Energa chce przejść Dynamo Kijów. W czwartek pierwszy mecz(jp)
Koszykarki Energi Toruń mają już za sobą historyczny awans do fazy pucharowej FIBA. Na tym jednak apetyty "Katarzynek" się nie kończą. - Jesteśmy w stanie zajść znacznie dalej - uważa trener Elmedin Omanić.
W tej parze trudno wskazać faworyta. Teoretycznie jest nim Dynamo Kijów, które wygrało wszystkie mecze w swojej grupie, ale przeciwników Ukrainki miały słabszych od Energi. W pokonanym polu zostawiły inny ukraiński zespół Dnipro Dniepropietrowsk oraz Zeljeznicar Sarajewo.
- Okazało się, że nasza wysoka porażka w Saragossie wyszła nam na dobre. Gdybyśmy przegrali wtedy niżej, moglibyśmy teraz trafic choćby na Dynamo Kursk, które jest praktycznie nie do przejścia - przyznaje trener "Katarzynek Elmedin Omanić.
Dynamo z nowś środkową?
Bośniak przygotowania do pierwszego meczu rozpoczął w poniedziałek. Wcześniej jednak dokładnie rozpracował grę zespołu z Kijowa. Bardzo pomocne okazały się nagrania meczów Dynama z Zeljeznicarem. Omanić przerwę świąteczną spędził właśnie w rodzinnym Sarajewie, gdzie czekały już na niego bogate materiały na temat Ukrainek.
Jakie są jego spostrzeżenia? - To dobry zespół. W Sarajewie Dynamo przegrywało różnicą 16 punktów, ale w drugiej połowie odrobiło wszystkie straty, to najlepiej świadczy o możliwościach tej drużyny. To jednak przeciwnik do ogrania. Myślę, że we własnej hali spokojnie sobie poradzimy. Problem w tym, żeby wypracować sobie taką zaliczkę, aby spokojnie pojechać na rewanż - podkreśla Omanić.
Ukrainki są na razie bezkonkurencyje w swojej rodzimej lidze, w której wygrały wszystkie mecze. W dzisiejszym spotkaniu Energa swojej przewagi powinna poszukać przede wszystkim pod koszem. Dynamo nie w składzie klasycznego centra, najlepiej zbierającą koszykarką jest skrzydłowa Joei Clyburn, która zresztą przed rokiem grała w Odrze Brzeg. Charity Egenti powinna sobie z nią jednak poradzić. Środkowa Energi jeszcze niedawno zresztą grała w lidze ukraińskiej i wtedy średnio notowała ponad 12 zbiórek w meczu.
Układ sił pod koszem może zmienić jedynie Tamara Ransburg, która dołączyła do Dynama kilka dni temu. Środkowa z USA (194 cm) w poprzednim sezonie grała w lidze izraelskiej (śr. 19 pkt i 13 zb), a pierwszym występ na Ukrainie zakończyła z doskonałym dorobkiem 24 pkt i 14 zbiórek.
Obrona przede wszystkim
Problem w tym, że w Pucharze FIBA mogą grać maksymalnie dwie amerykanki w każdym zespole. Tymczasem w Dynamie oprócz Clyburn groźne są także jej rzucająca rodaczka Davineia Payne (10,8 pkt oraz 5 zbiórek w Pucharze FIBA, ale aż 19,3 pkt w lidze ukraińskiej) oraz bardzo utalentowana i zaledwie 20-letnia skrzydłowa Taisiia Bovykina (11,3 pkt oraz 5,3 zbiórek).
- Dynamo swoją siłę opiera na rzucających, ma bardzo dobry obwód. Dlatego zwłaszcza w tej strefie nasza obrona musi funkcjonować bez zarzutu przez cały mecz - podkreśla Omanić.
Energa nie zagra w czwartek w optymalnym składzie. Do Torunia nie wróciła bowiem po świętach Ewelina Gala. Reprezentantka Polski do lat 20 ma dość współpracy z trenerem Omaniciem, któremu zarzuca pobicie podczas meczu ligowego w Pruszkowie. Na razie sytuacja jest patowa, bo na rozwiązanie umowy nie zgadza się toruński klub.
Początek meczu o godz. 18.30 w hali przy ul. Grunwaldzkiej. Karnety nie obowiązują, bilety w cenie 8 i 15 zł.
www.pomorska.pl