18 kolejka:Lotos Gdynia- AZS PWSZ Gorzów Wlkp 82-54
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Lotos Gdynia - AZS Gorzów 82:54
- Liczyłam na lepszy wynik w Gdyni, ale Lotos postawił nam zbyt trudne warunki gry w obronie - mówiła Aleksandra Chomać, była koszykarka gdyńskiej drużyny, która teraz gra dla AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski. Lotos kontrolował spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty. W Lotosie odnotowaliśmy udany debiut 22-letniej Anne Breitreiner, która jest pierwszą Niemką w polskiej lidze.
Bez chorej na zapalenie ucha Betty Lennox, ale za to z debiutującą Breitreiner przystąpiły do tego spotkania koszykarki Lotosu. Pierwsza kwarta była w ich wykonaniu najlepsza. Od początku agresywnie broniły dostępu do swojego kosza, tak że gorzowianki miały duże kłopoty z
dochodzeniem do pozycji rzutowych. Pierwsze punkty z gry zdobyła dla nich, przy stanie 8:1, dopiero w piątej minucie Magdalena Kozdroń. Chwilę później na parkiecie pojawiła się Breitreiner, która zmieniłaMonikę Veselovki. Niemka zaczęła zdenerwowana. Popełniła stratę, nie
trafiła "za trzy", ale szybko pozbyła się debiutanckiej tremy i dalej poszło jej znacznie lepiej. Kolejna próba trafienia zza linii 6,25 m była już udana, a w ostatniej sekundzie pierwszej kwarty rzutem zodchylenia poprawiła wynik na 26:12.
W drugiej kwarcie gdynianki nie były tak skuteczne. Ich rywalki poprawiły się w defensywie i mecz się wyrównał. Do końca pierwszej połowy utrzymała się jednak 10-punktowa przewaga.
Trzecia kwarta była popisem LaTanyi White. Amerykanka rozpoczęła i zakończyła ją trafieniami "za trzy". Drugie z nich to był rzut oddany w ostatniej sekundzie, tuż po przekroczeniu połowy boiska.
Gorzowianki w tej części gry straciły dwie swoje środkowe. Najpierw piąte przewinienie osobiste popełniła Joanna Czarnecka, a po niej staw skokowy skręciła Justyna Żurowska. Przewaga gdynianek przekroczyła 20 punktów (58:37 w 29 minucie) i wiadomo było, że losy tego spotkania zostały rozstrzygnięte. Mimo to, w finałowej kwarcie kibice nie nudzili się, gdyż obie drużyny do końca walczyły o poprawę wyniku.
Lotos - AZS Gorzów 82:54 (26:12, 12:16, 25:13, 19:13)
Lotos: White 18 pkt, Kobryn 13, Pawlak 10, Leciejewska 7, Veselovski 5 oraz Troina 12, Breitreiner 13, Urbaniak 4, Głocka 0.
Gorzów: Chomać 13, Karpińska 6, Żurowska 4, Kozdroń 4, Czubak 2 oraz Drozg 10, Szott 6, Czarnecka 5, Zalesiak 3, Kaszewska 1, Ristić 0, Banaszkiewicz 0.
Sędziowali: Dariusz Kowalczyk i Roman Putyra. Widzów: 600.
Namiastka zespołu
Roman Skrzecz
trener Lotosu
- Jestem zadowolony. Drużyna na 90 procent zrealizowała przedmeczowe założenia taktyczne. Punkty zdobywała po urozmaiconych akcjach, spod kosza, z obwodu i po kontrach. W naszej grze widać już było namiastkę zespołu. Cieszy mnie udany debiut Breitreiner. Ta młoda zawodniczka często wychodziła na dobre pozycje, ale nie zawsze otrzymywała piłkę. Musimy popracować nad jeszcze lepszym wykorzystaniem jej dużych możliwości.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
- Liczyłam na lepszy wynik w Gdyni, ale Lotos postawił nam zbyt trudne warunki gry w obronie - mówiła Aleksandra Chomać, była koszykarka gdyńskiej drużyny, która teraz gra dla AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski. Lotos kontrolował spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty. W Lotosie odnotowaliśmy udany debiut 22-letniej Anne Breitreiner, która jest pierwszą Niemką w polskiej lidze.
