4 kolejka: Lotos Gdynia - INEA AZS Poznań 72:60

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 21 października 2006, 21:17

Kowalik pisze:Znowu nie trafiłem w typerkach :(

a ja tak:) :lol:

Gratulacje dla Lotosu

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 22 października 2006, 10:09

decydujący był moment przy 61:58 dla Gdyni.
Poznań zrobił trzy piękne akcje w obronie i w ataku trzy razy z rządu nie trafił z banalnych pozycji (w tym sam na sam z koszem)
Po tych akcji Lotos dorzucił punkty no i to był początek końca dla Poznania.
Obrazek

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 22 października 2006, 19:20

Mecz ciekawy i emocjonujący tak jak sądziłem, ale byli tego oponenci :P
Nasze zagrały slabe 1 i 4 kwarte i to zaważyło na końcowy triumfie Lotosu, poza tym Koziorowicz miał dłuższą ławe i często zmieniał skład.
Ozdobą były pojedyni Waligóry i Wery z Pawlak. Najlepiej z Lotosu zagrała Kobryn, Amerykanki bez szału, Whitmore myliła sie spod samego kosza nawet :!: Z naszej strony najkorzystniej zaprezentowały sie Cieciera i Wera w akcjach ofensywnych i Reda z Kulfonem w defensywie( liczne bloki). Sibora zagrala wyjątkowo słaby mecz, strat każdy już wie ile popełniła, wogóle trener widać było że oszczędzał ją przez pierwszą połowe meczu i dał szanse grać w 3 kwarcie, jednak błysku nie było.
Jednak poznaniaki pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie, walczyly a to sie ceni u każdego kibica, a emocji dostarczonych w Gdyni ci co byli nie zapomną na długie lata :!: Dzięki jeszcze raz dla całego zespołu za ogromny hart ducha, trzeba grać dalej. Powodzenia w środe w Krakowie. Trzymamy za was kciuki :!:
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 23 października 2006, 14:01

Lotos Gdynia - AZS Poznań 72:60


Z konfrontacji niepokonanych w tym sezonie drużyn Ford Germaz Ekstraklasy zwycięsko wyszły koszykarki Lotosu. Gdynianki poziomem gry przeciw AZS Poznań nie zachwyciły kibiców w hali GOSiR. Najważniejsze, że w końcówce spotkania panowały na parkiecie niepodzielnie i odniosły pewne zwycięstwo.
Przyjezdne rozpoczęły od trafienia Moniki Ciecierskiej zza linii 6,25 m, ale prowadzeniem nie cieszyły się długo. Od czwartej minuty gdynianki przejęły inicjatywę. Dzięki dobrej postawie Eweliny Kobryn i Tan White po pierwszej kwarcie przewaga gdynianek sięgnęła 10 punktów.
Obraz gry diametralnie zmienił się na początku drugiej połowy. Reda Aleliunaite-Jankowska, wspierane przez Natalię Waligórską i Weronikę Idczak zaczęły odrabiać straty. Pod koniec trzeciej kwarty Ciecierska ponownie trafiła "za trzy" i poznanianki odzyskały prowadzenie (52:50). W ostatniej sekundzie tej kwarty do remisu doprowadziła Kobryn.
Kluczową dla losów spotkania okazała się 33 minuta. Piąte przewinienie popełniła poznańska środkowa Aleliunaite-Jankowska. Zastępująca ją Natalia Mrozińska nie była w stanie zatrzymać podkoszowych akcji w wykonaniu Kobryn, Any Jokovic i aktywnej w końcówce Tamiki Whitmore. Na 80 sekund przed końcem Amerykanka trafiła "trójkę", po tym rzucie Lotos wygrywał 68:60 i wiadomo było, że tego meczu już nie przegra.
- Trochę przestraszyłyśmy się przeciwnika. Mam też swój udział w tej porażce. Popełniłam aż 10 strat, co nie powinno zdarzyć się koszykarce w moim wieku - tłumaczyła przyczyny porażki AZS, 30-letnia rozgrywająca tej drużyny Monika Sibora.


Każda chciała się pokazać

Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu

- Przez dwie pierwsze kwarty graliśmy rozsądnie i poprawnie. Później każda chciała się pokazać i zaczęły się indywidualne akcje pod publiczkę. Zaczęły mnożyć się błędy i proste straty piłek. Nasza gra w III kwarcie pozostawiała wiele do życzenia. Takie mecze jednak czasami się zdarzają i dlatego należy cieszyć się tylko ze zwycięstwa.


Lotos - AZS Poznań 72:60 (23:13, 15:15, 14:24, 20:8)

Lotos: Kobryn 23, Pawlak 9, Whitmore 9, White 8, Leciejewska 8, Anderson 6 Jokovic 6, Veselovski 3, Riuchina 0.
AZS: Ciecierska 18, Idczak 11, Aleliunaite-Jankowska 9, Waligórska 8, Mrozińska 6, Jarkowska 4, Pamuła 4.
Sędziowali: Marek Maliszewski i Marcin Bieńkowski. Widzów: 800


(Adam Suska)





(źródło: www.NaszeMiasto.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 23 października 2006, 14:12

Lotos Gdynia - AZS Poznań 72:60 w ekstraklasie koszykarek


Wicemistrzynie Polski nadal są niepokonane




Początek meczu wskazywał, że Lotos wygra łatwo i wysoko. Ewelina Kobryn grała świetnie i głównie dzięki niej gdynianki pewnie prowadziły. Kobryn zdobyła w pierwszej kwarcie 11 punktów, a zakończyła ją efektownym rzutem za trzy punkty w ostatniej sekundzie. - Miałam kończyć tę akcję, ale nie myślałam, że będę musiała rzucać z dystansu - mówiła Kobryn, która tuż po tym rzucie cieszyła się tak, jakby mecz był wygrany. I wszystkim mogło się tak wydawać, ale po przerwie zobaczyliśmy już całkiem inną grę.

- Gramy, laseczki, to tylko 10 punktów różnicy - krzyczała do koleżanek z AZS Natalia Waligórska, ale chyba sama nie wierzyła, że tak łatwo uda im się dogonić faworyzowany Lotos. W 29. minucie AZS prowadził już 52:50 i dopiero rzut niezawodnej Kobryn w ostatniej sekundzie trzeciej kwarty pozwolił Lotosowi na wyrównanie. W końcówce meczu trener gości Roman Haber długo szukał czegoś w kieszeniach marynarki, ale klucza do zwycięstwa nie znalazł. Wszystko przez Redę Aleliunaite-Jankovską, która w minutę popełniła dwa faule i już 7 minut przed końcem meczu musiała opuścić boisko za pięć przewinień. Bez Litwinki AZS nie potrafił już przeciwstawić się Lotosowi, który po rzucie za trzy słabo grającej tego dnia Amerykanki Tamiki Whitmore, prowadził już 68:60 i spokojnie dowiózł zwycięstwo do końca.


Lotos Gdynia 70
AZS Poznań 62
Kwarty: 23:13, 15:15, 14:24, 20:8.

Lotos: Kobryn 23 (1), Pawlak 9 (2), Whitmore 9 (1), White 8, Veselovski 3 oraz Leciejewska 8, Anderson 6, Joković 6, Ryukhina 0.

AZS: Ciecierska 14 (2), Waligórska 8, Sibora 4 (1), Jarkowska 4 oraz Idczak 11 (2), Aleliunaite-Jankovska 9, Mrozińska 6, Pamuła 4.


(Michał Sielski)





(źródło: www.gazeta.pl - Trójmiasto)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości