ŁKS Siemens AGD - PZU Polfa Pabianice 53:76
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Edzia pisze:Co do "ŁKS kosz" to myślałam, że mnie coś trafi... Ja nie wiem, jak można tak długo to ciągnąć, że Wam się chciało. I naprawdę ucieszyłam się, że już przerwa
.
Dlaczego?
To fajny tekst.
Można w takt tej śpiewki zaklinać węże-he,he.
A tak na poważnie to mnie sie podobało.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Wojteg pisze:.... tekst "ŁKS kosz", śpiewany przez całą pierwszą kwartę zrobił na mnie duże wrażenie. Może sprobowac wymyslec cos podobnego na Włókniarzu![]()
Heh..... wiesz Wojteg, dawniej też potrafiliśmy śpiewać przez całą kwartę, tylko że dawniej byli inni ludzie. Niestety, ale teraz już po minucie śpiewania tej samej piosenki słychać już tylko "bełkot", więc nie ma sensu dalej tego kontynuować
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Drax pisze:majoneez pisze:Pragnę ogłosić mały konkurs, zaznaczam że bardzo łatwy. Kto pierwszy zgadnie co o meczu powiedział na konferencji trener ŁKS Mirosław T.?
Pewnie powiedział że koszykarki nie wykonały jego założeń taktycznych![]()
Co wygrałem??
NIe to by było zbyt skompikowane. Mirosław T. oznajmił jak można sie było spodziewać, że zespół nie dość zaagażował się w walkę i brakowało mu "iskry. Proste? Proste. Praca trenerska wykonana na medal a tutaj zespół nie chce walczyć. I jak tu wygrywać mimo takiego geniuszu trenerskiego?
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
majoneez pisze:Drax pisze:majoneez pisze:Pragnę ogłosić mały konkurs, zaznaczam że bardzo łatwy. Kto pierwszy zgadnie co o meczu powiedział na konferencji trener ŁKS Mirosław T.?
Pewnie powiedział że koszykarki nie wykonały jego założeń taktycznych![]()
Co wygrałem??
NIe to by było zbyt skompikowane. Mirosław T. oznajmił jak można sie było spodziewać, że zespół nie dość zaagażował się w walkę i brakowało mu "iskry. Proste? Proste. Praca trenerska wykonana na medal a tutaj zespół nie chce walczyć. I jak tu wygrywać mimo takiego geniuszu trenerskiego?![]()
![]()
![]()
ŁKS-owi gratulujemy - TRENERA
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Koszykarki PZU Polfy Pabianice wygrały 98 derby województwa łódzkiego
ŁKS Siemens potwierdził, że jest dużo słabszy od lokalnego rywala
ŁKS Siemens ogromne tradycje, przyzwoity skład, spory budżet, wiernego kibica w postaci wiceprezydenta Łodzi Marka Michalika, ale... nie ma wyników. I chyba długo nie będzie mieć. W sobotę w hali przy al. Unii mało było kibiców, którzy wierzyliby w wygraną łodzianek. Po tym, co zaprezentowały gospodynie, nie dziwi, że po rundzie zasadniczej zajmują dopiero przedostatnie miejsce w tabeli.
Gra była wyrównana zaledwie przez 120 sekund. Później widowisko było już jednostronne. ŁKS Siemens nie pomogło nawet poważne osłabienie PZU Polfy, w której brakowało Olgi Pantelejewej. I bez niej pabianiczanki szybko uzyskały prowadzenie 5:0, a po chwili 12:4. Część strat udało się gospodyniom odrobić dopiero na początku drugiej kwarty. Wtedy po rzutach Moniki Białogór i Katarzyny Kenig łodzianki przegrywały tylko 21:25. Później popis gry dały Micaela Jacintho i Leona Krystofova. Pod koszami bardzo dobrze radziła sobie także Agnieszka Pałka. ŁKS nie pomagały zmiany w składzie - był znacznie gorszy.
Niespodzianką była dobra postawa Jacintho. Aż trudno było uwierzyć, że Brazylijka w dwóch poprzednich spotkaniach spisywała się fatalnie. Być może powodem były kłopoty z aklimatyzacją. W sobotę Jacintho okazała się za szybka dla łodzianek. Wśród gospodyń jedynie Birute Dominauskite próbowała dorównać przeciwniczkom.
