Lotos Gdynia - PZU Polfa Pabianice 70:56

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

gostekk
Żak
Posty: 270
Rejestracja: 03 lutego 2005, 11:05

Postautor: gostekk » 13 lutego 2006, 10:56

Mikey pisze:
gostekk pisze:No i w Pi....du i cały misterny plan też w pi...du. Brawa należą sie chyba tylko Szpili za próby gry jeden na jeden i rzuty po minięciu. Pozdrowienia dla Panti. Życzę szybkiego powrotu na parkiet.
Naprawdę nie podzielam czarnowidztwa które po meczu w Gdyni panuje na forum. Owszem porażka wyraźna ale wierzę że Pabianice poradzą sobie z lotosem i będą w finale. Czarna czy Murzynka (żeby nie było, nie mam nic przeciwko) się rozbuja i będzie z niej pożytek, wróci Panti (Ala już raczej nie zdąży :( ) i zobaczycie będzie dobrze. MUSI!


Widzisz cały pic polega na tym, że w meczach wyjazdowych z zespołami które najprawdopodobniej będą w pierwszej 4 (Lotos, CCC, Wisła) przegraliśmy i to dość wyraźnie. W każdym z tych meczy prezentowaliśmy podobny poziom i to nie był ten najwyższy. Trzeba wierzyć, że forma przyjdzie wtedy kiedy będzie najbardziej potrzebna ale patrząc realnie nie umiemy grać na wyjazdach z silnymi zespołami. Ja też wierzę, że będzie dobrze ale martwi mnie postawa i gra niektórych naszych zawodniczek. :cry:

Awatar użytkownika
lukaszm79
Nowy na forum
Posty: 66
Rejestracja: 26 stycznia 2006, 10:07
Lokalizacja: Bełchatów
Kontaktowanie:

Postautor: lukaszm79 » 13 lutego 2006, 11:56

No cóż...
Mam nadzieje że to złego dobre początki i w półfinale punkiemy gdynię.
Włókniarz Pabianice F.C. Bełchatów ;-)

MuFa
Żak
Posty: 431
Rejestracja: 16 listopada 2004, 23:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: MuFa » 13 lutego 2006, 12:42

[quote="Mikey"][quote="gostekk"]Czarna czy Murzynka (żeby nie było, nie mam nic przeciwko) się rozbuja i będzie z niej pożytek, [quote]

wiesz Mikey sadze ze i tak juz podpadles okresleniem "Czarna" jak i "Murzynka" tez, :lol: ostatnio widzialem program z wyzej wspomniana rasa ludzi i sa oni bardzo oburzeni a nawet posadzaj o rasizm tych ktorzy mowia w ten sposob chcac zeby mowic o nich "afroamerykanin" mam tutaj na mysli rzecz jasna tych co mieszkaja w stanach... wiec sadze Mikey ze na śledziowym forum juz masz pozamiatane hehehehe :D

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 13 lutego 2006, 13:35

BasketFan pisze:
Mecz słaby w wykonaniu całej drużyny, to i nowa zawodniczka (ciemnoskóra) zagrała słabo.
Poza tym ona jeszcze się nie wkomponowała w zespół.
Dajmy jej czas na aklimatyzację.
będą z niej ludzie.
Narazie szybciej reaguje niż myśli, ale Herkt ją "oszlifuje" do naszych potrzeb.
To był tak naprawdę jej debiut i może dlatego była trochę spięta (niecelne osobiste).
Będzie dobrze !


No nie zgodzę się do końca - Pałka, czy Leo grały dłużej i zdobyły mniej punktów niż Micaela, która dołożyła ich 8! A pamiętajmy, że to jej pierwszy występ i to na bardzo gorącym terenie...
Uważam, że obok Szpili Kae zaprezentowała się najlepiej - choć nie trafiała rzutów i osobistych, ale jako jedyna próbowała pociągnąć rywalizację indywidualnie, 1na1...
Reszcie brakło odwagi, żeby tak grać. Uczcie się od Kae...

