Co słychać w Polkowicach??

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Endrju » 09 listopada 2011, 17:39

Nie przypadkowo przeciez widziano pania Musine na ME w towarzystwie Wielmoznego CCC :)
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

robert39
Nowy na forum
Posty: 1
Rejestracja: 09 listopada 2011, 21:36

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: robert39 » 09 listopada 2011, 22:45

Nie wiem ile prawdy w tym co piszą o Trenerze Koziorowiczu , ale chylę czoła że tak postąpił ( szkoda tylko kilku zawodniczek , które przy nim mogły by zawojować Ligę polska i Euroligę ) gdzie jest Gmina Polkowice żeby dbać o dobro sportu w tym mieście , Koziorowicz wprowadził tą dziurę czyli Polkowice na salony Euroligi i w Europę ( a my co cofamy się górą kto !!!!!!!!) Panie Burmistrzu postaraj się i sprowadz Koziorowicza żeby pokazał gdzie nasze miejsce w Polskim Baskecie a nie tylko - Lakierki , białe koszulki , dziewczynki i wały !!!!, pokaż Pan że stac Pana na więcej i Promocje naszego miasta na salonach Europejskich , a nie pozbywamy się Najlepszego trenera z naszego miasta.
- po drugie , paszkwile zostawcie pewne sprawy z boku , ten co chce prowadzić sponsoring w Polkowicach to chyle czoła że ma ochote przekazywać pieniązki na dobre cele , ale niech zajmnie sie interesami a Basket zostawi trenerowi - proszę to przemyśleć .

- po trzecie , kibiców nie będziecie mieli wcale , póki się nie otworzycie dla nich i bo to od nich zależy 50 % wygranej - 50 % drużyna , a jak tak piszecie o tej jednej Pani !!!! , to może odsunąć ją na rok , może też zwolnienie L4 ( pociecha :) ) i niech Kozioł po prowadzi zespół to zobaczymy jak pójdzie , i ilu kibiców będzie na meczu :) ??????????????????????????????????


pozdrowionka - wierny kibic od kilku Lat CCC :):):):):):):):):):):)

Colin
Nowy na forum
Posty: 46
Rejestracja: 12 listopada 2011, 11:11

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Colin » 12 listopada 2011, 11:29

Tyle tylko, że prawda jest taka, iż obok Sharnee Zoll i Perovanović, to własnie Musina jest najbardziej wyróżniającą się zawodniczką w CCC.
A pisanie o tym, że to "mierna" czy "przeciętna" zawodniczka, to można pozostawić bez komentarza. Ciekaw jestem w takim razie co można napisać o innych niby to 'megagwiazdach' z Polkowic? Maltsi, Frazee, Petronyte?
Punkty, zbiórki, przechwyty, a nawet o dziwo bloki przemawiają na jej korzyść. Jedynie strat ma więcej, jednak można to zrozumieć z racji roli jaką odgrywa często na boisku.
Zaś tyle serca, zaangażowania i ambicji nie ma żadna inna zawodniczka w tym klubie.

Co się dzieje wokół boiska, to jedna sprawa, zaś co na boisku to druga i należy rozgraniczyć pojęcia. Pisanie natomiast wiele nieprzychylnych słów o czołowej zawodniczce nie tylko CCC ale także ligi, wywołuje u mnie tylko usmiech politowania.

Co do trenera? Żal, że jest go brak - niestety. Życze mu dużo zdrowia i jesli tylko będzie taka możliwośc niech jak najszybciej wraca na trenerską ławkę - najlepiej z powrotem do Polkowic :)

Awatar użytkownika
Jack Napier
Amator
Posty: 195
Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Jack Napier » 12 listopada 2011, 12:06

Zainteresowalem sie nieco tematem i zajrzalem na strone CCC zeby zobaczyc co to za zawodnicza ta cala Musina .... i musze powiedziec, ze jezeli ktos tam z kierownictwa klubu/grupy sponsorskiej sie w niej podkochuje to ja sie mu wcale nie dziwie :) Od dzis ma konkurencje. Kiedy wybory Miss Basket?

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: paulo2907 » 13 listopada 2011, 01:19

Colin pisze:Tyle tylko, że prawda jest taka, iż obok Sharnee Zoll i Perovanović, to własnie Musina jest najbardziej wyróżniającą się zawodniczką w CCC.
A pisanie o tym, że to "mierna" czy "przeciętna" zawodniczka, to można pozostawić bez komentarza. Ciekaw jestem w takim razie co można napisać o innych niby to 'megagwiazdach' z Polkowic? Maltsi, Frazee, Petronyte?
Punkty, zbiórki, przechwyty, a nawet o dziwo bloki przemawiają na jej korzyść. Jedynie strat ma więcej, jednak można to zrozumieć z racji roli jaką odgrywa często na boisku.
Zaś tyle serca, zaangażowania i ambicji nie ma żadna inna zawodniczka w tym klubie.

