PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Kto w finale:

Włókniarz Pabianice
45
65%
Lotos Gdynia
24
35%
 
Liczba głosów: 69

Ziutek_mrksfan
Amator
Posty: 108
Rejestracja: 18 marca 2006, 17:40
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Ziutek_mrksfan » 27 marca 2006, 18:31

gdyby grała Panti wygralibyśmy na 100% z Wisłą
MRKS MRKS TO NASZE ŻYCIE TO NASZA DUMA JEST
www.sportpabianice.fora.pl

DZIEN DOBRY CZESC I CZOLEM
PYTACIE SKAD SIE WZIALEM?
JESTEM WESOLY ROMEK
MAM NA PRZEDMIESCIU DOMEK
A W NIM WODE SWIATLO GAZ
ZASPIEWAM JESZCZE RAZ
:lol: 8)

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 27 marca 2006, 18:40

Ziutek_mrksfan pisze:gdyby grała Panti wygralibyśmy na 100% z Wisłą



Nie pedz tak daleko.
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Ziutek_mrksfan
Amator
Posty: 108
Rejestracja: 18 marca 2006, 17:40
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Ziutek_mrksfan » 27 marca 2006, 18:59

no na 80
MRKS MRKS TO NASZE ŻYCIE TO NASZA DUMA JEST

www.sportpabianice.fora.pl



DZIEN DOBRY CZESC I CZOLEM

PYTACIE SKAD SIE WZIALEM?

JESTEM WESOLY ROMEK

MAM NA PRZEDMIESCIU DOMEK

A W NIM WODE SWIATLO GAZ

ZASPIEWAM JESZCZE RAZ

:lol: 8)

Ziutek_mrksfan
Amator
Posty: 108
Rejestracja: 18 marca 2006, 17:40
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Ziutek_mrksfan » 27 marca 2006, 18:59

ale mielibyśmy większe szanse
MRKS MRKS TO NASZE ŻYCIE TO NASZA DUMA JEST

www.sportpabianice.fora.pl



DZIEN DOBRY CZESC I CZOLEM

PYTACIE SKAD SIE WZIALEM?

JESTEM WESOLY ROMEK

MAM NA PRZEDMIESCIU DOMEK

A W NIM WODE SWIATLO GAZ

ZASPIEWAM JESZCZE RAZ

:lol: 8)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 27 marca 2006, 19:00

Dwa oblicza Lotosu

Cenne zwycięstwo (62:58) z pierwszego półfinałowego meczu play off przywiozły z Pabianic koszykarki Lotosu. Statystyka drugiego spotkania wskazuje, że porażka gdynianek (57:74) w rewanżu wynikała ze słabszej postawy środkowych.
- Czy można było w Pabianicach wygrać oba spotkania - zapytaliśmy centerkę Lotosu Ewelinę Kobryn.

- Pewnie było można. Po pierwszym spotkaniu rywalki jednak lepiej odrobiły lekcje i zaskoczyły nas skutecznością, której nam z kolei zabrakło.
- Po tym zwycięstwie trener Polfy Tomasz Herkt zaprosił kibiców na piąty mecz.

- Jeśli do niego dojdzie będzie nam znacznie trudniej. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby do niego nie doszło i w niedzielę zakończyć naszą rywalizację w Gdyni.
- Dużo będzie zależało od postawy środkowych. W niedzielnym spotkaniu "małe" Lotosu zebrały więcej piłek z tablicy (16) od wysokich (12).

- Zapewniam, że z determinacją walczyłyśmy o wszystkie górne piłki. Byłyśmy jednak przez przeciwniczki bardzo dobrze zastawiane oraz stale wyciągane przez wysokie Polfy na obwód. Dlatego pod koszem "małe" miały większe pole do popisu.
- Ze skutecznością wysokich Lotosu też nie było najlepiej. Środkowe Polfy Jacintho i Toma zdobyły w sumie 43 pkt. podczas kiedy Rankica Sarenac i ty zaledwie 12.

