05.05.2008.
Pomimo, że dopiero co zakończył się bardzo udany, drugi sezon gry w Ford Germaz Ekstraklasie koszykarek PKM Duda PWSZ Leszno, to już myśli się o przyszłości. Czwarty zespół ekstraklasy już powoli zaczyna budowę drużyny na sezon 2008/2009.
Trzon zespołu w Lesznie nie powinien ulec zmianie. Większość zawodniczek zadeklarowała pozostanie w swoim dotychczasowym klubie.
Spokojnie o nowym sezonie może myśleć Monika Siwczak, która ma ważny kontrakt, bo poprzedni był podpisany na dwa sezony. Wiadomo także, że w drużynie na pewno pozostaną Martyna Koc oraz Agnieszka Makowska.
- Z tymi zawodniczkami mamy porozumienie i na pewno zostają z nami na najbliższy sezon - mówi Zbigniew Król, wiceprezes PKM Duda PWSZ Leszno.
Duża jest szansa także na pozostanie w drużynie Darii Mieloszyńskiej, choć ta otrzymała ponoć jedną konkretną propozycję gry w ekstraklasie w jednym z zagranicznych europejskich klubów. ,,Didi" bardziej jednak skłania się za grą w dotychczasowym zespole, choć póki co niczego nie można przesądzać.
Pewne jest też pozostanie Edyty Krysiewicz, która z mężem i zarazem trenerem - Jarosławem Krysiewiczem zamieszkała pod Lesznem. Co prawda ta najbardziej doświadczona koszykarka wspominała coś o zakończeniu kariery, ale ten pomysł raczej nie wypali, gdy ma się obok siebie męża trenera, który gdy tylko usłyszał o tej nowinie szybko ten zamysł wybił swojej zawodniczce i najbliższej osobie z głowy. Trudno się dziwić, bo przecież popularna ,,Edzia" wygrała zespołowi nie jeden mecz i wciąż przecież może wygrywać.
Trudno powiedzieć co się stanie z Ryan Coleman. Amerykanka przed odlotem do Stanów Zjednoczonych rozmawiała z kierownictwem drużyny z Leszna. Klub przedstawił jej warunki na jakich miałaby grać w nowym sezonie. Zawodniczka zza oceanu obiecała, że porozmawia na ten temat ze swoim agentem. Klub z Leszna dał z kolei koszykarce dwa tygodnie na odpowiedź. Jeśli nie odpowie w terminie sprawa będzie uważana za przeszłą.
W kręgu zainteresowań zespołu jest Marta Żyłczyńska, która oglądała osobiście dwa spotkania o brązowy medal w Lesznie. Sama też wręczała medale drużynie z Gorzowa, w której także zresztą grała.
- Marta jest na naszej liście ,,rezerwowych". Otwiera zresztą tę listę. Nie można wykluczyć, że u nas zagra. Wszystko zależy od tego jak się rozwinie sprawa kontraktów z dotychczasowymi naszymi zawodniczkami - dodaje Król.
Wiadomo też, że od nowego sezonu każdy zespół będzie musiał mieć w swoich szeregach dwie zawodniczki urodzone w 1985 roku. Jedną z nich miałaby być według niepotwierdzonych informacji Żaneta Durak z MUKS-u Poznań.
- Nie potwierdzam i nie zaprzeczam tej informacji - powiedział krótko na ten temat Zbigniew Król.
Koszykarki z Leszna dostały dwa tygodnie urlopów. Umówione są, pomimo tego, że większość z nich nie ma już ważnych kontraktów na okres roztrenowania. W połowie maja w komplecie powinny stawić się w Lesznie.
Z Krakowa powrócił też po kilku dniach pobytu trener Krysiewicz, który musi podjąć decyzję co do personaliów drużyny. Jedna opcja, bardziej prawdopodobna mówi o tym, by zespół zagrał w przyszłych rozgrywkach krajowym składem. Druga opcja, na pewno droższa, by grały w nim dwie Amerykanki. Wiemy, że na biurku w klubie leży już dość pokaźna liczba ofert z Polski i z zagranicy. W najbliższych dwóch tygodniach sprawa składu na przyszły sezon powinna być już bardziej wykrystalizowana, a trzeba działać szybko, bo nowy sezon ruszy prawdopodobnie już około 20 września.
Źródło-Panorama.media.pl
---------
Tak wiec odejscie Makowskiej do eŁKSy takze mozna schowac miedzy bajki