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 13 lutego 2006, 13:37

gostekk pisze:
Mikey pisze:
gostekk pisze:No i w Pi....du i cały misterny plan też w pi...du. Brawa należą sie chyba tylko Szpili za próby gry jeden na jeden i rzuty po minięciu. Pozdrowienia dla Panti. Życzę szybkiego powrotu na parkiet.
Naprawdę nie podzielam czarnowidztwa które po meczu w Gdyni panuje na forum. Owszem porażka wyraźna ale wierzę że Pabianice poradzą sobie z lotosem i będą w finale. Czarna czy Murzynka (żeby nie było, nie mam nic przeciwko) się rozbuja i będzie z niej pożytek, wróci Panti (Ala już raczej nie zdąży :( ) i zobaczycie będzie dobrze. MUSI!


Widzisz cały pic polega na tym, że w meczach wyjazdowych z zespołami które najprawdopodobniej będą w pierwszej 4 (Lotos, CCC, Wisła) przegraliśmy i to dość wyraźnie. W każdym z tych meczy prezentowaliśmy podobny poziom i to nie był ten najwyższy. Trzeba wierzyć, że forma przyjdzie wtedy kiedy będzie najbardziej potrzebna ale patrząc realnie nie umiemy grać na wyjazdach z silnymi zespołami. Ja też wierzę, że będzie dobrze ale martwi mnie postawa i gra niektórych naszych zawodniczek. :cry:


Mnie martwi to, że Pabianice nie grają jużod dłuższego czasu w koszykówkę. Jedyna osoba, któa gra w kosza w tym zespole to Panti i potem długo długo nic.

Meczy nie da sięwygrać na stojąco, czy biegając sztywno zagrywki taktyczne - trzeba mieć jeszcze do tego tzw ciąg na kosz... A taki ma niestety dla nas tylko Panti.

Jeżeli tak będziemy grać, Lotos w półfinale rozniesie nas do zera!!! :twisted: :twisted: :twisted: :evil: :evil: :evil:

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 13 lutego 2006, 14:42

Mecz na słabym poziomie.
Polfa przegrała bo przez dwie pierwsze kwarty grała kpine a Lotos przez 3.[czyli o 1 mniej].

Nowa brazylijka strasznie 'dzika'.Swietna dynamika ,ostro bronila przeciw Bibrzyckiej,ale tez miala wiele nieprzemyslane akcji.
Czrane w Lotosie,rozgrywajaca mmmmm. jakos w tym sezonie Gdynia nie ma szczescia do rozgrywajacych.Robi duzo wiatru jak Hodges i w wiekszosci nic z tego nie wynika.
Ta druga solidna zmienniczka dla Kovacevic i Biby.
Leciejowska slabiuutko.Co akcje to dostawala czape .Widac ze ma ogromny kredydy zaufania u trenera.
Toma-ona ma takie braki technicznie ze nie wiem czy sie smiac czy plakac.W ststystykach tego nie widac:ALE ONA JEST B.SLABA
Palka-blokowy wymiatacz .Ale przede wszystkim zaczyna grac jak normalny center.Skreslam ja z mojej listy wysmiewanych zawodniczek.
Lamparska-dobry mecz.Najlepsza w Polfie.Mysli na boisku.
Krystofova-wielki zawodod.Nie wzbudzala smiechu jak Toma ale niewiele lepiej.
Sarenac-przecietna do bolu.Polfa dobrze bronila przeciw niej.
Kobryn-najlepsza z podkoszowych zawodniczek w meczu.Na pewno najlepsza technicznie.
Krupska-lepsza od amerykanek.
Pawlak-niezly mecz ale bez fajerwerkow.
Bibrzycka-Biba to biba,A inne sa prawie jak Biba.

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 13 lutego 2006, 15:28

Zgadzam się z hellraiserem w 100% jeżeli opiniujemy na przykłądzie tego meczu...

