Jak przeczytałam wypowiedź Zapolskiego że zawodniczki z Orenburga miały "dzień konia" w rzutach za trzy to ubawiłam sie i to wielce.
Czyżby Pan się dziwił że takie zawodniczki jak Christon, Owczarenko czy Veremeenko rzucają nam seryjnie za trzy? Bo ja w ogóle. Szczególnie jak sie broni strefą - masakra. Przed meczem przewidywałam że Christon rzuci nam 3 trójki i pomyliłam sie tylko o jedną. Jak ktoś widział już tą zawodniczkę to wie że rzucić kilka trójek dla niej to żaden problem jak tylko wchodzi, a wczoraj wchodziło.
I jeszcze za onet.pl:
- Wisła miała 10 minut przestoju, grała po prostu słabo, ale najważniejsze jest to, że koszykarki potrafiły się zmobilizować jeszcze przed przerwą i odrobiły straty. Widać było, że Chamique Holdsclaw nie jest w najwyższej formie, że przerwa w treningach zrobiła swoje, a kolano dalej jej dokucza. Zobaczymy jak rozwinie się dalej sytuacja, czy Chamique będzie potrzebowała operacji - powiedział prezes Wisły, były znakomity szkoleniowiec i krakowianek i reprezentacji Polski Ludwik Miętta-Mikołajewicz.
Najlepiej by było żeby Dupree zagrała już w Gdyni, ale z tego co jest wiadome przylatuje dopiero w grudniu. Szkoda
A co do tego czy Chamiq gwiazdorzy czy naprawdę ma problem z kolanami to można było sie przyjrzeć wczoraj jej grymasom bólu w czasie rozgrzewki lub jak schodziła na ławkę właściwie kulejąc.
Ale może i jest dobrą aktorką, ktoś może powiedzieć...