Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

SportoweTempo.pl
Nowy na forum
Posty: 14
Rejestracja: 24 września 2010, 09:57

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: SportoweTempo.pl » 24 grudnia 2010, 17:17

Burse: Miałyśmy indywidualności, teraz jesteśmy zespołem

Dobiegający końca roku koszykarki Wisły Can-Pack Kraków dostarczyły wielu emocji. - Na pewno nie udało się nam całkowicie spełnić – uważa Janell Burse. Bezdyskusyjnym sukcesem był awans do euroligowego Final Four, ale niedosyt pozostawiły wyniki na krajowych parkietach.

Dwa oblicza Wisły
- W poprzednim sezonie legitymowałyśmy się znakomitym bilansem w Eurolidze. Teraz sytuacja się odwróciła – opowiada amerykańska środkowa, która obok Eweliny Kobryn, Doroty Gburczyk-Sikory, Pauliny Pawlak i uzupełniającej kadrę Mai Vucurović pozostała po ubiegłych rozgrywkach w klubie. – Kiedy wróciłam do Krakowa, byłam zaskoczona zmianami, jakie zaszły. Straciłyśmy Liron Cohen, Iziane Castro Marques i Martę Fernandez, które stanowiły o naszym obliczu. Miałyśmy więcej indywidualności, niemniej myślę, że jesteśmy obecnie silniejszym zespołem. Usystematyzowała się nasza obrona, a w obecnej strategii możemy się realizować w takim zestawieniu – komentuje gruntowne roszady kadrowe.
Decyzja ta nie była prosta. Wisła wchodziła w 2010 rok jako rewelacja Euroligi. Fazę grupową skończyła z zaledwie jedną porażką, a potem podtrzymując passę zwycięstw na własnym parkiecie przedarła się do Final Four.

Wspomnienie Walencji
Niewątpliwie obecność krakowianek w najlepszej czwórce była olbrzymim zaskoczeniem. - Byłam niesamowicie szczęśliwa, mogąc uczestniczyć w Final Four. Nigdy wcześniej nie dostąpiłam zaszczytu występu w takich rozgrywkach. Z pewnością towarzyszy takiej imprezie inny nastrój niż mistrzostwom świata, ale rywalizacja z utalentowanymi zawodniczkami, w tym wieloma koleżankami z parkietów WNBA, była fantastycznym uczuciem – wspomina Burse, plasująca się w czołówce euroligowych statystyk poprzedniego sezonu. Turniej w Walencji zakończył pewien etap. Po powrocie do kraju zespół nie rozegrał już żadnego meczu (odwołano zmagania o miejsce piąte w związku z żałobą narodową po wypadku prezydenckiego samolotu w Smoleńsku), a myślami zaczęto wybiegać do kolejnego sezonu.

Mistrzowskie aspiracje
Władze Euroligi przyznały Wiśle drugi rok z rzędu "dziką kartę". Padła jednak deklaracja, że na następny prezent nie ma co liczyć. Chociaż wśród celów wymieniony został ćwierćfinał europejskich pucharów, to priorytetem stały się rozgrywki ligowe i odzyskanie mistrzowskiego tytułu.
– Dotychczas najtrudniejszym rywalem okazał się Gorzów, a na podobnym poziomie prezentuje się CCC Polkowice. Jeszcze wiele może się zmienić, lecz sądzę, że mogłyśmy uniknąć jednej porażki, jakiej doznałyśmy po dogrywce przeciwko gorzowiankom – zaznacza. Wisła będzie miała czas, aby "rozkręcić się" po świąteczno-noworocznej przerwie. Starcia z potentatami czekają ją bowiem dopiero tuż przed play-off.

Tradycyjne święta
Burse zamierza spędzić święta Bożego Narodzenia w tradycyjny sposób: - Oczywiście spotkam się z rodziną. Pójdziemy do kościoła, a potem zjemy uroczysty obiad i będziemy się obdarowywać prezentami. Ulubione dania? Wszystkie! (śmiech) Chyba najbardziej smakują mi pierogi i indyk.
Po przyjeździe do ojczyzny zawodniczka zamierzała również dokonać wizyty u prowadzącego ją lekarza, aby przedstawić aktualne wyniki. – Chciałabym upewnić się, że wszystko jest w porządku. Przez pierwszy tydzień postaram się odpocząć od koszykówki – fizycznie i mentalnie. Potem wrócę do treningu na siłowni, rzutowego i biegowego. Wiem, że po urlopach zagramy w Pucharze Polski, dlatego postaram się wrócić w formie – deklaruje.