Niestety... :(

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 13 lutego 2006, 18:20

Szymon pisze:. Najprawdopodobniej zagramy w pólfinałech z Gdynią. Bedziemy mieć przewagę własnego parkietu.... i co z tego?? Uważam że większe szanse będzie mieć niestety Gdynia, która z trzech meczy w Pabianicach jest w stanie wygrać jeden. My niestety, z dwóch meczy w Gdyni nie damy rady wygrać żadnego :? :( .
Jesteśmy jedynie drużyną własnego parkietu. W Polkowicach wtopa, w Krakowie konkretna wtopa, w Gdyni wtopa "bez mydła". Nawet w Gorzowie, który wyraźnie odstaje od czołowej czwórki ligi się męczyliśmy i wygraliśmy po dogrywkach. Ehhhhh.... :(


Trudno nie zgodzić się z Szymonem. Pomimo całej sympatii dla Włókniarek, uwazam, ze to właśnie Lotos jest w stanie wygrać jedno z dwóch spotkań w Pabach , co może się okazać kluczowe dla całej rywalizacji...

Istnieje ku temu parę ważnych przesłanek :

- do Lotosu przychodzi L. Pompa- legitymizująca się niezłymi statami, może być dużym wzmocnieniem dla drużyny i fakt ,że nie będzie zbytnio z nią zgrana ,myślę że nie odegra wielkiego znaczenia- chodzi o przewagę pod koszami : obyte z Euroligą Kobryń i przede wszystkim masywna Sarenac plus Pompa- przeciwko chudziutkiej Gabi i Pałce- Agnieszka jeszcze powalczy ,ale nie wróżę jej za wiele zwłaszcza z Kubanką... Po prostu istotne jest jak center umiejętnie przepycha się pod koszami, a to zawodniczkom pabianickim będzie niezwykle trudno.

- uważam, ze czas jest na niekorzyść pabianiczanek. Krupa nie wytrzyma play-off tym bardziej, że Herkt z zespołami z czołówki "rypie" ją po 35 minut na boisku. Nietrudno sobie zatem wyobrazić meczów półfinałowych... Ponadto Gabi i Panti również maja po 30, co niestety powoduje ,że grają bardzo chimerycznie : raz zagrają dobrze 20 pkt, potem z kolei przychodzi mecz 6 pkt. Niestety wieku nikt nie oszuka. Zgoda, Lotos tez ma doświadczone zawodniczki - ale zwłaszcza po przyjściu Pompy- moz e częsciej zmieniać Sarenac, a Kovacevic wymienne z Biba zniosą trudy meczów. Natomiast Panti ,która jest motorem napędowym Pabów zagra w pierwszym meczu dobrze . Paby wygrają, a w drugim co? 6pt? Niestety tak i jest prawdopodobny scenariusz.

- inna sprawa : Lotosowi skończyła się Euroliga i teraz będzie musiał skupić się już konkretnie na lidze. W przekroju całego sezonu mógł się zluzować na parę meczy ,teraz jednak będzie zmobilizowany – obawiam się jeszcze jednego- mimo wszystko zawodniczki Lotosu są otrzaskane z Euroliga- a to uczy gry w meczach pod dużą presją i o wielką stawkę. Dlatego mogą się sprężyć i grać lepiej niż dotychczas.

Zdaję sobie sprawę, ze roztoczyłem czarną wizję przed Włókniarzem, ale to jest tylko jeden z prawdopodobnych scenariuszy- oby Włókniarki zagrały na przekór moim obawom-czego im życzę. Jedno co cieszy to fakt, że będziemy mogli oglądać rywalizacje godnych siebie zespołów, a co za tym idzie bardzo ciekawą koszykówkę. Powinno nas to cieszyć bo niestety w poprzednich latach było tego jak na lekarstwo... :roll:

na koniec ostatnie zdanie : mam więc nadzieję, że zawodniczki Włókniarza, nie ogarnie na koniec "wypompowanie" ciężkim sezonem - mam tu na myśli rutynowane zawodniczki, a nawet gdyby to mam nadzieję, Ze młodsze(Pałeczka, Lampart) pokażą że miejsce w reprezentacji im się należy.