Co się dzieje wokół boiska, to jedna sprawa, zaś co na boisku to druga i należy rozgraniczyć pojęcia. Pisanie natomiast wiele nieprzychylnych słów o czołowej zawodniczce nie tylko CCC ale także ligi, wywołuje u mnie tylko usmiech politowania.

Co do trenera? Żal, że jest go brak - niestety. Życze mu dużo zdrowia i jesli tylko będzie taka możliwośc niech jak najszybciej wraca na trenerską ławkę - najlepiej z powrotem do Polkowic :)

No jasne, może i pani M. jest czołową zawodniczką również Euroligi - tam to już bryluje niesamowicie. :lol: Staty wszystkiego nie oddają, ale jak dotąd 25. miejsce w średniej punktów PLKK, a 35. pod względem evalu nie potwierdzają jakoby jej rola w lidze była tak znacząca, choć na pewno postęp w stosunku do poprzedniego sezonu jest dostrzegalny. Tu chodzi jednak o coś zupełnie innego - profesjonalizm i zasady, które są obce osobie mającej przemożny wpływ na finansowanie polkowickiej ekipy. Taki człowiek nie może wchodzić w kompetencje trenera, który - jak wiele wskazuje - zachorował jedynie dyplomatycznie i póki w Polkowicach jest tak patologiczny układ, jego szanse powrotu do tego klubu wydają się być równe zeru.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Colin
Nowy na forum
Posty: 46
Rejestracja: 12 listopada 2011, 11:11

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Colin » 13 listopada 2011, 09:11

W kilku statystykach pani M. - jak to raczyłeś ująć - jest chyba dla wielu "niestety" przodującą zawodniczką w swojej ekipie. To jest fakt i dla mnie - kibica - to jest ważne, a nie jakieś zakulisowe domysły.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: paulo2907 » 13 listopada 2011, 22:25

Tylko, że wykręcanie evalów około 20 w wysoko wygranych meczach z Odrą Brzeg czy Artego nie jest czymś nadzwyczajnym. Najważniejsze dla CCC są mecze w Eurolidze - to jest prawdziwy wyznacznik siły tego zespołu i oczywisty prestiż. No i tam Musina - delikatnie mówiąc - nie bryluje... W czterech meczach średnia 6,0 pkt, skuteczność z gry tylko 26%, w tym za 3 pkt 0/11. :shock: Jasne, że jako kibic masz prawo oklaskiwać kogo chcesz, niezależnie od "zakulisowych domysłów", tylko to nie zwalnia od perspektywicznego myślenia. Dla tego klubu daleko ważniejszy był bardzo dobry jak na polskie realia trener (Koziorowicz) niż przeciętna zawodniczka (Musina), którą na europejskim rynku można z powodzeniem zamienić na inną i do tego lepszą. Nie podważam umiejętności trenerskich Rusina, ale czy w strategicznych momentach sezonu będzie w stanie zdziałać tyle samo co jego dużo bardziej doświadczony poprzednik? Różnie z tym może być. Właśnie wtedy zespół może zapłacić cenę za osobiste słabości sponsora - no chyba, że tenże oprócz wielu talentów posiada także wybitne zdolności szkoleniowe. :P
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Colin
Nowy na forum
Posty: 46
Rejestracja: 12 listopada 2011, 11:11

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Colin » 14 listopada 2011, 15:56

Zacznijmy od tego czy to 'evale' są rzeczywistym wyznacznikiem umiejętności zawodniczki?
Mało tego, patrząc na te Twoje 'evale', to w pierwszej kolejności należałoby się chyba pozbyć Sharnee Zoll, zaś na przeciwnym biegunie ustawić strasznie słabą w ataku Petronyte!

Tak się składa, że jestem na każdym domowym (niestety - tylko domowym) meczu CCC zarówno w lidze jak i Eurolidze i mogę jasno napisać, że poza Zoll i Perovanović, to własnie Musina jest najwiekszym motorem napędowym polkowickiej ekipy. Oczywiście nie jest to klasa światowa, jednak po stokroć wolę taką zawodniczkę, która w każdym meczu wypruwa sobie żyły, niż lepiej wyszkoloną, ale mało ambitną.
W dodatku przytoczyłeś Euroligę, tak się składa, że cała ekipa gra w tej lidze słabo bez rozróżniania kogokolwiek. Nawet w zwycięskim meczu z Włoszkami wszystkie zawodniczki zagrały słabo poza oczywiście Zoll, która nam ten mecz - można to śmiało napisać - wygrała w pojedynkę. Mamy w składzie jedną - ponoć - megagwiazdę Maltsi! W zeszłym seoznie była inna Smith. Ja za takie megagwiazdy to serdecznie dziękuję.

Dlatego tez pisanie o jednej z trzech najlepszych zawodniczek CCC i o czołowej zawodniczce Ligi - "przeciętna" czy "mierna", jest totalnym nieporozumieniem. Zaś największą impertynencją wykazują się osoby, które piszą to na podstawie własnego widzimisie, a nie opierając się na aspekktach zarówno wizualnych jak i statystycznych.

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Kuba » 14 listopada 2011, 16:08

to może trzy grosze ode mnie...

Musinie, bądź co bądź, woli walki i charakterku odmówić nie sposób. ale również nie sposób przejść obojętnie nad jej postawą gdy "nie idzie". durne (bo już nawet nie głupie) akcje, klapki na oczy i jazzzzdaaa... beznadziejne straty i pomysły, na które wpadać nie wypada mając pare lat doświadczenia na parkietach. Fakt niezaprzeczalny - w zeszłym sezonie w półfinale pociągnęła nas do przodu, gdy innym dziewczynom nie szło. ale u niej to nie reguła, bo jeszcze częściej niż pozytywnie - jej 'wybryki' kończą się tragedią, bo ciągną całą drużynę na dno. Ktoś powie - nie boi się! ok, ale z głową. jest szalenie cienka granica między odwagą a szaleństwem. w Przypadku Very częściej (dla mnie przynajmniej) mamy do czynienia z tym drugim. w dodatku bezmyślne czasem faule... głowa mała. Jeżeli ma ambicje być czołową zawodniczką tej drużyny i całej ligi - nie powinna osłabiać swojej drużyny, a mecze z ilością fauli mniejszą niż 4 to już bardzo rzadkie wyjątki.

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Endrju » 14 listopada 2011, 20:58

To moze kilka slow odemnie :)
To ze byla/jest "afera" obyczajowa miedzy Musina a preziem jest wielce prawdopodobne (czeste widywanie wymienionych osob w wzajemnym towarzystwie (chociazby Euro, imprezy w Klubach czy itp), jednak czy to naprawde mialo wplyw na prowadzenie przez Koziorowicza zespolu (pewnie w jakims stopniu mialo) ale rownie dobrze mozna bylo napisac ze Krzyskowi (ze wzgledu na to ze Musina wielkiej tragedii nie grala) nieprzeszkadzalo... (Z Miłkiem ponoc byli wielkimi przyjaciółmi i watpie
zeby sie tak nagle poklucili)... i mysle ze to nie byl glowny powod rezygnacji trenera Koziorowicza z prowadzenia zespolu, a odpowiedz(powod dla ktorego zrezygnowa) do tej zagadki jest ta sama... jak odejscie w trakcie sezonu kilka lat temu z Lotosu Gdynia.

Mysle ze w "problemach zdrowotnych" jest troche prawdy.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: reaktywacja » 15 listopada 2011, 00:32

Endrju. To ja też dorzucę swoje trzy grosze. Wyobraź sobie sytuację, że prowadzisz zespół koszykarski, budujesz ciekawy skład, masz określone ambicje i naznaczone cele do realizacji. W czasie meczu któraś koszykarka gra słabo. Zdejmujesz ją i tłumaczysz jej co robi źle. Wpuszczasz ją z powrotem na boisku, ona powtarza te same błędy. Zdejmujesz ją ponownie i tłumaczysz, ale tym razem dajesz jej odpocząć kwartę. Potem wpuszczasz ponownie i znowu to samo. Zdejmujesz więc ją do końca meczu. Następnego dnia lądujesz na dywaniku u prezesa, bo koszykarka poskarżyła się na Ciebie swojemu "przyjacielowi". Zostajesz zbesztany jak uczniak z sugestią, że dobro drużyny jest bardzo ważne, ale ta zawodniczka ma dużo grać, bo ma się rozwijać, a Ty jej to uniemożliwiasz deprymując ją i zdejmując w ważnych momentach meczu. Nie dostajesz wyboru. Musisz bez względu na dyspozycję stawiać na tą zawodniczkę, z określonych i wszystkim wiadomych przyczyn noszonej w klubie na rękach. Albo godzisz się na to i wkalkulowujesz kilkadziesiąt minut ulubienicy szefa bez względu na konsekwencje boiskowe (za które oczywiście jesteś rozliczany bez względu na jej dyspozycję), albo stawiasz sprawę na ostrzu noża. Przy okazji nie masz żelaznego zdrowia i wiesz, że warto byłoby je podreperować, co od dawna sugerują ci lekarze. Władze klubu dają jednoznaczny komunikat - bardzo Cię szanujemy i lubimy trenerze, ale zawodniczka będzie grać.

