Co słychać w Polkowicach??
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Polkowicach??
obstawiam, że jeśli już to symbolicznie Lavender. Biby bym się chyba nie spodziewał.
-
piotrek2100
- Amator
- Posty: 101
- Rejestracja: 18 maja 2009, 13:14
- Lokalizacja: Polkowice
Re: Co słychać w Polkowicach??
Niesamowite jest to jak nasz zajebisty "trener" niszczy zawodniczki i cały nasz "wspaniały" klub... dziwi mnie to co się wyprawia w tym klubie - wiadomo Musina jest niestety nietykalna (wszyscy wiedzą dlaczego) ale z jakiej racji nie gra Gajda??!! Ma niesamowite rzuty za 3pkt z odległości 7 - 8 metrów, a siedzi cały czas na ławie... rozumiem, że Zoll jest (chyba) niezastąpiona ale czy Gajda nie może grać na pozycji 2 jak za czasów trenera Koziorowicza??!! Jeżeli ciamajdzie Musinie nic nie idzie od pierwszych minut to może warto Panie trenerze wpuścić Gajde, a nie trzymać Musine na parkiecie... to jest typowe niszczenie zawodniczek w naszym klubie!!!!!!!!! Nie wspomne meczu z ŁKS-em, gdzie prowadzimy tak duża różnicą, a Gajda nadal na ławie i młode zawodniczki, Dobrowolska, Dziwińska to samo... Można podsumować to jednym zdaniem... "W tym klubie układ goni układ"!!!!!!
Re: Co słychać w Polkowicach??
piotrek2100 pisze:Niesamowite jest to jak nasz zajebisty "trener" niszczy zawodniczki i cały nasz "wspaniały" klub... dziwi mnie to co się wyprawia w tym klubie - wiadomo Musina jest niestety nietykalna (wszyscy wiedzą dlaczego) ale z jakiej racji nie gra Gajda??!! Ma niesamowite rzuty za 3pkt z odległości 7 - 8 metrów, a siedzi cały czas na ławie... rozumiem, że Zoll jest (chyba) niezastąpiona ale czy Gajda nie może grać na pozycji 2 jak za czasów trenera Koziorowicza??!! Jeżeli ciamajdzie Musinie nic nie idzie od pierwszych minut to może warto Panie trenerze wpuścić Gajde, a nie trzymać Musine na parkiecie... to jest typowe niszczenie zawodniczek w naszym klubie!!!!!!!!! Nie wspomne meczu z ŁKS-em, gdzie prowadzimy tak duża różnicą, a Gajda nadal na ławie i młode zawodniczki, Dobrowolska, Dziwińska to samo...
to już nawet nie chodzi o to żeby Gajda grała na obwodzie(choć oczywiście może), te pozycje są obsadzone dosyć mocno, sęk w tym, że Zoll mogłaby troszkę odpocząć, odsapnąć, ale nasz bakero tego chyba nie widzi.
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Re: Co słychać w Polkowicach??
Agata weszła w półfinale z Wisłą i po minucie leżała kilka dłuższych chwil bez ruchu na parkiecie po zderzeniu z jedną z Wiślaczek. Gdyby nie to, pewnie kilka minut miałaby na pokazanie, na co ją stać. a że stać na wiele - wiemy wszyscy.
inna sprawa, że już we wcześniejszych meczach jej gra była wskazana. Czemu tak nie było? trudno wyczuć, ale mam nadzieję, że w Krakowie nie stało się jej nic poważnego i zaczniemy widywać ją częściej na parkiecie. Nawet na 'dwójce'...
inna sprawa, że już we wcześniejszych meczach jej gra była wskazana. Czemu tak nie było? trudno wyczuć, ale mam nadzieję, że w Krakowie nie stało się jej nic poważnego i zaczniemy widywać ją częściej na parkiecie. Nawet na 'dwójce'...
Re: Co słychać w Polkowicach??
moim zdaniem Arkadiusz Rusin nie nadaje sie na I trenera.
Mam wrażenie ze brak zmian wynika z wiecznej obawy o wynik - po co dać grać ławce skoro z Łodzi mozna wyjechać z większa iloscią punktów.
poza tym moim zdaniem nie ma zbytniego pomysłu na grę dziewczyn. eksploatuje te z najwiekszym doświadczeniem bo one wiedzą co robić i nie potrzebuja wskazówek trenera.
co do Gajdy - szkoda dziewczyny. obawiam sie jednak i biorac pod uwagę co wyzej napisałem - im wazniejsze beda mecze tym mniejsza szansa ze wiecej zagra
Mam wrażenie ze brak zmian wynika z wiecznej obawy o wynik - po co dać grać ławce skoro z Łodzi mozna wyjechać z większa iloscią punktów.
poza tym moim zdaniem nie ma zbytniego pomysłu na grę dziewczyn. eksploatuje te z najwiekszym doświadczeniem bo one wiedzą co robić i nie potrzebuja wskazówek trenera.
co do Gajdy - szkoda dziewczyny. obawiam sie jednak i biorac pod uwagę co wyzej napisałem - im wazniejsze beda mecze tym mniejsza szansa ze wiecej zagra
-
A.R.C.H.I. ball
- Młodzik
- Posty: 853
- Rejestracja: 29 lipca 2010, 10:45
Re: Co słychać w Polkowicach??
Rozgrywki sezonu zasadniczego powoli dobiegają końca. Jutro podopieczne trenera Arkadiusza Rusina zmierzą się we własnej hali z Energą Toruń. To ten zespół pokonał po raz pierwszy w obecnym sezonie „pomarańczowe”. Nic dziwnego, że polkowiczanki chcą wziąć rewanż.
Pod koniec listopada ubiegłego roku nasze dziewczyny jechały do grodu Kopernika po dziesiątą wygraną w ekstraklasie. Niestety przyszło im po raz pierwszy przełknąć gorycz porażki. Tamten mecz był niezwykle emocjonujący i trzymający w napięciu niemal do ostatniej syreny. Decydujące znaczenie miała bardzo duża ilość strat polkowiczanek, które zanotowały ich aż 23, przy zaledwie 10 torunianek. Poza tym nasz zespół nie potrafił zatrzymać pod koszem doskonale czującej się w tej strefie środkowej z Serbii Jeleny Maksimović oraz Amerykanki Jazmine Sepulvedy. Pierwsza rzuciła 24 punkty, natomiast na koncie drugiej zapisano 21 „oczek”. W naszej drużynie na słowa największego uznania zasłużyła Greczynka Evanthia Maltsi, która aż pięciokrotnie trafiła zza linii 6,75 m, a w całym meczu zdobyła 20 punktów.
Enrga zajmuje obecnie w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy czwarte miejsce. Podopieczne trenera Elmedina Omanica mają na swoim koncie 15 zwycięstw oraz siedem porażek. W ostatni weekend zarówno torunianki, jak i nasz zespół rywalizowały w turnieju finałowym ViaSMS.pl Cup. Obydwie drużyny musiały uznać wyższość swoich rywalek. Polkowiczanki przegrały z Wisłą Can Pack Kraków 63:70, a Energę pokonał Lotos 94:85.
Energa jest drużyną o dużym potencjale. Gra torunianek opiera się na solidnej defensywie, z której znany jest trener Omanic, a także dobrej grze pod koszem Maksimović oraz skuteczności rzutowej Sepulvedy, Julie Page i Leah Metcalf. Spory potencjał zespołu z Torunia zwiastuje trudną przeprawę naszych dziewczyn. Z kolei fakt, że w pierwszym pojedynku pomiędzy jutrzejszymi rywalami górą była Energa sprawia, że podopieczne trenera Arkadiusza Rusina zrobią wszystko, aby wziąć rewanż. To zaś zwiastuje nie lada emocje w hali sportowej przy ulicy Dąbrowskiego. Z pewnością warto przyjść na ten mecz i zobaczyć, jak nasze dziewczyny walczą o 20 zwycięstwo w obecnym sezonie Ford Germaz Ekstraklasy. Mecz rozpocznie się godzinie 17.45. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi TVP Sport.