Satysfakcja dla drużyny
Koniec roku jest zawsze czasem podsumowań i postanowień. - Cele personalne są powiązane z drużyną. Chciałabym kontynuacji naszych osiągnięć. Jeśli chodzi o moją postawę na boisku, to będę wymagać od siebie więcej w obronie. Życzyłabym sobie ponadto takiej dyspozycji w zbiórkach jak przed rokiem – otwarcie przedstawia, mając do siebie nieco pretensji za ostatnie występy.
Na razie koncentruje się na realizacji wiślackich interesów i spieszy się z podjęciem decyzji o powrocie do ligi WNBA. Będzie ona uzależniona przede wszystkim od zdrowia: - Ono jest podstawą. Kilka klubów interesuje się mną, otrzymałam zapytania. Na pewno występy w tej lidze to szansa do rywalizacji z najlepszymi zawodniczkami na świecie.

Szokująca wiadomość
WNBA rozwinęła się w ostatnich latach. Idąc śladem swojego wielkiego brata, ligi NBA, stała się bardziej globalna. Niebagatelny wkład miała w to pani komisarz Donna Orender, która w grudniu zstąpiła ze stanowiska po sześciu latach.
– Byłam naprawdę zaskoczona! Wykonała znakomitą pracę dla ligi. Była osobą kontaktową, wartościową i rozpoznawalną. Wpłynęła na całą organizację, a przy tym zadbała przez swoją politykę, aby na trybuny ściągało jeszcze więcej kibiców. Starała się docierać do jak najszerszego grona odbiorców, również często podróżując do małych miejscowości i spotykając się z ludźmi – komplementuje, dodając, że jej praca miała podwójny wymiar. Dawała znakomity przykład kobietom, stając się docenianym menedżerem w rozwijającej się organizacji.

Kontrowersyjne zmiany
To był również rok, kiedy koszykówka ewoluowała. Między innymi zmodyfikowano przepisy gry i powiększono powierzchnię parkietu. To utrudniło jednak zadanie sędziom – szczególnie w polskiej lidze, kiedy poza finałami spotkania prowadzą tylko dwie osoby. – Jestem zwolenniczką, by "gwizdało" trzech arbitrów. Obecnie są sytuacje, kiedy mają ograniczone pole widzenia i trudno interpretować pewne zdarzenia. Czasami musimy być wyrozumiałe, ponieważ bywa tak, że po serii właściwych decyzji przychodzi jedna błędna i ona wywołuje najwięcej emocji – twierdzi.
FIBA Europe postuluje za zmianami w ubiorze zawodniczek. Chcą, by stroje były bardziej kobiece, stąd dążą do ich unifikacji. Rodzi się jednak pytanie, czy nie zabije to charakteru dyscypliny? – Jestem Amerykanką. Dla mnie to nie jest normalny pomysł. To jest część koszykarskiej kultury i nie potrzebuję niczego innego niż tradycyjnego "jersey" – dosadnie odnosi się do pomysłu sukienek lub kostiumów na wzór reprezentacji Australii. – Naturalne jest, że kobiety przywiązują wagę do wyglądu. Stroje, które będą eksponowały każdy detal ciała, mogą stanowić dyskomfort dla wielu z nas – podkreśla.

Źródło: SportoweTempo.pl/Robert Błaszczyk
http://sportowetempo.pl/all/artykul/187 ... y_zespolem

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Ewelina Kobryn Asem Małopolski! (VIDEO)

Postautor: wislakosz.pl » 28 grudnia 2010, 02:28

Ewelina Kobryn zajęła dziewiąte miejsce w plebiscycie „Dziennika Polskiego” na 10 Asów Małopolski. Plebiscyt, w którym uhonorowani zostali najlepsi sportowcy kończącego odbył się w krakowskim hotelu Park Inn.

Asa honorowego otrzymał prezes TS Wisła – Ludwik Miętta Mikołajewicz.

VIDEO: http://wislakosz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=789

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Janell Burse nie jest już zawodniczką Wisły!

Postautor: wislakosz.pl » 02 stycznia 2011, 17:52

Tego chyba nikt się nie spodziewał - Amerykanka Janell Burse nie wystąpi już w barwach krakowskiej Wisły!

http://wislakosz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=795

flash
Młodzik
Posty: 860
Rejestracja: 26 marca 2009, 12:57

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: flash » 02 stycznia 2011, 17:54

No to teraz trzeba wskrzesić Bobę albo Braxton ;)
bball

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 02 stycznia 2011, 18:04

Dobrych centrów (czy to europejskich czy zagranicznych) jest mało. pozostających bez kontraktów o tej porze roku - prawie jak na lekarstwo. Ideałem byłaby europejka (bo nie trzeba kombinować kto w eurolidze) ale by taka pozyskać to trzeba liczyc na porblemy finansowe innych klubów. Spoza europy tez za duzo nie ma, choc nie wiem czy np Langhorne nie kończy umowy w Jekach (miała chyba tam byc do przyjscia Parker, ale ciaza Wauters mogla to zmienić)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Nicole Powell już w Krakowie!

Postautor: wislakosz.pl » 02 stycznia 2011, 18:08

W niedzielę o godzinie 18 na podkrakowskim lotnisku im. Jana Pawła II w Balicach wylądował samolot z nową zawodniczką Wisły Can Pack Kraków - Nicole Powell.
http://wislakosz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=794

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 02 stycznia 2011, 19:06

krysti pisze:
Greebo pisze:Dobrych centrów (czy to europejskich czy zagranicznych) jest mało. pozostających bez kontraktów o tej porze roku - prawie jak na lekarstwo. Ideałem byłaby europejka (bo nie trzeba kombinować kto w eurolidze) ale by taka pozyskać to trzeba liczyc na porblemy finansowe innych klubów. Spoza europy tez za duzo nie ma, choc nie wiem czy np Langhorne nie kończy umowy w Jekach (miała chyba tam byc do przyjscia Parker, ale ciaza Wauters mogla to zmienić)



Według mnie do końca sezonu Wisła będzię grała pod koszem z Kobryn i Leciejewską .Wydaję mi się ,że nikt nowy nie wzmocni już Wiślaczek,ale zobaczymy.


Wiesz, mam czasami zastrzeżenia do naszych działaczy, ale jadnak za samobójców ich nie uwazam :)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 02 stycznia 2011, 19:25

Pare mniej lub bardziej przyzwoitych by sie jeszcze znalazło. Dodatkowo styczeń to od lat miesiac w ktorym jednak sporo - nawet klasowych - zawodniczek żegna się z dotychczasowym pracodawca, bo albo nie do końca spełniają jego oczekiwania, albo -częściej - bo sa problemy finansowe. Dodatkowo niektóre kluby zatrudniają panie z USA tylko na czas gry w pucharach. Szkoda ze Koszyce w tym roku wyjdą z grupy bo pewnie Dupree byłaby do wzięcia ;).
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Kuba » 02 stycznia 2011, 19:33

ale zdaje się, że Brno nie awanowało i mająca kapitalny sezon Ford jest do wyciągnięcia ;)

dezali
Amator
Posty: 172
Rejestracja: 30 maja 2008, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: dezali » 02 stycznia 2011, 19:37

Osobiście byłbym zwolennikiem zachęcenia do zmiany barw klubowych Leuchanki, co pozwoliłoby na grę w EL Powell. No ale póki co tylko pobożne życzenie:)

Janell należą się wielkie podziękowania za te 1,5 roku gry i wiele miłych chwil, które fani Białej Gwiazdy mogli m.in. dzięki jej dobrej postawie przeżyć w tym okresie.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 02 stycznia 2011, 19:43

Osobiście byłbym zwolennikiem zachęcenia do zmiany barw klubowych Leuchanki, co pozwoliłoby na grę w EL Powell.


osobiście ja też:)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 02 stycznia 2011, 19:47