- Nie grałyśmy przez całe spotkanie z dwiema środkowymi. Taktyka gry z czterema "małymi" w piątce lepiej sprawdziła się w pierwszym spotkaniu. W drugim meczu Tomę, która zdobyła 18 pkt, kryła mała.
- Jak będzie w Gdyni?

- Wygramy dwa mecze i awansujemy do finału.

Adam Suska - NaszeMiasto.pl

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 27 marca 2006, 19:03

Po dwumeczu Polfa - Pabianice - Lotos Gdynia w półfinale mistrzostw Polski koszykarek

Można się cieszyć z formy niektórych koszykarek Lotosu. Ale jest się też czym martwić

KOSZYKÓWKA

Po dwóch spotkaniach w Pabianicach Lotos remisuje 1:1. Wynik nie jest zły, tym bardziej że do awansu do finału wystarczy wygrać teraz dwa razy u siebie. Nie będzie to jednak łatwe, bo rywalki są w świetnej formie.

Nie można tego powiedzieć o gdyniankach, choć z meczu na mecz spisują się coraz lepiej. Niestety, nie zawsze wszystkie grają na swoim poziomie i to jest główną przyczyną porażek. Ostatnio liczyć można przede wszystkim na Agnieszkę Bibrzycką i Gordanę Kovacević, które nie tylko są najskuteczniejszymi "strzelbami", ale także znakomicie bronią. Tak dobrze nie jest z formą zawodniczek podkoszowych. I to najbardziej dziwi, bo jeszcze tydzień temu Ewelina Kobryn i Rankica Sarenac były najlepszymi graczami Lotosu! Zwłaszcza Kobryn, która w meczu z reprezentacją USA grała na poziomie WNBA. Teraz wraz z Sarenac nie mogła sobie poradzić ani z Gabrielą Tomą, ani z Agnieszką Pałką.

Polfa miała także przewagę na pozycji rozgrywających. Temeka Johnson jakoś nie może się przełamać i ciągle nie zachwyca, choć gra dobrze. Ma tylko świetne momenty, ale od zawodniczki, która błyszczała w WNBA, trzeba wymagać więcej. Paulina Pawlak także gra nie równo i niewiele pomaga w ofensywie. Na ich tle duet Beata Krupska-Tyszkiewicz - Sylwia Wlaźlak wygląda zdecydowanie lepiej. I różnica wieku (pabianiczanki mają w sumie 23 lata więcej od gdynianek) nie może tu być jedynym usprawiedliwieniem.

Na szczęście do dwóch kolejnych meczów jeszcze pięć dni i jest czas, aby poprawić mankamenty. Tym bardziej że wbrew pozorom nie są one zbyt duże. Najgorsze jest jednak to, że właściwie nie wiadomo, jak to zrobić, bo gdynianki jednego tygodnia grają znakomicie, a kolejnego słabo. I dotyczy to wszystkich zawodniczek.

Najsłabszą stroną Lotosu są więc wahania formy. Ale paradoksalnie może to też być najsilniejszy punkt mistrzyń Polski. Bo jeśli zagrają na miarę możliwości, to nikt ich nie powstrzyma, nawet Wisła Kraków z wracającą Karą Braxton.

Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 27 marca 2006, 19:04

TAAAAAAAAA........
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 27 marca 2006, 20:22

Czas w końcu wygrać ważny mecz w Gdynii :!:

Ziutek_mrksfan
Amator
Posty: 108
Rejestracja: 18 marca 2006, 17:40
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Ziutek_mrksfan » 27 marca 2006, 22:43

Kiedy Włókniarz ostatni raz wygrał w Gdyni :?:
MRKS MRKS TO NASZE ŻYCIE TO NASZA DUMA JEST

www.sportpabianice.fora.pl



DZIEN DOBRY CZESC I CZOLEM

PYTACIE SKAD SIE WZIALEM?