http://basket.cccsport.pl/news,557,Czekamy-na-Energę.html
Pod koniec listopada ubiegłego roku nasze dziewczyny jechały do grodu Kopernika po dziesiątą wygraną w ekstraklasie. Niestety przyszło im po raz pierwszy przełknąć gorycz porażki. Tamten mecz był niezwykle emocjonujący i trzymający w napięciu niemal do ostatniej syreny. Decydujące znaczenie miała bardzo duża ilość strat polkowiczanek, które zanotowały ich aż 23, przy zaledwie 10 torunianek. Poza tym nasz zespół nie potrafił zatrzymać pod koszem doskonale czującej się w tej strefie środkowej z Serbii Jeleny Maksimović oraz Amerykanki Jazmine Sepulvedy. Pierwsza rzuciła 24 punkty, natomiast na koncie drugiej zapisano 21 „oczek”. W naszej drużynie na słowa największego uznania zasłużyła Greczynka Evanthia Maltsi, która aż pięciokrotnie trafiła zza linii 6,75 m, a w całym meczu zdobyła 20 punktów.
Enrga zajmuje obecnie w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy czwarte miejsce. Podopieczne trenera Elmedina Omanica mają na swoim koncie 15 zwycięstw oraz siedem porażek. W ostatni weekend zarówno torunianki, jak i nasz zespół rywalizowały w turnieju finałowym ViaSMS.pl Cup. Obydwie drużyny musiały uznać wyższość swoich rywalek. Polkowiczanki przegrały z Wisłą Can Pack Kraków 63:70, a Energę pokonał Lotos 94:85.
Energa jest drużyną o dużym potencjale. Gra torunianek opiera się na solidnej defensywie, z której znany jest trener Omanic, a także dobrej grze pod koszem Maksimović oraz skuteczności rzutowej Sepulvedy, Julie Page i Leah Metcalf. Spory potencjał zespołu z Torunia zwiastuje trudną przeprawę naszych dziewczyn. Z kolei fakt, że w pierwszym pojedynku pomiędzy jutrzejszymi rywalami górą była Energa sprawia, że podopieczne trenera Arkadiusza Rusina zrobią wszystko, aby wziąć rewanż. To zaś zwiastuje nie lada emocje w hali sportowej przy ulicy Dąbrowskiego. Z pewnością warto przyjść na ten mecz i zobaczyć, jak nasze dziewczyny walczą o 20 zwycięstwo w obecnym sezonie Ford Germaz Ekstraklasy. Mecz rozpocznie się godzinie 17.45. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi TVP Sport.
http://basket.cccsport.pl/news,557,Czekamy-na-Energę.html
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Polkowicach??
Chyba powinno być - na solidnym OFENSIE - bo defensywa to jest delikatnie mówiąc słaba - w tym sezonie - w Enerdze.
Z kolei CCC ma chyba najlepszą obronę w lidze - przynajmniej statystycznie tak to wygląda.
Z kolei CCC ma chyba najlepszą obronę w lidze - przynajmniej statystycznie tak to wygląda.
Re: Co słychać w Polkowicach??
Co do Gajdy.
Zawodniczka ma rzeczywiście niezły rzut za 3 - o dziwo - dużo lepszy niż z bardzo łatwych pozycji pod koszem. Jednak mnie strasznie mierzi jej tragiczna (a własciwie całkowity brak) gra w defensywie. Straty, brak ruchu i brak porządnego krycia rywalek aż nadto rzuca się w oczy. Dużo bardziej pod tym względem podoba mi sie gra Dziwińskiej i ja własnie Olę chciałbym widziec jako naturalną zmienniczkę dla Zoll lub grającej obok Amerykanki kosztem (tak, tak oczy was nie mylą) Musiny.
Co do Rusina.