Ostatnia kwarta była najsłabsza w wykonaniu gospodyń, które nie miały pomysłu na agresywną obronę pabianiczanek. Do tego grały bardzo nieskutecznie. W drużynie z Pabianic rozegrała się Gabriela Toma. Słabiej niż zwykle zagrała Katarzyna Kenig, sprawiająca wrażenie, jakby że nie wytrzymała spotkania kondycyjnie.
W rozgrywkach nastąpi teraz przerwa. 11 marca rozpocznie się pierwsza runda play off, w której (do trzech zwycięstw) będą rywalizować: Wisła Kraków z Meblotapem Chełm, PZU Polfa z AZS Poznań, Lotos Gdynia z Odrą Brzeg i CCC Polkowice z AZS Gorzów. Natomiast ŁKS Siemens będzie walczyć o utrzymanie z akademiczkami z Jeleniej Góry, a dwa pierwsze mecze zostaną rozegrane na wyjeździe. Jeżeli łodzianki je wygrają, zapewnią sobie utrzymanie w ekstraklasie
ŁKS SIEMENS - PZU POLFA PABIANICE 53:76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS Siemens: Dominauskaite 18, Kenig 11, Włodarska 10, Czernij 6, Hrickova 4, Białogór, Owczarek po 2.
PZU Polfa: Krystofova 20, Jacintho po 20, Pałka 14, da Costa 8, Toma 7, Wlaźlak 5, Krupska-Tyszkiewicz 2 oraz Lamparska, Szemraj, Kudłak.
Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)
ŁKS Siemens potwierdził, że jest dużo słabszy od lokalnego rywala
ŁKS Siemens ogromne tradycje, przyzwoity skład, spory budżet, wiernego kibica w postaci wiceprezydenta Łodzi Marka Michalika, ale... nie ma wyników. I chyba długo nie będzie mieć. W sobotę w hali przy al. Unii mało było kibiców, którzy wierzyliby w wygraną łodzianek. Po tym, co zaprezentowały gospodynie, nie dziwi, że po rundzie zasadniczej zajmują dopiero przedostatnie miejsce w tabeli.
Gra była wyrównana zaledwie przez 120 sekund. Później widowisko było już jednostronne. ŁKS Siemens nie pomogło nawet poważne osłabienie PZU Polfy, w której brakowało Olgi Pantelejewej. I bez niej pabianiczanki szybko uzyskały prowadzenie 5:0, a po chwili 12:4. Część strat udało się gospodyniom odrobić dopiero na początku drugiej kwarty. Wtedy po rzutach Moniki Białogór i Katarzyny Kenig łodzianki przegrywały tylko 21:25. Później popis gry dały Micaela Jacintho i Leona Krystofova. Pod koszami bardzo dobrze radziła sobie także Agnieszka Pałka. ŁKS nie pomagały zmiany w składzie - był znacznie gorszy.
Niespodzianką była dobra postawa Jacintho. Aż trudno było uwierzyć, że Brazylijka w dwóch poprzednich spotkaniach spisywała się fatalnie. Być może powodem były kłopoty z aklimatyzacją. W sobotę Jacintho okazała się za szybka dla łodzianek. Wśród gospodyń jedynie Birute Dominauskite próbowała dorównać przeciwniczkom.
Ostatnia kwarta była najsłabsza w wykonaniu gospodyń, które nie miały pomysłu na agresywną obronę pabianiczanek. Do tego grały bardzo nieskutecznie. W drużynie z Pabianic rozegrała się Gabriela Toma. Słabiej niż zwykle zagrała Katarzyna Kenig, sprawiająca wrażenie, jakby że nie wytrzymała spotkania kondycyjnie.
W rozgrywkach nastąpi teraz przerwa. 11 marca rozpocznie się pierwsza runda play off, w której (do trzech zwycięstw) będą rywalizować: Wisła Kraków z Meblotapem Chełm, PZU Polfa z AZS Poznań, Lotos Gdynia z Odrą Brzeg i CCC Polkowice z AZS Gorzów. Natomiast ŁKS Siemens będzie walczyć o utrzymanie z akademiczkami z Jeleniej Góry, a dwa pierwsze mecze zostaną rozegrane na wyjeździe. Jeżeli łodzianki je wygrają, zapewnią sobie utrzymanie w ekstraklasie
ŁKS SIEMENS - PZU POLFA PABIANICE 53:76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS Siemens: Dominauskaite 18, Kenig 11, Włodarska 10, Czernij 6, Hrickova 4, Białogór, Owczarek po 2.