JESTEM WESOLY ROMEK

MAM NA PRZEDMIESCIU DOMEK

A W NIM WODE SWIATLO GAZ

ZASPIEWAM JESZCZE RAZ

:lol: 8)

Awatar użytkownika
Maryjan
Nowy na forum
Posty: 76
Rejestracja: 26 marca 2006, 23:29
Lokalizacja: Łódź - Pabianice
Kontaktowanie:

Jezeli chodzi o gre zespolowa....

Postautor: Maryjan » 27 marca 2006, 22:57

Szymon, napisales : A ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że układanie taktyki pod jedna zawodniczkę nie jest dobrym wyjściem. Zakładając, że trener ułoży taktyke pod Jacintho, a ta będzie miała zły dzień (tak jak w sobotę) to co wtedy Question Question Zresztą, dotychczas gra opierała się na Pantelejevej i gdy ta zawodniczka nie grała dobrze, to był WIELKI kłopot.
Według mnie, taktyka i ciężar gry powinien rozkładac się na jak największą liczbę zawodniczek, bo to i utrudnienie dla przeciwnika i "zabezpieczenie" dla nas na wypadek gdyby któraś zawodniczka miała gorszy dzień.

A ja napisalem ze 100% swoich umiejetnosci Kae zacznie pokazywac jak trener zacznie to bardziej wykorzystywac.Jest lekka roznica niz wykorzystywanie calego potencjalu zawodniczki a ukladanie gry pod nia...
Dalej.Przyjmijmy jednak Twoja wersje "zdarzen".Wg Ciebie w sobote miala zly dzien,taktyka nie jest ustawiona pod nia i co sie dzieje?Przegrywamy...jak to?
A gdybanie typu co bedzie jak bedzie miala zly dzien,moze tez miec te ciezkie dni co miewaja kobiety:) A jak nagle wszystkie nasze zawodniczki beda mialy zly dzien?Co wtedy?Nie bedzie na kim ciezaru rozkladac:)
To jest zawodowa koszykowka i nikt w dossier sobie nie wpisuje ze miewa
"zle dni"Nie mozna bylo przewidziec kontuzji Panti, wiec zostaje tylko zminimalizowac nastepstwa tego.I przestac gdybac...

Chcialbym Ci zadac jedno pytanie.Czym kierowali sie dzialacze Polfy zatrudniajac Ja?Odpowiedz jest prosta.Jej gra indywidualna.Wydaje mi sie ze za bardzo nie zrozumiales mnie do konca.Jej ofensywna gra wniesie takze oprocz Jej punktow to ze obrona przeciwnika bedzie zmuszona do podwajania Jej,rotacji w obronie,co otworzy droge do dawania asyst a takze odzucenia pilki na obwod by niskie zawodniczki mialy czysta pozycje do rzutu.
Np:Karla jest maszyna do rzucania trojek ale nie trafia gdy jest pod presja, moze sie to zmieni...Mamy takze malo penetracji kosza przeciwnika i asyst do wysokich.Przypomnij sobie co robila z nasza obrona rozgrywajaca Lotosu.Wejscie pod kosz i albo rzut albo podanie do wysokiej.

Zgadzam sie ze koszykowka jest sportem zespolowym, to jest oczywiste,ale zespol zlozony jest z indywidualnosci i im lepsze indywidualnosci posiadasz tym lepszy masz zespol.
Bo narazie widze mnostwo podan na obwodzie a chyba nie gramy w kto pierwszy wykona 10 podan... :D

I tak na koniec.Komu dasz pilke w koncowce meczu, kwarty albo akcji?
Najlepszej zawodniczce.Bo dzieki niej np bedzie mogla rzucic z dystansu albo Krupa albo Karla itd.Wiec jak widzisz po czesci to indywidualnosc decyduje o zespolowosci druzyny.I tak jest w kazdej lidze na swiecie...


-------------------------------------------------------------------------------------
"Niektorzy twierdza ze mozg moj splonal
mnostwu ponoc zawadza luss tu
skoro swoj kunszt biora jako standart..."