Na samym początku jego przygody jako pierwszego trenera w CCC pisałem/mówiłem iż ten trener absolutnie nie nadaje się na te stanowisko! Brak reakcji na wydarzenia boiskowe mnie już nawet nie denerwował lecz po prostu bawił. Trochę się już nauczył kiedy należy brać czasy (a może to raczej Szewczyk?) jednak jak tu tak ładnie i obszernie opisujemy nie potrafi robić zmian, a jak je już czyni, to są to co najmniej zmiany dziwne. Przegrane mecze w Toruniu, z Lotosem czy o zgrozo w Bydgoszczy, to nie są przegrane tylko naszych dziewczyn, a przede wszystkim trenera. Nie chce opisywać w szczegółach jakie wnioski wyciągnąłem odnośnie tych porażek, ale stwierdzam (to moje subiektywne odczucie), iż to wynik nieodpowiedniego prowadzenia ekipy.
Zawodniczka ma rzeczywiście niezły rzut za 3 - o dziwo - dużo lepszy niż z bardzo łatwych pozycji pod koszem. Jednak mnie strasznie mierzi jej tragiczna (a własciwie całkowity brak) gra w defensywie. Straty, brak ruchu i brak porządnego krycia rywalek aż nadto rzuca się w oczy. Dużo bardziej pod tym względem podoba mi sie gra Dziwińskiej i ja własnie Olę chciałbym widziec jako naturalną zmienniczkę dla Zoll lub grającej obok Amerykanki kosztem (tak, tak oczy was nie mylą) Musiny.
Co do Rusina.
Na samym początku jego przygody jako pierwszego trenera w CCC pisałem/mówiłem iż ten trener absolutnie nie nadaje się na te stanowisko! Brak reakcji na wydarzenia boiskowe mnie już nawet nie denerwował lecz po prostu bawił. Trochę się już nauczył kiedy należy brać czasy (a może to raczej Szewczyk?) jednak jak tu tak ładnie i obszernie opisujemy nie potrafi robić zmian, a jak je już czyni, to są to co najmniej zmiany dziwne. Przegrane mecze w Toruniu, z Lotosem czy o zgrozo w Bydgoszczy, to nie są przegrane tylko naszych dziewczyn, a przede wszystkim trenera. Nie chce opisywać w szczegółach jakie wnioski wyciągnąłem odnośnie tych porażek, ale stwierdzam (to moje subiektywne odczucie), iż to wynik nieodpowiedniego prowadzenia ekipy.
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Polkowicach??
Co do Gajdy - no przecież dziewczyna gra już kilkanaście lat kosza i chyba wszyscy znamy jej mocne i słabe strony.
Bardzo dobry rzut z 8,9 metrów ale też ,, gorąca głowa '' / szybko się zagotowuje. To są jej cechy - i to znane od lat. Więc dziwię się że niektórzy wciąż tu na nią narzekają.
Poza tym - do Polkowic została sprowadzona po to - by była zmienniczką dla ZOLL - a w kontekście gry na dwóch frontach - Eurolidze i Lidze - trzeba dysponować szerszym składem.
Dlatego dziwię się , że Gajda gra tak mało , a Zoll często po 35 minut - a teraz CCC odpadło z Ojro i Zoll nie będzie grać mniej a więcej... No ale sama zawodniczka chyba liczyła się z tym
Jest taki film ,, Pieniądze to nie wszystko '' . I to też troche do Agaty pasuje - została skuszona przez Polkowice większą kasą no to teraz ma.
Inna sprawa , że nie bardzo mogła wybierać / lub wcale . Bo każdy czołowy polski klub już miał obsadzoną polską ,,jedynkę '' (Wisła-Pawlak , Gorzów-Dźwigalska , Energa-Idczak , Lider-Perlińska,Pietrzak) więc dla Agaty jedyną opcją był Orzeł.
To tyle odnośnie tej sympatycznej zawodniczki
Bardzo dobry rzut z 8,9 metrów ale też ,, gorąca głowa '' / szybko się zagotowuje. To są jej cechy - i to znane od lat. Więc dziwię się że niektórzy wciąż tu na nią narzekają.
Poza tym - do Polkowic została sprowadzona po to - by była zmienniczką dla ZOLL - a w kontekście gry na dwóch frontach - Eurolidze i Lidze - trzeba dysponować szerszym składem.
