieś w czołówce będziemy chciały się zadomowić. Natomiast ze swojej dyspozycji jestem bardzo zadowolona, troszkę słabiej dziś zagrałam uważam, że tam można było jeszcze cos wrzucić, cos dodać. Jesteśmy bardzo wybiegane, bardzo ambitne, gramy zespołowo i to mi się bardzo podoba, a ja się w to wszystko wkomponowałam.
Walczysz niebywale na boisku jak na lidera druzyny przystało lecz czy 2 przewinienia w 1 kwarcie nie utrudniły Tobie gry?
Nie, ja jestem przyzwyczajona do tego ze gram na dużo fauli, średnią mam 3 / 3,5 faula na mecz. Gdy sytuacja tego wymaga gram po prostu spokojniej, delikatniej, chyba, że trafie na złośliwego sędziego, który mnie potem wygwiżdże (śmiech) – natomiast nie utrudnia mi to gry, nie myślę o tym czy mam cztery faule czy mam trzy – generalnie po prostu gram swoje. W drużynie jest zmienniczka, są inne dziewczyny, więc nawet jak bym musiała opuścić boisko w czwartej kwarcie to myślę ze dziewczyny dałyby sobie radę - jest kim grać.
Do składu powróciła Natalka Waligórska. Jak wygląda jej dyspozycja? Czy jest już gotowa do gry?
Natalia Waligórska z nami trenuje, ambitnie wchodzi w trening, gra już bardzo fajnie, bardzo się cieszymy całym zespołem - myślę, że nawet jak Natalka nie robi tego na 100% to psychicznie czujemy się mocniejsze, bo jest to bardziej doświadczony gracz niż jej zmienniczka Weronika Idczak. Chociaż nie ukrywam Wera gra bardzo fajnie, z meczu na mecz coraz lepiej - chłonie wiedzę – my jej dużo mówimy nie załamuje się, gra ambitnie, gra odważnie i myślę ze to będzie niedługo wzmocnienie.
Nadchodza cięzkie mecze wyjazdowe. Wpierw bój z Lotosem w Gdyni potem z Wisłą w Krakowie. Jak oceniasz realnie szanse drużyny w walce z utytułowanymi rywalkami?
Wydaje mi się, że początek sezonu był trudniejszy. Po dwóch pierwszych wygranych trzeba było z Cukierkami Brzeg pokazać, że zasłużyliśmy na te zwycięstwa. Jeżeli chodzi o najbliższe mecze to na pewno będzie bardzo ciężko – Lotos Gdynia i Wisła Kraków są faworytami rozgrywek i to jest bardziej pojedynek Dawida z Goliatem - obie drużyny dokonały solidnych wzmocnień i troszkę się obawiamy - natomiast myślę, że należy przystąpić do obydwu meczów odważnie i pokazać się od najlepszej strony. Polfa Pabianice pokazała z Lotosem, że można walczyć na równi z równym, co prawda nie wygrała, ale powalczyła i myślę, że na tym musimy się skupić żeby zagrać jak najlepiej
Niepokojąco mała liczba kibiców. Wy gracie wyśmienicie ale ciągle to kibicom nie wystarcza. Jak myślisz czym to jest spowodowane? Jak to zmienić?
Mamy przykład Starego Browaru Poznań - zdobyliśmy wicemistrzostwo kraju i kibiców była garstka. Bardzo się cieszyłam, gdy na pierwszym meczu z (Gorzowem dop. Red) pojawiło się dużo kibiców, bo to w końcu gra się dla nich. Mam nadzieje, że czym więcej będzie wygranych to i kibice zaczną przychodzić. Gramy widowiskowe mecze, gramy pod publikę, gramy szybko, każda z nas cos dokłada są "trójki", są ładne akcje, rzuty z pod kosza i szybki atak - kosz ładny dla oka. Na mecze Lecha potrafi przychodzić 16 tysięcy kibiców, nie próbuję porównać koszykówki do piłki nożnej. Koszykówka to coś innego, są ładne dziewczyny, kibice są blisko boiska, można stanąć obok, także można być blisko tego zespołu. Wiemy, ze kibice w Poznaniu są, dlatego ja jak i wszystkie dziewczyny z zespołu zachęcamy do przychodzenia na nasze mecze.
źródło: http://www.pyra.pl
Gratuluje zwycięskiego meczu w Waszym wykonaniu i podtrzymania świetnej passy. Jak oceniasz swoją dzisiejszą dyspozycje i poczynania koleżanek z zespołu?