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 marca 2006, 23:00

Ziutek_mrksfan pisze:Kiedy Włókniarz ostatni raz wygrał w Gdyni :?:

Dokładnie takie samo pytanie zadałeś w temacie 'czy dojdzie do 5. meczu pomiędzy Polfą a Lotosem". Udzielono Ci odpowiedzi. Po co więc się powtarzasz? :roll:
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Ziutek_mrksfan
Amator
Posty: 108
Rejestracja: 18 marca 2006, 17:40
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Ziutek_mrksfan » 27 marca 2006, 23:06

Przepraszam, nie zauważyłem odpowiedzi :o
MRKS MRKS TO NASZE ŻYCIE TO NASZA DUMA JEST

www.sportpabianice.fora.pl



DZIEN DOBRY CZESC I CZOLEM

PYTACIE SKAD SIE WZIALEM?

JESTEM WESOLY ROMEK

MAM NA PRZEDMIESCIU DOMEK

A W NIM WODE SWIATLO GAZ

ZASPIEWAM JESZCZE RAZ

:lol: 8)

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 27 marca 2006, 23:15

Maryjan..... po pierwsze, cytowany przez Ciebie mój wpis nie tyczył się bezpośrednio Twojego poprzedniego wpisu. Była to odpowiedź do tego co napisał bodajże BasketFan, czyli że "nasza taktyka powinna być ustawiona pod Jacintho".
Po drugie. W dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie, że taktyka powinna być układana pod na jak największą liczbę zawodniczek i powinna umożliwiać "wyciągnąć" z KAŻDEJ koszykarki to co ma najlepszego :!:
Wczoraj na pomeczowym spotkaniu piwnym dyskutowałem sobie z Kowalikiem właśnie m.in. o rozkładaniu ciężaru gry. I poruszony był temat Chicago Bulls a konkretnie tego, że w końcówkach meczy trener Jackson wypuszczał na parkiet Jordana, Pippena, Harpera, Kukoca, Kerra i nikt nie wiedział kto będzie ciepał za trzy :? :?: No a u nas??? Np. w zeszłym sezonie praktycznie każda ważna akcja w końcówce była grana na Pantelejevą (wyjątek to chyba mecz z Gdynią i akcja Alicji Perlińskiej). A przecież mamy jeszcze kilka innych zawodniczek które moga przesądzić o wyniku meczu. Efekt jest taki że (jak już pisałem wcześniej) Pantelejeva odnosi kontuzje i jest płacz i lament co to teraz będzie.

Po trzecie. Nie wiem czym się kierowali działacze ściągając Jacintho. Być może kolorem skóry, być może chodziło o grę indywidualną, może chodziło o uzupełnienie składu a może podobały się działaczom staty tej zawodniczki. To pytanie powinieneś zadac działaczom bądź trenerom a nie mnie.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Re: Kibicowanie i Kae...

Postautor: Szymon » 27 marca 2006, 23:29

Edzia pisze:Kurdę, Ty wiesz co? Normalnie nie mam wyjścia i muszę się zgodzić. Nie myślałam, że to nastąpi, a jednak :lol: :P :wink:.



:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Cholera..... nie wierzę..... muszę jutro iść na "Pamotex", wejść na komin i zapisać tę niespodziewaną nowinę :!: :!: :!: :lol: :wink:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Maryjan
Nowy na forum
Posty: 76
Rejestracja: 26 marca 2006, 23:29
Lokalizacja: Łódź - Pabianice
Kontaktowanie:

.....

Postautor: Maryjan » 27 marca 2006, 23:33

Wiem...przepraszam,zorientowalem sie po czasie...
My bad:)
Napisales : Po drugie. W dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie, że taktyka powinna być układana pod na jak największą liczbę zawodniczek i powinna umożliwiać "wyciągnąć" z KAŻDEJ koszykarki to co ma najlepszego

Zgadzam sie w tym w 100tu %!!!
Wiec modle sie zeby do soboty nasz trener dal wiecej swobody Kae a caly zespol na tym zyska.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 107 gości