pozwolę sobie napisać kilka zdań na temat pierwszej konfrontacji w tym sezonie.
Ogólnie jestem zadowolony z gry, jednak nie ujmując ŁKS-owi, to nie był żaden sprawdzian formy, tylko przedsezonowy sparing. Zobaczymy, co panny pokażą w środę, bo może być ciekawie
Jeśli chodzi o indywidualności:
Niesamowicie cieszy mnie dobra forma Ewki i Wielebnej. W końcu doczekaliśmy się w miarę fajnych, wysokich Polek. Oby tak dalej. Miejmy nadzieję, że Pałka po kontuzji również wróci do dobrej formy.
Widać, że pobyt Kotnis w Łomiankach coś wniósł w jej umiejętności. Przy dobrym "dobajerowaniu" powinna grać całkiem spoko
Zając (pomijając fakt, że nie powinno jej tu w ogóle być) zagrała tradycyjnie w swoim samolubnym stylu. 3 rzuty, wszystkie niecelne, wszystkie z przysłowiowej dupy. Chyba zapomniała, że już nie jest gwiazdą zespołu i sama meczu nie wygra. Póki co gra najgorzej z całej drużyny i przypuszczam, że z jej podejściem nigdy się to nie zmieni. Krzyżyk na drogę...