Kuba pisze:ale zdaje się, że Brno nie awanowało i mająca kapitalny sezon Ford jest do wyciągnięcia ;)


Ale oni maja jeszcze Prage wlidze .. a zreszta Ford chyba sie tam dobrze czuje wiec moze lepiej by tak pozostało :)

A co do Leuchanki to niewątpliwie jej przyjście byłoby optymalne.. od razu nasz potencjał euroligowy wzrósłby ogromnie, z piatką: Erin-Basko-Powell-Kobryn-Leuchanka i rezerwa: Paula, Jelavic, Krezel, Doris, Lecia moglibyśmy jeszcze mocno namieszać, nawet nie mając przewagi własnego parkietu w PO.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: paulo2907 » 03 stycznia 2011, 01:32

No cóż, miałem jakieś przeczucia, że Janell nie dokończy tego sezonu w barwach Wisły... Teraz wypada jej życzyć dużo zdrowia i podziekować za dużo radości, jaką niewątpliwie przyniosła swoją postawą kibicom Wisły, zwłaszcza w poprzednim sezonie Euroligi. W tym sezonie było już różnie - z przyczyn, które były poruszane na tym forum (inny styl gry, inny "układ towarzyski" w teamie), a teraz jeszcze okazało się, że ta jej słabsza postawa miała też jeszcze inne podłoże.

Kto w jej miejsce? Bo to raczej pewne, że kogoś Wisła zaangażuje (nie zniósłbym tłumaczenia, że przecież Powell spokojnie może grać na PF, a Ewka z Lecią spokojnie obskoczą "piątkę", ona była kontraktowana jako typowa wysoka "trójka"). Lewczenko byłaby idealna, ale czy ja wiem? Gorzów jej ot tak nie puści, kiedy już wiadomo, że w Krakowie szukają porządnego centra - staną na rzęsach, żeby u nich została, tak myślę. Zresztą Jelena ma w tym sezonie pewne problemy zdrowotne. Ford to byłaby ciekawa opcja, ale czy realna? Ewentualnie można byłoby pomyśleć o Braxton - chociaż z jednej strony ma niewątpliwą siłę fizycznę pod koszem, ale z drugiej byłby to odgrzewany kotlet, no i niezbyt stabilna mentalnie zawodniczka.

Fajnie, że Nicole jest już w Krakowie. Oby szybko zgrała się z druzyną. A co z Guntą? Ktoś wie, czy już zacznie treningi?
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Japa
Kadet
Posty: 1339
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:34
Lokalizacja: Brodła

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Japa » 03 stycznia 2011, 12:09

Nie spodziewałem się że już na początku będą takie emocje transferowe w Wiśle.
Jak by się udało ściągnąć Langhorne to było by fajnie.

A może Erin wróci z Australii z prezentem w postaci ELIZABETH CAMBAGE ale to jest raczej nie realne, poza tym trochę jej wiek mnie przeraża.
Ale marzyć wolno.

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 03 stycznia 2011, 12:50

Japa pisze:Nie spodziewałem się że już na początku będą takie emocje transferowe w Wiśle.
Jak by się udało ściągnąć Langhorne to było by fajnie.

A może Erin wróci z Australii z prezentem w postaci ELIZABETH CAMBAGE ale to jest raczej nie realne, poza tym trochę jej wiek mnie przeraża.
Ale marzyć wolno.


Marzeniem to w naszej obecnej sytuacji bardziej byłaby jakaś dobra europejka na centra... ale do tego konieczna jest w jakimś innym klubie "styczniowa wyprzedaż"...
Powell w obecnej sytuacji ma być zgłoszona do euroligii i jakoś nie wierzę w to, że w przypadku pozyskania centra bez europejskiego paszportu zrobimy na play-off wymianę "powrotną". A pozyskiwanie dobrej amerykańskiej środkowej na samą ligę to trochę takie smutne marnowanie potencjału... niemniej jeśli nie uda się znaleźć europejki, to nie ma wyjścia, bo Ewka z Lecią same pod koszem, grając play-off mogą nie dać rady, a Doris aż tak uniwersalna by grać na centrze nie jest;-)
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 79 gości