PZU Polfa: Krystofova 20, Jacintho po 20, Pałka 14, da Costa 8, Toma 7, Wlaźlak 5, Krupska-Tyszkiewicz 2 oraz Lamparska, Szemraj, Kudłak.
Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)
ŁKS Siemens AGD Łódź – PZU Polfa Pabianice 53:76 - Brazyliana pod koszem
Poniedziałek, 27 lutego 2006r.
Mecz numer 98 w historii ligowej rywalizacji drużyn z Łodzi i Pabianic wygrała w sobotę w hali przy al. Unii PZU Polfa. Pabianiczanki prowadzą więc z ŁKS w bilansie wszech czasów 51-47.
Pabianiczanka Micaela Jacintho w pojedynku z Magdaleną Włodarską z ŁKS Siemens
Tym spotkaniem drużyny naszego województwa zakończyły rundę zasadniczą. Od 11 marca czeka je play-off. Polfa spotka się w ósemce rywalizującej o medale z AZS Poznań, a ŁKS w czteromeczu o utrzymanie się w ekstraklasie z Kolegium Karkonoskim AZS Jelenia Góra.
Nie było wątpliwości, który zespół plasuje się u góry, a który na dole tabeli. Pabianiczanki przeważały w każdym elemencie gry. Łodzianki przeciwstawiły im tylko ambicję, a to za mało.
ŁKS Siemens AGD Łódź – PZU Polfa Pabianice 53:76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS Siemens: Birute Dominauskaite 18, Katarzyna Kenig 11, Magdalena Włodarska 10, Elena Czernij 6, Katarina Hrickova 4, Monika Białogór i Milena Owczarek po 2. Trener: Mirosław Trześniewski.
PZU Polfa: Micaela Jacintho 22, Leona Krystofova 18, Agnieszka Pałka 14, Karla Da Costa 8, Gabriela Toma 7, Sylwia Wlaźlak 5, Beata Krupska-Tyszkiewicz 2, Anita Szemraj i Małgorzata Kudłak 0. Trener: Tomasz Herkt.
PZU Polfa prowadziła od początku i grając konsekwentnie w obronie już w pierwszej kwarcie uzyskała 10-punktową przewagę. Pabianiczanki rządziły pod tablicami, wygrywając zbiórki 30-16! Najlepiej radziły sobie pod koszem Agnieszka Pałka – 8 zbiórek (1 w ataku – 7 w obronie) i Leona Krystofova – 6 (1-5). W ŁKS najwięcej zebrała Katarzyna Kenig – 7 (1-6).
Łodzianki postawiły na rzuty z dystansu, ale na 20 prób trafiły tylko 6 razy, m.in. Birute Dominauskaite 3 na 7 rzutów. Pabianiczanki dobrze kryły liderkę ŁKS Kenig, która niegdyś grała właśnie w zespole z Pabianic.
Łodzianki miały efektowny zryw na początku drugiej kwarty. Zbliżyły się na 3 punkty (21:24) po rzutach Magdaleny Włodarskiej i kontrach Kenig oraz Katariny Hrickovej. Szybko jednak PZU Polfa odzyskała inicjatywę, systematycznie powiększając przewagę.
Indywidualnością meczu była Brazylijka Micaela Jacintho. Trener Tomasz Herkt dał jej pograć aż 34 minuty i hebanowa piękność ujawniła olbrzymie możliwości zarówno fizyczne, jak i techniczne. Leworęczna skrzydłowa zdobyła aż 20 punktów i miała aż 75 procent skuteczności rzutów z gry! Z pewnością jest ona wartościowym wzmocnieniem zespołu w kontekście play-off.
Dobry mecz rozegrała solidna Leona Krystovova. Na pochwały zasłużyła również kapitan Sylwia Wlaźlak, która po rocznej przerwie w ubiegłym sezonie dopiero teraz odzyskuje pełną formę. Z meczu na mecz gra lepiej, a w sobotę zaimponowała dobrą grą w obronie i wprost perfekcyjnymi podaniami. Jej akcje w III kwarcie z Jacintho była na miarę legendarnej piłkarskiej brazyliany.
(mk) - Dziennik Łódzki
Poniedziałek, 27 lutego 2006r.
Mecz numer 98 w historii ligowej rywalizacji drużyn z Łodzi i Pabianic wygrała w sobotę w hali przy al. Unii PZU Polfa. Pabianiczanki prowadzą więc z ŁKS w bilansie wszech czasów 51-47.
Pabianiczanka Micaela Jacintho w pojedynku z Magdaleną Włodarską z ŁKS Siemens
Tym spotkaniem drużyny naszego województwa zakończyły rundę zasadniczą. Od 11 marca czeka je play-off. Polfa spotka się w ósemce rywalizującej o medale z AZS Poznań, a ŁKS w czteromeczu o utrzymanie się w ekstraklasie z Kolegium Karkonoskim AZS Jelenia Góra.
Nie było wątpliwości, który zespół plasuje się u góry, a który na dole tabeli. Pabianiczanki przeważały w każdym elemencie gry. Łodzianki przeciwstawiły im tylko ambicję, a to za mało.
ŁKS Siemens AGD Łódź – PZU Polfa Pabianice 53:76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS Siemens: Birute Dominauskaite 18, Katarzyna Kenig 11, Magdalena Włodarska 10, Elena Czernij 6, Katarina Hrickova 4, Monika Białogór i Milena Owczarek po 2. Trener: Mirosław Trześniewski.
PZU Polfa: Micaela Jacintho 22, Leona Krystofova 18, Agnieszka Pałka 14, Karla Da Costa 8, Gabriela Toma 7, Sylwia Wlaźlak 5, Beata Krupska-Tyszkiewicz 2, Anita Szemraj i Małgorzata Kudłak 0. Trener: Tomasz Herkt.
PZU Polfa prowadziła od początku i grając konsekwentnie w obronie już w pierwszej kwarcie uzyskała 10-punktową przewagę. Pabianiczanki rządziły pod tablicami, wygrywając zbiórki 30-16! Najlepiej radziły sobie pod koszem Agnieszka Pałka – 8 zbiórek (1 w ataku – 7 w obronie) i Leona Krystofova – 6 (1-5). W ŁKS najwięcej zebrała Katarzyna Kenig – 7 (1-6).
Łodzianki postawiły na rzuty z dystansu, ale na 20 prób trafiły tylko 6 razy, m.in. Birute Dominauskaite 3 na 7 rzutów. Pabianiczanki dobrze kryły liderkę ŁKS Kenig, która niegdyś grała właśnie w zespole z Pabianic.
Łodzianki miały efektowny zryw na początku drugiej kwarty. Zbliżyły się na 3 punkty (21:24) po rzutach Magdaleny Włodarskiej i kontrach Kenig oraz Katariny Hrickovej. Szybko jednak PZU Polfa odzyskała inicjatywę, systematycznie powiększając przewagę.
Indywidualnością meczu była Brazylijka Micaela Jacintho. Trener Tomasz Herkt dał jej pograć aż 34 minuty i hebanowa piękność ujawniła olbrzymie możliwości zarówno fizyczne, jak i techniczne. Leworęczna skrzydłowa zdobyła aż 20 punktów i miała aż 75 procent skuteczności rzutów z gry! Z pewnością jest ona wartościowym wzmocnieniem zespołu w kontekście play-off.
Dobry mecz rozegrała solidna Leona Krystovova. Na pochwały zasłużyła również kapitan Sylwia Wlaźlak, która po rocznej przerwie w ubiegłym sezonie dopiero teraz odzyskuje pełną formę. Z meczu na mecz gra lepiej, a w sobotę zaimponowała dobrą grą w obronie i wprost perfekcyjnymi podaniami. Jej akcje w III kwarcie z Jacintho była na miarę legendarnej piłkarskiej brazyliany.
(mk) - Dziennik Łódzki
ŁKS Siemens AGD – PZU Polfa 53:76 - Koszykarskie derby dla pabianiczanek
Poniedziałek, 27 lutego 2006r.
W 98. derbach województwa łódzkiego koszykarek nie doszło do sensacji. ŁKS Siemens AGD przegrał na własnym parkiecie z PZU Polfą Pabianice 53:76. Widać było, że obydwa zespoły walczą o zupełnie inne cele. Łodzianki o utrzymanie w ekstraklasie, zaś pabianiczanki o medale.