To fikcyjna fabuła, ale właśnie tak widzę ten dylemat. I bardzo szanuję wybór trenera Koziorowicza.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

Awatar użytkownika
sebzinho
Młodzik
Posty: 898
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:34
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: sebzinho » 15 listopada 2011, 12:35

Colin pisze:czołowej zawodniczce nie tylko CCC ale także ligi, wywołuje u mnie tylko usmiech politowania.

Ty z tym tak na poważnie ? :shock:

Colin pisze:Zaś tyle serca, zaangażowania i ambicji nie ma żadna inna zawodniczka w tym klubie.

Masz rację, ale jak już zostało wspomniane, nie zawszę zaangażowanie i ambicja decyduję o poziomie danej zawodniczki, lecz często rozsądek na boisku, czego Lerce na pewno brakuje ;) Częste branie piłki pod pachę i wjazd pod kosz, to główna cecha Musiny, ale co z tego jak na takich akcji 10 wchodzi 2-3 ;) gdzie często jak już się rozpędzi można wycofać na obwód do nie pilnowanej koleżanki, ale nie w jej przypadku, ona tylko jak ktoś pisał klapki na oczy i pod kosz. tosz to uparte jak osioł ;))) na pewno nie jeden zespół by chciał kogoś z tak dużymi ambicjami i zadziornością boiskową jak Musina, nie wątpię, ale twierdzenie, że przez te cechy staje się czołową zawodniczką ligi jest nie na miejscu.
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 15 listopada 2011, 14:14

Stojąc zupełnie z boku - uważam że pani Musiny jest zwyczajnie za dużo ...wszędzie. Ona nie ma umiejętności takich by grać aż tyle minut . Przed sezonem uważałem że będzie ona 10,12 zawodniczką do rotacji - a tu wyszło że jest jedną z czołowych - niemal robi za gwiazdę... 8)

Ale nic nie możecie poradzić na to że Musina wpadła w oko komuś na górze i ta góra nakazała trenerowi stawiać na nią - bez względu na to czy gra dobrze czy źle - ma grać i tyle :lol: :lol: :lol: :lol:

Póki co wyniki zespołu raczej są takie jakie miały być - czyli zwycięstwa w lidze i coraz lepsza gra w Ojro....

Koziorowicz jednak zachował się z klasą.. Ciekawe czy wróci. Wydaje mi się , że chyba już nie.

Colin
Nowy na forum
Posty: 46
Rejestracja: 12 listopada 2011, 11:11

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Colin » 15 listopada 2011, 16:21

Sebzinho:

Gadanie gadaniem ale wychodzi jasno, że Musina jest:
- najlepszym strzelcem polkowickiej ekipy w lidze;
- druga zbierającą w ekipie po Petronyte, która jest prawie dwa razy wyższa ;) ;
- drugą pod względem strat (po Zoll, a chyba o Sharnee złego zdania nie mozna napisać?), ale z racji jej roli na boisku nie można tego uniknąć;
- drugą przechwytującą;

Do mnie to bardziej przemawia, niż jakies kibicowskie antypatie.
Napisze zatem po raz wtóry, iż pisanie o tej zawodniczce jako o miernej koszykarce jest żałosne.

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Polkowicach??

Postautor: Kuba » 15 listopada 2011, 17:18

ale z drugiej strony, przytocz coś więcej... np:

więcej od niej prób "za dwa" ma tylko Frazee. a skutecznością Vera plasuje się na zaszczytnym 9. miejscu w drużynie... jak na "czołową zawodniczkę drużyny i ligi" wynik co najmniej zawstydzający...

fakt jest faktem, że kiedy gra dobrze - minuty bezsprzecznie się należą. jednak wielokrotnie kra kichę i padakę. dużo za dużo takich przypadków. średnia jej minut powinna wynosić, obiektywnie, ok 15 minut. a nie jak w tej chwili - 25...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 94 gości