Greebo pisze:
A jeśli juz poruszyłem kwestie kibiców CCC to ewidentnie maja problem z ustaleniem własnej "kibicowskiej" tożsamości. Bo jak dla mnie w tej zabawie drogi są dwie: albo chce się uchodzić za grzecznych i kulturalnych (w ich wypadku rodziców i dzieci) i skupia się doping tylko na swojej drużynie i wydarzeniach na placu, nie próbując jakichkolwiek zaczepek do rywali, albo tez wchodzi sie na drogę choćby werbalnej konfrontacji, ale mając świadomość z tego że zasada akcji i reakcji obowiązuje tutaj bardzo mocno.
Jestem kibicem CCC od wielu lat, sam liczę lat 40. Stawiam się na każdym meczu w Polkowicach i byłem także na finałach w Krakowie dwa lata i rok temu. Dotychczas byłem dumny z tego w jaki sposób kibicujemy dziewczynom i ogólnie z kultury naszych kibiców ( no poza wyjazdem do Krakowa na pierwszy mech dwa lata temu z tzw. kibicami Orzełka, którzy zdewastowali podstawiony za darmo autokar i napełnieni browarami, oszczali wszystkie parkingi na A4). To co wczoraj usłyszałem w naszej hali po meczu z ust kilku gości w pomarańczowych koszulkach rozwścieczyło mnie i tak jak umiałem zareagowałem. Niestety ze skutkiem umiarkowanym...
Pamiętam, jak dwa lata temu w hali przy Reymonta w przerwie meczu, ubrany w pomarańczową koszulkę korzystałem ze wspólnej toalety razem w kibicami Białej Gwiazdy. Dzisiaj bym się na to nie odważył. Ba! Dzisiaj nie odważę się pojechać ze swoim synem w ogóle na mecze 3 i 4
To smutne...