Brazylijska skrzydłowa Polfy Micaela Jacintho (z lewej) pokazała, co potrafi. Obok Milena Owczarek (ŁKS).
Pojedynek dwóch doświadczonych rozgrywających. Pabianiczanka Sylwia Wlaźlak (z lewej) walczy z ełkaesianką Magdaleną Włodarską.
Gospodyniom nie pomogło to, że goście po raz kolejny nie mogli wystąpić w najsilniejszym zestawieniu. W hali przy al. Unii nie zobaczyliśmy bowiem najskuteczniejszej zawodniczki Polfy, rozgrywającej Olgi Pantelejewej, która dochodzi do siebie po kontuzji. Trener Tomasz Herkt słusznie oszczędza ją na najważniejsze spotkania w tym sezonie.
Aż 33 min na parkiecie spędziła brazylijska skrzydłowa Polfy, Micaela Jacintho i wypadła bardzo dobrze. Wydaje się więc, że w tym wypadku czas powinien działać na jej korzyść. Jeśli tylko pozna się lepiej z koleżankami, powinna być niezwykle wartościowym ogniwem pabianiczanek w walce o medale.
Ełkaesianki bardzo się starały, ale myślami były już przy czekających je meczach z zepołem z Jeleniej Góry.
Porażka z Polfą wstydu im nie przynosi. Klęska w starciu z Kolegium byłaby już wręcz tragedią i faktycznym końcem koszykówki w ŁKS.
ŁKS Siemens AGD – PZU Polfa Pabianice 53:76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS: Dominauskaite 18, Kenig 11, Włodarska 10, Czernij 6, Hrickova 4, Białogór i Owczarek po 2.
Polfa: Jacintho 22, Kristofova 18, Pałka 14, Da Costa 8, Toma 7, Wlaźlak 5, Krupska-Tyszkiewicz 2, Lamparska, Szemraj, Kudłak.
(bart) - Express Ilustrowany
Poniedziałek, 27 lutego 2006r.
W 98. derbach województwa łódzkiego koszykarek nie doszło do sensacji. ŁKS Siemens AGD przegrał na własnym parkiecie z PZU Polfą Pabianice 53:76. Widać było, że obydwa zespoły walczą o zupełnie inne cele. Łodzianki o utrzymanie w ekstraklasie, zaś pabianiczanki o medale.
Brazylijska skrzydłowa Polfy Micaela Jacintho (z lewej) pokazała, co potrafi. Obok Milena Owczarek (ŁKS).
Pojedynek dwóch doświadczonych rozgrywających. Pabianiczanka Sylwia Wlaźlak (z lewej) walczy z ełkaesianką Magdaleną Włodarską.
Gospodyniom nie pomogło to, że goście po raz kolejny nie mogli wystąpić w najsilniejszym zestawieniu. W hali przy al. Unii nie zobaczyliśmy bowiem najskuteczniejszej zawodniczki Polfy, rozgrywającej Olgi Pantelejewej, która dochodzi do siebie po kontuzji. Trener Tomasz Herkt słusznie oszczędza ją na najważniejsze spotkania w tym sezonie.
Aż 33 min na parkiecie spędziła brazylijska skrzydłowa Polfy, Micaela Jacintho i wypadła bardzo dobrze. Wydaje się więc, że w tym wypadku czas powinien działać na jej korzyść. Jeśli tylko pozna się lepiej z koleżankami, powinna być niezwykle wartościowym ogniwem pabianiczanek w walce o medale.
Ełkaesianki bardzo się starały, ale myślami były już przy czekających je meczach z zepołem z Jeleniej Góry.
Porażka z Polfą wstydu im nie przynosi. Klęska w starciu z Kolegium byłaby już wręcz tragedią i faktycznym końcem koszykówki w ŁKS.
ŁKS Siemens AGD – PZU Polfa Pabianice 53:76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS: Dominauskaite 18, Kenig 11, Włodarska 10, Czernij 6, Hrickova 4, Białogór i Owczarek po 2.
Polfa: Jacintho 22, Kristofova 18, Pałka 14, Da Costa 8, Toma 7, Wlaźlak 5, Krupska-Tyszkiewicz 2, Lamparska, Szemraj, Kudłak.