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 14 lutego 2006, 13:02

No w końcu ja mam okazje sie wypowiedzieć o tym meczu. Byłem w Gdyni i widziałem od początku do końca co się działo na hali. Nie zgodze się, że mecz przegraliśmy już przed meczem, że nie było walki i zacięcia w grze naszych zawodniczek. Zagraliśmy poprostu słabsze zawody i tyle :cry: . Gdynia to wykorzystała i zasłużenie wygrała ten mecz :x .

Nasze koszykarki zdecydowanie przespalismy pierwsze 20 minut. Fatalna dyspozycja w ataku i brak Panti sprawiły że losy meczu przesądzone juz były do przerwy. Na szczęście w drugiej połowie meczu dziewczyny zagrały skuteczniej i nie doszło do blamażu. Gdynia kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie ale nie uważam że odpuściła i dlatego nas nie rozniosła.

Z naszych dziewczyn wyrózniłbym Szpile. Zagrała na prawde bardzo dobry mecz ale niestety nie miała wsparcia w ataku. W obronie tez nie grała źle. W prawdzie pilnowana przez nią Biba była najskuteczniejsza w meczu ale Agnieszka tez dała troche porzucać Emilii. W obronie dobrze zagrała Pałka ale niestety tylko w obronie. Nasze małe niestety zupełnie bez pomysłu na grę (Sylwia nie radziła sobie niestety nawet z Pawlak :cry: ). Krupa o ile z Wisła zagrała rewelacyjnie to w Gdyni była cieniem tej zawodniczki. Leo niech przestanie mieć pretensje do wszystkich a zacznie grać (faul jest wtedy gdy sędzia tak uważa - niestety :wink: ). Carla tez mogłaby zagrać w końcu tak jak wtedy gdy do nas przyszła. O grze Gabi nie będe nic pisał :wink: .

No i pare słów o naszym nowym nabytku. Gra tej zawodniczki nie powaliła mnie na kolana. Micaela poruszała sie po parkiecie jakoś dziwnie :lol: . Była zagubiona i jakby nie za bardzo wiedziała co zrobić z piłką. trafiła dwa rzuty spod kosza nie trafiła z dystansu, zmarnowała tez pare wolnych. Mm nadzieję, że spowodowane to było zbyt krótkim okresem gry w Pabianicach i bedzie dużo lepiej. W każdym razie według mnie debiut nie był udany.

Jeszcze słowo o sędziach. Życzyłbym sobie i wszystkim innym żeby wzystkie mecze sędziowane były przez panów Ćmikiewicza i Kotulskiego. Dawno nie widziałem tak dobrego sędziowania :) .



PS. Zaraz powstawiam zdjęcia z meczu :lol:
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 14 lutego 2006, 13:31

Prezentacja i jeszcze dobre humory:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


No i zaczynamy:


Obrazek

Pierwsza z naszych Brazykijek:

Obrazek


i druga:

Obrazek

Obrazek


Zatroskana mina trenera :? :

Obrazek


Krupa w akcji:

Obrazek


i jak drapie się po brzuszku :P :P :

Obrazek


oraz podczas osobistych:

Obrazek


Najskuteczniejsza zawodniczka spotkania:

Obrazek


Ani Agnieszka,

Obrazek


ani Leo nie były w stanie zatrzymać Gdynianek :cry: :

Obrazek


No i końcowy wynik:

Obrazek
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 14 lutego 2006, 13:33

A o to i śledzie pod plandeką :lol: :lol: :lol: :


Obrazek
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 14 lutego 2006, 13:35

I coś miłego dla oka :P :


