Polkowice wyszły dobrze na kontuzji Oblak, bo wskutek upadku RCV tak renomowana zawodniczka jak Palau była akurat wolna. Tylko, że jak dla mnie ten transfer jakiegoś szału nie robi w kontekście walki o mistrzostwo. Laia (nie Laila - jak uparcie pisze autor artykułu

) ma oczywiście za sobą wiele osiągnięć, ale też właśnie już swoje lata. Była ważną częścią teamu z Walencji, ale też ciężko powiedzieć, aby była pierwszą PG, bo grała w ostatnim sezonie mniej więcej tyle co Dominguez. Poza tym ta pozycja była na pewno najsłabiej obsadzoną w RCV. Nie oznacza to rzecz jasna, że nie będzie ważną postacią CCC, jednak nie spodziewam się po niej jakichś wspaniałych dokonań, a raczej solidnego rzemiosła z pewnymi przebłyskami. Trochę podobnie jak w poprzednim sezonie z Maltsi, która też przecież trafiła do Polkowic w glorii jednej z najlepszych zawodniczek europejskich na swojej pozycji. Tak nawiasem mówiąc, po sezonie 05/06, w którym Wisła przegrała z Bourges w pierwszej rundzie play off Euroligi, działacze z Reymonta chcieli zakontraktować Palau. Jednak Hiszpanka przeszła wtedy do Walencji i grała tam przez sześć sezonów, a nie dziesięć, jak sugeruje autor (wystarczy spojrzeć na fibaeurope.com, aby o tym wiedzieć

). Wtedy dla drużyny, której szczyt możliwości w Eurolidze stanowiła gra w pierwszej rundzie play off, taka zawodniczka była na pewno wzmocnieniem. Dzisiaj pewnie będzie podobnie (CCC to mniej więcej ten poziom w Europie co Wisła wówczas), tyle że - jak wspomniałem - ma już tych kilka lat więcej.
Jak już kiedyś zauważyłem, największym plusem w Polkowicach jest nowy trener. Można być pewnym, że Winnicki poukłada zespół dużo lepiej niż poprzednik i będzie w stanie o wiele lepiej wykorzystać możliwości poszczególnych zawodniczek, stosując lepszą rotację. Problemem może być Musina - tutaj wiadomo o co chodzi... Poza tym pod koszem są tylko trzy zawodniczki, do tego jak na rywalizację w Eurolidze i tytuł w PLKK nie robiące – oględnie mówiąc - świetnego wrażenia, zwłaszcza że Leciejewska i Majewska są bardzo podatne na kontuzje, a grać dużo - przynajmniej w lidze - będą musiały, bo Polek na tym poziomie już nie ma. No ale tak to już sobie w Polkowicach wymyślili i będą się martwić w trakcie sezonu.