Bez chorej na zapalenie ucha Betty Lennox, ale za to z debiutującą Breitreiner przystąpiły do tego spotkania koszykarki Lotosu. Pierwsza kwarta była w ich wykonaniu najlepsza. Od początku agresywnie broniły dostępu do swojego kosza, tak że gorzowianki miały duże kłopoty z
dochodzeniem do pozycji rzutowych. Pierwsze punkty z gry zdobyła dla nich, przy stanie 8:1, dopiero w piątej minucie Magdalena Kozdroń. Chwilę później na parkiecie pojawiła się Breitreiner, która zmieniłaMonikę Veselovki. Niemka zaczęła zdenerwowana. Popełniła stratę, nie
trafiła "za trzy", ale szybko pozbyła się debiutanckiej tremy i dalej poszło jej znacznie lepiej. Kolejna próba trafienia zza linii 6,25 m była już udana, a w ostatniej sekundzie pierwszej kwarty rzutem zodchylenia poprawiła wynik na 26:12.
W drugiej kwarcie gdynianki nie były tak skuteczne. Ich rywalki poprawiły się w defensywie i mecz się wyrównał. Do końca pierwszej połowy utrzymała się jednak 10-punktowa przewaga.
Trzecia kwarta była popisem LaTanyi White. Amerykanka rozpoczęła i zakończyła ją trafieniami "za trzy". Drugie z nich to był rzut oddany w ostatniej sekundzie, tuż po przekroczeniu połowy boiska.
Gorzowianki w tej części gry straciły dwie swoje środkowe. Najpierw piąte przewinienie osobiste popełniła Joanna Czarnecka, a po niej staw skokowy skręciła Justyna Żurowska. Przewaga gdynianek przekroczyła 20 punktów (58:37 w 29 minucie) i wiadomo było, że losy tego spotkania zostały rozstrzygnięte. Mimo to, w finałowej kwarcie kibice nie nudzili się, gdyż obie drużyny do końca walczyły o poprawę wyniku.
Lotos - AZS Gorzów 82:54 (26:12, 12:16, 25:13, 19:13)
Lotos: White 18 pkt, Kobryn 13, Pawlak 10, Leciejewska 7, Veselovski 5 oraz Troina 12, Breitreiner 13, Urbaniak 4, Głocka 0.
Gorzów: Chomać 13, Karpińska 6, Żurowska 4, Kozdroń 4, Czubak 2 oraz Drozg 10, Szott 6, Czarnecka 5, Zalesiak 3, Kaszewska 1, Ristić 0, Banaszkiewicz 0.
Sędziowali: Dariusz Kowalczyk i Roman Putyra. Widzów: 600.
Namiastka zespołu
Roman Skrzecz
trener Lotosu
- Jestem zadowolony. Drużyna na 90 procent zrealizowała przedmeczowe założenia taktyczne. Punkty zdobywała po urozmaiconych akcjach, spod kosza, z obwodu i po kontrach. W naszej grze widać już było namiastkę zespołu. Cieszy mnie udany debiut Breitreiner. Ta młoda zawodniczka często wychodziła na dobre pozycje, ale nie zawsze otrzymywała piłkę. Musimy popracować nad jeszcze lepszym wykorzystaniem jej dużych możliwości.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
ann pisze:Gorzowianki w tej części gry straciły dwie swoje środkowe. Najpierw piąte przewinienie osobiste popełniła Joanna Czarnecka, a po niej staw skokowy skręciła Justyna Żurowska.
Jeśli prawdą jest, że Justyna skręciła staw skokowy no to mamy problem i to dosc powazny
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
-
Gość
elen pisze:ann pisze:Gorzowianki w tej części gry straciły dwie swoje środkowe. Najpierw piąte przewinienie osobiste popełniła Joanna Czarnecka, a po niej staw skokowy skręciła Justyna Żurowska.
Jeśli prawdą jest, że Justyna skręciła staw skokowy no to mamy problem i to dosc powazny
Po skręceniu stawu skokowego nie przykłada się lodu na kolano.
Autorowi oczywiście ktoś chyba zasłonił bo kostkę to skręciła Ristić.
Forum Ci sie chyba kolego pomylilo. Jakbys jeszcze nie zauwazyl, troszke bez sensu jest pisac o meczu na ktorym sie nie bylo. Nie przejmuj sie mistrzostwa i tak nie zdobedziecie.Anonymous pisze:Zapraszamy kibiców z Gorzowa do dyskusji.
Na razie cisza jak makiem zasiał,czas zejść na ziemię i odłożyć wygórowane marzenia.
Dobrze, ze sie nie podpisales, nie musisz sie chociaz wstydzic za siebie.
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości




