Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Wiśle?
Dunin się wczoraj bawił na posiedzeniu Komisji Odwoławczej PZKOSZ.. więc jego nieobecność nie była zapowiedzią odejścia Hernandeza.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
bierzmy Greka, bez Babkiny;)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
ann pisze:bierzmy Greka, bez Babkiny;)
No może być..szczególnie, że wersja "z Babkiną" obecnie na szczęście nie jest realna.. bo dla mnie największa wada tego trenera to ten okrutny pakiet.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Z całym szacunkiem dla osiągnięć Jose w poprzednich sezonach, ale całkowicie beznadziejna postawa zespołu w tym sezonie (zarówno prawie wszystkich zawodniczek oraz poziom gry zespołowej) całkowicie uzasadniają tą decyzję. W ogóle od początku tego sezonu obserwując Jose miałem wrażenie że to już jest koniec i już mu tak nie zależy... Oczywiście moment zmiany jest "średnio" szczęśliwy. PDS powinien też już dawno wylecieć. Teraz najważniejszą kwestią jest kto zostanie trenerem do końca tego sezonu.
Re: Co słychać w Wiśle?
A propos Pana Dunina, o nim jako człowieku najlepiej świadczy to, że dziś własnoręcznie wrzucił na stronę tryumfalny news jak to został oczyszczony z zarzutów (na jego miejscu poprosiłbym o to osobę, która na co dzień administruje stronę, a tak wyszedł bardzo jednoznaczny przekaz).
Musiał pewnie z dumy pękać, tak jak wówczas, gdy po powieszeniu transparentu nt. konfidenckiego CCC chwycił Pan przy pełnej hali za telefon i robił tryumfalnie pamiątkowe zdjęcie, czy wówczas, gdy wrzucał innego newsa o transmisji meczu z Polkowicami tylko dla wybranych (tj. na TVP Wrocław).
Za dużo prywatnych wojenek i podchodów Panie Dunin, a za mała EFEKTYWNEJ pracy w minionych miesiącach.
Osiągane wyniki świadczą nie tylko o sztabie szkoleniowym (choć w pierwszej kolejności), ale też - cofając się do samego procesu budowy zespołu i podejmowanych w ślad za tym kolejnych decyzji personalnych - w dużej mierze o Panu. Choć nie oczekuję w tym przypadku wielkiej samokrytyki i podjęcia analogicznej jak w przypadku trenera Hernandeza decyzji w odniesieniu do własnej osoby...
Musiał pewnie z dumy pękać, tak jak wówczas, gdy po powieszeniu transparentu nt. konfidenckiego CCC chwycił Pan przy pełnej hali za telefon i robił tryumfalnie pamiątkowe zdjęcie, czy wówczas, gdy wrzucał innego newsa o transmisji meczu z Polkowicami tylko dla wybranych (tj. na TVP Wrocław).
Za dużo prywatnych wojenek i podchodów Panie Dunin, a za mała EFEKTYWNEJ pracy w minionych miesiącach.
Osiągane wyniki świadczą nie tylko o sztabie szkoleniowym (choć w pierwszej kolejności), ale też - cofając się do samego procesu budowy zespołu i podejmowanych w ślad za tym kolejnych decyzji personalnych - w dużej mierze o Panu. Choć nie oczekuję w tym przypadku wielkiej samokrytyki i podjęcia analogicznej jak w przypadku trenera Hernandeza decyzji w odniesieniu do własnej osoby...
Re: Co słychać w Wiśle?
dezali pisze:A propos Pana Dunina, o nim jako człowieku najlepiej świadczy to, że dziś własnoręcznie wrzucił na stronę tryumfalny news jak to został oczyszczony z zarzutów (na jego miejscu poprosiłbym o to osobę, która na co dzień administruje stronę, a tak wyszedł bardzo jednoznaczny przekaz).
Musiał pewnie z dumy pękać, tak jak wówczas, gdy po powieszeniu transparentu nt. konfidenckiego CCC chwycił Pan przy pełnej hali za telefon i robił tryumfalnie pamiątkowe zdjęcie, czy wówczas, gdy wrzucał innego newsa o transmisji meczu z Polkowicami tylko dla wybranych (tj. na TVP Wrocław).
Za dużo prywatnych wojenek i podchodów Panie Dunin, a za mała EFEKTYWNEJ pracy w minionych miesiącach.
Osiągane wyniki świadczą nie tylko o sztabie szkoleniowym (choć w pierwszej kolejności), ale też - cofając się do samego procesu budowy zespołu i podejmowanych w ślad za tym kolejnych decyzji personalnych - w dużej mierze o Panu. Choć nie oczekuję w tym przypadku wielkiej samokrytyki i podjęcia analogicznej jak w przypadku trenera Hernandeza decyzji w odniesieniu do własnej osoby...