Dlatego dziwię się , że Gajda gra tak mało , a Zoll często po 35 minut - a teraz CCC odpadło z Ojro i Zoll nie będzie grać mniej a więcej... No ale sama zawodniczka chyba liczyła się z tym
Inna sprawa , że nie bardzo mogła wybierać / lub wcale . Bo każdy czołowy polski klub już miał obsadzoną polską ,,jedynkę '' (Wisła-Pawlak , Gorzów-Dźwigalska , Energa-Idczak , Lider-Perlińska,Pietrzak) więc dla Agaty jedyną opcją był Orzeł.
To tyle odnośnie tej sympatycznej zawodniczki
-
A.R.C.H.I. ball
- Młodzik
- Posty: 853
- Rejestracja: 29 lipca 2010, 10:45
Re: Co słychać w Polkowicach??
Dla mnie to ona nawet nie umie biegać (chodzi mi o to, że tak jakby ciągle podskakuje - bardziej mi chodzi o jej grę w ofensywie bo ona nie umie za bardzo dobrze bronić). Dziwnie rozgrywa i nie umie zbyt szybko piłki wyprowadzić z własnej połowy, dlatego nie dziwie się, że Dziwińska dostaje szanse, bo ona jescze się może czegoś nauczyć. Po za tym Gajda jest zbyt anemiczna i nawet Musinkę "gwiazdę number łan" widział jako rozgrywającą.
Re: Co słychać w Polkowicach??
o Gajdzie powiedzieć można bardzo wiele, ale na pewno nie to, że jest anemiczna i nie potrafi wyprowadzić szybko piłki.
a dzień, w którym VM będzie rozgrywała kosztem Agaty będzie początkiem końca tego zespołu...
-
piotrek2100
- Amator
- Posty: 101
- Rejestracja: 18 maja 2009, 13:14
- Lokalizacja: Polkowice
Re: Co słychać w Polkowicach??
Kuba ma racje co do Musiny... poza tym ludzie ogarnijcie się, wszyscy wiedza na około czemu ona tyle gra i kto macza w tym palce i przez to wlasnie rownież trener Koziorowicz odszedl a nie ze przez wzgledy zdrowotne... jeśli kiedys się stanie tak, że Musina znajdzie sie na "1" to woła to o pomste do nieba!!!!!!!!!!!!!
-
A.R.C.H.I. ball
- Młodzik
- Posty: 853
- Rejestracja: 29 lipca 2010, 10:45
Re: Co słychać w Polkowicach??
Kuba pisze:o Gajdzie powiedzieć można bardzo wiele, ale na pewno nie to, że jest anemiczna i nie potrafi wyprowadzić szybko piłki.a dzień, w którym VM będzie rozgrywała kosztem Agaty będzie początkiem końca tego zespołu...
No może trochę przesadziłem ale odkąd ona pojawiła się w Polkowicach (mowa tu o wcześniejszych sezonach jeszcze kiedy miała na nazwisko Nowacka ) nie podobał mi się jej styl gry i zachowanie. Po prostu nie będę już dalej tego komentować!!
W nowym sezonie kiedy zostałaby Zoll na zmienniczkę widziłabym np. Weronikę Idczak, a nawet Ankę Pietrzak mimo, że spaliła się dziewczyna w tym Pruszkowie.
Re: Co słychać w Polkowicach??
Fakt szkoda Ani, tym bardziej, że to jedna z kadrowiczek.
Re: Co słychać w Polkowicach??
A.R.C.H.I. ball pisze:o Gajdzie powiedzieć można bardzo wiele, ale na pewno nie to, że jest anemiczna i nie potrafi wyprowadzić szybko piłki.a dzień, w którym VM będzie rozgrywała kosztem Agaty będzie początkiem końca tego zespołu...
[/quote]
No z tym wyprowadzaniem piłki to bywało różnie - spójrzmy na ME na Łotwie - tam odstawiła makabryczną padakę z Pawlak -niejednokrotnie mając problem z wyprowadzeniem piłki z własnej powody. Widzę, że wiele osób już o tych tragicznych występach zapomniało.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 102 gości
