Lotos Gdynia - AZS Poznań 72:60
Z konfrontacji niepokonanych w tym sezonie drużyn Ford Germaz Ekstraklasy zwycięsko wyszły koszykarki Lotosu. Gdynianki poziomem gry przeciw AZS Poznań nie zachwyciły kibiców w hali GOSiR. Najważniejsze, że w końcówce spotkania panowały na parkiecie niepodzielnie i odniosły pewne zwycięstwo.
Przyjezdne rozpoczęły od trafienia
Moniki Ciecierskiej zza linii 6,25 m, ale prowadzeniem nie cieszyły się długo. Od czwartej minuty gdynianki przejęły inicjatywę. Dzięki dobrej postawie
Eweliny Kobryn i
Tan White po pierwszej kwarcie przewaga gdynianek sięgnęła 10 punktów.
Obraz gry diametralnie zmienił się na początku drugiej połowy.
Reda Aleliunaite-Jankowska, wspierane przez
Natalię Waligórską i
Weronikę Idczak zaczęły odrabiać straty. Pod koniec trzeciej kwarty
Ciecierska ponownie trafiła "za trzy" i poznanianki odzyskały prowadzenie (52:50). W ostatniej sekundzie tej kwarty do remisu doprowadziła Kobryn.
Kluczową dla losów spotkania okazała się 33 minuta. Piąte przewinienie popełniła poznańska środkowa
Aleliunaite-Jankowska. Zastępująca ją
Natalia Mrozińska nie była w stanie zatrzymać podkoszowych akcji w wykonaniu
Kobryn,
Any Jokovic i aktywnej w końcówce
Tamiki Whitmore. Na 80 sekund przed końcem Amerykanka trafiła "trójkę", po tym rzucie Lotos wygrywał 68:60 i wiadomo było, że tego meczu już nie przegra.
- Trochę przestraszyłyśmy się przeciwnika. Mam też swój udział w tej porażce. Popełniłam aż 10 strat, co nie powinno zdarzyć się koszykarce w moim wieku - tłumaczyła przyczyny porażki AZS, 30-letnia rozgrywająca tej drużyny
Monika Sibora.
Każda chciała się pokazać
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Przez dwie pierwsze kwarty graliśmy rozsądnie i poprawnie. Później każda chciała się pokazać i zaczęły się indywidualne akcje pod publiczkę. Zaczęły mnożyć się błędy i proste straty piłek. Nasza gra w III kwarcie pozostawiała wiele do życzenia. Takie mecze jednak czasami się zdarzają i dlatego należy cieszyć się tylko ze zwycięstwa.
Lotos - AZS Poznań 72:60 (23:13, 15:15, 14:24, 20:8)
Lotos: Kobryn 23, Pawlak 9, Whitmore 9, White 8, Leciejewska 8, Anderson 6 Jokovic 6, Veselovski 3, Riuchina 0.
AZS: Ciecierska 18, Idczak 11, Aleliunaite-Jankowska 9, Waligórska 8, Mrozińska 6, Jarkowska 4, Pamuła 4.
Sędziowali: Marek Maliszewski i Marcin Bieńkowski. Widzów: 800
(Adam Suska)
(źródło:
www.NaszeMiasto.pl )