Też zwróciłem na to uwagę. Smutne.
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Wiśle?
dezali pisze:Osiągane wyniki świadczą nie tylko o sztabie szkoleniowym (choć w pierwszej kolejności), ale też - cofając się do samego procesu budowy zespołu i podejmowanych w ślad za tym kolejnych decyzji personalnych - w dużej mierze o Panu. Choć nie oczekuję w tym przypadku wielkiej samokrytyki i podjęcia analogicznej jak w przypadku trenera Hernandeza decyzji w odniesieniu do własnej osoby...
Tutaj mam jedno ale, krytykować pracę GM dość łatwo (zresztą podobnie jak pracę trenera), ale ilu z nas ma pełną świadomość kto decyduje o składzie personalnym? Bo wydaje mi się, że są to konsultacje GM z trenerem, wszak to ten drugi ma później z tego coś ulepić. A chyba wszyscy wiemy, że Jose miał słabość do zawodniczek której już kiedyś u niego grały, tak jak np. Stampalija.
Inną sprawą jest reakcja na bieżące wydarzenia, czyli łatanie powstałych luk.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Co słychać w Wiśle?
ann pisze:bierzmy Greka, bez Babkiny;)
Jesli przyszedłby Grek - ok. To dobry szkoleniowiec, potrafiący - co dla ans w tym momencie istotne - improwizować. Ale jeśli działacze zgodziliby sie ze po sezonie ściągnie tez Babkine to by sie całkowicie skompromitowali.
Z tego co sie orientuje to Jozkowi zależało na tej drużynie i jej grze, natomiast był niewątpliwe mocno zmęczony cała otoczką jak była w klubie wokół niego. I w jakiś sposób dawał o tym znać co pewnie mogło byc odbierane jako jego "zniechęcenie" cala drużyna.
W każdym razie był on zdecydowanie najlepszym trenerem w Wisle za czasów Can-Packu. To dzięki nie mu przekroczyliśmy ta nieosiągalna wcześniej barierę i zameldowaliśmy sie w najlepszej ósemce naszego kontynentu.
Kto by za niego nie przyszedł - życzę mu by doprowadził nasza druzyne do co najmniej takich samych wynikow.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
zenga2 pisze:W ogóle od początku tego sezonu obserwując Jose miałem wrażenie że to już jest koniec i już mu tak nie zależy...
Od początku sezonu iskrzyło między PDS a trenerem, kolega był świadkiem ich kłótni w przerwie meczu, bodajże jakoś pod koniec listopada.
Skład w tym roku był dziwnie zbudowany, jakby wszystko poszło po myśli managera (szybki przyjazd Tiny, brak kontuzji Kate czy tych teraz), to moim zdaniem teraz gadka by była inna.
Niestety szczęście nie dopisało, ryzyko się nie opłaciło.
Problemem jest też słaba gra Dory i tragiczna często skuteczność Anke, pytanie co z tym fantem mógł zrobić Józek.
Generalnie pewne decyzje kadrowe podjęte w klubie mocno utrudniły u tym roku pracę trenerowi.
Trener podkreślał mi w rozmowie, że bardzo mu zależy na Wiśle. Między wierszami można było odczytać z jego słów, że bardziej niż niektórym osobom w Klubie.
Czyli ta sama sytuacja, co u piłkarzy.
Re: Co słychać w Wiśle?
Liquidor pisze:Tutaj mam jedno ale, krytykować pracę GM dość łatwo (zresztą podobnie jak pracę trenera), ale ilu z nas ma pełną świadomość kto decyduje o składzie personalnym? Bo wydaje mi się, że są to konsultacje GM z trenerem, wszak to ten drugi ma później z tego coś ulepić. A chyba wszyscy wiemy, że Jose miał słabość do zawodniczek której już kiedyś u niego grały, tak jak np. Stampalija.
Inną sprawą jest reakcja na bieżące wydarzenia, czyli łatanie powstałych luk.
Moze i sa to konsultacje ich dwóch, ale jak si czyta wypowiedzi Dunina to podział jest jasny: dobre transfery: Dunin (ha, do tej pory pamiętam określanie CHarles jako "mój osobisty suckes"), złe transfery: trener.
Stamaplija zawiodła, grała ponizej oczekiwań (ale już tego nie można powiedzieć o Powell czy de Mondt - tez ściągniętych pewnie z "polecenia" Jozka) ale:
a) gdyby tak bardzo ja chciał toby pewnie u nas grała juz wcześniej zamiast takiej np Ujhelyi
b) jakoś wątpię by miał przedstawiane jakieś sensowne alternatywy (bo w sumie klasowych europejek za całej kadencji Dunina ściągnęliśmy jak na lekarstwo - a jak juz przychodziły to z Lotosu
c) o ile błędem bylo ściągniecie Stampaliji, to na ten moment duzo większym błędem okazuje sie jej zwolnienie bez ściągnięcia kogoś w zamian. Wiec jak dla mnie jej odejście było efektem nagonki, i szukania kozła ofiarnego - najlepiej jakoś powiązanego z Jozkiem, coby Dunin mógł sie wybielić po krytyce jaka go spotkała na poczatku sezonu.