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


:lol: :lol: :lol:
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 14 lutego 2006, 14:34

jak widze te dziewczyny tanczące na parkiecie w gdyni zaraz przypomina mi się kolega Żołnierz z aparatem... :) hehe...bez skapy celuje najpierw na parkiet, pozniej na jakas zawodniczke, a chwile pozniej zjazd na tancerki i wybucha flesz :D ;) hehe;) pozdro dla tamtejszej ekipy :)

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 14 lutego 2006, 19:46

Walczyła z Polfą i katarem (Lotos Gdynia - Polfa)
2006-02-12 20:13 | plkk | redakcja

Koszykarki Lotosu Gdynia pokonały w meczu kolejki zawodniczki Polfy Pabianice 70:56 (20:12, 23:10, 12:18, 15:16) udanie rewanżując się za porażkę w Pabianicach.

Powracająca do zespołu po chorobie Agnieszka Bibrzycka udanie walczyła nie tylko z przeciwniczkami ale również ze swoim osłabieniem i katarem. Walczyła skutecznie finiszując z 21 punktami na koncie wygrywając strzelecki pojedynek z Emilią Lamparską (17 punktów) z Polfy Pabianice. Biba grała również znakomicie w obronie (8 zbiórek, 4 przechwyty)

statystyki, zdjęcia, pliki audio: Bibrzycka o meczu, Herkt o meczu, Koziorowicz o meczu

Pierwsza połowa stała pod znakiem obrony. Gdynianki pozwoliły zdobyć przeciwniczkom zaledwie 22 punkty, gromadząc w tym czasie aż 43.

Mimo, że przewaga punktowa zawodniczek Lotosu była spora to nie było jeszcze po meczu. Zażarta walka trwała do ostatniego gwizdka. Ekipa gości próbowała odrobić stratę, a Lotos Gdynia odrobić 22-punktową stratę z Pabianic.

Zawody obfitowały w wiele efektownych zagrań, akcji 2+1 i celnych "trójek". Zawodniczki obu drużyn walczyły zarówno w ataku, jak i obronie.

Emilia Lamparska (17 punktów) najskuteczniejsza zawodniczka trenera Tomasza Herkta wspierana była ofensywnie właściwie tylko przez Brazylijki Martins Da Costa (11) i Martins Jacintho (8).

Wśród żółto-niebieskich punktowały Ewelina Kobryn (10 punktów i 6 zbiórek) oraz Gordana Kovacević (15 punktów). Skuteczne były również gdyńskie Amerykanki.

www.lotosgdynia.pl
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 15 lutego 2006, 16:54

Lotos Gdynia – PZU Polfa 70:56 (20:12;23:10;12:18;15:16)



Nadmorska porażka


Nasze koszykarki po zaciętym i zwycięskim meczu nad Wisłą Kraków, w tym tygodniu nie poradziły sobie z aktualnym Mistrzem Polski, zespołem Lotosu Gdynia.