Bardzo się cieszę, bo to trzecie z kolei zwycięstwo, drużyna cala na to pracowała i uważam, że zasłużyła sobie na pozycję, którą mamy w tabeli. Mam nadzieje, że nie stracimy już tego wicelidera, chociaż, do końca sezonu jeszcze wiele meczy i na pewno gdzieś w czołówce będziemy chciały się zadomowić. Natomiast ze swojej dyspozycji jestem bardzo zadowolona, troszkę słabiej dziś zagrałam uważam, że tam można było jeszcze cos wrzucić, cos dodać. Jesteśmy bardzo wybiegane, bardzo ambitne, gramy zespołowo i to mi się bardzo podoba, a ja się w to wszystko wkomponowałam.
Walczysz niebywale na boisku jak na lidera druzyny przystało lecz czy 2 przewinienia w 1 kwarcie nie utrudniły Tobie gry?
Nie, ja jestem przyzwyczajona do tego ze gram na dużo fauli, średnią mam 3 / 3,5 faula na mecz. Gdy sytuacja tego wymaga gram po prostu spokojniej, delikatniej, chyba, że trafie na złośliwego sędziego, który mnie potem wygwiżdże (śmiech) – natomiast nie utrudnia mi to gry, nie myślę o tym czy mam cztery faule czy mam trzy – generalnie po prostu gram swoje. W drużynie jest zmienniczka, są inne dziewczyny, więc nawet jak bym musiała opuścić boisko w czwartej kwarcie to myślę ze dziewczyny dałyby sobie radę - jest kim grać.
Do składu powróciła Natalka Waligórska. Jak wygląda jej dyspozycja? Czy jest już gotowa do gry?
Natalia Waligórska z nami trenuje, ambitnie wchodzi w trening, gra już bardzo fajnie, bardzo się cieszymy całym zespołem - myślę, że nawet jak Natalka nie robi tego na 100% to psychicznie czujemy się mocniejsze, bo jest to bardziej doświadczony gracz niż jej zmienniczka Weronika Idczak. Chociaż nie ukrywam Wera gra bardzo fajnie, z meczu na mecz coraz lepiej - chłonie wiedzę – my jej dużo mówimy nie załamuje się, gra ambitnie, gra odważnie i myślę ze to będzie niedługo wzmocnienie.
Nadchodza cięzkie mecze wyjazdowe. Wpierw bój z Lotosem w Gdyni potem z Wisłą w Krakowie. Jak oceniasz realnie szanse drużyny w walce z utytułowanymi rywalkami?
Wydaje mi się, że początek sezonu był trudniejszy. Po dwóch pierwszych wygranych trzeba było z Cukierkami Brzeg pokazać, że zasłużyliśmy na te zwycięstwa. Jeżeli chodzi o najbliższe mecze to na pewno będzie bardzo ciężko – Lotos Gdynia i Wisła Kraków są faworytami rozgrywek i to jest bardziej pojedynek Dawida z Goliatem - obie drużyny dokonały solidnych wzmocnień i troszkę się obawiamy - natomiast myślę, że należy przystąpić do obydwu meczów odważnie i pokazać się od najlepszej strony. Polfa Pabianice pokazała z Lotosem, że można walczyć na równi z równym, co prawda nie wygrała, ale powalczyła i myślę, że na tym musimy się skupić żeby zagrać jak najlepiej
Niepokojąco mała liczba kibiców. Wy gracie wyśmienicie ale ciągle to kibicom nie wystarcza. Jak myślisz czym to jest spowodowane? Jak to zmienić?
Mamy przykład Starego Browaru Poznań - zdobyliśmy wicemistrzostwo kraju i kibiców była garstka. Bardzo się cieszyłam, gdy na pierwszym meczu z (Gorzowem dop. Red) pojawiło się dużo kibiców, bo to w końcu gra się dla nich. Mam nadzieje, że czym więcej będzie wygranych to i kibice zaczną przychodzić. Gramy widowiskowe mecze, gramy pod publikę, gramy szybko, każda z nas cos dokłada są "trójki", są ładne akcje, rzuty z pod kosza i szybki atak - kosz ładny dla oka. Na mecze Lecha potrafi przychodzić 16 tysięcy kibiców, nie próbuję porównać koszykówki do piłki nożnej. Koszykówka to coś innego, są ładne dziewczyny, kibice są blisko boiska, można stanąć obok, także można być blisko tego zespołu. Wiemy, ze kibice w Poznaniu są, dlatego ja jak i wszystkie dziewczyny z zespołu zachęcamy do przychodzenia na nasze mecze.
źródło: http://www.pyra.pl
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