I jeszcze jedno: trener winny? - ok, taka jego rola bierze odpowiedzialność za gre, powinien odejść (choc uważam ze po seoznie dopiero, skoro taki Downar był trzymany do końca..) Ale tez i zawodniczki nie powinny być zwolnione z odpowiedzialności, a skoro tak, to w przyszłym seoznie powinny z tego składu zostac co najwyżej Charles i Ouvina.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
Wydaje się , że komuś puściły nerwy po wczorajszym meczu... Rzeczywiście takiej " anty-promocji " koszykówki jak wczoraj w naszym wykonaniu , dawno nie widziałem...
Pytanie tylko , czy ktoś panuje jeszcze nad sytuacją ? osoba nowego trenera da odpowiedź...
WIELKIE podziękowania dla trenera i powodzenia w dalszej pracy !
Pytanie tylko , czy ktoś panuje jeszcze nad sytuacją ? osoba nowego trenera da odpowiedź...
WIELKIE podziękowania dla trenera i powodzenia w dalszej pracy !
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
Re: Co słychać w Wiśle?
Greebo pisze: ... , to w przyszłym seoznie powinny z tego składu zostac co najwyżej Charles i Ouvina.
Co do Tiny, to jakoś mam duże wątpliwości czy w przyszłym sezonie będzie nas na nią jeszcze stać.
Co do Krystyny ... pytanie czy po odejściu Józka będzie chciała zostać, bo pewnie kontrakt ma podpisany na bieżący sezon.
I tak bezwarunkowo nie żegnałbym Pauliny i Justyny. Sporo uzależniałbym od tego, co w zamian, i od tego na jakich warunkach zgodziłyby się zostać.
No i Erin, wszystko zależy oczywiście od tego jak będzie konstruowana ta drużyna, ale jako jedna z opcji do rozważenia można ją zawsze brać pod uwagę.
Ale co do reszty pań to nie ma o czym dyskutować.
A co do samego pożegnania z Józkiem ... to szkoda gadać, dla mnie takie ruchy to najczęściej totalny nonsens. A jeśli ta zmiana nie przyniesie oczekiwanych skutków, albo co gorsza pogorszy sprawę, to mam nadzieję, że pewna osoba nie będzie zwalać wszystkiego na Józka, tylko podziękuje za współpracę (a jak nie, to jej podziękują).
Re: Co słychać w Wiśle?
To co napisałem to było pisane tylko w kontekscie wczorajszego spotkania, a nie jakaś głębsza analiza sezonowa 
Podstawa dla nas powinien byc powrót Ewki lub ściągniecie Biby (lub obie rzeczy na raz). Na Tine rzeczywiscie moze nas nie byc stac, a również możemy przyjac inna "taktykę" na ten sezon. Zreszta uważam ze jesli chodzi o zawodniczki nie-europejskie to należy negocjować bardzo starannie i twardo. Wybór powinien być naprawdę duzy, biorąc pod uwagę ogólny kryzys w europie.
Podstawa dla nas powinien byc powrót Ewki lub ściągniecie Biby (lub obie rzeczy na raz). Na Tine rzeczywiscie moze nas nie byc stac, a również możemy przyjac inna "taktykę" na ten sezon. Zreszta uważam ze jesli chodzi o zawodniczki nie-europejskie to należy negocjować bardzo starannie i twardo. Wybór powinien być naprawdę duzy, biorąc pod uwagę ogólny kryzys w europie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
z oficjalnej: W kolejnych meczach obecnego sezonu Drużynę poprowadzi Pan Artur GOLAŃSKI a Jego asystentem będzie Pan Jordi ARAGONES.
Mam nadzieję, że trener zostanie znaleziony błyskawicznie, bo w tym szaleństwie brak metody..
Aragones jest w nie fajnej sytuacji..bo wiadomo, że chciałby teraz odejść i wiadomo że na dłużej nie zostanie..
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Widzę, że jesteśmy już w maju i kompletujemy nowy skład. A póki co jeszcze nic się nie stało. Nawet FinalEight jest jeszcze do zdobycia. Fakt, że postawa zawodniczek prowokuje myślenie już o nowym sezonie. Wiele nie ma już ochoty oglądać poczynań naszych Pań. Wszystko jednak jeszcze przed nami.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 99 gości