Pierwsze 2 minuty były wyrównane. Po koszach Eweliny Kobryn (Lotos Gdynia), Emilii Lamparskiej i Karli da Costy było 4:5. Jednak później głównie punktowały gospodynie. Na 3 trójki gdynianek odpowiedzielismy jednym rzutem za 2 Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz. Po 5 min gry przegrywaliśmy 13:7. Nie potrafiliśmy zamienić wybronionej piłki na punkty. Pabianiczanki raziły nieskutecznością. Lotos w I kwarcie trafiał średnio co druga-trzecia akcja. Natomiast w kolejnej kwarcie praktycznie każde zagranie gdynianek kończyło się celnym rzutem. Po drugiej stronie już tak dobrze nie było. Kosz Micaeli Jacintho w pierwszej minucie II kwarty był jedynym celnym rzutem pabianiczanek do 5 min, kiedy to ta sama zawodniczka trafiła jednego osobistego. W tym samym czasie Lotos zdobył 8 punktów - i było 28:15. Nic nie wskazywało na to, by zespół gospodyń miał się zatrzymać. Nasz kosz gdynianki dziurawiły raz po raz. Stosunkowo dobra obrona Polfy z I kwarty także przestała funkcjonować. Drużyna PZU w ogóle nie istniała w drugiej ćwiartce meczu. Pojedyncze nasze rzuty były prawie nie dostrzegalne w lawinie punktów Lotosu. Na przerwę pabianiczanki schodziły z aż 21. punktami straty. Chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Wydawało się, że Polfa już się nie podniesie. Jednak w III odsłonie spotkania przypomniała o sobie Lamparska. Zdobyła 8 punktów z 10 całego zespołu. Na 2.5 minuty przed końcem kwarty po rzucie Leony Krystofovej przegrywaliśmy tylko 9 oczkami. Niestety, okazało się to dla nas zbyt wielką różnicą. Na parkiet powróciła „Biba”, która pokazała kto rządzi na gdyńskim parkiecie. Lotos odjechał na 15 punktów i mimo czekającej jeszcze IV kwarty można było stwierdzić, że mecz jest przegrany. W ostatniej odsłonie spotkania gra toczyła się kosz za kosz. Doszliśmy rywalki nawet na 10 oczek, jednak kolejne akcje Lotosu dały im bezpieczniejszą odległość. Ostatecznie przegraliśmy 14 punktami.
W naszej drużynie na pochwałę zasługuje tylko Emilia Lamparska. Jako jedyna podniosła rękawicę i walczyła, zarówno w ataku jak i w obronie. W defensywie spisała się także Agnieszka Pałka. Zabrakło jednak jej punktów z gry. Niedzielny mecz był pierwszym, w którym zagrała nasza nowa zawodniczka – Micaela Jacintho. Mimo że „Kae” była 3. punktującą w zespole – z 8 pkt na koncie – to raczej nie zachwyciła. Miotała się po boisku i sprawiała wrażenie, że nie wie, jakie ma zadania od trenera. Był to jednak jej pierwszy mecz po zaledwie tygodniowej aklimatyzacji. Jako MVP finałów ligi brazylijskiej należy wierzyć, że Micaela pokaże, na co ją stać. Reszta naszych zawodniczek zagrała poniżej oczekiwań.
Z całą pewnością mecz miałby inny przebieg, gdyby w naszej drużynie zagrała Olga Pantelejeva. Niestety, nasza najlepsza snajperka na piątkowym treningu skręciła kolano i wypada z gry na najbliższe 3 tygodnie. Jest to niewątpliwie duża strata. Pocieszające jest to, że do końca sezonu zasadniczego pozostały dwa mecze – z AZS Gorzów Wielkopolski i ŁKS. I spokojnie powinniśmy poradzić sobie bez niej. Inna sprawa, że trenerzy jak i zawodniczki mówią, że udało stworzyć się dobrze rozumiejący się kolektyw. Szkoda tylko, że przy wypadnięciu jednej zawodniczki, cały kolektyw szlag trafił.
Punktowały: Lamparska 17 (3x3), da Costa 11 (3x3), Jacintho 8, Pałka i Krupska-Tyszkiewicz po 6, Krystofova i Toma po 4.



Liczby meczu:

31% - taką skuteczność miały pabianiczanki po I połowie – zaledwie 5 rzutów ba 16 było celnych

12/12 – przez 12 minut gry w dwóch kwartach Agnieszka Bibrzycka zdobyła 12 punktów

6– tyle razy trafiliśmy zza linii 6.25m

17– tyle razy piłkę zgubiła Polfa

7– nasze bloki (6 bloków Pałki)

12– asysty gdynianek – my tylko 7




(źródło: ja :smile:)





Zamieszczam dopiero teraz art, bo nie byłam z niego zadowolona, ale dzisiejsza jakby pochwała sprawiła, że troszku przychylniejszym okiem spojrzałam na własne wypociny.



A tak od siebie-siebie to jeszcze napiszę, słowo :-D.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości