Koziorowicz opuszcza Gdynię
Trener Krzysztof Koziorowicz odchodzi z Lotosu PKO BP. Z jego nazwiskiem związane były największe sukcesy gdyńskiej drużyny koszykarek. Dwa razy zdobył z nimi wicemistrzostwo Euroligi (2002 i 2004), wywalczył drugie miejsce w turnieju Klubowego Pucharu Świata (2004) oraz cztery tytuły mistrza Polski. Ostatnio pełnił w klubie obowiązki dyrektora sportowego.
- Odejścia Koziorowicza nie należy wiązać bezpośrednio z wynikiem sportowym drużyny - powiedział nam Marcin Kicior, dyrektor techniczny gdyńskiego klubu. - Skończył mu się kontrakt, który raczej nie będzie przedłużony, ponieważ Koziorowicz zamierza powrócić do pracy trenerskiej. Z tego co wiem, otrzymał propozycję prowadzenia drużyny CCC Polkowice - dodał, zastrzegając, że nie wie, czy trener z niej skorzysta.
Potwierdzić tej informacji u samego Koziorowicza wczoraj nie mogliśmy, gdyż trener wyjechał z kadrą narodową do Chin. Wraz z nim poleciały trzy koszykarki Lotosu PKO BP Magdalena Leciejewska, Marta Jujka i Paulina Pawlak. W prowadzeniu drużyny narodowej trenerowi Koziorowiczowi pomaga Andrzej Nowakowski. Szefem ekipy jest prezes Basketball Investments SSA Mieczysław Krawczyk, który niedawno został także wiceprezesem PZKosz. Do jego nowych obowiązków należy nadzór nad prawidłowym przebiegiem przygotowań kobiecej reprezentacji do mistrzostw Europy 2009 oraz 2011, których organizatorem będzie Trójmiasto.
Przypomnijmy, że w eliminacjach tej pierwszej imprezy Polska trafiła do grupy B wraz z Włochami, Turcją, Finlandią oraz Bośnią i Hercegowiną. Awans wywalczą drużyny z dwóch pierwszych miejsc w grupie. Trzecia będzie miała jeszcze szansę w turnieju barażowym. Wyjazd do Chin jest pierwszym etapem przygotowań do gier eliminacyjnych. Polki w ciągu najbliższych dwóch tygodni rozegrają trzy spotkania z przygotowującą się do igrzysk olimpijskich w Pekinie reprezentacją tego kraju. Chinki zrobiły ostatnio duże postępy. Niedawno wygrały nawet z reprezentacją USA 84:81.
Tymczasem w gdyńskim klubie trwają poszukiwania trenera, który zastąpi dotychczasowego szkoleniowca Romana Skrzecza.
- Staramy się o trenera z doświadczeniem międzynarodowym, który ma dobre rozeznanie na rynku zawodniczek zagranicznych. Nie zdecydowaliśmy jeszcze, czy będzie to Polak czy ktoś z zagranicy. Wyboru dokonamy w połowie czerwca - wyjaśnia Kicior.
Z zagranicznych szkoleniowców wymogom tym odpowiada były szkoleniowiec Wisły Kraków Elmedin Omanić, który otrzymał ofertę pracy w Toruniu. Realia polskiej i europejskiej koszykówki na poziomie Euroligi dobrze zna też Litwin Algirdas Paulauskas, który ostatnio pracował w TEO Wilno. Z polskich szkoleniowców brani pod uwagę mogą być: Arkadiusz Koniecki, Andrzej Nowakowski i Tomasz Herkt.
www.naszemiasto.pl
-------------------------------
powiało grozą, zwłaszcza przy 3 nazwiskach