(bart) - Express Ilustrowany
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
ŁKS Siemens AGD Łódź - PZU Polfa Pabianice 53:76 (relacja)
98. koszykarskie derby regionu łódzkiego nie miały historii. Od początku aż do ostatniej syreny zdecydowanie lepszym zespołem była pabianicka Polfa i koszykarki ŁKS-u mogły pełnić jedynie rolę statystek.
Spotkanie to toczyło się wyłącznie o prestiż, gdyż podopieczne Tomasza Herkta bez względu na wynik miały zapewnione 2. miejsce w tabeli przed play-off, a łodzianki muszą z 4 pojedynków o utrzymanie z AZS-em Jelenia Góra wygrać 2.
Mając w pamięci przebieg wielu meczów pomiędzy Łódzkim Klubem Sportowym, a Włókniarzem Pabianice, rozegranych przy al.Unii, można było mieć nadzieję, że mimo niewątpliwej różnicy klas, dzielącej oba zespoły, będziemy świadkami zaciętego meczu i walki od pierwszej do ostatniej minuty. Niestety kibice srodze się zawiedli i obejrzeli jednostronne widowisko, w którym przez całe spotkanie dzieliła i rządziła pabianicka Polfa.
W pierwszej minucie łodzianki miały jedyną szansę na prowadzenie w tegorocznych derbach. Po przechwycie pod własną tablicą, w akcji sam na sam z koszem znalazła się Katarina Hrickova, która jednak fatalnie przestrzeliła. Po chwili zrobiło się 5:0 dla gości i już spokojnie pabianiczanki stopniowo zwiększały swoją przewagę.
W zespole PZU Polfy bardzo dobre zawody rozegrała nowa zawodniczka tego klubu, Brazylijka Micaela Martins Jacintho. Po raz pierwszy miała ona możliwość pokazania się na parkiecie przez ponad 30 minut i okazję niewątpliwie wykorzystała. Na uwagę zasługuje u niej zwłaszcza bardzo dobra skuteczność (9 celnych rzutów z gry w 12 próbach) i niezła gra w obronie (4 przechwyty). Jest to gracz, który nie tylko będzie mógł odciążyć liderki drużyny Tomasza Herkta, ale również sama może przesądzać o losach meczów.
Największym problemem w ŁKS-ie był brak lidera. Katarzyna Kenig po kilku wyśmienitych meczach, już tydzień temu nieco spuściła z tonu. Jest poza tym znacznie mocniej pilnowana przez rywalki i w tej sytuacji żadna z koleżanek nie potrafi poprowadzić zespołu. Powiększającą się nieustannie przewagę pabianiczanek, tylko czasem niwelowała rzutami z dystansu Birute Dominauskaite, jednak było to stanowczo za mało, żeby kibice mogli chociaż pomyśleć o derbowych emocjach.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice wygrały więc pewnie 98. derby regionu łódzkiego. Pulą, jaką zgarnęły, jest jednak tylko (a może "aż") prestiż. Już przed spotkaniem wiadome było, że pabianiczanki do fazy play-off przystąpią z drugiego miejsca, ustępując jedynie Wiśle Kraków, zaś łodzianki czeka rywalizacja o utrzymanie z AZS-em Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra. Przed zawodniczkami obu zespołów jednak najpierw 2-tygodniowa przerwa i dla łodzianek szansa na zbudowanie formy, zaś dla pabianiczanek konieczność jej utrzymania.
ŁKS Siemens AGD Łódź - PZU Polfa Pabianice 53 : 76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS Siemens AGD: Dominauskaite 18 (3), Kenig 11 (1), Włodarska 10 (2), Czernij 6, Hrickova 4, Białogór 2, Owczarek 2.
PZU Polfa: Krystofova 20 (1), Jacintho 20, Pałka 14, Da Costa 8 (2), Toma 7, Wlaźlak 5, Krupska-Tyszkiewicz 2, Lamparska 0, Szemraj 0, Kudłak 0.
Piotr Ciesielski
(źródło: www.sportowefakty.pl )
98. koszykarskie derby regionu łódzkiego nie miały historii. Od początku aż do ostatniej syreny zdecydowanie lepszym zespołem była pabianicka Polfa i koszykarki ŁKS-u mogły pełnić jedynie rolę statystek.
Spotkanie to toczyło się wyłącznie o prestiż, gdyż podopieczne Tomasza Herkta bez względu na wynik miały zapewnione 2. miejsce w tabeli przed play-off, a łodzianki muszą z 4 pojedynków o utrzymanie z AZS-em Jelenia Góra wygrać 2.
Mając w pamięci przebieg wielu meczów pomiędzy Łódzkim Klubem Sportowym, a Włókniarzem Pabianice, rozegranych przy al.Unii, można było mieć nadzieję, że mimo niewątpliwej różnicy klas, dzielącej oba zespoły, będziemy świadkami zaciętego meczu i walki od pierwszej do ostatniej minuty. Niestety kibice srodze się zawiedli i obejrzeli jednostronne widowisko, w którym przez całe spotkanie dzieliła i rządziła pabianicka Polfa.
W pierwszej minucie łodzianki miały jedyną szansę na prowadzenie w tegorocznych derbach. Po przechwycie pod własną tablicą, w akcji sam na sam z koszem znalazła się Katarina Hrickova, która jednak fatalnie przestrzeliła. Po chwili zrobiło się 5:0 dla gości i już spokojnie pabianiczanki stopniowo zwiększały swoją przewagę.
W zespole PZU Polfy bardzo dobre zawody rozegrała nowa zawodniczka tego klubu, Brazylijka Micaela Martins Jacintho. Po raz pierwszy miała ona możliwość pokazania się na parkiecie przez ponad 30 minut i okazję niewątpliwie wykorzystała. Na uwagę zasługuje u niej zwłaszcza bardzo dobra skuteczność (9 celnych rzutów z gry w 12 próbach) i niezła gra w obronie (4 przechwyty). Jest to gracz, który nie tylko będzie mógł odciążyć liderki drużyny Tomasza Herkta, ale również sama może przesądzać o losach meczów.
Największym problemem w ŁKS-ie był brak lidera. Katarzyna Kenig po kilku wyśmienitych meczach, już tydzień temu nieco spuściła z tonu. Jest poza tym znacznie mocniej pilnowana przez rywalki i w tej sytuacji żadna z koleżanek nie potrafi poprowadzić zespołu. Powiększającą się nieustannie przewagę pabianiczanek, tylko czasem niwelowała rzutami z dystansu Birute Dominauskaite, jednak było to stanowczo za mało, żeby kibice mogli chociaż pomyśleć o derbowych emocjach.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice wygrały więc pewnie 98. derby regionu łódzkiego. Pulą, jaką zgarnęły, jest jednak tylko (a może "aż") prestiż. Już przed spotkaniem wiadome było, że pabianiczanki do fazy play-off przystąpią z drugiego miejsca, ustępując jedynie Wiśle Kraków, zaś łodzianki czeka rywalizacja o utrzymanie z AZS-em Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra. Przed zawodniczkami obu zespołów jednak najpierw 2-tygodniowa przerwa i dla łodzianek szansa na zbudowanie formy, zaś dla pabianiczanek konieczność jej utrzymania.
ŁKS Siemens AGD Łódź - PZU Polfa Pabianice 53 : 76 (13:23, 13:16, 16:23, 11:14)
ŁKS Siemens AGD: Dominauskaite 18 (3), Kenig 11 (1), Włodarska 10 (2), Czernij 6, Hrickova 4, Białogór 2, Owczarek 2.
PZU Polfa: Krystofova 20 (1), Jacintho 20, Pałka 14, Da Costa 8 (2), Toma 7, Wlaźlak 5, Krupska-Tyszkiewicz 2, Lamparska 0, Szemraj 0, Kudłak 0.
Piotr Ciesielski
(źródło: www.sportowefakty.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Gwynbleidd
- Kadet
- Posty: 1046
- Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Szymon pisze:Wojteg pisze:.... tekst "ŁKS kosz", śpiewany przez całą pierwszą kwartę zrobił na mnie duże wrażenie. Może sprobowac wymyslec cos podobnego na Włókniarzu![]()
Heh..... wiesz Wojteg, dawniej też potrafiliśmy śpiewać przez całą kwartę, tylko że dawniej byli inni ludzie. Niestety, ale teraz już po minucie śpiewania tej samej piosenki słychać już tylko "bełkot", więc nie ma sensu dalej tego kontynuować
Ciekawe kogo masz na myśli
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości







